Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Złoty list (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Goneta
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    125
    3w1 w pakiecie:
    PDF
    ePub
    Mobi

    Ebook

    12,72 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Igraszki ze Złem. Nasze życie składa się z wyborów i wiary, że mamy moc sprawczą. To, w jakim punkcie jesteśmy teraz (a co ważniejsze w jakim miejscu znajdziemy się po śmierci), jest zdeterminowane naszym postępowaniem. Co jednak, jeśli wolna wola jest tylko ułudą? Co, jeśli ścieżka naszego bytu na Ziemi jest już wytyczona, a my tylko biernie nią kroczymy? Taka ponura perspektywa rozciąga się przed Dzwońcem P., bohaterem surrealistycznej powieści Piotra Bednarskiego Złoty list. Gdzieś na granicy dwóch światów, pomiędzy Dobrem a Złem, tkwi zawieszony ten nieszczęsny dziennikarzyna, za towarzystwo mając jedynie papugę. Karol należy do rasy żako, zwanej popularnie "mistrzami mowy", mimo tego, Biedny, ty, Robinsonie, biedny można usłyszeć z ust (dzioba?) ptaka najczęściej. Chociaż może te słowa są kwintesencją marnej egzystencji Dzwońca P. Opuszczony przez Marię Antoninę, kostnieje redagując mało ambitną rubrykę w lokalnej gazecie, a jego powiernikiem i najlepszym przyjacielem jest... on sam, czyli drugi Dzwoniec P., złoty, wielkości protonowego kciuka. I tak, pogrążony w świecie zadumy i niby-rzeczywistości bohater trwa biernie, prowadząc rozważania na temat Boga i Szatana. Z tej katatonii wyrywa go otrzymany pocztą Złoty List, a jednocześnie z jego otwarciem Dzwoniec P. zstępuje do Piekieł. Ów list jest bowiem rozkazem dziennikarz ma zgładzić prezydenta Państwa Donalda Drake`a w ciągu miesiąca od dnia korespondencji. W przypadku odmowy bądź niedotrzymania terminu Dzwoniec P. sam ma być zlikwidowany. Kategoryczne żądanie morderstwa budzi w bohaterze opór, ale szybko ginie on w oparach metany i drinków z campari wyciskających pijackie łzy prawdy. Powolny upadek Dzwońca P. i jego włóczęga po barach i parkach oraz kościołach przeplata się ze spotkaniami wysłanników Zła, romansami i egzorcyzmami. W obliczu szybko upływającego czasu pojawia się jednak impuls, swoista motywacja by żyć. Piotr Bednarski za pośrednictwem adresata złotego listu próbuje nam sprzedać określoną filozofię życiową, ale dając nam poczucie, że to my wyciągamy wnioski. Ta możliwość napisania własnej historii oraz świadomość faktu, że życie to szklana góra i trudno zdobyć jej szczyt, ale sama wspinaczka jest zachwycająca wprawia nas w euforię. Zagłębiając się w Złoty list, płyniemy na głęboką wodę, ale zmotywowani i z pasją. Oby to był rejs w kierunku Boga, bo spotkanie ze Złem może pozbawić nas

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności