Recenzje
Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne
Nie każdą książkę wystarczy tylko przeczytać, niektóre zapraszają czytelnika do wspólnej zabawy. Tak właśnie jest z „Młodymi detektywami w akcji” Małgorzaty Sokołowskiej. To nie tylko opowieść o grupie dzieci rozwiązujących zagadki, ale również interaktywna przygoda, w której młody czytelnik sam analizuje tropy, rozwiązuje zadania i próbuje odkryć prawdę razem z bohaterami. Dzięki takiej formule każda kolejna strona staje się częścią detektywistycznego śledztwa, od którego trudno się oderwać. Co ważne, autorka wykorzystuje swoje doświadczenie zawodowe, dzięki czemu przedstawione informacje brzmią wiarygodnie i są podane w sposób zrozumiały dla młodszych odbiorców. 🔍 Historia rozpoczyna się od tajemniczego zaginięcia laptopa mamy Olafa. W rozwiązaniu zagadki pomaga ciocia Asia policjantka, która prowadzi prawdziwe śledztwo i pokazuje dzieciom, jak zbiera się dowody oraz dochodzi do właściwych wniosków. Zafascynowany Olaf wraz z przyjaciółmi, Hanią i Krzysiem, zakłada Klub Detektywów. Od tej chwili bohaterowie rozwiązują kolejne zagadki, uczą się zasad bezpieczeństwa, poznają podstawy pracy śledczych i wykonują zadania angażujące również czytelnika. Dzięki temu książka staje się nie tylko opowieścią, ale także aktywną przygodą, która zachęca dzieci do samodzielnego myślenia. 🔍 Zaletą książki jest umiejętne połączenie ciekawej fabuły z walorami edukacyjnymi. Zagadki są dostosowane do wieku odbiorców, a kolejne rozdziały skutecznie podtrzymują ciekawość. Na uwagę zasługuje również naturalny sposób przekazywania wiedzy o bezpieczeństwie i pracy policji, bez moralizowania, za to poprzez konkretne sytuacje i działania bohaterów. Ilustracje autorstwa Kasi Kołodziej doskonale uzupełniają treść i pomagają jeszcze lepiej wczuć się w atmosferę detektywistycznych przygód. Są kolorowe, pełne detali i skutecznie przyciągają uwagę, jednocześnie wspierając zrozumienie opisywanych wydarzeń. 🔍 To lektura, która rozwija wyobraźnię, uczy logicznego myślenia i pokazuje, że uważna obserwacja oraz współpraca potrafią prowadzić do rozwiązania nawet najbardziej zagadkowych spraw. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć, szczególnie jeśli w domu rośnie przyszły detektyw.
Riley Thorn i trup w ogrodzie
"Trzeba zawsze być w stanie odnaleźć spokój w chaosie." Spokój? W domu pełnym egocentrycznych staruszków, psa, który po zjedzeniu ludzkiego jedzenia zamienia się w broń biologiczną, prywatnego detektywa, jasnowidzki i opiekuna duchowego? Tego chaosu nie da się okiełznać. A już na pewno nie wtedy, gdy na progu staje były mąż Riley- Griffin. Ten sam, który ją zdradził, a potem jeszcze wyłudził od niej odszkodowanie za złamany nos. (Co słusznie mu się należało 😉). Teraz twierdzi, że ktoś mu grozi. Trudno się dziwić, skoro jest największym narcyzem, jaki kiedykolwiek chodził po ziemi. Nick i Thorn najchętniej zatrzasnęliby mu drzwi przed nosem, ale że ostatnio krucho u nich z pieniędzmi, a Griffin nie skąpi gotówki, zgadzają się go chronić w zamian za naprawdę pokaźny czek. Tylko czy w tym całym bałaganie zdołają cokolwiek osiągnąć? I kto kogo wykończy pierwszy- Griffin Nicka i Riley, czy geriatryczny cyrk całą resztę? 🤣 Obiecuję, że to już ostatnia książka Lucy Score... przynajmniej na razie. 🤣 A jaka była tym razem? Zdecydowanie najlepsza z całej czwórki! Humor i absurd sytuacji oraz dialogów- zwłaszcza z udziałem byłego męża Riley- wylewały się z każdego rozdziału tej historii. Swoje trzy grosze, jak zwykle, dorzucała też niezastąpiona ekipa 60+, a także Nick i jego przyjaciele. Niepowtarzalny klimat, świetnie wykreowani bohaterowie, doskonały humor i wciągający wątek kryminalny- czego chcieć więcej? Chyba nigdy nie znudzą mi się książki Lucy Score i mam przeczucie, że to jeszcze nie koniec przygód Riley Thorn! Bardzo ale to bardzo polecam - historia idealna na poprawę humoru!
Titek na placu zabaw
To historia o zwykłym wyjściu na plac zabaw, które dla dziecka może stać się prawdziwą przygodą… ale też źródłem wielu emocji. Znajdziemy tu rozmowę o zasadach bezpieczeństwa, zapomnianych zabawkach, wspólnej zabawie i trudnym momencie, kiedy trzeba wracać do domu. Bardzo urzekła mnie postać taty Titka. Jest spokojny, cierpliwy i pełen zrozumienia. Pokazuje, jak z szacunkiem rozmawiać z dzieckiem o emocjach, stawiać granice i wspierać malucha w trudnych chwilach. To piękny przykład bliskości i świadomego rodzicielstwa. W książce znajdziecie również wiele praktycznych porad i wskazówek dla rodziców. Dodatkowym atutem są piękne, pełne ciepła ilustracje oraz aktywizujące zadania, które zachęcają dzieci do rozmowy i wspólnego czytania. Jeśli szukacie wartościowej książki o emocjach, codziennych wyzwaniach i budowaniu relacji z dzieckiem, „Titek na placu zabaw” będzie doskonałym wyborem.
Fever Dream (Emerald Lake #1)
„- […] 𝐽𝑒𝑠𝑡𝑒𝑠́ 𝑤𝑠𝑧𝑒̨𝑑𝑧𝑖𝑒. 𝐽𝑎𝑘 𝑝𝑖𝑜𝑠𝑒𝑛𝑘𝑎, 𝑘𝑡𝑜́𝑟𝑎 𝑢𝑡𝑘𝑤𝑖ł𝑎 𝑚𝑖 𝑤 𝑔ł𝑜𝑤𝑖𝑒, 𝑚𝑖𝑚𝑜 𝑧̇𝑒 𝑛𝑖𝑒 𝑐ℎ𝑐𝑒̨, 𝑧̇𝑒𝑏𝑦 𝑡𝑎𝑚 𝑏𝑦ł𝑎. 𝐶𝑧𝑢𝑗𝑒̨ 𝑠𝑖𝑒̨, 𝑗𝑎𝑘𝑏𝑦𝑚 𝑧̇𝑦ł 𝑤 𝑔𝑜𝑟𝑎̨𝑐𝑧𝑘𝑜𝑤𝑦𝑚 𝑠́𝑛𝑖𝑒, 𝑧 𝑘𝑡𝑜́𝑟𝑒𝑔𝑜 𝑛𝑖𝑒 𝑚𝑜𝑔𝑒 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑜𝑏𝑢𝑑𝑧𝑖𝑐́.” 𝑭𝒆𝒗𝒆𝒓 𝑫𝒓𝒆𝒂𝒎 jest moją pierwszą stycznością z 𝐤𝐨𝐰𝐛𝐨𝐣𝐬𝐤𝐢𝐦 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐬𝐞𝐦, ale przede wszystkim twórczością 𝐄𝐥𝐬𝐢𝐞 𝐒𝐢𝐥𝐯𝐞𝐫. Moją przygodę z jej książkami postanowiłam zacząć od najnowszej premiery, która momentalnie 𝐬𝐜𝐡𝐰𝐲𝐜𝐢ł𝐚 𝐦𝐨𝐣𝐞 𝐳𝐚𝐢𝐧𝐭𝐞𝐫𝐞𝐬𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, ale byłam bardzo pozytywnie nastawiona. Oficjalnie mogę powiedzieć, że styl pisania Elsie jest 𝐧𝐢𝐞𝐳𝐰𝐲𝐤𝐥𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐞𝐦𝐧𝐲 𝐰 𝐨𝐝𝐛𝐢𝐨𝐫𝐳𝐞, a samo wykreowanie fabuły i bohaterów zostało 𝐠𝐞𝐧𝐢𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐨𝐧𝐞! Bardzo spodobały mi się rozdziały z dwóch lat wcześniej, ponieważ dzięki temu mogliśmy poznać dokładnie sytuację bohaterów i odkryć 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬𝐳ł𝐨𝐬́𝐜́ 𝐉𝐮𝐥𝐢𝐢. Autorka zawarła w tej historii 𝐰𝐢𝐞𝐥𝐞 𝐢𝐬𝐭𝐨𝐭𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐢 𝐜𝐢𝐞𝐤𝐚𝐰𝐲𝐜𝐡 𝐰𝐚̨𝐭𝐤𝐨́𝐰, lecz moim ulubionym i głównym było 𝒓𝒆𝒂𝒍𝒊𝒕𝒚 𝒔𝒉𝒐𝒘. Dawno nie czytałam książki z programem randkowym, więc powrót ten był 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐭𝐧𝐲𝐦 𝐝𝐨𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐝𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞𝐦. Natomiast jeszcze z technicznych rzeczy 𝐰𝐚𝐫𝐭𝐨 𝐩𝐨𝐠𝐫𝐚𝐭𝐮𝐥𝐨𝐰𝐚𝐜́ 𝐭ł𝐮𝐦𝐚𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚, które miło mnie zaskoczyło, ponieważ przez całą lekturę brzmiało 𝐦𝐞𝐠𝐚 𝐧𝐚𝐭𝐮𝐫𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞, a czytelnik mógł naprawdę 𝐰𝐤𝐫𝐞̨𝐜𝐢𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐞. Do tego wydanie tej książki jest 𝐚𝐛𝐬𝐨𝐥𝐮𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐢𝐞̨𝐤𝐧𝐞 i wyciągnęło ze mnie mnóstwo pisków miłości. 💜 Bardzo spodobało mi się to, że 𝐉𝐮𝐥𝐢𝐚 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨 𝐰𝐩𝐚𝐝ł𝐚 𝐄𝐦𝐦𝐞𝐭𝐭𝐨𝐰𝐢 𝐰 𝐨𝐤𝐨, co poprowadziło do regularnych flirtów, wywołujących uśmiech na mojej twarzy. Rozczuliło mnie to, że z czasem 𝐳𝐚𝐜𝐳𝐚̨ł 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐫𝐳𝐲 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐨𝐭𝐰𝐢𝐞𝐫𝐚𝐜́ oraz 𝐩𝐨𝐤𝐚𝐳𝐲𝐰𝐚𝐜́ 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐚̨ 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐚̨ 𝐨𝐬𝐨𝐛𝐨𝐰𝐨𝐬́𝐜́, co często mu się nie zdarzało. Jednak przy niej poczuł, że 𝐦𝐨𝐳̇𝐞 𝐛𝐲𝐜́ 𝐬𝐨𝐛𝐚̨, co było przepiękne. Do tego to 𝐭𝐞𝐧𝐬𝐢𝐨𝐧 𝐳 𝐩𝐨𝐰𝐨𝐝𝐮 𝐮𝐤𝐫𝐲𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ było wprost genialne! Uwielbiam książki z 𝐳𝐚𝐤𝐚𝐳𝐚𝐧𝐲𝐦𝐢 𝐳𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐤𝐚𝐦𝐢, więc nasz główny uczestnik programu i dziewczyna pracująca na planie randkowego reality show (a do tego siostra największego rywala) okazali się 𝐢𝐝𝐞𝐚𝐥𝐧𝐲𝐦 𝐩𝐨ł𝐚̨𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞𝐦. Główni bohaterowie szybko zdobyli moje serce, a szczególnie 𝐉𝐮𝐥𝐢𝐚, bo to naprawdę 𝐢𝐤𝐨𝐧𝐢𝐜𝐳𝐧𝐚 𝐢 𝐳𝐚𝐛𝐚𝐰𝐧𝐚 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐚𝐜́, która na pewno zdobędzie waszą sympatię! 🫂 Autorka stworzyła wiele 𝐜𝐢𝐞𝐤𝐚𝐰𝐲𝐜𝐡 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐚𝐜𝐢, lecz jedna z nich zdobyła o wiele więcej mojej sympatii - 𝐛𝐚𝐛𝐜𝐢𝐚 𝐄𝐦𝐦𝐞𝐭𝐭𝐚. 𝐓𝐢𝐧𝐚 to prawdziwa diva, której 𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐢𝐞 𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐜́. Poczułam ogromną satysfakcję, gdy kazała, ładnie mówiąc, spierdzielać Carl’owi. Do tego jej stałe używanie „LOL” 𝐳𝐚 𝐤𝐚𝐳̇𝐝𝐲𝐦 𝐫𝐚𝐳𝐞𝐦 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐫𝐨𝐳𝐛𝐫𝐚𝐣𝐚ł𝐨. 😆 Nie sądziłam, że 𝐜𝐨𝐬́ 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐮 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐨𝐜𝐳𝐲, a jednak. Odkrycie sytuacji związkowej i powiązania jednej bohaterki 𝐰𝐛𝐢ł𝐨 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐰 𝐟𝐨𝐭𝐞𝐥! Oczywiste było to, że związek Em i Julii wyjdzie w końcu na jaw, lecz nie spodziewałam się, że właśnie w tym momencie. Największym jednak szokiem pod koniec książki była 𝐄𝐯𝐞𝐥𝐲𝐧 𝐳 𝐃𝐮𝐩𝐤𝐢𝐞𝐦. Jego chrapka na dziewczynę była oczywista, ale naprawdę nie sądziłam, że ona na to pójdzie. Jednak prawda na temat 𝐳ł𝐚𝐦𝐚ł𝐚 𝐦𝐢 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 i pokazała, jak niektórzy ludzie potrafią być 𝐨𝐛𝐫𝐳𝐲𝐝𝐥𝐢𝐰𝐲𝐦𝐢 𝐢 𝐨𝐤𝐫𝐮𝐭𝐧𝐲𝐦𝐢 𝐢𝐬𝐭𝐨𝐭𝐚𝐦𝐢. Najgorsze jest to, że sytuacje takie mają miejsce w realnym życiu. ☹ Zupełnie nie spodziewałam się, że 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐭𝐚 𝐭𝐚𝐤 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐳𝐚𝐰ł𝐚𝐝𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐢𝐦 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞𝐦. Absolutnie do niczego nie mogę się przyczepić i mogę śmiało wyznać wam, że była to rewelacyjna przygoda, a nawet 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚 𝐳 𝐧𝐚𝐣𝐥𝐞𝐩𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐰 𝐭𝐲𝐦 𝐫𝐨𝐤𝐮! Czy stałam się fanką kowbojskich romansów? Nie… ale 𝐛𝐚𝐰𝐢ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰𝐬𝐩𝐚𝐧𝐢𝐚𝐥𝐞! Po prostu nie jestem fanką wsi, więc vibe rancza itp. nie wzbudza we mnie ekscytacji. But that’s okay! 𝐙 𝐜𝐡𝐞̨𝐜𝐢𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞̨𝐠𝐧𝐞̨ 𝐩𝐨 𝐢𝐧𝐧𝐞 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝐒𝐢𝐥𝐯𝐞𝐫 i jestem pewna, że one również zdobędą moją miłość. 💞
Titek na placu zabaw
Jakie macie patenty na wychodzenie z placów zabaw? U nas zdecydowanie jest to jeden z najgorszych momentów dnia i prawie zawsze odbywa się w towarzystwie jakiejś aferki mimo wprowadzania różnych technik innych mądrzejszych głów ode mnie. Z tego powodu bardzo chętnie sięgnęliśmy po książkę "Titek na placu zabaw" autorstwa @mlodula z nadzieją, że poznamy coś nowego. Titek, Tosia i tata wybierają się na plac zabaw. Najpierw jednak ustalają wspólnie zasady wyjścia i powrotu. Chociaż Titek nie był zbyt szczęśliwy, że zapomnieli zabawek do piasku, to tata i na ten problem znalazł świetne rozwiązanie i dzięki temu dobrze się bawili. Gdy Titek chciał wyjść poza ogrodzenie placu zabaw tata szybko złapał go w trosce o bezpieczeństwo i przypomniał dlaczego tak robić nie wolno. Jednak to przy próbie wyjścia z placu zabaw najbardziej przydały się wcześniej ustalone zasady. Fakt, że dzieci wspólnie znalazły motywację do opuszczenia placu zabaw również zadziałała. Ta część Titka utwierdziła mnie w przekonaniu, że książki z tym bohaterem niosą ze sobą dużą wartość. Bardzo spodobał mi się też obraz taty, który nie krzyczy na dzieci, dba o ich emocje i pomaga je nazywać, ale jednocześnie jest stanowczy i pilnuje wcześniej ustalonych zasad. Dodatkowo umieszczone na końcu książki porady również są bardzo przydatne! L. z tą częścią polubił się chyba nawet bardziej niż z wersją o przedszkolu i trafiła do ulubieńców tygodnia! Znowu jednak dopytywał co to za pająk siedzi w piaskownicy, więc to nie jest chyba jego ulubiona postać.