Recenzje
FAIK. Sztuczna inteligencja w służbie fałszywej rzeczywistości. Jak przetrwać w epoce cyfrowych oszustw
Sztuczna inteligencja stała się gorącym tematem w ostatnich latach. Każdego dnia czytamy o pojawieniu się nowych narzędzi oraz możliwości, jakie ze sobą niosą. Jednak AI ma również swoją mroczną stronę, przez jej wdrożenie w wielu firma zwolniono sporą część pracowników. To nie wszystko, sztuczna inteligencja oferuje narzędzia, które pomagają usprawnić pracę, ale to od człowieka zależy, do jakich celów ich użyje. Generowanie śmiesznych obrazków może być fajną zabawą, ale w ten sposób można również stworzyć materiał, który zostanie wykorzystany w celu dezinformacji i nadużyć, czy kradzieży. Wielu ludzi nie ma o tym pojęcia, a to wszystko już się dzieje. Każdego dnia przeglądając Social media czy serwisy informacyjne możemy się natknąć na deepfake'i i fake newsy. Grafiki oraz teksty są bardzo przekonujące, ale wprowadzają nas w błąd. „Żyjemy w czasach, gdy granica między faktem a fikcją jest rozmyta bardziej niż kiedykolwiek. Filmy można tworzyć od podstaw, głosy syntetyzować z przerażającą precyzją, a obrazy modyfikować nie do poznania. Wkraczamy w erę, w której nie możemy już ufać naszym zmysłom, a nawet sama koncepcja obiektywnej rzeczywistości jest zagrożona”. Narzędzia AI stają się coraz bardziej zaawansowane, co oznacza, że są w stanie stworzyć materiały coraz lepszej jakości. Mogą sklonować głos, stworzyć fałszywy materiał wideo, który sprawca może wykorzystać do szantażowania ofiary. W ten sposób można wpływać na wyniki wyborów, siać dezinformację, hejt oraz destabilizować społeczeństwo. Nawet wizerunek znanych osób, może zostać wykorzystany, aby zachęcić do inwestowania pieniędzy, oferując szybki zysk. Czytając tę książkę, chwilami byłam przerażona, na jaką skalę może zostać użyta sztuczna inteligencja, aby manipulować ludźmi. To wszystko brzmi jak science fiction, ale to nasza rzeczywistość. Autor pokazuje jakie zagrożenia mogą na nas czyhać w sieci. On nie straszy, a ostrzega oraz daje narzędzia, dzięki którym możemy lepiej odnaleźć się w tym nowym cyfrowym zakłamanym świecie. Uważam, że każdy powinien zapoznać się z tą książką i poznać ciemną stronę AI. Myślę, że „FAIK” mogłaby nawet posłużyć za podręcznik do informatyki dla uczniów szkół średnich. Dzieci i młodzież spędzają mnóstwo czasu online, więc warto edukować je od najmłodszych lat, by wiedziały, że nie wszystko, co znajdą w Internecie jest prawdą. Podsumowując, książka zawiera ogrom wiedzy, z którą każdy powinien się zapoznać. Jeśli chcecie być świadomymi użytkownikami Internetu, warto po nią sięgnąć.
Hokej, duma i uprzedzenie
„Prawdziwe serca nie są zawsze szczęśliwe. Nie są też idealne. Potrafią się złościć, zazdrościć, pragnąć więcej i wciąż czegoś łaknąć. Jednak wszyscy jesteśmy piękni także w naszych małych niedoskonałościach.” Elizabeth - niezależna książkara oraz Tucker - imponujący bramkarz drużyny hokeja. W trakcie odwiedzin u swojej siostry, Tucker ma mały wypadek, przez który wpada do stawu i przenosi się w czasie do roku 1812, w którym spotyka piękną Lizzy. Lizzy jest ogromną miłośniczką książek, która chciałaby żyć wolna od małżeństwa. Jednak w jej czasach wartość zależy od statusu, a jej rodzina wywiera na nią ogromną presję w tym temacie. Tucker kocha hokej nad życie i ubolewa, że przez chorobę i rekonwalescencję musiał odpuścić część sezonu. Ma talent do wyczuwania atmosfery i wie, czego inni od niego oczekują. Ich pierwsze spotkanie jest absurdalnie zabawne i rodzi wiele pytań. A jednak Lizzy chciała pomóc Tuckerowi przy okazji wykorzystać go przy tym wychodząc za niego za mąż, by potem zostać wdową, gdy on wróci do swoich czasów. To brzmiało jak plan idealny. Próby dojścia do tego, jak funkcjonują ich światy były zabawne, ale i autentyczne. A gdzieś po drodze wkradło się między nimi prawdziwe uczucie, dzięki któremu pielęgnowali swoją więź i rozkwitali przy sobie. Obydwoje często ukrywali swoje uczucia, ponieważ czuli się niezrozumiani. Tucker widział w Lizzy to, jaka naprawdę była. Nie te powierzchowność, czy zewnętrzny wygląd, ale jej piękne wnętrze i marzenia. Jemu samemu udało się zatrzymać na chwilę, przestać pędzić i rozkoszować się okolicą. Cały czas przewija się tu tematyka literatury, pisarskich ikon, czy samej postaci Jane Austen - dokładnie tej. A na dodatek jest ona przyjaciółką naszej Lizzy. Mamy też elementy ukazujące trudy tych lat, a język, kostiumy, czy krajobraz idealnie komponują się w czasy regencji. Uwielbiam, jak Lizzy nazywała Tuckera „Pan Taylor.” Jestem fanką pomysłu na fabułę, ale i samego zakończenia. To prosta pełna humoru historia ukazująca jak wiele i jednocześnie niewiele zmieniło się w przypadku pozycji kobiet. Bałam się, jak zakończy się historia Lizzy i Tuckera, ale zostałam usatysfakcjonowana. Staram się nie myśleć o ewentualnych konsekwencjach, bo tak, jak jest teraz, jest dobrze. Los połączył Lizzy i Tuckera.
Spacer po emocjach. Przewodnik w drodze do spokoju i pewności siebie
A czy Ty czujesz się szczęśliwy? Żyjemy w czasach ciągłego pędu. Za czym? Za wszystkim! Czasem sami nie wiemy czego potrzebujemy, czego chcemy. Przytłacza nas ilość rzeczy, natłok pracy, ogólny zgiełk życia. Żyjemy za szybko, za bardzo, za intensywnie. Na dłuższą metę to nie wróży nic dobrego. Coraz więcej młodych ludzi mierzy się z depresją, atakami paniki. Pojawiają się myśli, które nigdy nie powinny się pojawić. Zapraszam do poznania książki, która zachęci Cię do ruszenia na spacer. Ale nie taki zwykły spacer po lesie czy parku. To wejście do swojego wnętrza. To próba zrozumienia siebie i tego, co tak naprawdę ważne. Jeśli czujesz, że tracisz grunt pod nogami; jeśli czujesz, że potrzebujesz odzyskać spokój i lepiej zrozumieć siebie - to książka autorstwa Dominiki Pawlik - Pydy „Spacer po emocjach. Przewodnik w drodze do spokoju i pewności siebie” jest właśnie dla Ciebie. To nie jest „suchy poradnik” o tym, jak żyć i być szczęśliwym. W środku znajdziesz cenne wskazówki do tego, aby odkryć tę właściwą drogę. A to wszystko będzie możliwe, jeśli będziesz potrafił rozpoznać i prawidłowo zrozumieć własne emocje. Bo z nimi po prostu trzeba nauczyć się żyć. I z tymi pozytywnymi i z tymi negatywnymi. Bo wszystkie są nasze. I wszystkie musimy akceptować. Ogromnym atutem książki są ćwiczenia do wykonania. Możesz swobodnie je uzupełniać - jest pozostawione na to wolne miejsce. Samoświadomość to niezwykle ważna cecha, która wiele nam w życiu ułatwi. Pamiętaj, nikt o Ciebie lepiej nie zadba niż Ty sam. A pewność siebie jest niezbędna do tego, aby być w pełni szczęśliwym.
Pokaż światu swoją twórczość. Przewodnik po budowaniu marki osobistej w social mediach
Zarządzaj swoim lękiem. Inteligencja emocjonalna. Harvard Business Review
Są książki, które się czyta, odkłada i po chwili o nich zapomina. „Zarządzaj swoim lękiem” od Harvard Business Review zdecydowanie do nich nie należy. To jedna z tych lektur, które potrafią zatrzymać człowieka na moment i sprawić, że zaczyna inaczej patrzeć na własne emocje. Najbardziej ujęło mnie to, że autorzy nie próbują wmówić czytelnikowi, że lęk jest czymś złym, czego trzeba się natychmiast pozbyć. Wręcz przeciwnie. Pokazują, że odpowiednio zrozumiany może stać się sygnałem, wsparciem, a nawet motorem do działania. To bardzo świeże i jednocześnie niezwykle potrzebne podejście, szczególnie w świecie, który nieustannie wymaga od nas perfekcji i odporności. Książka nie jest suchym poradnikiem pełnym psychologicznych definicji. To zbiór konkretnych wskazówek i refleksji, które naprawdę dają do myślenia. Znajdziemy tutaj tematy związane z overthinkingiem, stresem, napięciem w pracy czy lękiem przed przyszłością. Wszystko opisane prostym, przystępnym językiem, bez zbędnego moralizowania. Ogromnym plusem jest także to, że autorzy stawiają na praktykę. Ćwiczenia uważności, samowspółczucie, wdzięczność i świadome obserwowanie własnych emocji nie brzmią tutaj jak modne hasła, ale jak realne narzędzia, które można wykorzystać na co dzień. „Zarządzaj swoim lękiem” to książka, która nie obiecuje cudownego życia bez stresu. Ona pokazuje, jak żyć mimo niego i jak nie pozwolić, by strach przejął kontrolę. Dla mnie była to bardzo wartościowa i momentami wręcz kojąca lektura. Jeśli czujecie, że codzienny pęd zaczyna Was przytłaczać, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.