Grzech (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Filia
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    400
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    26,90 zł 20%
    21,52 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Dodaj do listy życzeń Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Wir brutalnych wydarzeń

    Grzech to mocny, przerażający thriller, którego autorem jest Max Czornyj. Gęsią skórkę gwarantuje szybka akcja i intrygująca fabuła. W Lublinie dochodzi do serii zaginięć. Żona lubelskiego pisarza Roberta Wolskiego nie wraca do domu. Chwile później mąż odnajduje w skrzynce na listy wiadomość od tajemniczego adresata.  Zniknięcie Marty Wolskiej nie jest jedynym takim przypadkiem. Do sprawy zostaje przydzielony wybuchowy komisarz Eryk Deryło. Gdy znalezione zostają pierwsze zwłoki, na miasto pada strach, a presja wywierana na lubelską policję rośnie. Wszystko wskazuje na to, że w mieście grasuje bezwzględny sadysta. Tropy mnożą się i plączą. Krąg podejrzanych się poszerza. Strach przeradza się w panikę. Ciało kobiety zostało okrutnie zbezczeszczone, z rozmysłem upozowane i porzucone na jednym z lubelskich cmentarzy. Morderca przez cały czas znajduje się o krok przed ścigającą go policją. Do śledztwa dołącza Miłosz Tracz, profiler którego zadaniem jest nakreślenie portretu psychologicznego sprawcy. W Lublinie już nikt nie czuje się bezpiecznie.

    (…) – Napij się – Klara postawiła na szklanym blacie stolika niemal pełną szklankę whisky. – To cię uspokoi.

    – Nie chcę być spokojny!

    Robert nerwowo splótł dłonie. Siedział w miękkim skórzanym fotelu, ale czuł się, jakby miażdżono go na usłanym gwoździami krześle tortur.

    – Jeszcze nie minęła nawet doba.

    – O dobę za długo.

    – Może być tysiąc powodów. Może robi głupi dowcip, może chciała po prostu odpocząć, może…

    Klara powstrzymała się przed stwierdzeniem, że jej bratowa być może po prostu uciekła z kochankiem. Nigdy jej nie lubiła, uważała, że małżeństwem jedynie skrzywdzi jej ukochanego braciszka. Wiedziała też, że teraz nie powinna dodać ulubionego zwrotu wszystkich kobiet: „A nie mówiłam?”.

    Robert Wolski odsunął od siebie szklankę z miodowozłotym płynem i gwałtownie wstał. Zachwiał się, podpierając o bok fotela. Minął siostrę i szybkim krokiem podszedł do okna. Mimo że na zewnątrz zapadła już ciemność, żaluzje wciąż były podniesione. Wnętrze pokoju odbijało się jednak w szybie i aby cokolwiek zobaczyć, musiał niemalże przyłożyć do niej nos. Dopiero po chwili rozróżnił ciemne zarysy rosnących w ogrodzie cyprysów, ostrą linię ogrodzenia i pustkę otwartej bramy. Na zewnątrz nie było jednak nikogo.

    – Nigdy by tego nie zrobiła (…)

                                                                                               Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl