Powtórka (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Czwarta Strona
    Wydawnictwo:
    Czwarta Strona
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    464
    Czas nagrania:
    12 godz. 13 min.
    Czyta:
    Jacek Mikołajczak
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Ebook

    29,90 zł 20%
    23,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    36,90 zł 13%
    32,15 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Przywrócić dobre imię

    W starej Łódzkiej garbarni policja znajduje powieszone i wykrwawione zwłoki zaginionej dziewczyny. Zbrodnia wydaje się dziwnie znajoma. Żeby śledztwo ruszyło, do służby musi wrócić Leon Brodzki – emerytowana gwiazda lokalnej policji. Nie zgodziłby się na to, gdyby nie ślady prowadzące trzy dekady wstecz do słynnego zabójstwa ‚dziewczyny w czerwonym płaszczu. To właśnie tamto morderstwo dało Leonowi sławę i rozpoczęło jego karierę w toruńskiej policji. Kto i dlaczego powiela makabryczne zabójstwo?  W tym wypadku ani ofiara, ani zbrodnia nie są przypadkowe. Morderca, zwący się Heraklitem, wysyła jasną wiadomość: ‚Brodzki jest winny’. Każdego dnia mnożą się niewiadome. Co, jeśli w sprawę zamieszany jest ojciec Leona, Franek? Czy detektyw jest gotowy na prawdę, którą odkryje? Czy przetrwa tytułową powtórkę swojego życia? Jedno jest pewne: Leon Brodzki musi się spieszyć, kolejne morderstwa w Toruniu są tyko kwestią czasu…

    (…) Wisła była czerwona od krwi.

    Woda wpadała w rubin, pieniąc się przy przęsłach dwóch mostów, a panorama gotyckiego miasta odbijała się w aksamitnej topieli królowej polskich rzek. Toruń wyglądał w odbiciu, jakby krwawił ze wszystkich baszt i bram. Jakby coś bardzo złego działo się za fasadą jego murów.

    „Miasto stoi nad wodą gładką jak pamięć lustra” – dudniło w głowie Leona Brodzkiego, kiedy biegł betonowym nabrzeżem Bulwaru Filadelfijskiego. Nurt czerwonej rzeki wzmagał się i coraz trudniej było dostrzec ciało dziewczyny, która, topiąc się w Wiśle, błagała o pomoc. Jej twarz była niewyraźna – mokre włosy opadały na oczy i policzki, dostając się także do ust. Nurt znosił ją coraz bardziej i bardziej, coraz szybciej i szybciej. Dalej i dalej w stronę Martwej Wisły, której nazwa nie wróżyła nic dobrego.

    – Tato! Tato, ratunku! – krzyczała, a jej przestraszony głos niósł się po tafli gładkiej jak lustro. – Tat… – Zakrztusiła się, łykając wodę.

    – Już biegnę! Utrzymaj się na powierzchni! – błagał Brodzki, a jego głos zlewał się ze stukotem mknących po kolejowym moście wagonów w kolorze krzemu, które widział przez lewe ramię. Dopiero co jechały w drugą stronę, pięć sekund temu. Teraz pociąg nawracał (…)

                                                                                             Fragment książki

    Selling ebookpoint.pl