ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Ostatni pustelnik (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    238
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    31,91 zł 20%
    25,53 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Wyjść z domu i się zgubić…

    Pustelnik z North Pond to człowiek, który zniknął na 27 lat. Wyszedł z domu w roku 1986 i przepadł… Nie chciał nigdy więcej wrócić do cywilizacji. Pełne odosobnienie i pełen kontakt z naturą. Jednak nie zabijał zwierząt, a musiał coś jeść. Z niektórych domków ginęły zapasowe butle z gazem. Jedzenie, słodycze, latarki. Albo książki z nocnego stolika. W letnim obozie dla dzieci masowo znikały baterie. Jak Christopher Knight przeżył tyle lat? Kradł. Dlatego na wieść o jego aresztowaniu w 2013 roku w USA rozgorzała dyskusja. Przeciwnicy i zwolennicy Pustelnika z North Pond spierali się nie tylko o winę i wymiar kary, lecz też o to, czy zatrzymany mówi prawdę. Jak to możliwe, że przez 27 lat nikt nie natknął się na niego w lasach Maine, mimo systematycznego rabowania okolicznych domków letniskowych i obozu Pine Tree? Jak udało mu się przetrwać surowe i mroźne zimy, nie korzystając z niczyjej pomocy? Michael Finkel, reporter m.in. „New York Timesa” i „National Geographic” przygląda się tej sprawie z bliska, próbując opisać i zrozumieć pragnienie życia w całkowitej izolacji. Choć być może właściwsze byłoby pytanie nie dlaczego ktoś opuszcza społeczeństwo, tylko dlaczego ktokolwiek chce w nim zostać?

    (…) Tam, gdzie mieszka pustelnik, większość drzew jest wysmukła, są jednak oplątane wokół olbrzymich głazów, a uschnięte konary walają się wszędzie jak gigantyczne bierki. Nie ma tu ścieżek. Niemal każdy z trudem brnąłby przez połamane, trzeszczące gałęzie. W ciemnościach las wydaje się nie do przebycia.

    Wtedy właśnie pustelnik udaje się w drogę. Czeka do północy, po czym z plecakiem na ramionach i swą torbą włamywacza opuszcza obozowisko. Na łańcuszku na szyi wisi latarka kieszonkowa, ale on jeszcze jej nie potrzebuje. Porusza się na pamięć.

    Przemyka przez las precyzyjnie i zwinnie, kluczy, porusza się energicznie, lecz nie zostawia za sobą połamanych gałązek. Na ziemi wciąż leżą brudne resztki śniegu, schowane przed słońcem, są też błotniste kałuże – w środkowym Maine przyszła wiosna – ale omija je wszystkie. Przeskakuje z kamienia na kamień, nie zostawiając za sobą śladów (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności