Blade runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach? (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Philip K. Dick
    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    272
    Czas nagrania:
    6 godz. 43 min.
    Czyta:
    zespół aktorów
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Ebook

    34,90 zł 20%
    27,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    49,90 zł

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Test na współczucie

    Jest rok 2021, a Ziemia to postapokaliptyczny świat po ostatniej wojnie światowej. Kondycja ludzkości nie jest najlepsza, radioaktywny pył wywołuje choroby, niszcząc w szczególności szare komórki. Ludzkości grozi degradacja umysłowa Kto tylko ma taką możliwość ratuje się ucieczką do jednej z marsjańskich kolonii. Nawet ONZ przekonuje do opuszczania zniszczonej planety, z perspektywą otrzymania całkowicie podległego im Androida. Jednak w powieści Blade runner sztuczni ludzie to nie poczciwe roboty Asimova z wmontowanymi bezpiecznikami moralności zwanymi trzema prawami robotyki. Androidy Dicka są groźne, bo są kłamstwem, wyglądają jak ludzie, ale brakuje im człowieczeństwa - poczucia winy, współczucia, sumienia... Łowca zbiegłych androidów Rick Deckard poddaje je testowi na współczucie. Istoty niezdolne do współczucia likwiduje. Philip K. Dick stworzył przerażającą wizję tego co może się stać, gdy nasze postępowe ambicje zasłonią zdrowy rozsądek. Dążenia do maksymalnej technologicznej ekspansji doprowadziły Ziemię do upadku pod każdym możliwym względem. Zieleń i życie ustąpiło degradacji i zgniliźnie. Tej machiny raz wprawionej w ruch nie da się już zatrzymać.

    (…) Ricka Deckarda obudził przyjemny, delikatny impuls elektryczny automatycznego budzika wysłany przez stojący przy łóżku programator nastroju. Zdziwiony – zawsze go dziwiło, że raptem wcale nie chce mu się spać – wstał z łóżka ubrany w wielobarwną piżamę i przeciągnął się. Jego żona Iran, leżąca w swoim łóżku, otworzyła szare, niewesołe oczy. Mrugnęła, jęknęła cicho i znowu zamknęła powieki.
    – Nastawiłaś swojego penfielda na zbyt słaby impuls – powiedział Rick. – Przeprogramuję go, obudzisz się i…
    – Nie dotykaj mojego programatora. – Jej głos był nieprzyjemnie ostry. – Wcale nie chcę się obudzić.
    Przysiadł na skraju łóżka, pochylił się i zaczął ją łagodnie przekonywać:
    – Jeżeli zaprogramujesz odpowiednio silny impuls, będziesz zadowolona, że się obudziłaś. Na tym polega cała sprawa. Przy ustawieniu na pozycję C impuls odblokowuje świadomość. Wiem to po sobie. – Przyjaźnie, bo czuł się życzliwie usposobiony do całego świata (jego programator ustawiony był na D), poklepał jej nagie, nie opalone ramię.
    – Trzymaj łapy przy sobie, glino – burknęła (…)

                                                                                                              Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl