Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Pytanie o życie. Energia,ewolucja i pochodzenie życia (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Prószyński Media
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    432
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    36,00 zł 23%
    27,72 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Co jest potrzebne do stworzenia komórki? 

    Nick Lane jest brytyjskim biochemikiem i pisarzem. Pracuje jako naukowiec i wykładowca na Uniwersytecie Londyńskim. Pytanie o życie to książka, w której podejmuje odważną próbę zmierzenia się największymi biologicznymi zagadkami, które wciąż oczekują na rozwiązanie. W samym sercu biologii zieje czarna dziura. Nie wiemy, dlaczego życie jest właśnie takie, jakie jest. Życie powstało około pół miliarda lat po utworzeniu się naszej planety, prawdopodobnie 4 miliardy lat temu. Bakterie przez całe 4 miliardy lat zachowały prostotę morfologii. Jaskrawy kontrast tworzą z nimi wszystkie organizmy o złożonej budowie, które 1,5–2 miliardów lat temu wzięły swój początek od pojedynczego przodka, komórki o mniej więcej takim poziomie zaawansowania jak komórki ludzkie. Ten przodek był wyraźnie nowoczesną komórką o wyśmienitej strukturze wewnętrznej i bezprecedensowej dynamice cząsteczkowej, zasilaną przez wyrafinowane nanomaszyny zakodowane w tysiącach nowych genów, w dużej mierze nieznanych w świecie bakterii. Nie ma ewolucyjnych form pośrednich, żadnych brakujących ogniw, wskazujących sposób i przyczynę powstania tych złożonych cech — tylko niewyjaśniona pustka między morfologiczną prostotą bakterii i fantastyczną złożonością wszystkich pozostałych organizmów. Cóż za szokujący stan rzeczy! Pytanie o życie to publikacja, w której Lane przedstawia swoją hipotezę ewolucji życia w powiązaniu z energią. Dodatkowo zamieszczone w książce ryciny uławiają zgłębianie tematu. 

    (…) Radioteleskopy dzień i noc bez chwili przerwy przepatrują niebo. Czterdzieści dwa obserwatoria, rozproszone w luźnej grupie, zajmują spory obszar porośniętych krzewami wzgórz północnej Kalifornii. Ich białe czasze przypominają pozbawione wyrazu twarze, wpatrzone z nadzieją w jakiś punkt leżący poza horyzontem, jakby to było miejsce zbiórki najeźdźców z kosmosu, usiłujących powrócić do domu. Trafna sprzeczność. Teleskopy należą do SETI, programu poszukiwania cywilizacji pozaziemskich, organizacji od pół wieku bezowocnie przeczesującej niebo w poszukiwaniu znaków istnienia życia. Nawet rzecznicy programu nie wypowiadają się zbyt optymistycznie o szansach jego powodzenia. Jednak gdy kilka lat temu strumień funduszy wysechł, bezpośredni apel do społeczeństwa sprawił, że kompleks Allen Telescope Array znowu podjął pracę. Według mnie to przedsięwzięcie jest gorzkim symbolem niepewności ludzi co do własnej pozycji we Wszechświecie, a nawet słabości samej nauki. Owa technologia rodem z fantastyki naukowej, enigmatyczna do tego stopnia, że na zasadzie kontrastu wielu wydaje się wręcz otoczona aurą wszechwiedzy, wyrosła na mrzonce tak naiwnej, iż ledwie znajdującej jakiekolwiek naukowe podstawy – że we Wszechświecie nie możemy być sami (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności