ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Kot w butach. Baśń o Juhasie i O Królu Wężów (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Kot w butach. Baśń o Juhasie i O Królu Wężów

    Okładka książki Kot w butach. Baśń o Juhasie i O Królu Wężów

    Okładka książki Kot w butach. Baśń o Juhasie i O Królu Wężów

    Okładka książki Kot w butach. Baśń o Juhasie i O Królu Wężów

    Wydawnictwo:
    Armoryka
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    18
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    2,00 zł 20%
    1,60 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Artur Franciszek Michał Oppman, pseudonim Or-Ot (1867-1931) polski poeta okresu Młodej Polski, publicysta, varsavianista, w latach 19011905 redaktor tygodnika Wędrowiec, w latach 19181920 redaktor Tygodnika Ilustrowanego. Napisał bądź opracował wiele baśni i legend. Jednymi z nich są: Kot w butach. Baśń o Juhasie i O Królu Wężów. Fragment pierwszej z nich: To wyrzekłszy młynarz stary, zbladł, po licach łza się toczy, na swych synów spojrzał czule i na zawsze zamknął oczy. Zapłakali trzej synowie i niezmiernie się zmartwili. Umarłemu swemu ojcu piękny pogrzeb wyprawili. Potem wszystko w domku, w młynie swoim trybem poszło dalej, bo syn starszy i syn średni znów do pracy się zabrali. A najmłodszy biedny Janek, dziś sierota bez opieki, tak pomyślał: Pójdę sobie szukać szczęścia w świat daleki. Nic tu w domu nie wysiedzę, może szczęście znajdę w świecie, trzeba przecie być odważnym, przedsiębiorczym trza być przecie. Więc pożegnał się z rodzeństwem, wziął na ręce swego kota i wędruje do miasteczka zamyślony Jaś sierota. Słonko mocno wygrzewało upał nie do wytrzymania, więc pod drzewem usiadł Janek i zabrał się do śniadania. A gdy podjadł już sierota, to zadumał się żałośnie, że się musi tułać w świecie w samej życia swego wiośnie. Łzy pociekły mu rzęsiste, a wtem łapką ktoś go trąca, to był kotek, co przed chwilą grzał się obok w blaskach słońca. Przyszedł blisko do sieroty, znów go w nogę trącił nosem i spogląda tak rozumnie i przemawia ludzkim głosem: Czego płaczesz, Janku miły? Toć masz zdrowie, młodość, siły, może szczęście czeka na cię i bogactwa, Janku miły? Nic się nie martw, nie narzekaj i miej zawsze w przyszłość wiarę, tylko dla mnie kup w miasteczku z żółtej skóry butów parę. Kup mi także worek duży, rzemykami związywany, a ja ciebie, drogi Janku, zaprowadzę między pany!

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności

    Zamknij Pobierz aplikację mobilną Ebookpoint