ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Długa Ziemia (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Ocena:
    5.3/6  Opinie: 3
    Stron:
    368
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    25,60 zł 23%
    19,71 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Nieskończona ilość alternatywnych światów. Wystarczy proste urządzenie zasilane ziemniakiem.

    Długa Ziemia to powieść science fiction opierająca się na koncepcji światów równoległych, których istnienie w teorii wynika z fizyki kwantowej. Autorzy Terry Pratchet i Stephen Baxter stworzyli świat, który przypomina osiemnastowieczny Dziki Zachód. Pojawiają się samotni wędrowcy podróżujący po planecie w poszukiwaniu przygód, pionierów, którzy całymi rodzinami wyruszają w nieznane i tworzą nowe osady i niezależne rządy. W pewnym sensie jest to powieść o podboju kosmosu. Akcja w większości toczy się w roku 2030. Piętnaście lat wcześniej pewien naukowiec umieścił w sieci plany niezwykłego urządzenia z pojedynczym przełącznikiem, które nazwał Krokerem. Przesunięcie owego przełącznika powodowało nudności i zawroty głowy, ale także przenosiło do świata równoległego. I tak wszystko się zaczęło. Ten wynalazek na zawsze zmienił sposób w jaki ludzkość patrzy na świat.  Opowieść przenosi czytelników na krańce Ziemi i o wiele dalej. Wystarczy jeden krok...

    (…) Ławeczka ustawiona obok nowoczesnego z wyglądu automatu z napojami okazała się niezwykle wręcz wygodna. Joshua Valienté nie był ostatnio przyzwyczajony do delikatności. Nie był przyzwyczajony do tego uczucia miękkości, jakie wiązało się z przebywaniem wewnątrz budynku, gdzie meble i wykładziny narzucają światu pewien spokój. Obok tej luksusowej ławeczki leżał stos błyszczących magazynów, ale Joshua nie był też przyzwyczajony do takiego lśniącego papieru. Książki? Książki to co innego. Lubił książki, zwłaszcza te tanie, w miękkich okładkach – lekkie i łatwe do noszenia, a jeśli człowiek nie zamierzał czytać ich ponownie, to cóż, zawsze dało się wykorzystać rozsądnie cienki i miękki papier. Normalnie, kiedy nie miał nic do roboty, słuchał Ciszy. Tutaj była bardzo słaba, niemal zagłuszana odgłosami zwykłego świata. Czy ludzie w tym eleganckim budynku pojmowali, jak bardzo jest hałaśliwy? Warkot klimatyzatorów i wentylatorów w komputerach, szmer wielu głosów, słyszalnych, ale nie do odszyfrowania, stłumione dźwięki telefonów, a po nich głosy ludzi tłumaczących, że tak naprawdę ich tam nie ma, ale chcieliby, żeby zostawić wiadomość po sygnale, po czym nieodmiennie dźwięczał sygnał… To był budynek Instytutu transEarth, gałęzi Korporacji Blacka. Nad anonimowym biurowcem, całym z płyt gipsowych i chromu, dominowało ogromne logo – koń szachowy (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności