Recenzje
Dorosłość z ADHD, czyli między chaosem a kreatywnością
Książka Moniki Kotlarek "Dorosłość z ADHD. Między chaosem a kreatywnością" to jedna z tych pozycji na polskim rynku, która odpowiada na ogromne zapotrzebowanie społeczne. W czasach, gdy coraz więcej dorosłych osób trafia do gabinetów z podejrzeniem neuroróżnorodności, autorka - znana psycholożka i terapeutka - rzuca koło ratunkowe tym, którzy dotąd czuli się po prostu "zepsuci" lub "leniwi". To nie jest suchy podręcznik akademicki. Autorka skupia się na praktycznym wymiarze życia z ADHD. Książka przeprowadza czytelnika przez proces diagnozy, wyjaśnia w przystępny sposób mechanizmy neurologiczne i - co najważniejsze - pokazuje, jak radzić sobie z codziennymi wyzwaniami w pracy, związku i relacji z samym sobą. Książka jest napisana w sposób, który sprzyja... osobom z ADHD. Krótkie rozdziały, konkretne wypunktowania i jasny podział sekcji sprawiają, że łatwiej utrzymać koncentrację podczas lektury. W dodatku Autorka nie zostawia nas z samą teorią. W książce znajdziemy konkretne techniki radzenia sobie z prokrastynacją, paraliżem decyzyjnym czy tzw. "ADHD-owym paraliżem". Kotlarek skutecznie też rozprawia się z przekonaniem, że ADHD to tylko nadpobudliwość ruchowa, kładąc duży nacisk na nieuwagę i dysregulację emocjonalną. Choć książka jest doskonałym punktem wyjścia, osoby, które od lat zgłębiają temat neuroróżnorodności i przeczytały już klasyki gatunku (np. Hallowella czy Barkley'a), mogą uznać niektóre treści za zbyt podstawowe. Jest to zdecydowanie pozycja typu "Starter Pack" - idealna dla osób świeżo po diagnozie lub tych, które dopiero podejrzewają u siebie ADHD. Podsumowując: "Dorosłość z ADHD" to wartościowy przewodnik, który pomaga zamienić wstyd w zrozumienie. Monika Kotlarek udowadnia, że tytułowy chaos można okiełznać, a kreatywność płynącą z ADHD wykorzystać jako potężny atut. To lektura, która daje nadzieję i konkretne narzędzia do budowania życia "po swojemu".
Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia
𝐂𝐢𝐞𝐫𝐩𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐞𝐬𝐭𝐮𝐣𝐞 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐞 𝐠𝐫𝐚𝐧𝐢𝐜𝐞. 𝐔𝐜𝐳𝐲, 𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐚 𝐬𝐢𝐥𝐚. 𝐍𝐢𝐞 𝐭𝐚 𝐠𝐥𝐨𝐬𝐧𝐚, 𝐰𝐢𝐝𝐳𝐢𝐚𝐧𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡, 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐭𝐚 𝐜𝐢𝐜𝐡𝐚, 𝐮𝐤𝐚𝐳𝐮𝐣𝐚𝐜𝐚 𝐬𝐢𝐞 𝐰𝐭𝐞𝐝𝐲, 𝐠𝐝𝐲 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐬 𝐰𝐲𝐜𝐢𝐞𝐧𝐜𝐳𝐨𝐧𝐚, 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐚𝐬𝐳 𝐣𝐮𝐳 𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐩𝐥𝐚𝐤𝐚𝐜, 𝐚𝐥𝐞 𝐰𝐬𝐭𝐚𝐣𝐞𝐬𝐳, 𝐦𝐢𝐦𝐨 𝐳𝐞 𝐧𝐢𝐤𝐭 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐚𝐭𝐫𝐳𝐲 𝐢 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐮𝐬𝐢𝐬𝐳 𝐧𝐢𝐤𝐨𝐦𝐮 𝐧𝐢𝐜 𝐮𝐝𝐨𝐰𝐚𝐝𝐧𝐢𝐚𝐜. ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ Dzisiaj przychodzę do was z recenzją ,,𝐏𝐢𝐞𝐭𝐧𝐨 𝐆𝐞𝐧𝐞𝐯𝐢𝐞𝐯𝐞 𝐰 𝐨𝐭𝐜𝐡𝐥𝐚𝐧𝐢 𝐦𝐢𝐥𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚” 𝐌𝐨𝐧𝐢𝐤𝐢 𝐑𝐮𝐭𝐤𝐢 🦢🤍🥊✨ » ,,Piętno Genevieve w otchłani milczenia” to kontynuacja serii pozorów, która ukazuje losy Grace, Damiena, Jamesa (nowego bohatera) oraz innych skrzywdzonych przez życie bohaterów. Poznajemy ich bliżej, bardziej niż w poprzedniej części odczuwając przy tym więcej mroku, bólu i cierpienia. Sam początek ukazuje okrutną przeszłość, gdzie zakładanie maski było codziennością, ukrywanie się w świetle reflektorów oraz tragizm postaci poprzez relacje z nieodpowiednimi osobami. Okrutne i niewybaczalne było to w jaki sposób Grace została potraktowana przez bliskie jej osoby, osoby, które powinny być dla niej opoką, domem, wsparciem i przede wszystkim powinny darzyć ją miłością. Ona była tylko kartą przetargową, produktem transakcyjnym, nic nie wartą osobą w oczach bliskich. Jednak jej światłem nadziei okazuje się chłopak, Damien, który pomimo zakończenia pierwszej części odzyskuje moje zaufanie i wspiera dziewczynę, w taki sposób, w jaki nikt dotąd nie potrafił. Dla mnie jest na prawdę wspaniałą osobą, która wiele dobrego zrobiła dla innych. Kości zostały rzucone, a karty zostały wyłożone na stół. W danej części poznajemy całkiem inną bohaterkę, która z silnie stąpającej po ziemi kobiety, przeobraża się w dziewczynę nie mającej zaufania do nikogo, nawet czasami samej siebie. » Książka będąca zbiorem okrucieństwa, bestialstwa i mroku oprawionego w okładkę. Nie mogę doczekać się kolejnej części, ponieważ Rutka jest jak Mróz, zostawia zakończenie rozwalające na łopatki. PS: ta część była o wiele, wiele lepsza od pierwszej, już. 5/5 ⭐
Wewnętrzna przemiana i potęga podświadomości. Kreuj rzeczywistość poprzez myśli, emocje, nawyki i wiarę w siebie
In my 20s. 26 lekcji, które dałabym młodszej sobie
„In my 20s. 26 lekcji, które dałabym młodszej sobie” autorstwa Aleksandry Pawlik to książka, z którą rozpoczęłam ten rok 🤩 I to był bardzo dobry wybór 👌🏻 Może i jestem starsza od Oli i już na zupełnie innym etapie w życiu, ale wyciągnęłam dla siebie sporo cennych lekcji. Napisana prostym językiem, ale bardzo w punkt. Ola nie sili się w niej na bycie specjalistą, psychologiem czy terapeutą pisze prosto i z serca. To książka idealna dla ludzi po 20, którzy szukają siebie i są lekko pogubieni. Starsi tez oczywiście znajdą coś dla siebie 💪🏻 Zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i czuję, że musi pójść w świat aby nieść dalej to dobro, więc podaruję ją bliskiej mi osobie 💪🏻 A Ty jeśli się zastanawiasz, to już tego nie rób, tylko zabieraj się do czytania A Ty z jaką książką zaczęłaś/zacząłeś ten rok? 🤩