Porzuć swój strach (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Czwarta Strona
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    448
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    29,90 zł 20%
    23,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Hazardowy półświatek

    Porzuć swój strach to już drugie spotkanie z toruńskim dziennikarzem i jego słabościami. Marek Bener, intrygujący i niepokorny, bardziej śledczy niż dziennikarz wciąż nie może się pogodzić z zaginięciem swojej żony sześć lat temu. Pewnego dnia w jego życiu pojawia się biznesmen, Krzysztof Żelazny, który prosi go o pomoc w odnalezieniu córki Moniki, która niedawno zniknęła. Znużony sierpniowym upałem Bener odkrywa kolejne tajemnice rodziny Żelaznych, a im więcej wie, tym trudniej rozwikłać mu prostą z pozoru zagadkę. Przeżyje jednak wstrząs, kiedy okaże się, że dziewczyna może mieć coś, co przed laty należało do jego zaginionej żony. Nowy trop przeczołga go przez podziemia hazardu i zmusi do spojrzenia w przeszłość. To w jej cieniu kryją się najgorsze koszmary. Pytanie tylko, czy porzuci swój strach i znajdzie w sobie dość siły, by się z nimi zmierzyć.

    (…) Patrzył więc na obie kobiety. Aldona była nieco wyższa, szczuplejsza, piękna jak króliczek „Playboya”. Zauważył, jak skinęła głową w jego stronę. Młoda odwróciła się i wtedy mógł przyjrzeć się jej twarzy. Gładkiej, owalnej buzi pozbawionej makijażu, z dużymi oczami, ale bez żadnych znaków szczególnych. Sylwetkę dziewczyny określiłby jako pełną. Nie była gruba, mogła mieć co najwyżej lekką nadwagę, którą maskowały zwiewne, luźne czerwone spodnie i granatowa bluzka z krótkimi rękawkami.

    Uśmiechnęła się smutno i ruszyła w jego stronę. Stres ją zżera, pomyślał Bener i przygotował się do rzucenia jakiegoś żartu na powitanie, dyskretnego podrywu, żeby nie wypaść z formy. Jakieś szmery bajery i bajki o siedmiu zbójach, żeby sam poczuł się lepiej w pierwszym dniu pracy po długim weekendzie, naładował energią do wieczora, a poza tym ośmielił dziewczynę przed czekającą ją rozmową kwalifikacyjną.

    Za młoda na etat, ale w sam raz na staż, pomyślał, gdy stanęła przed jego biurkiem, trzymając przed sobą oburącz kolorową teczkę.

    Uśmiechnął się do niej i mrugnął okiem – o tak, ocieplanie wizerunku i flirt towarzyski miał w małym palcu – a zaraz potem dał jej znak, by zaczekała. Skinęła grzecznie głową, a on wskazał kąt newsroomu, w którym stały dwa fotele i stolik zarzucony lokalnymi gazetami z ubiegłego tygodnia. Poczekał, aż dziewczyna się odwróci i ruszy w tamtą stronę. Z przyjemnością odprowadził ją wzrokiem (…)

                                                                                                              Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl