ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Schronisko (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Schronisko

    Okładka książki Schronisko

    Okładka książki Schronisko

    Okładka książki Schronisko

    Wydawnictwo:
    Papierowy Motyl
    Wydawnictwo:
    Papierowy Motyl
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    200
    Czas nagrania:
    4 godz. 30 min.
    Czyta:
    Wojciech Masiak
    3w1 w pakiecie:
    PDF
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Ebook

    20,00 zł 20%
    16,00 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    30,00 zł 20%
    24,00 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Tutaj ludzie są jak bezpańskie psy. Tylko że dla nich nie ma schronisk. Nie ma miejsc, gdzie mogliby przeczekać passę, zupełnie nie taką, jak być powinna. A życie dokłada nowe I też nie najlepsze Bohater Krajniewskiej ma obsesję złota i obsesję matki. I poczucie, że zawiódł wszystkich. Już nie dostrzega, nie chce dostrzec, że sam został zawiedziony, ale także zwiedziony. Dla takich nie ma schronisk, ale Czy jego schronieniem okaże się więzienie innego człowieka? Proszę zobaczyć. IZABELA SZOLC, PISARKA Czterdziestowatowa żarówka wypełniała przybudówkę swoją mglistą poświatą, nie zostawiając miejsca na nic więcej. Tego światła było za dużo, dusiło, nawet dudniło w uszach. W środku stały trzy łóżka, dwa materace były rzucone w kąt. Metalowe stare łóżko, które wcześniej zajmował Paweł, teraz należało do Siwego. Jego ręce i nogi przykułem kajdankami do ramy łóżka. Wszystkie czynności wykonywałem mechanicznie, nie pozwalając myślom zawładnąć mną, by nie pojawiły się wątpliwości, które teraz byłyby jak nieproszeni goście. Kurczaka ulokowaliśmy na łóżku przy ścianie, wcześniej odsuwając je trochę, aby zapobiec uderzeniu w nią głową. I tu kajdanki na rękach, łańcuchy na nogach. Ten sam proces dotyczył Wnuka. Z jednym wyjątkiem. Towarzyszyło mu skamlenie Siwego i nasilający się zgrzyt kajdanek o metalową ramę. Zrobiliśmy to szybko, po czym wymknęliśmy się, zamykając za sobą drzwi. Zdawaliśmy sobie sprawę, że teraz już jest za późno na tchórzostwo...??

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności

    Zamknij Pobierz aplikację mobilną Ebookpoint