ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Zakładnik (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Czwarta Strona
    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 3
    Stron:
    460
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    29,90 zł 20%
    23,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Wywiad, który zmienił wszystko

    Podczas porannego programu na żywo do studia telewizyjnego wdziera się uzbrojony mężczyzna, który bierze zakładników. Napastnik zabija jednego z nich, czyta oświadczenie na żywo, a potem popełnia samobójstwo. Był zwyczajnym człowiekiem – mężem, ojcem i dobrze prosperującym przedsiębiorcą. Co popchnęło go do tego czynu? Czy był zwykłym szaleńcem, czy też człowiekiem realizującym precyzyjny plan? Psycholog Zygmunt Rozłucki i dziennikarka Karolina Janczewska – świadkowie tego wydarzenia postanawiają odpowiedzieć na te pytania kręcąc reportaż. Kieruje nimi chęć zrozumienia tragicznych wydarzeń i nadania im jakiegoś sensu. Ich wspólne badania przeradzają się w śledztwo. Wkrótce okazuje się, że wszelkie tropy prowadzą do pewnego olsztyńskiego liceum, a ofiara i zamachowiec nie byli sobie obcy. Czy zdołają rozwiązać zagadkę z przeszłości? Czas goni, a od wyniku ich poszukiwań zależeć może życie kilku całkiem niewinnych młodych ludzi.

    (…) Zygmunt Rozłucki, doktor psychologii, od czterech miesięcy ponownie pracujący w zawodzie, wpatrywał się z niechęcią w swojego pierwszego dziś pacjenta.

    – Proszę powiedzieć, co się wydarzyło od naszego ostatniego spotkania?

    Pytanie otwarte. Tylko na tyle było go stać. Po raz kolejny zaczął się zastanawiać, czy to wszystko był naprawdę dobry pomysł. Półtoraroczna czarna dziura, w którą wpadł po samobójstwie siostry, zaczęła mu się jawić ostatnio w niepokojąco jasnych barwach. Przypomniał sobie swojego stałego towarzysza tamtych dni – duży kieliszek do koniaku napełniony do połowy dziesięcio- lub dwunastoletnią whisky single malt. Wyobraził sobie, że wychodzi bez słowa ze swojego gabinetu, jedzie metrem na Bielany, wchodzi do domu, myje zęby, otwiera szeroko okno, pozwalając, by ciepłe, czerwcowe powietrze owionęło jego twarz i patrząc na trzy sosny rosnące za oknem, wypija go jednym, długim łykiem. Potem siada w fotelu i czeka na uderzenie. Alkohol pojawia się jak fala, zalewa go gwałtownym przypływem od żołądka aż po czubek głowy, otula ciepłymi, bezpiecznymi, matczynymi wodami…

    Cisza, która nagle nastała, uświadomiła mu, że musiało paść pytanie. Pytanie skierowane do niego (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności