Wydawnictwo Wolne Lektury - ebooki
Tytuły książek(ebooki,audiobooki) wydawnictwa: Wolne Lektury
-
Wiatr Wiatr bluzga, jak krew się sączy, na oczy -- ciemności płachta, w nim omackiem błądząc czuję miękki opór pnączy. A to są ciała chyba, chyba groby, chłodne jak wody pręty, to są ramiona trwogi ludziom zmarłym odcięte. Wiatr niesie piachu żagiel, nasmuża się na nas cienko -- -- to woda, może wyd-
ebook
3 pkt
-
-
(Więcej, niźli jeż biały...) Więcej, niźli jeż biały, skryty przez iglice, Miała ostrzy forteca z perłowej macicy. Baszta zamku, którego szpic ostrzyło słońce, A nie skropiły nigdy deszcze łagodzące, W piwnicy lali kule czerwoni żołnierze I tłoczyli szrapnele na spichlerzy wieże. Potem w palbie ćw-
ebook
3 pkt
-
-
Więzienie I ...Dzień był wilgotny, chłodny; nad miastem zawisły nieruchomo ponure szare chmury; na brudną ziemię padał bezdźwięcznie i leniwie drobny deszcz, spowijając ulice w spłowiałą, drżącą tkaninę... Otoczony zwartym łańcuchem policjantów, tuląc się do zimnych i wilgotnych ścian domów, szedł-
ebook
3 pkt
-
-
Wiec Zaszumiała dębów rada Otulonych w mgły Srebrzyste, Otulonych w mgły... O zamierzchłych czasach gada, Przypomina duchy czyste, Co na przebój szły Złociste, Co na przebój szły... Zaszumiała dębów rada, Otulonych w mgły Muśliny. Otulonych w mgły... O zamierzchłych czasach gada, Przypo-
ebook
3 pkt
-
-
Wieczory Nie wystarczy nas na to milczenie i płacz za umarłym czasem. Rosną na ścianie, w ogień schodzą cienie. Obce przeszły, zostały nasze. Jak zwierzęta łaskawe u ognia mrucząc otulą nas w futro, nim je wchłonie noc wargami spalona i sen, nim ich nie zdejmą nagie dłonie. I zamyślenie tylko jest,-
ebook
3 pkt
-
-
Wielbić naturę? Wielbić naturę?... Za co?... Prawda, nie pobłądzi, Bo nią mus praw tajemnych dla człowieka rządzi, Bo jest maszyną martwą, a jej ruchy wieczne Są bezcelowe całkiem, są, bo są konieczne. Kochać naturę?... Za co?... Za to, że mię gwałtem Bezwzględnym utworzyła i odziała kształtem Ludzkim, mo-
ebook
3 pkt
-
-
Pochwała lasów i miłego w nich na osobności życia w stanie pasterskim, od pewnej pasterki Zważywszy życia ludzkiego obroty Uchodzę w lasy i wesołe knieje, Mając w nich więcej gustu i ochoty. Niech kto chce z mojej dzikości się śmieje, Nie dbam nic na to; wolę z swej prostoty Las aniżeli świat peł-
ebook
3 pkt
-
-
Wiersz o szukaniu Ile rąk, ile spojrzeń ile melodii trzeba w śnie -- Nie wiem ja i ty nie wiesz i nikt wiedzieć nie może, ile rąk, ile spojrzeń ile melodii -- kto wie? Czy na łodydze z zapachu i barwy, czy na liściu płaskim, który wyrzeźbił wiatr i czy naprawdę zielonym blaskiem, czy naprawdę -- przez jed-
ebook
3 pkt
-
-
Wierszyk wakacyjny (Do Leona Stępowskiego) I cóż, kochany Panie Leonie, czy byłeś Pan już w lesie? czyś widział jak się pasą konie? słyszałeś jak gęś drze się? Po stawie jak pływają kaczki, i zboże jak chwieje się, modre bławaty, krasne maczki, puch jak się z wichrem niesie? Czyliś oddychał już jedli-
ebook
3 pkt
-
-
Wigilia Matce I zbudzili go nagle. Był to głos z daleka. Umarłego lat tyle któż to zbudził z Boga jak ze snu, by jak kropla ciążył znów ku ziemi i cierpieniem, co myślą żywego człowieka, jak ciałem okrył i sprowadził w dół? Już opadał. Mgła nisko. Obłok śniegu w dole. Od światła oderwany, w czarnoksię-
ebook
3 pkt
-
-
Wina Wśród drzew, co są jak płaskie, zielone motyle, święty Jerzy cwałuje po czerwonej ścieżce na koniu, co się wznosi, a za nimi w tyle czeka mała dziewczynka, włosy ma niebieskie. Smok się wydął i oczy błękitne wyłupił, zanim go dopadł rycerz -- trzykroć blaskiem rzucił i zginął. Głupi smoku! O ryce-
ebook
3 pkt
-
-
Wizerunek Stać nieruchomy u gruzów, tak usta zaciskać skrzepłe i oczu otworzyć ni zamknąć, gdy szyby drgające ciepła płyną mijając czas. Stać jak pomnik, jak lew, który w kamieniu zamknięty ramiona przybite snem na niebie prostuje na próżno. I pył osiada z wolna jak futro szare powietrza, nawet po-
ebook
3 pkt
-
-
Wizja (Pamięci Stanisława Brzozowskiego) -- I była mała polana wśród gór, gdzie rosły dziwne kwiaty z blasków tkane; wybłyskiwały na kształt błędnych ogników, co nocami latają przez ciemnie, i tłumiły, i gasiły się wzajemnie, wyiskrzone, jak oczy zapaśników w walce na śmierć i życie. Były tam cho-
ebook
3 pkt
-
-
Wizja Po tajemniczym chodzę sadzie, gdzie z drzew spadają srebrne puchy, gdzie śród mirtowych gajów błądzą samotne, jasne duchy... W jakimś marzeniu i słodyczy przez pełne kwiatów stąpam grzędy, i nie wiem, ile razy nocą przeszedłem już tamtędy... Nade mną gwiazdy złote płoną i srebrnolicy księż-
ebook
3 pkt
-
-
Wizja skąpa Astralnych roślin wazon czarny i księżyc szczupły, twarz jak zegar, dwa kwiaty w krzyż i sen bez barwy i pusta dłoń. Znów cień marzenia tu jest. Kolanem nagim trącić można jak trawy włos lub stal zarazem i paść na płomień jak na ostrze pod liści błysk jak pod żelazo. Słyszymy głos. Maleńka zie-
ebook
3 pkt
-
-
W jesienną noc Drogą rozmiękłą, podobną do błotnistej, grząskiej rzeki, płynącej wśród pustych, czarnych pól, szedł pijany chłop. Wieczór już był zapadł; zimny, rozdeszczony, brudny wieczór listopadowy. Oślepły świat płakał nieustannym, przenikliwym deszczem, obdarte pola szkliły się nabrzmiałe wilgocią,-
ebook
3 pkt
-
-
(W każdej przemianie podobna kręgowi czasu...) Basi ale ty jesteś drzewo R. M. Rilke W każdej przemianie podobna kręgowi czasu, jak rok obracasz się stojąc i jeszcze stąd widzę cię na równinach, górach i grzywach lasów, w które światło nalewasz dzbanem splecionych rąk. I morzu podobna przenosisz-
ebook
3 pkt
-
-
W lesie Jak mi jest dobrze... Pod pniem starej sosny Na płaszczu leżę, na posłaniu z mchów, I słucham cichej piosenki miłosnej I słucham szeptu słodkich twoich słów! O, takim głosem kochania i wiosny Mów ty mi ciągle, nie milknij, a mów!... Dąb rozłożysty szumi pieśń wiekową, Czarne jałowce grają sosnom-
ebook
3 pkt
-
-
W nocy Dziwno mi, dziwno. W takt zegar klekoce -- noc w moje szyby patrzy ślepą twarzą -- na stole świeca mdłym światłem migoce. Tak dziwnie! Cienie jak skrzydła się ważą. Cicha zaduma bierze mię za ręce, żałość spogląda w me oczy przesmutne; snują się jakieś wspomnienia dziecięce, plączą się w duszy d-
ebook
3 pkt
-
-
W nocy Spojrzałem w nieba ciemności bezkresne I wzrok mój ugrzązł w tej kopule wklęsłej, I dziwnej trwogi dreszcze mną zatrzęsły, Dreszcze mrożące krew w żyłach, bolesne. W końcach mych palców lęk się ozwał, oczy Wbiłem w dół, nie śmiąc podnieść ich ku górze: Coś przeciwnego całej mej naturze Czuję tam, w-
ebook
3 pkt
-
-
Wola mocyPróba przemiany wszystkich wartościStudia i fragmenty Szkic przedmowy Przedmowa 1. Rzeczy wielkie wymagają, by o nich milczano lub w wielkim stylu mówiono: w wielkim stylu, to znaczy cynicznie i niewinnie. 2. To, co opowiadam, jest historią dwóch najbliższych stuleci. Opisuję, co będzie, co-
ebook
3 pkt
-
-
Woyciech Zdarzyński, życie i przypadki swoje opisuiący w Warszawie 1785 Przedmowa Imię autora daie mi prawo, abym nudził czytelnika, iak mi się podoba; dlatego zaczynam od przedmowy, bo ta, iak pospolicie bywa, nie maiąc żadnego związku z pismem, które poprzedza, może być tym nudnieyszą, im dłuż-
ebook
3 pkt
-
-
Woyzeck OSOBY Woyzeck Maria Kapitan Doktor Tamburmajor Podoficer Andrzej Małgorzata Właściciel budy Wywoływacz Starzec z katarynką Żyd Gospodarz Pierwszy rzemieślnik-
ebook
3 pkt
-
-
W porębie Wawrzon! a wstań ino, to nachlałeś się i będziesz się wylegiwać kiej dziedzic, a ja sobie rady dać nie mogę. Rafał przecież zaraz mają przyjechać, ino go patrzeć, no! Zaczęła energicznie potrząsać mężem leżącym w kącie izby na kupie słomy powyrzucanej z łóżek. -- Kobito, mówię ci, odyńdź -- mruknął-
ebook
3 pkt
-
-
Wróble Dzień wróbli i jasności! w dzbanuszkach małych ptaszków świat się ustał miłością, niefrasobliwą łaską. Na wyciągnięcie ręki mam czystość ich, puszystość, jakbym dotykał ciebie gałęzią ich -- wielolistną. Niebo się ziemi skłania leżąc śniegiem na drzewach, oczy mrużysz, zasłaniasz, piórk-
ebook
3 pkt
-
-
Wrzos I Wszystko się stać może, ale żeby się Andrzej Sanicki miał żenić, to szczyt, co plotka wymyślić zdolna. A pani Celina? Gdy ta wieść gruchnęła po mieście, każdy ramionami ruszył -- nawet nie zaprzeczał -- był to absurd. Plotka jednak nie cichła, owszem, utrwaliła się. Mówiono, że podobno pan Andrzej-
ebook
3 pkt
-
-
Wspomnienie Kraju, kraju ujrzany przez zielone szkło. Szare osiołki płyną jak łzy zarosłym dnem wspomnienia. Te krajobrazy, nim spadną, wiszą na rzęsach i drżą. Szare osiołki płyną jak łzy -- zarosłym dnem wspomnienia. Miniaturowe domki, dalekie o całe powietrze, o tabun dni i obłoków, dalekie o czy-
ebook
3 pkt
-
-
Wspomnienie z Maripozy Byłem tylko jakby przelotem w Maripozie i równie pobieżnie zwiedziłem jej okolice. Byłbym się jednak dłużej zatrzymał i w mieście, i w hrabstwie, gdybym był wiedział, że o kilkanaście mil od miasta żyje w lesie prototyp mego Latarnika. Przed niedawnym czasem pan M., który jednocz-
ebook
3 pkt
-
-
W starym parku W odwiecznym parku opuszczona Mała sadzawka wiecznie śpi I pleśń powleka ją zielona Od długich dni... Raz nad jej mętem długom stała, Gdy w blasku dyszał cały park: Rzekłbyś, że żyje, drży i pała od ech i skarg. Wszystko rozkwita w blasku słońca, Kwiat każdy śpiewa wonną pieśń, A ta sad-
ebook
3 pkt
-
-
Wszystko i nic Ledwie się drzwi zamknęły i dwaj Olbromscy, -- Rafał i syn jego, Hubert, -- stanęli na ganku, wichura poczęła ich szarpać na wsze strony. Zadęty był cały ganek i pół sieni. Ciemność, choć oko wykol, niezgłębiona była wokoło. Mały Hubert brnął po zaspach, po czemś, niby dachy, i nie mógł wyjść z po-
ebook
3 pkt
-
-
(W takiej ciszy słyszała, jak na godzin stopnie...) [...] W takiej ciszy słyszała, jak na godzin stopnie pnie się w niej ten roślinny puch, twardnieje w orzech; to było dziecko małe, które wkołysali ciepłych swych ciał pomrukiem jak szelestem morza w jej pełnię i dojrzałość, która równa ziemi ogarnęła i ro-
ebook
3 pkt
-
-
Wybór Uczyniwszy na wieki wybór, w każdej chwili wybierać muszę. J. Liebert Noc zielona była, po dniu skwarnym głębokość jej szumiała jakby liście czarne, w których mleczny rdzeń wyrósł, i kroplami gwiazd odmierzał się powoli nieostrożny czas. Maria czekała cicho. I zdało się, płynął świat ogromny w-
ebook
3 pkt
-
-
Dumanie poetyFantazja Noc ponura osiadła skał olbrzymie grzbiety, Na ziemi i na niebie smutno i ponuro; Tak ponuro i smutno, jak w duszy poety, Co siedząc przy stoliku temperował pióro. On szukał nowych myśli w swéj duszy odmęcie, Myśli, by je uwiecznić nieśmiertelném pieniem: Ale myśli przeczuwszy-
ebook
3 pkt
-
-
Wyroki Basi D. Nic gruzy. Dwułodygą wyrośniem, dwugłosem zielonym światła, podobni chmurom i sośnie, kwiatom płynącym na tratwach, gdy rzeka wilgocią śliska jest tonem świata -- kołyska. Nic ciemność. Przez nią przepłyniem, a ręce na niej -- promień w błogosławionym czynie, w żyjącym gromie, bo-
ebook
3 pkt
-
-
W żalu najczystszym O, dziecko smutne, o ty zagubiony w żalu najczystszym za wrót niedomknięciem, którędy by duch przewiał natchnionym cyklonem i wiarę święcił. Ty gdzie odjeżdżasz, coś aniołów widział w ludziach znużonych, co szli nad strumieniem, i już odbicia ich ujrzałeś światłem, gdy były cieniem-
ebook
3 pkt
-
-
W zimowy wieczór Wieczór był niepóźny, ale bardzo ciemny; na niebie usłanym chmurami nie świeciła ani jedna gwiazda, wiatr posuwiście hasał, wirującymi słupy wzbijał się w górę, gamami szumów, jęków, gwizdań śpiewał w głębokiej kotlinie, na której dnie leżał równy, szeroki, od śniegu biały szlak zamarz-
ebook
3 pkt
-
-
XIX wiekowi Wieku bez jutra, wieku bez przyszłości... Asnyk Naprzód! przez zawichrzone ludzkości przewały! Naprzód! przez kolumn świata strzaskane zwaliska! Naprzód poprzez przeklęte wojen bojowiska I jasne cisze świętej pokojowej chwały! Naprzód przez głód i przesyt, przez skarby i nędzę, Naprzód p-
ebook
3 pkt
-
-
Žvirbliai Dvaro pakluonyje augo senas gluosnis -- gal vyriškos veisles, o gal ir moteriškos. Kam kaime rupi, kokius žiedus gluosnis turi pavasari -- vyriškus, ar moteriškus. O vienok medis buvo patemytinas. Kas antri metai, pradžioje rudens, imdavo bernas kirvi, ilipdavo kopečiomis i gluosn-
-
ebook
3 pkt
-
-
Żydzi dnia powszedniego Rozdział I Płacz kotów za oknem wyrwał mnie ze snu. Leżałem zwrócony twarzą do pleców ojca i wdychałem kwaśny zapach jego ciężkiego, owłosionego ciała. Ojciec głośno chrapał. Chwilami zachłystywał się, bo w gardle zaczynało mu coś bulgotać. Widocznie większy kawałek flegmy d-
ebook
3 pkt
-
-
(Żyjemy na dnie ciała...) Żyjemy na dnie ciała. Na samym dnie grozy. Rzeźbi nas głód cierpliwy i tną białe mrozy. U okien przystajemy. Noc za oknem czeka i śmierć się jeży cicho, gdy czuje człowieka. I topniejemy z wolna. Nie patrzmy sobie w oczy na drugi dzień. Znów człowiek utopił się w nocy. To nie jest s-
ebook
3 pkt
-
-
Żywy telegraf Pani hrabina podczas wizyty w zakładzie sierot spostrzegła na korytarzu niezwykłą scenę: czterech chłopców wydzierało sobie podartą książkę, dość żwawo okładając się kułakami. -- Zdaje mi się, dzieci, że się bijecie?... -- zawołała przestraszona dama. -- Za to żaden nie dostanie pierni-
ebook
3 pkt
-
-
Za chlebem I Na oceanie -- Rozmyślanie -- Burza -- Przybycie Na szerokich falach oceanu kołysał się niemiecki statek ,,Blücher", płynący z Hamburga do New Yorku. Od czterech dni był już w drodze, a od dwóch minął zielone brzegi Irlandii i wydostał się na pełnię. Z pokładu, jak okiem dojrzeć, widać było ty-
ebook
3 pkt
-
-
Zadig czyli LosPowieść wschodnia(1747) Aprobata Ja, podpisany, który zyskałem sobie opinię uczonego, a nawet rozumnego człowieka, przeczytałem ten rękopis i znalazłem go, mimo chęci, ciekawym, zabawnym, moralnym, filozoficznym, godnym, aby się spodobał nawet tym, którzy nienawidzą powieści. D-
ebook
3 pkt
-
-
Zając Był pogodny ranek jesienny. Na trawie poczerniałej, w rowach przydrożnych, na ciemno zielonej runi oziminy znać było mróz biały: słońce zarumieniło już wschód, zapowiadając dzień jasny i pogodny, jeden z tych pięknych dni, jakimi nas czasem spóźniona jesień obdarza. Na drodze panował ruch niezwy-
ebook
3 pkt
-
-
Zaklęte pieniądzeOpowiadanie z życia ludu górskiego I. Droga do Zakopanego Było to przy końcu lipca; upały i kurz czyniły pobyt w mieście nieznośnym; kto mógł, wyjeżdżał na wieś lub do wód. I mnie przyszła ochota odetchnąć trochę po pracy świeżem powietrzem, a mianowicie miałem zamiar udać się w Tatry-
ebook
3 pkt
-
-
Za kulisamiFantazja PROLOG I Podróżnik i Quidam, w kapeluszach, z laskami w ręku -- Malcher na środku izby domyka tłomoki PODRÓŻNIK ,,Chodź!" -- powiadasz?... A gdzie?... Ażeby ominąć pakowanie tłomoków, dość jest raczej, przechadzając się i tu, na miejscu, wykreślić sobie stosowną elipsoidę. Gdzież-
ebook
3 pkt
-
-
Zaloty Póki córeczki opiewałem wdzięki: Mamunia słucha, stryj czyta; Lecz skorom westchnął do serca i ręki: Ja słucham, cały dom pyta. Mama o wioskach i o duszach gada, Pan stryj o rangach, dochodach; A pokojowa służącego bada, O mych w kochaniu przygodach. Mamo, stryjaszku! Jednę tylko duszę-
ebook
3 pkt
-
-
Zbudź się! Zbudź się! Wszak widzisz tam tysiące ludzi... Do wielkich celów razem idą zgodnie, Wysoko niosąc świętych prawd pochodnie, Wpatrzeni w gwiazdy promiennych idei... Czyż ciebie ze snu ich widok nie budzi?... Dokądże czekać będziesz swej kolei? Zbudź się! Tak długo czekają daremnie, Byś z nimi świa-
ebook
3 pkt
-
-
Z dawnej przeszłości I W pamięci mojej stanęła tak blada jak widmo senne, a przed tym widmem cały świat upada w głębie bezdenne. Upada z całą swą walką, cierpieniem w głębie bezdenne, przed jednym bladym i znikomym cieniem, jak widmo senne. [...]Kazimierz Przerwa-Tetmajer Ur. 12 lutego 1-
ebook
3 pkt
-
-
Zebranie amorówkomedia heroiczna w jednym akcieprzedstawiona po raz pierwszy przez zwyczajnych aktorów francuskich Króla Imci, w Paryżu, dnia 9 listopada 1731 r. OSOBY: AMOR KUPIDO MERKURY APOLLO PLUTUS PRAWDA MINERWA CNOTA-
ebook
3 pkt
-
-
I Oto ja, anioł zniszczeń, miecz ująłem w dłonie, I rzuciłem na ziemię ostry miecz anioła, I szepnąłem monarchom siedzącym na tronie: . [...]Adam AsnykUr. 11 listopada 1838 r. w Kaliszu Zm. 2 sierpnia 1897 r. w Krakowie Najważniejsze dzieła: Pijąc Falerno, Piosnka pijacka, Między nami nic nie było, Gdybym był młodszy, Jednego serc-
ebook
3 pkt
-
-
Ze skarbnicy midraszy Kto stworzył świat Pewnego razu przyszedł do rabbiego Akiby niedowiarek i zapytał go: -- Kto stworzył świat? -- Wszechmogący -- odparł rabbi Akiba. -- Daj mi na to konkretny dowód -- powiedział niedowiarek. -- Przyjdź jutro, to ci dam. Nazajutrz kiedy niedowiarek zjawił się u rabb-
ebook
3 pkt
-
-
Z głową na karabinie Nocą słyszę, jak coraz bliżej drżąc i grając krąg się zaciska. A mnie przecież zdrój rzeźbił chyży, wyhuśtała mnie chmur kołyska. A mnie przecież wody szerokie na dźwigarach swych niosły płatki bzu dzikiego; bujne obłoki były dla mnie jak uśmiech matki. Krąg powolny dzień czy noc-
ebook
3 pkt
-
-
Zgon Oliwiera Becaille I Umarłem w sobotę o godzinie szóstej z rana, po trzydniowej chorobie. Biedna moja żona szukała czegoś od dłuższej chwili w kufrze z bielizną. Gdy się podniosła i zobaczyła, że leżę z otwartemi oczyma, bez tchu, zesztywniały, podbiegła, myśląc, że to zemdlenie, i nachyliwsz-
ebook
3 pkt
-
-
(Ziemia jak ognia słup...) Ziemia jak ognia słup. Tnie bat; a nie zna czasu -- kamień kruszy, na oślep rzeźbi ciemne dusze w zwalistych trumnach lat. I katorżnicza huczy noc, pod niebem skośnym ogień dławi, i jęk szubienic jak żurawi u studzien pełnych głów i rąk. A kiedy ryczy butów huk po twarzach żon i-
ebook
3 pkt
-
-
Ziemia zroszona W zielonkawych mgłach jutrzenki Ach! wszystko, co się skrywa, co się skrywa z udręki I ze szczęścia. W nocnej mgle Nie omdlał różany krzew, A już pies nudzi się i ziewa. Tyle jest ptaków, ile listków w kniei. Kiedy rozmyślam o poezji nocą, Nie mogę, nie mogę usnąć. Jutrzni roso, Niechaj się-
ebook
3 pkt
-
-
Z jarmarku Dzieje tej książki w skrócie Los książki podobny jest do losu człowieka. Musi ona przejść wszystkie męki piekielne, nim ujrzy światło Boże. Z jarmarku nie ma jeszcze roku. Dziś dopiero książka ukazała się drukiem. Za sobą ma jednak sporą historię. Pozwólcie, że ją wam opowiem w kilku słowach.-
ebook
3 pkt
-
-
Zjawa Księżyc smutniał. Rój łzawych serafinów cichy Śniąc, z smykiem w dłoni, w kwiatów ukojne kielichy -- Dymiące mgłą -- snuł mrące, wiolinowe tony Białych łkań, poprzez płatków błękitne korony... Było święto pierwszego twego pocałunku. A myśl, ma dręczycielka, w balsamicznym trunku Smutków pławi-
ebook
3 pkt
-
-
Zjawy Dymy pachnące jak kolumny nieba nad drzew siwieniem wysoko, wysoko, i w niewidzialnym odbicie potoku. Czyśmy tak tylko zamyśleni w Bogu, czy nas już nie ma? To wszystko jesień. Wszystko znów ominie. Ciało i popiół, i smutek ten sam, i cisza wielka stoi na głębinie, nienasycony, ciemny dzba-
ebook
3 pkt
-
-
Zła żona Straszna burza morska bywa, Straszna woda, gdy rozlewa, Straszne pożogi ogniowe, Straszne powietrze morowe, Ciężka nędza niezleczona Ale nad wszytko zła żona. [...]Daniel NaborowskiUr. 1573 w Krakowie Zm. 1640 w Wilnie Najważniejsze dzieła: Na oczy królewny angielskiej, Róża, Cień, Nic Syn krakowskieg-
ebook
3 pkt
-
-
Z lasu Las nocą rośnie jak jezior poszum. Droga kołysze we mchu, we mchu. Ciężkie kolumny mroku się wznoszą. Otchłanie puste z ciemności płoszą krzyk zły, wysoki jak ze snu. A dołem potok ludzi i wozów i broni chrzęst we mgle, we mgle. Spod stóp jak morze wydęte grozą nieujarzmiona piętrzy się ziemia i-
ebook
3 pkt
-
-
Zmierzch Między grube pnie kilku świerków, co sterczą samotnie na skraju poręby, plamiącej mnóstwem czarnych pniaków zgniłozielony upłaz wzgórza, zsuwało się słońce, pławiąc się w miedzianym blasku, podobnym do przejrzystego kurzu, nieruchomą warstwą nawisłego nad daleką widownią. Odblaski jego lśniły-
ebook
3 pkt
-
-
Któż się przed Tobą ostoi? Wieczór dnia i wieczór życia mają ze sobą podobieństwa wiele. W jednej i drugiej porze słońca już niema i pełga tylko lampka, albo nikły płomyk świecy. W jednej i drugiej porze człowiek znizuje na nić pamięci zaznane radości i smutki, spełnione i niespełnione nadzieje, wypite p-
ebook
3 pkt
-
-
Z Nowenny Antyfona I Precz pęta z nóg i rąk! W godowy stańmy krąg! Zadzwonił szczęścia gong! Hej na rozstajny trakt! Zawrzyjmy z czartem pakt! A bogi w kąt -- do akt! Człek rodzi się, by zmarł. Hej w tan! Szukajmy par! Niech kipi życia war! Dość umartwienia, dość! Hejże w rozkoszy włość! Rzuco-
ebook
3 pkt
-
-
Z pamiętnika . . . . . . . . . . . . . . . . . . strasznie lubię stawiać kropki . . .. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Nareszcie jestem już narzeczoną! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ale dosyć tej za-
ebook
3 pkt
-
-
Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela Światło lampy, chociaż przyćmione, budziło mnie i nieraz o drugiej lub trzeciej po północy widziałem Michasia pracującego jeszcze. Mała i wątła jego postać, przybrana tylko w bieliznę, schylona była nad książką, a w ciszy nocnej senny i zmęczony głos powtarzał m-
ebook
3 pkt
-
-
Z pomroku czarnych nocy chust... Quand veux-tu m>>enterrer, Débauche aux bras immondes?Baudelaire Z pomroku czarnych nocy chust wyziera blada twarz. Ustami szuka moich ust -- ... ach, masz mnie, masz... Oddaje mi się jakiś cień, wychudły, siny trup -- ... Straszliwą rozkosz piję z warg i śliskiej pi-
ebook
3 pkt
-
-
Hypatia Hypatia, córka sławnego matematyka Teona, urodziła się w Aleksandrii, przy końcu IV wieku. Obdarzona bystrym i podniosłym umysłem, poświęciwszy się naukom pod kierunkiem ojca swojego, wkrótce przewyższyła go w sławie. Wstąpiwszy do szkoły platońskiej, wykładała słuchaczom wszelkie działy fi-
ebook
3 pkt
-
-
Z rozmyślań Gdziekolwiek jesteś, chciałbyś odejść precz, Aby gdzie indziej być w tej samej chwili, Rojąc, że w jutrznię los twój się przechyli Na innym miejscu... To codzienna rzecz! Gdziekolwiek jesteś, chciałbyś odejść w dal, Bo wiesz, że nigdzie nie jest miejsce twoje -- I płyniesz, zawsze rozdarty na dwoje,-
ebook
3 pkt
-
-
Z szopką Górą białe konie przeszły, trop dymiący w kłębach stanął, w gwiazdach płonąc cicho trzeszczy wigilijne siano. Spoza gór czy sponad ziemi anioł biały? kruchy mróz? starcy w niebo nachyleni? Anioł biały szopkę niósł. * Zamknąć tak -- to ironicznie -- w daszek gwiazdom pobielany, płomień wiek-
ebook
3 pkt
-
-
Zur Psychologie des Individuums I. Chopin und Nietzsche I Wie sagt doch Zarathustra in seiner erhabenen Sternenweisheit? ,,Ich lehre euch den Übermenschen. Der Mensch ist etwas, das überwunden werden soll. -- Was habt ihr getan, um ihn zu überwinden? Alle Wesen bisher schufen etwas über sich hinaus: und ihr wo-
-
ebook
3 pkt
-
-
Zwada Marsa z KupidynemOpisana wierszem Daniela Naborowskiego a to z okazyjej zwady pana Radziejowskiego, starosty łomżeńskiego, z panem Daniłowiczem wojewodzicem ruskim na bankiecie Księcia Imci Krzysztofa Radziwiłła, wojewody wileńskiego i hetmana W. K. L. na sejmie anni 1632 Jupiter wiel-
ebook
3 pkt
-
-
Z wiatrem Basi Jesienie rok za rokiem idą, gwiazdy jak deszcze szyby tną. Zielone łanie na polanie, u okien huczy serca bąk. Nie płacz, kochana, lat złowrogich, spod twoich rzęs zielony liść, ptaki i drzewa trysną, drogi, po których dalej trzeba iść. Liście opadły. Wrócą liście i modlitewne łuki gór-
ebook
3 pkt
-
-
Z Wigilii (fragmenty) Siedzę i myślę, czemu cię kochać musiałem. Serce rozpala się wspomnieniem, jaśnieje przebłyskami ognia, co w najtajniejszej głębi mej duszy się żarzy. Zmrok wieczorny w kościele wiejskim. Głęboka cisza. Cisza oczekiwania czai się na sklepieniach i ścianach, cisza w parnym upojeniu k-
ebook
3 pkt
-
-
Z wizji piekielnychPieśń V Piekła O ten orkan chłoszczący! Jak smaga! Jak żenie! Jękami huraganu w dal bezkresną pędzi To stado białopierzne -- ten łańcuch łabędzi, Za niesytość rozkoszy potępione cienie!... O ten orkan piekielny! Jak smaga! Jak żenie! Włos wichurą skłębiony w ostre skręca bicze,-
ebook
3 pkt
-
-
Selma Lagerlöf Kazanie babki tłum. Agnieszka Olczyk, Jagoda Wójcik, Justyna Stekla, Katarzyna Nowak, Roman Kraiński, Weronika Dolata, Weronika Muzyczka ISBN 978-83-288-8037-5 Słyszałam, jak opowiadano o mojej babce, Lisie Mai Lagerlöf, że ilekroć czuła się oburzona na zło i głupotę tego świata, wykrzykiwała: Gdybym tylko była mężczyzną i mogła-
ebook
3 pkt
-
-
Arthur Conan Doyle Klub Rudowłosych ISBN 978-83-288-8047-4 Pewnego dnia jesienią zeszłego roku zaszedłem do mego przyjaciela Sherlocka Holmesa i zastałem go pogrążonego w rozmowie z bardzo tęgim, rumianym starszym mężczyzną o ognistorudych włosach. Przeprosiłem za najście i już chciałem się wycofać, gdy Holmes gwałtownie wciągnął mnie do środka-
ebook
3 pkt
-
-
Knut Hamsun Błogosławieństwo ziemi tłum. Czesław Kędzierski ISBN 978-83-288-8052-8 Część pierwsza I Przez trzęsawisko wiedzie do boru ścieżka długa, niezmierzona. Kto ją wydeptał? Człowiek, pierwszy, który się tu pojawił. Przed jego przybyciem nie było jej jeszcze. Później wątłym jego śladem podążyło poprzez bagna i trzęsawice zwierzę j-
ebook
3 pkt
-
-
Anatole France Zbrodnia Sylwestra Bonnard tłum. Jan Sten ISBN 978-83-288-8057-3 Część pierwsza. Polano 4 grudnia 1861 Włożyłem pantofle i wygodny szlafrok. Otarłem łzę, którą ostry wiatr, dmący na ulicy, zaćmił mój wzrok. Jasny ogień płonął na kominku w moim gabinecie. Lodowe kryształy o fantastycznych kształtach kwiatów i paproci rozpośc-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane *** II. Zaprzysiężony dla K. znów 160 km/h W każdej sekundzie za pan brat z katastrofą Cmentarz owadów na szybie Magia reflektorów Jak w otwarciu stoi przestrzeń Czasem obce czerwone iskry obecności Rzadko przesunie się cień Ona drzemie na przednim siedzeniu Przykuta pasem osł-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Abraham, przeprosiny IV. Antynirwana Mało śpię i czytam Sorena Kierkegaarda O drabinie do nieba i człowieku na niej Jakąż siłę musi mieć ten kto zaryzykuje Przyjmie ostateczność i pochyli głowę Przepraszam cię Abrahamie za pośpiech i gniew Podziwiam twoją ufność chociaż jest-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane * * * IV. Antynirwana A gdyby tak Pan Zastępów Kyrios Sabaoth Gdyby tak (*niechby dla żartu próby rozrywki wyzwania*) już dawno odwrócił się Pozostawiając jedynie mokre ślady stóp na piasku Chwile zanim fale morza zaleją je ostatecznie i nieodwracalnie (*nie będzie drugiego *-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Allenstein, pochmurno II. Zaprzysiężony W dniu w którym umarł Babcia opowiadała nam o mieście ich dzieciństwa To był bardzo ważny dzień kiedy poszli pierwszy raz ze sobą Jej ojciec ubrany odświętnie udał się popołudniem na odczyt A oni czmychnęli i tyle Wracając zobaczyli tego-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Anamneza I. Ciemna zasłona, mętne zwierciadło Oślepiony Po omacku zgaduję kształty rzeczy Jeszcze jedna mokra jesień To na co czekam nie ziściło się Nie szkodzi Uparcie powtarzam mantrę izolacji Żyję w niszy W pustelni Przy zatrutej studni Ogłuszony W wielkiej ciszy wędruję p-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Antynirwana IV. Antynirwana Wszyscy powrócą Wróci każdy szczegół ziemi Kwiaty Eufratu wrócą Pierścienie egipskich księżniczek Pot na karku Spartanina Lśnienia ostrzy bagnetów (*gwardie idą w rozsypkę Cesarz * *traci złudzenia*) Las arkadyjski Dionizos jako maleńkie dziecko Te-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Aporia I. Ciemna zasłona, mętne zwierciadło Inaczej: aversio. Może przyjąć formę napomnienia admonitio. Otwartej nagany obiurgatio. Przestrogi lub groźby comminatio. Przekleństwa exsecratio. Oskarżeń, będących odpowiedzią na zarzuty przeciwników recrimatio. Prośby o przych-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Bastion II. Zaprzysiężony Stadko gołębi nad działkami przelotny uśmiech autobusu kurz wirujący w snopie światła gwóźdź co napina sztuczne mięśnie niepewna ostrość przewidzenia niepewna zgoda i wahanie poszukiwanie w kartotekach tych znanych twarzy co już zawsze zaludniać będą t-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Beatrycze II. Zaprzysiężony Kasi Jest wyśnioną a jednak cielesną Stąpa po ziemi ale z głową w niebie Z atomów jej kibić z eterii spojrzenie Czołem pod chmurami piętą w piachu Rozdwojona? Nieprawda! Z dwóch wrogich pierwiastków złożona na przekór Dopełnienie przeciwieństw Zgo-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Biblioteka, dziewiąta rano II. Zaprzysiężony Drzemiące koralowce książek dystyngowane mlaskanie kserografu wibrują ciała kamertony mięśni pochylone żagle głów a tam miasto rogata dusza inne światy radio gra z oddali kobieta zamyka okno. Melancholio ciszy gdzie twoja ojczyzna w-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Bornholm, wakacje poza czasem III. Twój Ojciec Morze tu nie jest tak aroganckie jak oceany My nie znamy siły oceanów Ale siła wód jest nam znana Rzeki w przyborze potopne równinom Zalane ostrowia pełne sytych domów Talerze satelitarne na poziomie fal Wiadomości w nigdy nieśpiąc-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Ciemna zasłona, mętne zwierciadło I. Ciemna zasłona, mętne zwierciadło Dywan liści Jesień Po kostki w zgniliźnie Dęby stoją wysoko Wysoko Mała mżawka Krople Mgła Ciemno To tylko jesień Tylko zwykła zmiana sezonów Tylko zwykła zmiana czasu (*godzina do tyłu albo do przodu Kto po-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Data traveler IV. Antynirwana Frankfurt Lotnisko Dwa piwa Kiełbasa (*Wurst*) Przed wielkim skokiem do Azji (*jedenaściegodzin lotu*) Noc Nieustająca noc (*usłużny steward Manfred, miłośnik * *śpiewu Edyty Górniak*) Jakieś głupawe filmy kung fu (*gdzie im tam do Wejścia smoka*-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Droga na Zamek Ujazdowski II. Zaprzysiężony Kasi W taksówce Korek Neony za mokrą szybą Kolory walczą z szarością i doprawdy nie wiadomo kto tu jest zwycięzcą Patrzę na ocalałe z zagłady kamienice Żywnego Puławska Plac Unii Lubelskiej Tyle zamarłej śmierci w piwnicach Tyle gr-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Drugi wiersz postróżewiczowski IV. Antynirwana Oto Edyp. Edyp który czytał Camusa i rozpoznał dzieje Syzyfa zbuntowanego. Mówi: dobrze, Niebo. Chcesz bym zabił ojca swego i poślubił matkę swoją? Bym miał z nią dzieci? Tak więc będzie. Tak, Niebo. Będę żył długo i szczęśliwie-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Dziecko na wietrze III. Twój Ojciec Podglądamy Cię na ekranie ultrasonografu Twoje serce Słyszymy je Rośniesz I my rośniemy Na przekór temu miejscu które lubi nie oszczędzać niczego i nikogo Potem wychodzimy na zewnątrz Jest słonecznie ale wieje wiatr Jesteś dzieckiem na wietrz-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Elegia na śmierć szczegółów I. Ciemna zasłona, mętne zwierciadło dla D.S Kto chce mówić mową proroków niech porzuci zbędne wezwania Niech zamknie oczy i uwierzy że wszystkie przedmioty zasnęły Niech wezwie wszystkie siły na swoją obronę Niech pożegna się ze sztućcami Refleks-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Ur. 7 października 1963 w Warszawie Zm. 21 czerwca 2025 Najważniejsze dzieła: Elegia na śmierć szczegółów, Jak nie zostałem menelem-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Ur. 7 października 1963 w Warszawie Zm. 21 czerwca 2025 Najważniejsze dzieła: Elegia na śmierć szczegółów, Jak nie zostałem menelem-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Ur. 7 października 1963 w Warszawie Zm. 21 czerwca 2025 Najważniejsze dzieła: Elegia na śmierć szczegółów, Jak nie zostałem menelem-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Ur. 7 października 1963 w Warszawie Zm. 21 czerwca 2025 Najważniejsze dzieła: Elegia na śmierć szczegółów, Jak nie zostałem menelem-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Ur. 7 października 1963 w Warszawie Zm. 21 czerwca 2025 Najważniejsze dzieła: Elegia na śmierć szczegółów, Jak nie zostałem menelem-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Epifania II (modified) IV. Antynirwana Przejdą burze wiatr Nagły śnieg w maju roztopi się przez noc Zwinna jaszczurka przemykająca przez ogród (*obserwuję ją złapawszy ruch kątem * *oka gdy wbijam litery w komputer*) Tak samo koty ale nie te z Milanówka tylko tutejsze swojskie-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Epigramat III (Urodziny) I. Ciemna zasłona, mętne zwierciadło Młodość powraca Przegląda się w lustrze Wędruje po uśpionym domu Pochyla się nad łóżkami Patrzy na twarze zagląda do lodówki i spiżarni Grzebie w szufladach Wchodzi niepostrzeżenie do garażu Potem na odchodnym głaszc-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Epigramat konfesyjny I. Ciemna zasłona, mętne zwierciadło dla Andrzeja Mowa ma być prosta jak faktura VAT Nabyto zapłacono i jeszcze ten podatek Owieczka dla smoka Tak tak Co zwykłe bywa najtrudniejsze Więc najpierw monolog na wietrze A potem długie milczenie Piszę do Ciebie-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Epigramat na skraju II. Zaprzysiężony Ten chłopiec zatrzymujący kolumnę czołgów Przez chwilę duma i wzruszenie Potem kasacja wyobraźni cóż mogłoby się z nim stać Tamten wieczór przed telewizorem (*dawno temu*) Nagły skok zmiana dekoracji Słucham cierpliwie Ci wszyscy prorocy b-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Epigramat niecenzuralny IV. Antynirwana Nie wypowiadać słowa na, ś*. Nie zapominać o rannej gimnastyce (*ewentualnie jogging*). Od święta tenis. Codziennie multiwitamina. Rzucić palenie. Z alkoholi tylko wino (*czerwone, nie więcej* * niż dwa kieliszki dziennie najlepiej * *d-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Epigramat pokorny II. Zaprzysiężony Panu Adamowi Zagajewskiemu Jak stary bocian znoszę resztki źdźbło słomy kawałek paznokcia zwiędły fragment skóry Ale też jakieś grafomańskie skrawki Ostatnie minuty snów pierwsze sekundy świtu Wszystkie sprzeczki (*stoję bezradny * *wobec-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Epigramat sprawozdawczy I. Ciemna zasłona, mętne zwierciadło Nie będę mówił wprost choć mógłbym Ale po co Nie będę łasił się wyrazem zdaniem wielokropkiem Nie interesują mnie: barwność przerzutnie logaedy genetliakony protozeugma synafie telestychy ekfrazy (*wystarczy?*) Dlateg-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Epigramat urodzinowy II. Zaprzysiężony Kasi Mapa światła na ścianie. Delta pękającego tynku. Rozgrzana do czerwoności fajka prawie jak wieczny ognik. Tak, to jest sprzysiężenie. Tajne i wymowne. Tak, to jest łódź szaleńców na wezbranej wodzie. Tak, to jest kolec pod skórą, to-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Epigramat IV I. Ciemna zasłona, mętne zwierciadło Ostatnia noc października Ćma nieświadoma końca dobija się do światła Łopocze u szyby jak żywy jeszcze liść To nie światło to ekran komputera Nie ona jedna się myli ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innyc... Jarosław Kl-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Esse, nieesse IV. Antynirwana Jestem tam, gdzie chcę być powiada Ten, który jest tym, jakim jest Tak przynajmniej tłumaczy Izaak Berlin Ta teodycea ma moc interpretacji Już wiemy: gdzie płonęły stosy ludzkich ciał Jego nie było Wycofał się niedosiężny naszym sądom i naszemu po-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Florencja, 21.06.1527 II. Zaprzysiężony Moja gwiazda przecina ciemność sekundowym lotem. Spisuję ostatnie rady dla ciebie Książę. W istocie pogardzam tobą tak jak ty mną choć to ja zostanę a ty przeminiesz zostanę choćby za cenę przekleństw i z laurem hańby na twardych skroniac-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Hektor I. Ciemna zasłona, mętne zwierciadło Właśnie przestałem uciekać Odwracam się by stanąć twarzą w twarz z tym prawie nieśmiertelnym Przegram Już to wiem Już jestem pewien Bezlitosna kamera portretuje świadectwa mego strachu Drobne a jednak widoczne Operator wykazał się kun-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Hybris IV. Antynirwana Marcinowi Tak, przyznaję się. Omotał mnie wicher, ten posłaniec chaosu. Tak, zdaję sobie sprawę z własnej winy. Ale miłość nie zna granic. Jest jak tsunami. Łamie zapory. Są jednak dni, gdy jestem niemal pewien, że stałem się igrzyskiem demonów. Wtedy p-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Invisible Mr. Hyde I. Ciemna zasłona, mętne zwierciadło Dla Darka Właściwie już nie mieszkam tu Odszedłem Odwróciłem się Czasem tylko spotykam siebie tamtego na ulicy Zazwyczaj wtedy biegnie: spóźniony umówiony Przyglądam się sobie z rozbawieniem Być niewidzialnym to spora u-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Izaak milczy IV. Antynirwana Wracają z ziemi Moria Idą trzy dni I milczą Milczą Abraham bo cóż ma powiedzieć? Przeszedł jedną próbę ale nie przeszedł drugiej Jest trochę oszołomiony i trochę podekscytowany Błogosławił mu Pan A Izaak? On też milczy Rozpamiętuje Jego Ojciec wybr-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Jidisz II. Zaprzysiężony Pokolenia umarłe Koniec języka Clenie Cóż mógłbym Wam rzec Śmierć słów to śmierć świata Jak zdmuchnięty dmuchawiec świeczka na torcie Albo raczej płomień na zniczu Pustka wibrująca w miejscach opuszczonych Stawki Plac Krasińskich kawałki Jana Pawła II M-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane Już czekam III. Twój Ojciec Klementynie Już czekam na Ciebie z wierszem Mam go zamiast kwiatów Mam dla Ciebie kwiat piękny a także bolesny Jego kolce ostre żeby przypominać jak wyboista jest droga i mało nadziei Ale jest coś jeszcze Będą dni spacerów Wypraw w gęstwę lasu Pogon-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane *** III. Twój Ojciec Już nie wrócę do domu Ojca Żadnej rozmowy nie odbędziemy O nic się nie pokłócimy Nie wypijemy ani herbaty ani wina Nie obgadamy Matki Nie podzielimy chlebem A jednak wracam do domu Ojca mego Na tę kwaterę na zimnym Bródnie Z płomieniem wracam Ścierpnięty W-
ebook
3 pkt
-
-
Jarosław Klejnocki Elegia na śmierć szczegółów. Wiersze wybrane *** II. Zaprzysiężony Karmię tę katastrofę własną krwią Podsycam jej gasnący płomień Daję jej się żywić na moich jelitach Pielęgnuję tego wirusa pasożyta gnidę Przykrywam twarz kawałkiem postrzępionego materiału Co myślę nocą gdy zamykam oczy Co mieszka w mojej głowie gdy prowa-
ebook
3 pkt
-

