Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Morze Drzazg (#2). Pół świata (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 2
    Stron:
    452
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    34,90 zł 39%
    21,27 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    29,90 zł 22%
    23,32 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Dziewczyna z wojną w sercu

    Wojna z Najwyższym Królem wydaje się nieunikniona. Władca Gettlandu nie ma zamiaru pokornie chylić przed nim głowy. Ojciec Yarvi musi pozyskać sojuszników gotowych wesprzeć go w ostatecznym starciu. W jego intrygi zostaje wplątana Zadra, dziewczyna naznaczona wojną. Celem jej życia jest pomszczenie śmierci ojca, a żywiołem walka. Minister Yarvi zafascynowany uporem i umiejętnościami Zadry wciela ją do swych oddziałów. Towarzyszyć będzie im Brand, młody wojownik, który nienawidzi zabijania. Razem wyruszą w daleką podróż, na poszukiwanie sojuszników. Czeka ich długa i niebezpieczna wyprawa, pełna przygód i niespodzianek. Pół świata to godna kontynuacja poprzedniego tomu. Joe Abercrombie, prawdziwy mistrz słowa wykreował wyszukany i niezwykle dopracowany świat z wyrazistymi bohaterami i dynamiczną akcją. Jego książka to dojrzała, znakomita powieść zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników.

    (…) Natarła na niego ramieniem i tarcze zwarły się z łoskotem. Piach sypnął spod butów chłopaka, który cofnął się chwiejnie. Jego twarz wciąż wykrzywiał grymas bólu. Próbował zadać cios, ale się uchyliła, a potem poprowadziła drewniany miecz niskim łukiem i trafiła go w łydkę, tuż pod rozkołysanym brzegiem długiej kolczugi.
    Należało mu się uznanie, bo nie upadł ani nie krzyknął, tylko odskoczył skrzywiony. Zadra niecierpliwie poruszyła ramionami, czekając, aż mistrz Hunnan ogłosi jej zwycięstwo, on jednak milczał jak posągi w Sali Bogów.
    Niektórzy fechtmistrzowie traktowali drewniane miecze jak prawdziwą broń i ogłaszali koniec pojedynku, gdy padał cios, który w przypadku stalowego ostrza oznaczałby śmierć. Hunnan jednak lubił patrzeć na upokorzenie i cierpienie swoich uczniów. Bogowie byli świadkami niejednej przykrej lekcji, jaką Zadra dostała na placu ćwiczeń w jego obecności. Wreszcie sama mogła kilku udzielić.
    Uśmiechnęła się do Branda drwiąco – tę minę również bardzo lubiła.
    – No dalej, tchórzu! – zawołała (…)  

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności