Recenzje
Krwawe igrzyska. Krwawe dziedzictwo #2
„Krwawe Igrzyska” to drugi tom „Krwawego Dziedzictwa” Jasmine Mas i chyba właśnie tutaj ostatecznie pogodziłam się z tym, że tej serii nie da się traktować poważnie. I wiecie co? Wcale nie zamierzam. Bo jeśli mam być całkowicie szczera, ta książka jest absurdalna. Fabuła momentami wygląda tak, jakby ktoś wrzucił do jednego worka fae, brutalne igrzyska, omegaverse, tajemnice pochodzenia, zdrady, przepowiednie, kilka traum, garść przystojnych alf i powiedział: „dobra, zobaczymy, co z tego wyjdzie”. A potem jeszcze dorzucił humor, który potrafi pojawić się dokładnie wtedy, kiedy absolutnie nie powinien. 😂 I chyba właśnie dlatego tak dobrze się bawiłam. Czy znalazłam tu niedociągnięcia? Oczywiście. Czy logika chwilami wyszła z pokoju i już nie wróciła? Jak najbardziej. Czy kilka razy zastanawiałam się, co właściwie autorka miała na myśli? Tak. Czy moje oczy po kolejnych absurdalnych decyzjach bohaterów próbowały uciec gdzieś w głąb czaszki? Myślę, że pod koniec widziałam już własny mózg. 😂 A mimo to nie potrafiłam odłożyć tej książki. Sadie trafia do krainy fae i zostaje zmuszona do udziału w tytułowych Krwawych Igrzyskach. Jest brutalnie, krwawo i zdecydowanie nie jest to miejsce na spokojny spacer po lesie. Problem w tym, że zamiast skupić się wyłącznie na walce o przetrwanie, bohaterowie nadal mają mnóstwo własnych problemów, tajemnic i… oczywiście problemów z komunikacją. Bo przecież można normalnie porozmawiać. Tylko po co, skoro można najpierw się pokłócić, rzucić groźbę, zrobić coś kompletnie nieracjonalnego, a dopiero później zastanawiać się nad konsekwencjami? Samych igrzysk spodziewałam się jednak trochę więcej. Arena i walki są ciekawym elementem, ale mam wrażenie, że autorka znacznie bardziej zainteresowana była relacjami między bohaterami, ich przeszłością oraz kolejnymi tajemnicami dotyczącymi Sadie. I właśnie bohaterowie są tutaj tym, co trzymało mnie przy tej historii. Ich relacje są chaotyczne, momentami irytujące, czasem kompletnie odklejone, ale zdecydowanie nie można powiedzieć, że jest nudno. Do tego dochodzi jeszcze Xerxes, który bardzo szybko stał się dla mnie jednym z ciekawszych elementów tej części. Nie będę też udawać, że wszystko mi się podobało. Powtarzające się myśli Sadie potrafiły mnie zmęczyć, niektóre rozwiązania fabularne były mocno naciągane, a jej humor nie zawsze trafiał w moje poczucie humoru. Ale ostatecznie… czy ja naprawdę przyszłam tutaj po perfekcyjnie skonstruowane romantasy? Nie. Przyszłam po guilty pleasure. I dokładnie to dostałam. To jest książka z gatunku 'wiem, że to jest złe, ale świetnie się przy tym bawię'. Jest absurdalna, momentami komiczna, brutalna, chaotyczna i chwilami tak dziwna, że człowiek może tylko usiąść i patrzeć w ścianę. A jednak czyta się ją błyskawicznie i trudno odmówić jej jednej rzeczy tego, że potrafi skutecznie oderwać od rzeczywistości. „Krwawe Igrzyska” nie są książką, którą będę wychwalać za wybitną fabułę czy perfekcyjny worldbuilding. Ale jako moje książkowe odmóżdżenie? Sprawdzają się znakomicie. Czy będę czytać dalej? Oczywiście. Skoro już raz weszłam w ten chaos, chcę zobaczyć, jak daleko jeszcze możemy się posunąć.
Falochrony
Książka jest lekka i bardzo przyjemna, ale porusza też ważne tematy- główna bohaterka zmaga się z poczuciem zagubienia i lękiem przed kolejnym etapem w życiu. Ma ona skończyć szkołę średnią, więc musi wybrać uczelnię, co ją przeraża. Uwielbiam to, jak bardzo wyczuwalny jest tutaj klimat lata. Jest również wątek romantyczny, wątek przyjaźni, oraz ciężkich do spełnienia oczekiwań rodziców. Uważam, że jest to dobra młodzieżówka, jednak bardziej kierowała bym ją do osób 16+, a nie 14+ jak jest na okładce. Są tu niebezpieczne zachowania (skakanie z klifu do wody), oraz tematy, które wydaje mi się trafią bardziej do odrobinę starszych czytelników
Dwa oblicza Hye-jin
"Kiedy promienie słoneczne dotykały jej skóry, działo się coś, o czym mówiono tylko po cichu. Dziecko znikało, jakby nigdy nie istniało. Na jego miejscu stawała stara kobieta, o plecach pamiętających dziesiątki lat." Hye-jin nie ma w życiu lekko. Rodzina opuściła ją z dnia na dzień a w dodatku dziewczyna ma pewien problem. Nie wie dlaczego w ciągu dnia jest staruszką a nocami zmienia się w młodą dziewczynę. Z Kang to policjant który za wszelką cenę rozwiązuje swoje sprawy. Nawet jeśli jego własne życie nie istnieje i ciągle sięga po alkohol. Jest to historia zupełnie inna niż te które do tej pory czytałam, ponieważ główną rolę w tej historii odgrywa Korea, a także kultura jaką się ona odznacza. Autorka przedstawiła całą historię z perspektywy kilku osób, ale zrobiła to w niesamowicie przyjemny sposób. Jej prosty styl pisania, a także sposób w jaki przekazuje emocje sprawił, że cały czas trzymała mnie to w niepewności, ale i zastanawianiu się nad tym jak potoczy się ta historia. Urzekło mnie to, że jest ona niesamowicie zakręcona, ale i tak podobna do dram koreańskich w których do samego końca nie wiemy w którym kierunku pójdzie historia, a zakończenie wyrwie nas z butów. I tak samo stało się w tej książce gdzie mamy powtarzające się morderstwa a jedyną osobą która pomoże je rozwiązać jest Hye-ji. "Dwa oblicza Hye-jin" to niesamowicie wciągająca historia z wątkiem kryminalnym i bohaterami którzy muszą rozwiązać zagadkę a także ścigają się z czasem. Jestem tą historią wprost zachwycona, bo dała mi ona wszystko czego potrzebowałam począwszy od emocji a skończywszy na zwrocie akcji którego się nie spodziewałam. Jest to historia która sprawi, że czytelnik pochłonie ją bez reszty i przez długi czas nie będzie mógł o niej zapomnieć. 5/5 🌸
Odporność psychiczna dziecka. 65 ćwiczeń wzmacniających siłę, spokój i wiarę w siebie
Czy chcesz pomóc dziecku budować odporność psychiczną? Przedstawiam książkę dla dzieci Agnieszki Grzeli-Opalińskiej "Odporność psychiczna dziecka. 65 ćwiczeń wzmacniających siłę, spokój i wiarę w siebie". Ta pozycja jest workbookiem dla dzieci. Omawia siedem tematów: odporność psychiczną, poczucie własnej wartości, oddziaływanie myśl - emocja - zachowanie, sposób postrzegania i interpretowania zdarzeń, sposoby radzenia sobie ze stresem, hejt oraz asertywność. Każdy z nich składa się z opowiadania i ćwiczeń. Bardzo podobają mi się takie praktyczne książki dla dzieci, które wspierają ich rozwój psychiczny. Wnętrze książki jest kolorowe i moim zdaniem bardzo atrakcyjne dla dzieci. Na jednej stronie znajduje się tylko jedno ćwiczenie, więc dzięki temu nie mamy wrażenia przytłoczenia. Część ćwiczeń dzieci mogą wykonywać razem z rodzicami. Polecam.
Myśl i bogać się: Współczesne przesłanie Napoleona Hilla
Klasyk z 1937 roku. Hill przez lata analizował ludzi, którzy zbudowali wielkie fortuny, i próbował znaleźć wspólny mianownik ich sukcesu. I stworzył z tego filozofię działania. A tutaj mamy wersję oryginalną, odświeżoną i zaktualizowaną. Jest krótsza, bardziej skondensowana pod nasze czasy, ale przekaz? Ten sam. Do tego przypisy, komentarze, fragmenty wycięte ze starszych wydań, indeks i materiały, których wcześniej nie było. I powiem wam coś. Nie musicie wierzyć we wszystko, co tutaj przeczytacie. Ale jeśli macie otwarty umysł… albo czujecie, że właśnie chcecie go otworzyć… to ta książka potrafi nieźle poprzestawiać w głowie. Bo czasami największą przeszkodą nie jest świat. Tylko to, co sami sobie wmówiliśmy.