ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Bez strachu. Jak umiera człowiek (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy PWN
    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy PWN
    Ocena:
    4.8/6  Opinie: 4
    Stron:
    192
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    29,90 zł 24%
    22,78 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    29,90 zł 20%
    23,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Zagadka odchodzenia

    Fascynująca rozmowa z jedynym polskim balsamistą. Magdalena Rigamonti odsłania fizyczność i metafizykę śmierci. Człowiek przed, którym ludzkie ciało nie ma żadnych tajemnic mówi o znakach, energii, zdarzeniach niewyjaśnionych i fizjologii człowieka. Na co dzień nie chcemy myśleć o śmierci, ale gdy odchodzą najbliżsi musimy się z nią zmierzyć. Ten, który balsamuje zwłoki robi wszystko by żywi nie widzieli oznak cierpienia, choroby i śmierci. Bliscy przychodzą do prosektorium pełni bólu, żalu, w rozpaczy i z poczuciem straty. A balsamista...? Ma ich zrozumieć, opanować emocje, przyjąć na siebie pierwsze uderzenie. Dowiaduje się w jaki sposób, chcieliby odejść, co trzymać, jakie mieć ubranie, jakiego koloru szminkę. I dzieci, maleńkie nieżywe płody, które zaprzeczają logice istnienia, i zmarłe kobiety w ciąży. Czy do balsamisty przychodzą duchy? Podobno nie, bo on robi wszystko tak, jak zmarli by sobie tego życzyli. Nie boi się z nimi przebywać.

    (…) Strach to słowo, które od razu kojarzy się ze śmiercią. Uważamy, że przychodzi ona tylko do innych, że nas nie dotyczy i że to właśnie nam uda się ją przechytrzyć. Piękna dama lub okropny kościotrup z kosą. Nie bierze łapówek i nie ma litości. W stu procentach skuteczna. Nam, jej ”klientom”, wydaje się, że zawsze przychodzi za wcześnie, jest niesprawiedliwa, okrutna.
    Nie chcemy ani o niej myśleć, ani o niej mówić. Dopóki nie mamy z nią styczności, pragniemy wierzyć, że nie istnieje.
    Kiedy powstał pomysł stworzenia tej książki, wiele osób było mu przeciwnych. Odezwało się sporo głosów, że takie jawne mówienie o śmierci i jej różnych aspektach jest niepotrzebne, a nawet szkodliwe. Po co straszyć?
    Ale jednocześnie nawet ci najmniej przychylni chcieli słuchać, zadawali pytania. Zachowywali się jak dzieci oglądające zakazane, straszne filmy spod kołdry, jednym okiem, słuchające jednym uchem. Nie da się ukryć, że od początku to był trudny temat, strach wzbudzało nawet pierwsze spotkanie z autorem i zarazem głównym bohaterem książki. Nie wiedziałam, czego się spodziewać. Cały czas myślałam, że Adam Ragiel, miły, wesoły człowiek, widzi we mnie trupa, a nie żywego człowieka. Było wiele przeszkód, ale jednak się udało.
    Teraz jestem pewna, że oddajemy w ręce czytelników książkę jedyną w swoim rodzaju i bardzo potrzebną. Adam Ragiel, odpowiadając na pytania Magdaleny Rigamonti, odkrywa przed nami świat, którego nie znamy, a który powinniśmy poznać, bo paradoksalnie jest częścią naszego życia, mówiąc precyzyjniej, ostatnich chwil naszego ciała wśród żywych (…)

                                                                                              Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności