Recenzje
Efektywny System Pracy, czyli jak skutecznie zarządzać sobą w czasie
Czas to coś, czego nieustannie nam brakuje. Gubimy się w nadmiarze obowiązków, nie dotrzymujemy terminów, narażamy siebie i naszych przełożonych na stres. Można jednak temu zapobiec. Książka „Efektywny system pracy, czyli jak skutecznie zarządzać sobą w czasie” autorstwa Macieja Sasina może nam w tym pomóc!
Jak skutecznie zarządzać sobą w czasie?
Maciej Sasin jest praktykiem i wieloletnim trenerem i coachem. Jego poprzednia książka „Budowanie zaangażowania, czyli jak motywować pracowników i rozwijać ich potencjał” stała się hitem wśród pozycji książkowych. Mając tak duże doświadczenie w pracy z ludźmi postanowił stworzyć kolejny poradnik o tym, jak dobrze zarządzać swoim czasem.
Dzisiejszy świat żyje w biegu, a my sami dostajemy dużo e-maili, sms-ów, telefonów. Często musimy się do nich odnieść, odpowiedzieć, coś wykonać. Zdarza się, że nie dotrzymujemy terminów. W „Efektywnym systemie pracy” Pan Sasin przedstawia swoją autorską strategię, którą nazywa ESP (Efektywny System Pracy). W jaki sposób powstał ESP? Przede wszystkim w oparciu o doświadczenie trenera. Przedstawione zostały tam różne praktyki wspomagające naszą personalną efektywność. Bardzo podobają mi się rady i wskazówki, których udziela autor.
W pierwszym rozdziale znajdujemy odniesienie do tego, jak ważna w naszym życiu jest proaktywność. „Postawa proaktywna łączy się z tworzeniem i projektowaniem swojego życia na bazie sprzyjających mu nawyków”, czytamy w książce. My i nasze myśli to jedność, dlatego też to, co myślimy i w jaki sposób, wpływa na nasze życie i funkcjonowanie. Od tego właśnie zaczyna się podróż w stronę skutecznego zarządzania czasem: „Proaktywność jest nie tylko wychodzeniem do przodu, ale także działaniem tu i teraz powiązanym z myśleniem o konsekwencjach w przyszłości”.
Jakie skutki może przynieść większa efektywność i lepsza organizacja pracy? Przede wszystkim będzie to zwiększenie satysfakcji z własnej pracy oraz życia prywatnego. Gdy lepiej zorganizujemy swój dzień, wystarczy nam czasu nawet na drobne przyjemności, takie jak, np. wyjście do kina, będziemy mniej zestresowani, a pracodawcy będą bardziej z nas zadowoleni. Poza tym będziemy mogli oddać się bardziej filantropijnym zajęciom, jak chociażby pracy w wolontariacie 😉
Jak skutecznie zarządzać sobą w czasie?
Maciej Sasin jest praktykiem i wieloletnim trenerem i coachem. Jego poprzednia książka „Budowanie zaangażowania, czyli jak motywować pracowników i rozwijać ich potencjał” stała się hitem wśród pozycji książkowych. Mając tak duże doświadczenie w pracy z ludźmi postanowił stworzyć kolejny poradnik o tym, jak dobrze zarządzać swoim czasem.
Dzisiejszy świat żyje w biegu, a my sami dostajemy dużo e-maili, sms-ów, telefonów. Często musimy się do nich odnieść, odpowiedzieć, coś wykonać. Zdarza się, że nie dotrzymujemy terminów. W „Efektywnym systemie pracy” Pan Sasin przedstawia swoją autorską strategię, którą nazywa ESP (Efektywny System Pracy). W jaki sposób powstał ESP? Przede wszystkim w oparciu o doświadczenie trenera. Przedstawione zostały tam różne praktyki wspomagające naszą personalną efektywność. Bardzo podobają mi się rady i wskazówki, których udziela autor.
W pierwszym rozdziale znajdujemy odniesienie do tego, jak ważna w naszym życiu jest proaktywność. „Postawa proaktywna łączy się z tworzeniem i projektowaniem swojego życia na bazie sprzyjających mu nawyków”, czytamy w książce. My i nasze myśli to jedność, dlatego też to, co myślimy i w jaki sposób, wpływa na nasze życie i funkcjonowanie. Od tego właśnie zaczyna się podróż w stronę skutecznego zarządzania czasem: „Proaktywność jest nie tylko wychodzeniem do przodu, ale także działaniem tu i teraz powiązanym z myśleniem o konsekwencjach w przyszłości”.
Jakie skutki może przynieść większa efektywność i lepsza organizacja pracy? Przede wszystkim będzie to zwiększenie satysfakcji z własnej pracy oraz życia prywatnego. Gdy lepiej zorganizujemy swój dzień, wystarczy nam czasu nawet na drobne przyjemności, takie jak, np. wyjście do kina, będziemy mniej zestresowani, a pracodawcy będą bardziej z nas zadowoleni. Poza tym będziemy mogli oddać się bardziej filantropijnym zajęciom, jak chociażby pracy w wolontariacie 😉
frw.org.pl Karolina Mikos
Fundraising krok po kroku. Jak zdobyć pieniądze na Twoje projekty?
Fundraising to obowiązkowe pole działalności dla organizacji pozarządowych, które tak bardzo muszą starać się o środki na własną działalność. Tym bardziej, że nie jest to zadanie łatwe. Autor książki pokazuje w niej wiele różnych możliwości zdobywania środków. Robi to w bardzo przyjazny czytelnikowi sposób opisując jak wprowadzić wybrany sposób pozyskiwania funduszy. Bardzo wyraźnie zaznaczając, że organizacja powinna oprzeć swoje finanse na kilku źródłach pozyskiwania ich z zewnątrz – dokonać tzw. dywersyfikacji. Bo przecież pieniądze są stale potrzebne do jej funkcjonowania. Ogromną wartością tej pozycji książkowej są rady autora, który zawodowo zajmuje się fundraisingiem. Sam w trakcie lektury uświadomiłem sobie ile rzeczy warto wprowadzić w mojej organizacji lub poprawić te które aktualnie prowadzimy. Uważam, że nie tylko osoby zajmujące się zawodowo fundraisingiem powinny przeczytać tą książkę, ale każdy z nas kto działa w organizacji pozarządowej i chce wzmocnić jej stabilność finansową a co za tym idzie skuteczność działań.
frw.org.pl Kamil Wrzos
Kradnij jak artysta: Dziennik. Notatnik dla kreatywnych kleptomanów
„Kradnij jak artysta: Dziennik. Notatnik dla kreatywnych kleptomanów. Od dziecka uczono mnie, że kraść nie wolno, a w najlepszym wypadku nie wypada. Choć wszyscy znamy powiedzenie, że „pierwszy milion trzeba ukraść” to z drugiej strony pamiętamy „piąte – nie kradnij”. Austin Kleon przekornym tytułem swojej książki „Kradnij jak artysta” zachęca nas do kreatywnej kleptomanii. Niby chcę być kreatywny, ale czy muszę uciekać się do kradzieży? Moje myślenie podzielali uczestnicy moich edukacyjnych zajęć. Pytani czym jest kreatywność odpowiadali, że to tworzenie czegoś z niczego. Tylko jak można z niczego? Na szczęście autor już od początku postanowił rozwiać moje wątpliwości i przewrócić światopogląd do góry nogami. Okazuje się, że wszystko, co zostało stworzone, zostało też od kogoś „pożyczone”. Odrobinę przekształcone stworzyło nowe dzieło. Co więcej, autor rozróżnia w tym przypadku kradzież dobrą od złej (np. plagiat vs. przypisanie zasług innym). Powołując się na słowa wielkich artystów zachęca nas do rozpoczęcia przygody z Dziennikiem.
Musimy tylko:
1. Zabierać go wszędzie ze sobą.
2. Wykonywać co najmniej jedno zadanie każdego dnia.
3. Powtarzać pierwsze dwa punkty tak długo, aż wszystkie strony zostaną zapełnione.
Kradzież nigdy nie była tak przyjemna, jak w dzienniku „Kradnij jak artysta”! Austin Kleon proponuje ćwiczenia tak różnorodne, że czytelnik (a właściwie: twórczy złodziej) ani przez moment nie nudzi się. Raz trzeba coś wymyślić, innym razem podsłuchać, czasem stworzyć – i nie, nigdy z niczego. Raz będziemy przerabiać czyjś tekst, innym razem tworzyć z tego, co już nam niepotrzebne. Zawsze dostajemy gotowy pomysł na twórcze zajęcie (kradniemy go) i tworzymy coś, co jest zupełnie nowe, a przede wszystkim nasze. Błędem byłoby nazwać tę pozycję tylko „idealną dla wszystkich, którzy chcą rozwinąć w sobie artystę”. Ta książka to coś znacznie więcej! To wielki wyzwalacz twórczego potencjału. Ja sam, choć malarzem, czy pisarzem nie zostałem, z całą pewnością mogę polecić. Wspaniale jest żyć mogąc czerpać z oceanu inspiracji.
Musimy tylko:
1. Zabierać go wszędzie ze sobą.
2. Wykonywać co najmniej jedno zadanie każdego dnia.
3. Powtarzać pierwsze dwa punkty tak długo, aż wszystkie strony zostaną zapełnione.
Kradzież nigdy nie była tak przyjemna, jak w dzienniku „Kradnij jak artysta”! Austin Kleon proponuje ćwiczenia tak różnorodne, że czytelnik (a właściwie: twórczy złodziej) ani przez moment nie nudzi się. Raz trzeba coś wymyślić, innym razem podsłuchać, czasem stworzyć – i nie, nigdy z niczego. Raz będziemy przerabiać czyjś tekst, innym razem tworzyć z tego, co już nam niepotrzebne. Zawsze dostajemy gotowy pomysł na twórcze zajęcie (kradniemy go) i tworzymy coś, co jest zupełnie nowe, a przede wszystkim nasze. Błędem byłoby nazwać tę pozycję tylko „idealną dla wszystkich, którzy chcą rozwinąć w sobie artystę”. Ta książka to coś znacznie więcej! To wielki wyzwalacz twórczego potencjału. Ja sam, choć malarzem, czy pisarzem nie zostałem, z całą pewnością mogę polecić. Wspaniale jest żyć mogąc czerpać z oceanu inspiracji.
frw.org.pl Jakub Grabowski
Pieśń Dawida
Znacie te powieści, które trafiają do serca czytelnika z siłą pocisku przede wszystkim dlatego, że nie spodziewa się on potężnego pokładu emocji? O samej niesamowitej fabule nie wspominając? W tej kategorii znalazła się właśnie pierwsza powieść Harmon "Prawo Mojżesza", która po prostu zaparła mi dech. Nigdy w życiu nie podejrzewałabym, że taka jedna, niepozorna historia tak mocno trafi do mojego serca. A jednak stało się - i cieszę się ogromnie, że powstała kolejna książka w tym temacie, bo brakuje mi takich lektur: emocjonalnych, pięknych, wartościowych.
Piękna okładka kryje w sobie równie piękne wnętrze. Myślę jednak, że największe wrażenie wywrze na Was powieść w momencie, gdy nie będziecie niczego się spodziewać. Przygotujcie się na dobrą historię, ale nie wychodźcie przed szereg, nie nastawiajcie się na fabułę, która zwali Was z nóg - pozwólcie jej po prostu płynąć swobodnie, a w tedy zyskacie większy efekt. U mnie sprawdziło się to idealnie w przypadku pierwszego tomu, bo gdy decydowałam się już na lekturę "Pieśni Dawida" byłam po uszy zakochana w twórczości autorki.
To nie jest łatwa fabuła, bo i bohater nie należy do najłatwiejszych osób. Dawid Taggert to mężczyzna pełen aspiracji, który nie potrafi spokojnie siedzieć w miejscu, kiedy wie, że życie ma dla niego całą masę atrakcji. Szuka, wypatruje, robi wszystko, by nakreślić swoje życie intensywniejszymi barwami. Jest niespokojną duszą, która kompletnie mnie kupiła i oczarowała na tyle, że chociaż wiedziałam błędy jakie popełnia - wcale nie miałam mu tego za złe. Nie potrafię przechodzić obojętnie obok takich postaci - zagubionych, niedocenianych, które mimo przeciwności losu wciąż walczą.
Amy Harmon swoimi historiami potrafi poruszyć nawet najtwardszych czytelników. Jej książki są przepełnione bólem, tragedią i okrucieństwem losu, z malutkim światełkiem w tle, zwiastującym, że nie wszystko musi być złem wcielonym. A w tym wszystkim pojawia się miłość - skomplikowana, ale piękna zarazem. Dawid jest w związki z Millie - dziewczyną odważną i bardzo silną, która mimo braku wzroku żyje jak normalny człowiek. Więc gdy pewnego dnia Dawid znika bez żadnej zapowiedzi - to właśnie ona musi stawić czoła całej sytuacji. I nie waha się ani chwili, bo nie uważa się za kogoś gorszego i wiedziała, że tylko ona ma wpływ na swojego chłopaka.
To cudowna powieść, w każdym możliwym aspekcie. Pęka od nadmiaru emocji - smutku, nostalgii, złości na poczynania głównego bohatera, radości i dumy z postawy Millie. To historia, która podobnie jak "Prawo Mojżesza" przenika do krwi. I choć całkiem łatwo jest zorientować się dlaczego zniknął Dawid, nie odejmuje to powieści uroku - nie o to tutaj chodzi. Przede wszystkim Waszą uwagę przykuje rozwój wydarzeń, który nawiąże do ponadczasowych wartości i przeświadczenia, że każdy zasługuje na miłość. Gorąco polecam!
thievingbooks.blogspot.com ELLIE MOORE; 2016-12-21
Insight. Droga do mentalnej dojrzałości
Podręcznik, którym zadebiutował Michał Pasterski, liczy sobie aż 700 stron – wielu miałoby problem, by zapisać tyle w ciągu całego życia. Pasterskiemu zajęło to trzy lata, a na efekty warto było czekać. Książek rozwojowych, psychologicznych, coachingowych jest na rynku mnóstwo, jednak znaleźć wśród nich coś wartościowego bywa niezwykle trudno.
Pasterski idzie na przekór trendom, nie oferuje łatwych rozwiązań, zmiany życia w 21 dni, nie daje gwarancji, że jak przeczytasz „Insight”, to zostaniesz szczupłym, pięknym milionerem, któremu wszyscy będą zazdrościć sukcesu. Zamiast tego otrzymujemy książkę-przewodnik do pracy nad sobą – pracy, która wymaga czasu i wysiłku. Pasterski czerpie z różnych dziedzin nauki, z wielu nurtów psychologii i psychoterapii, korzysta z technik coachingowych i mądrości Wschodu. To sprawia, że jego podręcznik jest fascynującym źródłem wiedzy i narzędziem do głębokiej pracy nad sobą, własnymi przekonaniami, zachowaniami i postawami. Warto zrobić sobie (albo komuś) taki prezent na święta – z pewnością okaże się trafiony.
Pasterski idzie na przekór trendom, nie oferuje łatwych rozwiązań, zmiany życia w 21 dni, nie daje gwarancji, że jak przeczytasz „Insight”, to zostaniesz szczupłym, pięknym milionerem, któremu wszyscy będą zazdrościć sukcesu. Zamiast tego otrzymujemy książkę-przewodnik do pracy nad sobą – pracy, która wymaga czasu i wysiłku. Pasterski czerpie z różnych dziedzin nauki, z wielu nurtów psychologii i psychoterapii, korzysta z technik coachingowych i mądrości Wschodu. To sprawia, że jego podręcznik jest fascynującym źródłem wiedzy i narzędziem do głębokiej pracy nad sobą, własnymi przekonaniami, zachowaniami i postawami. Warto zrobić sobie (albo komuś) taki prezent na święta – z pewnością okaże się trafiony.
rozswietlamykulture.pl Bernadeta Prandzioch; 2016-12-21