ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Miecz Prawdy (#13). Trzecie królestwo (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Autor:
    Terry Goodkind
    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy REBIS
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    424
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    29,90 zł 22%
    23,32 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Daleko za murem istnieje horda nieumarłych

    Richard odzyskuje przytomność na wozie. Obok niego leży Kahlan i ciała ich eskorty, a dwie inne istoty usiłują ich pożreć. Richarda ratują ludzie z tajemniczej wioski na północy. Biskup Hannis Arc i opat Dreier, zabawiając się proroctwami i czarną magią, wskrzesili straszliwe zło i zburzyli mur, za którym je zamknięto. Uwolnione potwory grasują po świecie, polując na ludzkie dusze. One same są jej pozbawione, więc pożerają ludzkie ciała i piją krew, bo wierzą, że w ten sposób odzyskają duszę. Stworzenia porwały także dziadka i przyjaciół Richarda, którzy mieli uzdrowić jego i Kahlan. Richard, pozbawiony magicznego daru, mając tylko Miecz Prawdy, własny spryt i niezwykłą towarzyszkę, młodą uzdrowicielkę Samanthę, musi odnaleźć przyjaciół, nim śmiertelna skaza zabije jego i Matkę Spowiedniczkę. Nie wie, że zagraża jej także opat, który pragnie, by w chwili męczeńskiej śmierci wypowiedziała ona ważne proroctwo... 

    (…) Powinniśmy ich zjeść teraz, zanim umrą i zrobią się niesmaczni – burknął czyjś głos.
    Cichy szmer głosów ledwo docierał do Richarda. Wciąż na wpół przytomny, nie mógł się zorientować, kto to mówi, a tym bardziej – o czym mowa, lecz był na tyle świadomy, że zaniepokoiła go ta krwiożercza nutka.
     Ja tam myślę, że powinniśmy ich sprzedać – powiedział drugi mężczyzna, zaciskając węzeł na sznurze, którym obwiązał kostki Richarda.
    – Sprzedać?! – najeżył się ten pierwszy. – Popatrz na te zakrwawione koce, w które są zawinięci, na krew na dnie wozu. Pewnie umrą, zanim zdążymy ich przehandlować, a wtedy się zmarnują. No i niby jak ich przetransportujemy? Konie żołnierzy i te z zaprzęgu zniknęły, a z nimi wszystko, co było coś warte.
    Ten drugi westchnął z irytacją.
     No to powinniśmy zjeść tego większego, zanim ktoś nadejdzie. To mniejsze łatwiej będzie przenieść i potem sprzedać.
     Albo ją sobie zostawimy i potem zjemy.
     Lepiej ją przehandlować. Czy jeszcze kiedyś trafi się nam taka okazja, żeby dostać tyle, ile utargujemy za nią?
    Oni się sprzeczali, a Richard próbował dotknąć Kahlan leżącej tuż przy nim. Ale nie mógł. Zorientował się, że nadgarstki ma związane szorstkim sznurem. Więc trącił ją łokciem. Nie zareagowała (…) 

                                                                                                        Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności