Recenzje
Japonia. Kraj możliwości. Oblicza świata
Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne
To książka, która zawiera całą masę informacji o pracy w polskiej policji. O wykorzystywanych narzędziach, elementach pracy, profesjach, a nawet psich pomocnikach. Znajdziecie tutaj bardzo ciekawą i wciągającą fabułę. Książka ma aż 10 rozdialaow i 10 zagadek do rozwiązania. Bohaterkami są Olaf, Kasia i Krzyś oraz Olafa ciocia czyli policjantka Asia. Każdy rozdział to inna sprawa do rozwiązania. Nie jest zbyt skomplikowana, ale skupia się na innej części pracy policjantów, detektywów i techników kryminalistyki. Pod koniec każdego rozdziału jest część edukacyjna, w której ciocia tłumaczy i wyjaśnia tajniki pracy w policji. Po każdym rozdziale jest również zadanie dla młodych czytelników, aby i oni mogli poczuć się jak mali detektywi. A na koniec dzieciaki mogą zrobić test o zdobyć legitymację młodego detektywa. Myślę, że to świetna książka nie tylko po to, aby dobrze się bawić. Książka edukuje w zakresie pracy policji, ale również radzi w sprawach bezpieczeństwa w sieci czy zgłaszania oszustw.
Historyczne bzdury o średniowieczu. Jak naprawdę żyło się w czasach dam i rycerzy?
Historyczne bzdury o średniowieczu” - Anna Zielińska Czarna legenda średniowiecza „Wieki ciemne” albo „mroczne wieki” - tak o średniowieczu pisali historycy XVIII i XIX stulecia. To wtedy zrodził się wciąż żywy w powszechnej świadomości obraz epoki, która miała być brudna i posępna. Skupiona na Bogu i modlitwie. Pełna przemocy, śmierci, głodu, chorób, wojen i czasem bardzo wymyślnych tortur. Fakt, średniowiecze nie ma najlepszej prasy, jednak Anna Zielińska, twórczyni facebookowego profilu Historyczne bzdury, zdecydowała się rzucić nieco światła na mroki średniowiecza. Książka otrzymana dzięki współpracy z wydawnictwem Sploty. Wielka Lechia, Grunwald i dawna medycyna Autorka za pośrednictwem Historycznych bzdur o średniowieczu rozprawia się z popularnymi mitami na temat tej epoki - między innymi z legendą Wielkiej Lechii, pogłoskami o braku skuteczności ówczesnej medycyny i o niedostatkach higieny w średniowiecznej egzystencji. Zabiera Czytelnika na pole bitwy pod Grunwaldem. Opowiada także o dawnych bohaterach, o których wciąż krążą legendy, czasami zupełnie nieprawdziwe. Każdy rozdział przenosi nas w inne miejsce i odkrywa przed nami kolejne tajemnice z dawnych czasów. Nie chcę zdradzać więcej szczegółów, aby pozostawić wam radość z czytania. Mimo niewielkiego formatu, cała książka potrafi w sposób nietuzinkowy i intrygujący zaciekawić czytelnika do samodzielnego zgłębiania kolejnych historycznych tajemnic. Uważam, że styl pisania autorki jest naprawdę wciągający, ponieważ nie każdy posiada taki dar, aby w sposób ciekawy, ale też merytoryczny opowiadać o dawnych dziejach. Przystępna forma i ciekawe ilustracje Jak wspomniałam wyżej, Historyczne bzdury o średniowieczu czyta się naprawdę błyskawicznie, a lekturę umilają nam fotografie, które mają nam pozwolić lepiej zrozumieć temat i pokazać dawne wyobrażenia. Jako ogromna fanka sztuki nie mogę nie docenić ukazania nam wycinków z różnych podręczników czy zaprezentowania mieszkańców tamtej epoki. Wiele tematów, które są poruszane w tej książce, może wzbudzać kontrowersje wśród najbardziej wiernych patriotów. W końcu dyskusje o pochodzeniu naszego narodu już nieraz wywoływały wielkie utarczki między naukowcami. Do tego autorce udało się odczarować wizję bitwy pod Grunwaldem, która w oczach niektórych urosła do prawdziwie boskiej batalii. Mimo krótkich rozdziałów udało mi się znaleźć wiele przyjemności w tej lekturze i z przyjemnością mogę ją polecić dalej. Gratka dla koneserów i amatorów historii Ta pozycja sprawdzi się dla osób, które nie wiedzą zbyt wiele o dawnych epokach, ale również dla koneserów, którzy chcą sobie odnowić informacje, dzięki czemu dowiedzą się nowych, intrygujących faktów. Autorka Historycznych bzdur o średniowieczu od samego początku prezentuje czytelnikowi, jak wiele materiałów źródłowych przeczytała, dzięki czemu jej wiedza bazuje na konkretnych tekstach, które dla zwykłego człowieka mogłyby się wydawać zbyt skomplikowane czy po prostu za nudne. Liczę, że na rynku pojawi się więcej takich pozycji, a ja będę mogła po nie sięgać z równie wielkim entuzjazmem.
Maskarada
„Maskarada” to drugi i zarazem finałowy tom dylogii „Awangarda” K.N. Haner. Nie będę jednak zdradzać zbyt wielu szczegółów fabuły, ponieważ łatwo byłoby zaspoilerować wydarzenia z pierwszej części. W skrócie mogę jedynie powiedzieć, że książka kontynuuje historię Avy, której życie wywróciło się do góry nogami. Pierwszy tom bardzo mi się podobał, dlatego wobec kontynuacji miałam spore oczekiwania. Niestety po lekturze pozostały mi mieszane uczucia. Pierwsza połowa książki bardzo mi się dłużyła, mimo że cały czas coś się działo. Miałam wrażenie, że autorka próbowała dodać jeszcze więcej wątków, aby uczynić historię ciekawszą i bardziej złożoną. W moim odczuciu przyniosło to jednak odwrotny efekt. Działo się zbyt wiele, przez co fabuła momentami wydawała się przytłaczająca. Niektóre decyzje bohaterów również wydały mi się nielogiczne. Na szczęście druga połowa książki wypada znacznie lepiej. Tempo stało się bardziej wyważone, a wiele wcześniejszych wydarzeń i decyzji zostało wreszcie wyjaśnionych. Relacje bohaterów nadal wzbudzają emocje, jednak zabrakło mi większej głębi. Ich uczucia zeszły na dalszy plan, przez co nie odczuwałam tych silnych emocji, których oczekuję od romansu. Chętnie przeczytałabym również więcej szczerych rozmów między bohaterami, które pozwoliłyby lepiej zrozumieć ich relację. Ostatecznie uważam, że „Maskarada” nie jest złą książką, ale mnie niestety nie porwała. Być może sama miałam zbyt wysokie oczekiwania i liczyłam na historię bliższą temu co dostałam w pierwszym tomie i temu co najbardziej lubię w romansach. Dlatego nie sugerujcie się wyłącznie moją opinią. Być może Wam ta książka bardziej przypadnie do gustu. Jeśli jednak czytaliście pierwszy tom, warto sięgnąć po kontynuację, aby poznać zakończenie historii Avy i dowiedzieć się, jak potoczyły się jej losy.
Maskarada
W świecie, w którym każdy coś ukrywa, najtrudniejsze okazuje się rozpoznanie, kto tak naprawdę stoi po naszej stronie… MASKARADA ponownie zabiera nas do świata, w którym granica między władzą, pożądaniem, obsesją i strachem praktycznie nie istnieje. Ava znalazła się w rzeczywistości, z której nie tak łatwo się wydostać, a każdy kolejny krok może mieć poważne konsekwencje. Oskarżenie o morderstwo, tajemniczy prawnik Daniel Ross, Santiago, który wie znacznie więcej, niż mówi, oraz Kadir i jego coraz bardziej niebezpieczna obsesja na punkcie Avy. Tutaj naprawdę trudno zaufać komukolwiek, bo każdy ma własne sekrety i własną grę do rozegrania. I właśnie ta niepewność podobała mi się najbardziej. Wielokrotnie miałam wrażenie, że już wiem, w którą stronę zmierza historia, po czym pojawiało się coś, co skutecznie burzyło moje przypuszczenia. Ava po raz kolejny musi walczyć nie tylko o swoje bezpieczeństwo, ale przede wszystkim o siebie. O własne granice, wolność i prawo do decydowania o swoim życiu. I im bardziej zagłębiamy się w ten świat, tym wyraźniej widać, że wyjście z niego może okazać się znacznie trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. MASKARADA to dużo emocji, tajemnic, napięcia i relacji, w których trudno znaleźć choć odrobinę spokoju. Jest mrocznie, niebezpiecznie i momentami naprawdę intensywnie. A bohaterowie sprawiają, że cały czas zastanawiałam się, kto mówi prawdę, a kto tylko perfekcyjnie odgrywa swoją rolę. To drugi tom, dlatego jeśli jeszcze nie znacie historii Avy, zdecydowanie warto zacząć od pierwszej części. Czytajcie. Polecam.