Recenzje
Nowy Jork. Udany weekend. Wydanie 1
Jakkolwiek publikacja ukazuje się w serii Udany Weekend, to trzeba wiedzieć, że weekend to zdecydowanie za mało, aby choć z grubsza zorientować się w nowojorskich atrakcjach. Potraktować trzeba więc ten slogan jako pretekst i założyć, że każdy pobyt w Nowym Jorku będzie udany! Co najmniej!
Pomimo niezrozumiałych utrudnień (wizy!) wyjazd na urlop do Nowego Jorku jest w zasięgu sporej grupy Polaków. I to niekoniecznie najzamożniejszych. Miasto, które nigdy nie zasypia, oferuje rzeczywiście nie tylko niezwykłą atmosferę, ale napawa przybysza niezbitą świadomością, że znalazł się w centrum świata. Każda pora roku gwarantuje tam różne atrakcje nie tylko w znaczeniu np. festiwali, parad, wydarzeń sportowych, koncertów czy wystaw, ale zapewnia w ogóle niezapomniane wrażenia. Wystarczy tam być... żeby wesprzeć się nowojorczykiem Jerzym Kosińskim i tytułem jego znakomitej powieści.
Przewodnik Michelina, kultowy już w założeniu, jest syntetycznym opisem najważniejszych miejsc w NY, które warto zobaczyć i o których warto cokolwiek wiedzieć. Miasto opisane jest topograficznie, poznajemy je, wędrując z południa na północ, z Dolnego Manhattanu, aby przez chińską dzielnicę i Małą Italię udać się do Lower East Side, bajkowej dzielnicy Chelsea, a potem - lekko ścinającym prosty XIX-wieczny układ ulic Broadwayem - trafić na Times Sguare i odsapnąć w Central Parku, który za każdym tam pobytem ukazuje turyście co innego. Naturalnie, Manhattan, serce 9-milionowej metropolii, ma tyle ciekawych miejsc, że można spędzić tam pół życia, ale Nowy Jork, miasto położone na wyspach, ma też inne malownicze zakątki, jak choćby wielojęzyczny Bronx, czy łagodne wzgórza brooklyńskie, skąd roztacza się fenomenalna panorama Manhattanu. Przewodnik zawiera mapy i plany, a także pełne dane teleadresowe, informacje o liniach metra, a także użyteczne porady, gdzie i co zjeść i kupić.
Pomimo niezrozumiałych utrudnień (wizy!) wyjazd na urlop do Nowego Jorku jest w zasięgu sporej grupy Polaków. I to niekoniecznie najzamożniejszych. Miasto, które nigdy nie zasypia, oferuje rzeczywiście nie tylko niezwykłą atmosferę, ale napawa przybysza niezbitą świadomością, że znalazł się w centrum świata. Każda pora roku gwarantuje tam różne atrakcje nie tylko w znaczeniu np. festiwali, parad, wydarzeń sportowych, koncertów czy wystaw, ale zapewnia w ogóle niezapomniane wrażenia. Wystarczy tam być... żeby wesprzeć się nowojorczykiem Jerzym Kosińskim i tytułem jego znakomitej powieści.
Przewodnik Michelina, kultowy już w założeniu, jest syntetycznym opisem najważniejszych miejsc w NY, które warto zobaczyć i o których warto cokolwiek wiedzieć. Miasto opisane jest topograficznie, poznajemy je, wędrując z południa na północ, z Dolnego Manhattanu, aby przez chińską dzielnicę i Małą Italię udać się do Lower East Side, bajkowej dzielnicy Chelsea, a potem - lekko ścinającym prosty XIX-wieczny układ ulic Broadwayem - trafić na Times Sguare i odsapnąć w Central Parku, który za każdym tam pobytem ukazuje turyście co innego. Naturalnie, Manhattan, serce 9-milionowej metropolii, ma tyle ciekawych miejsc, że można spędzić tam pół życia, ale Nowy Jork, miasto położone na wyspach, ma też inne malownicze zakątki, jak choćby wielojęzyczny Bronx, czy łagodne wzgórza brooklyńskie, skąd roztacza się fenomenalna panorama Manhattanu. Przewodnik zawiera mapy i plany, a także pełne dane teleadresowe, informacje o liniach metra, a także użyteczne porady, gdzie i co zjeść i kupić.
Tygodnik Angora Ł.Azik, 2014-03-23
Wszyscy jesteśmy dziwni. O micie masowości i końcu posłuszeństwa
Kim jest „klient masowy”? Według Setha Godina ten termin staje się mitem i odchodzi do lamusa. W obliczu zróżnicowania rynku coraz trudniej dotrzeć z przekazem do przysłowiowych „wszystkich”. Nowoczesny konsument wciąż potrzebuje przynależności, jednak pragnie jednocześnie wyróżniać się.
W globalnej wiosce tworzy się wiele nisz, zakamarków, zaułków. Powstają małe wspólnoty, plemienia, grupki skupiające ludzi o podobnych zainteresowaniach, upodobaniach, gustach. Nie koniecznie w świecie realnym. W dobie rozwoju nowoczesnych technologii fani superbohaterów ze stadni Marvela mogą być rozsiani po całym świecie i utrzymywać ze sobą kontakt, nawet codziennie. Podobnie w przypadku fanów kuchni tajskiej. Świeże składniki znajdą zarówno w hipermarketach, jak i małych, wyspecjalizowanych sklepach. Do tego strony www, blogi i fora, gdzie tysiące im podobnych miłośników tego jedzenia dzielą się radami i przepisami.
„Wszyscy jesteśmy dziwni” nie jest odkrywczym, przełomowym manifestem. Opisuje zjawiska od pewnego czasu obecne na rynku. Nie wystarczy stworzyć coś wyjątkowego. Należy również pomyśleć o tym, żeby odróżniało się od konkurenci i trafiło w gusta określonej grupy (grup). Normalność coraz bardziej odchodzi do lamusa, na rzecz różnorodności i potrzeby bycia innym.
W globalnej wiosce tworzy się wiele nisz, zakamarków, zaułków. Powstają małe wspólnoty, plemienia, grupki skupiające ludzi o podobnych zainteresowaniach, upodobaniach, gustach. Nie koniecznie w świecie realnym. W dobie rozwoju nowoczesnych technologii fani superbohaterów ze stadni Marvela mogą być rozsiani po całym świecie i utrzymywać ze sobą kontakt, nawet codziennie. Podobnie w przypadku fanów kuchni tajskiej. Świeże składniki znajdą zarówno w hipermarketach, jak i małych, wyspecjalizowanych sklepach. Do tego strony www, blogi i fora, gdzie tysiące im podobnych miłośników tego jedzenia dzielą się radami i przepisami.
„Wszyscy jesteśmy dziwni” nie jest odkrywczym, przełomowym manifestem. Opisuje zjawiska od pewnego czasu obecne na rynku. Nie wystarczy stworzyć coś wyjątkowego. Należy również pomyśleć o tym, żeby odróżniało się od konkurenci i trafiło w gusta określonej grupy (grup). Normalność coraz bardziej odchodzi do lamusa, na rzecz różnorodności i potrzeby bycia innym.
Z życia książek Przemek Opłocki, 2014-03-15
Medytacja w życiu codziennym
(...) Jeśli „Kaizen" nie pomoże, Sensus ma inną propozycję - „Medytację wżyciu codziennym", opracowaną przez Macieja Wielobóba. Co prawda o medytacji i jej zaletach napisano już setki, a może tysiące książek, ale ta wyróżnia się rzetelnym podejściem do tematu i skupieniem na jednej z najciekawszych linii przekazu medytacyjnego: sufi-zmie uniwersalnym. Ta metoda wywodzi się z tradycyjnych szkól medytacyjnych, działających w Indiach a ludzie Zachodu poznali tę filozofię za pośrednictwem Hazrata Inayata Khana na początku XX wieku. Sufickie przesłaniejest uniwersalne i opiera się na duchowej wolności, niezależnieod wyznawanej religii Maciej Wielobób, pisząc tę książkę, wykorzystał swoje dwudziestoletnie praktykowanie medytacji i wnioski z prowadzonych przez siebie seminariów medytacyjnych. Znajdujemy tu omówienie metod, technik, koncepcji sufickich a także konkretne praktyki.
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI .N, 2014-03-15
Pokonaj stres z Kaizen
„Pokonaj stres z Kaizen" to propozycja Jarosława Gibasa otrząśnięcia się z bezsensownych stresów, które działają na człowieka od zawsze - i to wielokierunkowo. Co ciekawe, z jednej strony stresy pozwalają nam przetrwać, z drugiej - bywają potężną barierą, uniemożliwiającą normalne funkcjonowanie.
Silny, przewlekły, często związany z niezdrowym trybem życia, stres staje się przyczyną wielu chorób, utrudnia kontakty z ludźmi, zmienia życie w koszmar. Co wtedy
Nie śpimy po nocach, zjadają nas nerwy w krytycznych sytuacjach, jesteśmy zmęczeni nieustannymi zmaganiami z nawracającym lękiem. Okazuje się jednak, że wcale nie musimy tak żyć. W tej książce znajdujemy odpowiedzi na prawie wszystkie pytania, jakie nasuwają się w związku ze stresem.
Dowiemy się, jak wpływa on na nasze zdrowie i co może go powodować. Odkrywamy głębokie, prawdziwe przyczyny swoich lęków, dochodząc do wniosku, że tylko zmiana perspektywy, szersze spojrzenie na konkretny problem jest wstanie skutecznie osłonić nas przed stresem. Autor proponuje kurację małych kroków, poprzez zmianę nastawienia i wykorzystanie wyobraźni. Uświadomienie sobie, że każda trudna sytuacja - także ta, która dopada jak (okładkowy) tygrys pokonujący ognistą obręcz -jest szansą na nowe otwarcie, a nie paraliżującym, ostatecznym doświadczeniem.
Silny, przewlekły, często związany z niezdrowym trybem życia, stres staje się przyczyną wielu chorób, utrudnia kontakty z ludźmi, zmienia życie w koszmar. Co wtedy
Nie śpimy po nocach, zjadają nas nerwy w krytycznych sytuacjach, jesteśmy zmęczeni nieustannymi zmaganiami z nawracającym lękiem. Okazuje się jednak, że wcale nie musimy tak żyć. W tej książce znajdujemy odpowiedzi na prawie wszystkie pytania, jakie nasuwają się w związku ze stresem.
Dowiemy się, jak wpływa on na nasze zdrowie i co może go powodować. Odkrywamy głębokie, prawdziwe przyczyny swoich lęków, dochodząc do wniosku, że tylko zmiana perspektywy, szersze spojrzenie na konkretny problem jest wstanie skutecznie osłonić nas przed stresem. Autor proponuje kurację małych kroków, poprzez zmianę nastawienia i wykorzystanie wyobraźni. Uświadomienie sobie, że każda trudna sytuacja - także ta, która dopada jak (okładkowy) tygrys pokonujący ognistą obręcz -jest szansą na nowe otwarcie, a nie paraliżującym, ostatecznym doświadczeniem.
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI .N, 2014-03-15
Sekrety mistrza fotografii cyfrowej. W dążeniu do perfekcji
Książka "W dążeniu do perfekcji" jest trzecią częścią cyklu Sekrety mistrza fotografii cyfrowej autorstwa Scotta Kelbyego. Na moim blogu prezentowałem już wcześniej część czwartą tego cyklu pt."Lekcje ze Scottem Kelbym". Autor obecnie jest rekordzistą jeśli chodzi o książki związane z fotografią i jej obróbką wydawane w naszym kraju.
Poradnik, bo tak go należy traktować, kierowany jest głównie do fotografów zaczynających swoją przygodę z fotografią. Są to luźne wskazówki i tricki mistrza Kelbyego.
Książka ta jest kontynuacją tomu drugiego, gdzie dużo porad było związana z oświetleniem studyjnym i użyciem lampy błyskowej, tak samo jak w tej części. Mamy też cały rozdział o różnego obiektywach od szerokokątnych do teleobiektywu przez różne specjalne jak np. lans baby, tilt shift, rybie oko itp. Następnie rozdziały o fotografowaniu produktów, krajobrazowej, portretach, zdjęcia sportowe. Ostatnie trzy rozdziały to luźne porady autora dla początkujących zakończone następnymi poradami na życowe zdjęcie.
Niestety mimo bardzo udanej części drugiej tego cyklu pt. "Nowe ujęcia", ta jest moim zdaniem zdecydowanie najsłabsza. Złożyło się na to kilka słabych porad, odnosi się niekiedy wrażenie jakby odrzuconych z poprzedniej części np. czy potrzebna jest osłona słoneczna, rozdział o obiektywach też przewinął się już w niejednej książce, a luźne przemyślenia autora nic szczególnego nie wnoszą do wiedzy o tym sprzęcie. Książkę ratują pojedyńcze perełki w każdym rozdziale i bardzo ciekawy ostatni rozdział gdzie autor dzieli się przepisami na udane zdjęcie.
Cena książki 39,90zł raczej dla początkujących i do przemyślenia dla bardziej zaawansowanych fotografów.
Poradnik, bo tak go należy traktować, kierowany jest głównie do fotografów zaczynających swoją przygodę z fotografią. Są to luźne wskazówki i tricki mistrza Kelbyego.
Książka ta jest kontynuacją tomu drugiego, gdzie dużo porad było związana z oświetleniem studyjnym i użyciem lampy błyskowej, tak samo jak w tej części. Mamy też cały rozdział o różnego obiektywach od szerokokątnych do teleobiektywu przez różne specjalne jak np. lans baby, tilt shift, rybie oko itp. Następnie rozdziały o fotografowaniu produktów, krajobrazowej, portretach, zdjęcia sportowe. Ostatnie trzy rozdziały to luźne porady autora dla początkujących zakończone następnymi poradami na życowe zdjęcie.
Niestety mimo bardzo udanej części drugiej tego cyklu pt. "Nowe ujęcia", ta jest moim zdaniem zdecydowanie najsłabsza. Złożyło się na to kilka słabych porad, odnosi się niekiedy wrażenie jakby odrzuconych z poprzedniej części np. czy potrzebna jest osłona słoneczna, rozdział o obiektywach też przewinął się już w niejednej książce, a luźne przemyślenia autora nic szczególnego nie wnoszą do wiedzy o tym sprzęcie. Książkę ratują pojedyńcze perełki w każdym rozdziale i bardzo ciekawy ostatni rozdział gdzie autor dzieli się przepisami na udane zdjęcie.
Cena książki 39,90zł raczej dla początkujących i do przemyślenia dla bardziej zaawansowanych fotografów.
photomatrix-nik.blogspot.com 2014-03-13
Sekrety mistrza fotografii cyfrowej. W dążeniu do perfekcji
Książka "W dążeniu do perfekcji" jest trzecią częścią cyklu Sekrety mistrza fotografii cyfrowej autorstwa Scotta Kelbyego. Na moim blogu prezentowałem już wcześniej część czwartą tego cyklu pt."Lekcje ze Scottem Kelbym". Autor obecnie jest rekordzistą jeśli chodzi o książki związane z fotografią i jej obróbką wydawane w naszym kraju.
Poradnik, bo tak go należy traktować, kierowany jest głównie do fotografów zaczynających swoją przygodę z fotografią. Są to luźne wskazówki i tricki mistrza Kelbyego.
Książka ta jest kontynuacją tomu drugiego, gdzie dużo porad było związana z oświetleniem studyjnym i użyciem lampy błyskowej, tak samo jak w tej części. Mamy też cały rozdział o różnego obiektywach od szerokokątnych do teleobiektywu przez różne specjalne jak np. lans baby, tilt shift, rybie oko itp. Następnie rozdziały o fotografowaniu produktów, krajobrazowej, portretach, zdjęcia sportowe. Ostatnie trzy rozdziały to luźne porady autora dla początkujących zakończone następnymi poradami na życowe zdjęcie.
Niestety mimo bardzo udanej części drugiej tego cyklu pt. "Nowe ujęcia", ta jest moim zdaniem zdecydowanie najsłabsza. Złożyło się na to kilka słabych porad, odnosi się niekiedy wrażenie jakby odrzuconych z poprzedniej części np. czy potrzebna jest osłona słoneczna, rozdział o obiektywach też przewinął się już w niejednej książce, a luźne przemyślenia autora nic szczególnego nie wnoszą do wiedzy o tym sprzęcie. Książkę ratują pojedyńcze perełki w każdym rozdziale i bardzo ciekawy ostatni rozdział gdzie autor dzieli się przepisami na udane zdjęcie.
Cena książki 39,90zł raczej dla początkujących i do przemyślenia dla bardziej zaawansowanych fotografów.
Poradnik, bo tak go należy traktować, kierowany jest głównie do fotografów zaczynających swoją przygodę z fotografią. Są to luźne wskazówki i tricki mistrza Kelbyego.
Książka ta jest kontynuacją tomu drugiego, gdzie dużo porad było związana z oświetleniem studyjnym i użyciem lampy błyskowej, tak samo jak w tej części. Mamy też cały rozdział o różnego obiektywach od szerokokątnych do teleobiektywu przez różne specjalne jak np. lans baby, tilt shift, rybie oko itp. Następnie rozdziały o fotografowaniu produktów, krajobrazowej, portretach, zdjęcia sportowe. Ostatnie trzy rozdziały to luźne porady autora dla początkujących zakończone następnymi poradami na życowe zdjęcie.
Niestety mimo bardzo udanej części drugiej tego cyklu pt. "Nowe ujęcia", ta jest moim zdaniem zdecydowanie najsłabsza. Złożyło się na to kilka słabych porad, odnosi się niekiedy wrażenie jakby odrzuconych z poprzedniej części np. czy potrzebna jest osłona słoneczna, rozdział o obiektywach też przewinął się już w niejednej książce, a luźne przemyślenia autora nic szczególnego nie wnoszą do wiedzy o tym sprzęcie. Książkę ratują pojedyńcze perełki w każdym rozdziale i bardzo ciekawy ostatni rozdział gdzie autor dzieli się przepisami na udane zdjęcie.
Cena książki 39,90zł raczej dla początkujących i do przemyślenia dla bardziej zaawansowanych fotografów.
photomatrix-nik.blogspot.com 2014-03-13