Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Nauka świata dysku II: Glob (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    328
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    29,90 zł 24%
    22,78 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    23,90 zł 23%
    18,40 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Jak to wszystko powstało? 

    Kulę wciąż zamieszkują przedstawiciele gatunku homo sapiens. Jednak zaczyna dziać się coś niedobrego. Na planecie Ziemia zalękła się pasożytnicza forma życia - elfy. Przenikają wszędzie. I wolą, żeby ludzie byli zabobonni, strachliwi, i bali się piorunów. Chcą zapanować nad naszą przyszłością i trzeba je powstrzymać... Ale kto tego dokona? Na szczęście na scenę wkraczają magowie z Niewidocznego Uniwersytetu. Już nie raz dowiedli swojej skuteczności podczas rozmaitych kataklizmów (także tych, które sami stworzyli). To właśnie oni przez przypadek, niechcący stworzyli Ziemię i Wszechświat. Wówczas umknęła ich uwadze obecność ludzi, może się dobrze schowali.  Ale teraz w końcu nas znaleźli. W Nauce świata Dysku II dwóch naukowców, Ian Stewart i Jack Cohen, łączą siły z autorem fantasy, Terrym Pratchettem, by pokazać, co się dzieje, gdy magowie toczą walkę z elfami. Na przykład Renesans zostaje pchnięty do przodu, a w miejscu Londynu pojawia się senna neandertalska wioska. Grube kobiety zaczynają odgrywać ważną rolę w malarstwie. Pewien bardzo sławny dramatopisarz przychodzi na świat i pisze Sztukę. To wyjątkowa książka, łącząca szybką akcję noweli ze świata Dysku z naukowym komentarzem na temat ewolucji, rozwoju myśli ludzkiej, kultury, języka, sztuki i nauki. 

    (…) W wietrznej, czujnej ciszy lasu magia polowała na magię, bieżąc na cichych stopach.
    Maga można bezpiecznie zdefiniować jako wielkie ego, które zwęża się w szpic u góry. Dlatego magowie niezbyt dobrze przyjmują towarzystwo innych. To by przecież znaczyło, że powinni się do tych innych dostosować. A magowie nie chcą się stosować do innych. Nie są jak inni.
    A zatem wśród leśnych gąszczy, pełnych cieni nakrapianych słonecznymi plamkami, nowych pędów i ptasich treli, magowie, którzy teoretycznie wtapiali się w tło, w rzeczywistości wyróżniali się z tła. Zrozumieli teorię kamuflażu – a przynajmniej kiwali głowami, kiedy im ją tłumaczono – ale potem wszystko pomylili.
    Weźmy na przykład to oto drzewo. Jest niskie i ma wielkie, poskręcane korzenie. Ma też w pniu kilka interesujących otworów. Liście są jaskrawozielone, a z konarów zwisa mech. W szczególności jedna z kosmatych pętli tego szarozielonego mchu wygląda całkiem jak broda. Co jest dziwne, ponieważ wypukłość pnia nieco wyżej bardzo przypomina nos. Jest też plama na korze, która mogłaby być oczami... (…)

                                                                                                              Fragment książki 

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności