ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Bądź pro! 7 kroków do mistrzostwa w marketingu sieciowym

Książka Erica Worre’a, pt. „Bądź Pro! 7 kroków do mistrzostwa w marketingu sieciowym” okazała się być dla mnie niemałym zaskoczeniem. Samego autora można zaliczyć do prekursorów tej dziedziny. Wiedzę zdobywał od ponad ćwierćwiecza! Pozycję tę mogę śmiało zaliczyć do grona „tych trudniejszych” i bardziej wymagających. Przede wszystkim sama tematyka marketingu sieciowego nie była mi dobrze znana. Kiedyś miałam styczność z czymś podobnym do marketingu wielopoziomowego, lecz z uwagi na mój brak wiedzy, nie „weszłam” w to. Czym to było spowodowane? Lękiem wynikającym z niewiedzy.

Żeby dobrze zrozumieć istotę marketingu sieciowego i to, o czym pisze autor w swojej książce, musiałam skorzystać z informacji „cioci” Wikipedii 😉 Szczerze powiedziawszy, niewiele mi to dało, gdyż odnalazłam dość wąską definicję: „Marketing wielopoziomowy, inaczej zwany MLM (ang. multi-level marketing) lub marketingiem sieciowym – termin określający strategię marketingową i sposób funkcjonowania firmy oraz jej współpracowników – niezależnych dystrybutorów”. W związku z powyższym postanowiłam powrócić do lektury „Bądź Pro!”.

Na samym początku doznałam kolejnego szoku, gdyż pan Worre rozpoczął swoje rozważania od… zniechęcenia czytelnika! Co można przez to rozumieć? Otóż, pierwszy rozdział został poświęcony przedstawieniu wad i pułapek, w jakie można wpaść, stawiając pierwsze kroki w „branży sieciowej”. Dowiadujemy się o różnych typach wykonywanych przez ludzi prac, a następnie pojawiają się argumenty przemawiające za marketingiem sieciowym i towarzyszące im pułapki czyhające na tych, którzy nie są wystarczająco zdeterminowani, żeby podjąć ryzyko.

Autor w dalszej części książki zwraca uwagę na umiejętności, jakie należy posiąść, aby móc w pełni oddać się misji marketingu sieciowego. Należą do nich, m.in. znajdowanie klientów i dystrybutorów, objaśnianie im produktu, prowadzenie prezentacji, podtrzymywanie kontaktów, wsparcie klientów – dystrybutorów itp. Każda z umiejętności została szczegółowo opisana w odrębnym rozdziale. Bardzo dobre posunięcie!

W rozdziale mówiącym o umiejętności podtrzymywania kontaktów natrafiłam na bardzo fajną i przydatną w kontaktach z ludźmi metodę, zwaną „czujesz, czułem, odkryłem”. Opiera się ona na empatii. Worre pisze: „Kiedy prospekt zgłasza jakieś zastrzeżenie, odpowiadasz mu: „Wiem, jak się czujesz. Sam to czułem. Ale oto, co odkryłem”. Możesz z powodzeniem używać tego zwrotu zupełnie dosłownie”. Genialne!

Inną interesującą umiejętnością jest promowanie spotkań. Cały 7-my rozdział został temu poświęcony. Jakież to jest przydatne dla nas, Liderów Projektora, zwłaszcza tych z Social Media! To właśnie w tym rozdziale natrafiłam na trafną myśl: „Profesjonaliści nieugięcie propagują swój przekaz”. Z całą świadomością mogę się pod tym podpisać.

Kolejną ważną kwestią, jaka została poruszona w książce jest sposób naszego uczenia się. Pan Eric Worre podpowiada, jakich metod używać, na co zwracać uwagę, jakie są najczęściej popełniane błędy. W końcowych partiach wspomina także o metodzie HighScope. Składa się ona z wielu elementów, jednakże, według autora, najbardziej praktyczny okazuje się element nazywany „plan – działanie – przegląd”. Polega ona na sporządzeniu planu, wykonaniu go oraz dokonaniu przeglądu rezultatów. Nic prostszego! 😉

Pomimo wielu pułapek, które zawiera marketing sieciowy, jak najbardziej polecam przeczytać tę pozycję. Książka krok po kroku pozwala na wdrożenie się w świat dystrybucji sieciowej. Pisarz podaje dużo negatywnych przykładów, co według mnie, pozwala się nie zrażać. Marketing sieciowy to ogromna inwestycja, która pozwala wprowadzać drobne korekty do naszych nawyków oraz uczy pracy nad samym sobą.
frw.org.pl Karolina Mikos

Coaching na Wyspach Szczęśliwych

Prośba o wyspy szczęśliwe

Coaching staje się coraz bardziej modny, choć niekiedy bywa mylnie interpretowany jako sposób na zdyscyplinowanie pracowników, straszenie ich w celu wzbudzenia większego zapału do pracy. Tymczasem coaching jest związany z osobistym rozwojem, którego zaledwie jednym z efektów może być wzrost wydajności. Sięgając w głąb siebie, będąc naprowadzonym przez coacha za pomocą pytań, możemy uzyskać zaskakujące, ale niezwykle prawdziwe odpowiedzi, odarte z fałszu i poglądów innych ludzi. Czy jednak coaching pozwala osiągnąć szczęście? Czym tak właściwie jest coaching? Co pomaga nam być ludźmi szczęśliwymi?

Na te pytania próbuje odpowiedzieć Maciej Bennewicz, trener, coach, socjolog, autor wielu porywających publikacji, które pomagają czytelnikom odkryć ich prawdziwe "ja", dają siłę do realizacji własnych marzeń i kroczenia własną drogą. Był już Coaching, czyli restauracja osobowości, Coaching, czyli przebudzacz neuronów, teraz nadeszła pora na zajęcie się tematem, który od wieków starają się zgłębić rzesze uczonych, a także większość przeciętnych obywateli każdego państwa na ziemskim globie. Mowa tu o szczęściu, zaś książka Coaching na wyspach szczęśliwych, opublikowana nakładem wydawnictwa Helion, pomaga nam odpowiedzieć na pytanie, czym szczęście dla nas jest i w jaki sposób można je odnaleźć. Nie istnieje jedna definicja tego ulotnego stanu, każdy bowiem musi podjąć się sam zidentyfikowania momentów, w których czuje się szczęśliwy. Wówczas pozostaje zadbać wyłącznie o to, by takich chwil było jak najwięcej.

Bennewicz, poszukując tych elementów rzeczywistości, które szczęściu pomagają, jak również tych, które przeszkadzają, wykorzystał doświadczenia wyniesione z zespołu superwizyjnego, z prawdziwej grupy badaczy szczęścia. Posługując się językiem metafory, używając opowieści, bajek, a nawet - jak pokazuje lektura - własnych, inspirujących przygód, coaching daje nam możliwość spojrzenia na kontekst sytuacyjny, zdystansowania się od swoich problemów, a nawet na tzw. "wejście w cudze buty". To, ile z tych historii zabierzemy dla siebie, ile wykorzystamy, zależy już od naszych indywidualnych preferencji, natomiast im głębiej sięgamy w głąb siebie, im bardziej jesteśmy otwarci na zmiany, uważni, tym rezultaty coachingu są większe.

Na spotkaniach, które są również kolejnymi rozdziałami książki, pojawia się grupa coachów, mających już za sobą doświadczenia w zarządzaniu ludźmi, wiele sukcesów i porażek (a także odbytych podróży) na swoim koncie. Spotkamy zatem samego autora, a także Inkę - psychologa i coacha, buddystkę, Trynidad - taoistkę, ekolożkę, coacha, Eryka - zawodowego podróżnika, Jędrzeja - psychologa i coacha (współwłaściciela poradni, w której najczęściej przy kawie i ciastkach odbywają się spotkania Stowarzyszenia Badaczy Szczęścia) oraz ojca Rafała, zakonnika. Myli się jednak ten, kto utożsamia coaching z psychologicznymi wywodami czy diagnozowaniem, kto oczekuje ściśle merytorycznych dysput, toczonych "akademickim" językiem.

Coaching jest dla każdego, zatem i język książki jest przystępny. Ponadto dzięki opowieściom prezentowanym przez uczestników, dzięki innowacyjnej metodzie Bennewicza, zwanej przewrotnie kołczołanem, a także dzięki pewnej rudej wiewiórce wkroczymy w świat coachingu z impetem, odkrywając nowe wymiary rzeczywistości i nowe warianty zachowań. Książka jest również przykładem, jak dzięki refleksji, do której bodźcem są zarówno wspomnienia coachów, jak i sugestie do self-coachingu, można zmienić swoje postrzeganie, tym samym zmienić swoje życie.

Książka Coaching na wyspach szczęśliwych nie jest pozycją, do której sięga się wyłącznie raz. Można wracać do niej w chwilach trudnych, przełomowych, w chwilach, kiedy czujemy się zrezygnowani, wypaleni. Układ graficzny książki, wyróżnienie kołczołanów czy ćwiczeń własnych pozwala na wybór interesujących nas tematycznie wątków, choć mimo tego gorąco namawiam do lektury wielokrotnej. Po niej - być może - książka Bennewicza stanie się wyłącznie źródłem inspiracji, bo nie będziemy musieli już poszukiwać w niej odpowiedzi na pytanie, czym jest szczęście. Odpowiedź tę będziemy bowiem znali już bardzo dobrze?
granice.pl Justyna Gul

Mapy myśli dla biznesu. Wydanie II

Mówi się iż człowiek myśli lewą bądź prawą półkulą mózgu. Lewa odpowiada za analizę, myślenie logiczne zaś prawa za kreatywność, postrzeganie przestrzeni. Dlaczego więc tego nie połączyć i myśleć wielotorowy wykorzystując cały swój potencjał?
 
Tony Buzan i Chris Griffiths zachęcają swoich słuchaczy, czytelników aby spróbowali dokonać nowych odkryć w dziedzinie biznesu przez wykorzystanie niby prostych a jednak skomplikowanych technik – map myśli. Celem tej metody jest przedstawienie problemu w sposób wizualny za pomocą kartki papieru bądź komputera tworząc pewnego rodzaju mapę z odnogami do powiązanych i coraz to konkretniejszych tematów związanych z głównym motywem przewodnim. Takie podejście autorzy przedstawiają m.in. w swojej książce – Mapy myśli dla biznesu.
 
„Mapowanie myśli to więcej niż metodologia – to filozofia życiowa leżąca u podstaw doskonałej kultury organizacyjnej” pisze Alejandro Cristerna. Książka opisuje nie tylko samą metodę ale pokazuje też jak można ją zastosować i w jakich sytuacjach staje się pomocna. Początkowo autorzy wprowadzają czytelnika w tematykę map myśli – przedstawiają zalety i wady tej techniki. Rzeczywiście, pracując w ten sposób człowiek otwiera nowe horyzonty. Jest on w stanie inaczej podejść do danego problemu, zagwozdki. Współpraca analizy i logicznego myślenia z wyobraźnią ludzkiego umysłu potrafi bardzo pozytywnie wpłynąć na osiągnięcie zamierzonego celu szczególnie stawianym sobie w życiu zawodowym. Mapy myśli dla biznesu to nie tylko kolejna pozycja do przeczytania i rzucenia w kąt. To pewnego rodzaju przewodnik, z którego warto czerpać wiedzę. Autorzy wykorzystując przykłady zadań, problemów zagłębiają czytelników w coraz to dalsze poziomy wtajemniczenia. Książka jest napisana w sposób bardzo przystępny, zachęcający czytelnika aby kroczył dalej ścieżką map. Bardzo dobrze opisany jest sposób opracowania map myśli. Zaprezentowane jest rozwiązanie zarówno papierowe z wykorzystaniem kartki i paru flamastrów jak i elektroniczne z wykorzystaniem programu komputerowego. Czytelnik ma okazję poznać dwa podejścia. Minusem niestety w rozwiązaniu elektronicznym jest to iż autorzy pokazują tylko jedno oprogramowanie – swoje. Co prawda informacje o tym że istnieją inne programy czy strony internetowe znajdują się w książce, jednak nie pojawia się żaden konkret ani wskazanie jakiego darmowego rozwiązania można zastosować w przypadku konstruowania map. Jest to zrozumiałe, iż autorzy zachęcają czytelników do używania swojego programu jednak brakuje tego elementu wskazania. Dlatego jeśli zainteresujecie się tematem mapy myśli zachęcam Was do przeczytania także tego artykułu, gdzie znajdziecie różne narzędzia, za pomocą których możecie również online stworzyć swoje notatki.  Mapy myśli na komórce? Czemu nie – Anty apps przygotowało zestawienie przydatnych aplikacji. 
 
Kolejne rozdziały skupiają się na podejściu biznesowym. Na tym etapie czytelnik wie czym są mapy myśli oraz jak je konstruować, więc czemu nie wykorzystać ich w praktyce? Autorzy podają mnóstwo dobrych wskazówek oraz rozwiązań, które każdy może wdrożyć w swojej firmie lub organizacji. Usprawniają one komunikację, planowanie oraz zarządzanie nie tylko projektami, ale całą organizacją. Pomagają w negocjacjach czy przygotowaniu się do prezentacji. Pokazują jak łatwe może być coś nad czym człowiek normalnie głowiłby się kilka dni. Jest to technika zdecydowanie godna polecenia i przydatna. Gdy czytelnik opanuje już tą metodę sam będzie chciał ją używać – wdrażać we własnej firmie bądź w życiu aby efektywniej pracować.
 
Mapy myśli dla biznesu to książka po którą warto sięgnąć niezależnie kim się jest – studentem rozpoczynającym studia czy wysoko wykwalifikowanym pracownikiem wielkiej firmy. Mapy myśli to świetna technika analizowania problemów zachęcająca do wykroczenia poza suche notatki. Bardzo dobrze prezentuje się to w tym wydaniu. Zadania opisane krok po kroku wciągają i zachęcają do dalszego studiowania tego przewodnika. Zachęcam też i ja.
frw.org.pl Mateusz Salach

Treść jest kluczowa. Jak tworzyć powalające blogi, podkasty, wideo, e-booki, webinaria (i inne)

Mam przyjemność przedstawić Wam książkę dwójki autorów – Ann Handley oraz C.C. Chapmana pt. “Treść jest kluczowa”. Pozycja powstała w 2011 roku, ale zawarte w niej prawdy nadal są aktualne i warte stosowania przez osoby tworzące różnego rodzaju treści. Ukazuje ona, jak odpowiednio tworzyć treści w Social Media tak, aby trafić do swoich odbiorców w bardziej pomysłowy sposób.

Książka podzielona jest na 3 obszerne partycje. Pierwsza z nich jest solidnym wprowadzeniem merytorycznym i skupia się na budowaniu treści. Zadaniem autorów nie było tylko rozjaśnienie kwestii teoretycznych. Przejrzysty wydaje się być poważniejszy cel: 
skłonienie nas do refleksji, jak ważna jest treść, którą tworzymy i poprzez którą funkcjonujemy w przestrzeni SM. “Treść to ucieleśnienie Twojej marki!” – podkreślają autorzy płynnie przechodząc do wyposażenia nas w sporą dawkę rad: jak tworzyć odpowiednią treść? Tu czytelnik pierwszy raz otrzymuje listę zasad, które nawołują do racjonalnego działania w Social Media. Nagromadzenie metafor oraz kilka odświeżających poznanie tematu rad pozytywnie wpływa na odbiór oraz stan immersji (czyt. zaczytania). Podstawą przekazu jest, że opowieść, którą tworzymy musi być:
  • prosta,
  • skoncentrowana na atutach podmiotu, o którym mowa
  • nie może być podporządkowywana zasadom reklamy.
Udało mi się zapisać kilka punktów, które z pewnością zastosuję w moich przyszłych działaniach. Jedną z kluczowych jest zasada, która mówi o tym, aby treść mówiąca o naszej marce była prosta i zrozumiała dla społeczności, w którą celujemy przekazem. Bardzo przydatną radą jest uzmysłowienie, że bez kalendarza wydawniczego ciężko nam będzie zaistnieć w przestrzeni Social Media.
W kolejnej części możemy przeczytać o narzędziach, które będziemy wykorzystywać (lub które według autorów są dobrą platformą do rozprzestrzeniania się naszych treści). Na pierwszy ogień idzie blog, określony tu jako “centrum” naszych treści. I znowu na wejściu mamy tutaj kilkanaście zasad, o których powinien pamiętać każdy bloger. Wychodzenie poza słowa, czyli używanie dużej ilości zdjęć do artykułów czy np. – pisanie w sposób naturalny, tak jakby się mówiło do odbiorcy – to te rady, które najbardziej zapadły mi tu w pamięć. Następnym opisywanym kanałem dotarcia do naszej społeczności są webinaria. Tutaj jednak dostajemy aż 25 rad ich racjonalnego tworzenia. Ważne moim zdaniem są:
  • dbałość o jakość slajdów,
  • odpowiedni lektor
  • pamiętanie o zebraniu informacji zwrotnej od uczestników.
Kolejny rozdział traktujący o e-bookach, tajemniczych “białych księgach” oraz FAQ-u. Tu rażące podobieństwo zasad tworzenia zaczyna powoli frustrować. Na szczęście dochodzimy wreszcie do mojego ulubionego tematu – czyli sfery wideo. Jest tu kilka akapitów o samym przygotowaniu do kręcenia filmów, ale najwięcej frajdy przynosi metodyka tworzenia. Ucieszyły mnie rady nie tylko związane z budowaniem treści, ale też z całą otoczką jak pisanie scenariusza czy ustawienia świateł. Nie są może to bardzo rozbudowane porady, ale przecież nie to jest głównym tematem czytanej pozycji. Kolejny podrozdział traktuje o podcastach. Temat ten jest jednak bardzo zdawkowo opisany.

Trzeci rozdział jest ważnym elementem dla głodnego wiedzy praktycznej laika. Opisywane są tu bowiem przykłady sukcesów przeróżnych marek, które wybiły się poprzez aktywną i przemyślaną działalność w Social Media. Paleta historii jest dosyć bogata, gdyż z jednej strony mamy przykład znanej na całym świecie firmy Kodak, a z drugiej działania wykonywane na polu promocji Armii Stanów Zjednoczonych. Wszystkie te przykłady mają jedną najbardziej godną zainteresowania rubryczkę – mianowicie “Pomysły, z których możesz skorzystać”. Dużo przydatnych sztuczek, które mogą pomóc naszemu przedmiotowi promowania.
Na szczęście w ramach podsumowania nie ma nadmiernych podziękowań czy ciągnącego się epilogu, jest za to zaproszenie do dalszych dyskusji i debat prowadzonych w biurze autorów lub w przestrzeni internetu. Znakomitym zwieńczeniem jest tu 12-sto punktowa lista kontrolna, czyli lista pytań które powinniśmy sobie zadawać za każdym razem, gdy wprowadzamy jakąś większą treść w obieg.
  • Czy znasz obawy i wątpliwości swoich klientów?
  • Czy od czasu do czasu zaskakujesz swoich odbiorców?
Kilkunastu pytań tam zawartych powinniśmy się nauczyć na pamięć.
Po przeczytaniu książki mogę stwierdzić, że głównymi założeniami w wydawaniu treści miały tu być: prostota i skupienie na celu. Autorzy książki uświadamiają nas poprzez wszystkie rozdziały, że każda marka ma (lub powinna mieć) własną ekspresję, jej unikalny sposób wyrażania się, adekwatny do jej odbiorców. Że powinni oni ją zrozumieć!

Co ważne – w wielu fragmentach książka nie boi się określić radykalnie swojego stanowiska odnoszącego się do tworzenia treści. Jest ono bowiem dalece odbiegające od dzisiejszego pojmowania tej sfery działań przez większość organizacji lub jednostek starających się zachęcić do swych usług. Zamiast stosować marketingową gadkę autorzy proponują tworzyć treści, które będą spełniać potrzeby grupy, do której celują swoim produktem. Mają według autorów stanowić jakąś wartość dla odbiorców i skupiać się na spełnianiu ich potrzeb poprzez odpowiedni dobór treści (przykłady firm Procter & Gamble czy Wisconsin Cheese Board). Przydatna jest według mnie też wiedza o istnieniu tzw. łańcucha pokarmowego treści lub o procesie optymalizacji treści pod kątem wyszukiwań dokonywanych przez potencjalnych odbiorców naszych usług.
 
Dowiadujemy się tu, że świat Social Media rządzi się swoimi prawami, jednak jest na tyle płynnym (zmiennym) tworem, że trudno byłoby się w stu procentach podporządkować radom zawartym w takim kompendium. Pozycja zawiera też dużo stosunkowo nowych zwrotów, dzięki którym początkujący zdobywca internetu może się sprawniej i z większym zrozumieniem w nim poruszać (“wąskie okno”). Kolejnym atutem jest duża ilość pytań (zadawanych przez autorów na przestrzeni wszystkich rozdziałów), które odświeżają momentalnie myślenie o SM i pozwalają na lekki reset różnych, często nieodpowiedzialnych schematów działania.
 
Nie jest to jednak jeden wielki poradnik, ale raczej zbiór mini poradników o maksymalnej przydatności (przykładem takiego mini poradnika jest zbiór słówek potworków, czyli fraz, które nie powinny być używane w komunikacji z klientem). Najlepszy według mnie fragment to rozdział porównujący praktykę w Social Media do rozpalania ogniska i zbierania wokół niego ludzi. Na przykładzie tej metafory autorzy potrafili ukazać całą ideę funkcjonowania w przestrzeni Social Medialnej.
 
Poradnik jest naszpikowany treścią i według mnie ta zawartość chwilami wydaje się zbyt ciężka. Co rozdział otrzymujemy kolejny powiększony dekalog działania, gdzie wiele zasad (prawdopodobnie z premedytacją) się powtarza. Czytając niektóre fragmenty czułem się też trochę infantylnie, a jednocześnie rady autorów często były dla mnie otrzeźwiające na tyle, że bez pretensji mogłem poczuć się jak początkujący twórca treści.
 
Książka jest więc obszerną bazą wiedzy – świeżej, posegregowanej i wychodzącej poza zakres słów. Jedna rzecz stawia tę pozycję jeszcze wyżej – fakt, że po przeczytaniu treść naprawdę stała się dla mnie “kluczowa”.
frw.org.pl Dawid Reja

Za kulisami Bollywood

Natalia Janoszek zaprasza Was do podróży po Indiach. W swej książce ukaże Wam historię, której nie znajdziecie w żadnych przewodnikach ani filmach. Historia Natalii Janoszek brzmi jak historia z bajki, bo tak trudno w nią uwierzyć. Ta młodziutka, piękna dziewczyna z małej, polskiej miejscowości w Beskidach, nagle stała się wielką gwiazdą i grała główne role w wielkim Bollywood. Pierwszy raz Natalia stanęła na scenie, gdy miała zaledwie trzy latka, śpiewając piosenkę Pan Iktorek. Już od dziecka marzyła o modelingu, gdy znalazła sobie fotografa, usłyszała słowa ”Fajnie pozujesz, ale jeśli mam być szczery, to kariery nie zrobisz. Jesteś za niska, więc już na wstępie jesteś na przegranej pozycji.” W Polsce przegrała konkurs miss nastolatek, ale nie poddając się podpisała kontrakt na sesję zdjęciową w Barcelonie, a później na Cyprze. Wróciła z Cypru jako Miss Frendship (nagroda, którą przyznają same uczestniczki). Udział w konkursach miss wiele Natalię nauczył- nie tylko jak ładnie chodzić, jak dobrze wyglądać, ale dał jej przede wszystkim pewność siebie i wiarę we własne siły.

Zatem jak Natalia dostała  się do Bollywood?
Gdzie odbywały się jej zdjęcia próbne?
Czy polskie media chciały zainteresować się młodziutką aktorką?

Jak wiadomo, w Indiach jest największa bieda na świecie. Ludzie śpią na ulicach, jest ogromna masa ludzi żebrzących, którzy niekiedy bywają agresywni, aby zdobyć pożywienie. Żyją z dnia na dzień, nie mają poczucia wstydu, nie kierują się tym, czy coś wypada, czy nie. Najbardziej zaciekawiło mnie opowiadanie Natalii, gdy pytała swoje koleżanki z planu zdjęciowego, gdzie wybierają się na Sylwestra? One odpowiedziały, że lepiej zostać w domu, bo właśnie w Sylwestra zdarza się najwięcej gwałtów, ale Natalia jako jedna z odważnych, postanowiła wybrać się na zabawę sylwestrową.

I co tam się stało?

Natalia w swej książce opisuje  również gdzie i jak ma się ubierać kobieta, żeby nie prowokować?
I kto ma większe prawa od kobiet?

Gdzie mieszkają gwiazdy i jakie jest ich życie w Indiach?

Praca w Bollywood wymaga ciągłej aktywności, poznawania coraz to nowych ludzi i wielkiej determinacji. I taką właśnie jest Natalia Janoszek. Silna, niezależna, nie znająca słowa „Nie dam rady”. Poznaj życie bollywoodzkiej gwiazdy, super modelki, a przede wszystkim kobiety silnej, walczącej o swoje marzenia.

Potwierdzeniem moich słów są przepiękne zdjęcia w tej książce. Serdecznie zapraszam do poczytania.
DobreRecenzje.pl Dorota; 2017-01-03
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL