Recenzje
Demoniczne dwudziestolecie. Czarownice, znachorzy i zaświaty na usługach zbrodni
💬Q: Kiedyś 'diabeł w drucie', dziś teorie spiskowe o 5G. Kiedyś widły pod chatą sąsiada, dziś niszczący hejt w social mediach. Czasy się zmieniły, ale czy zmienił się człowiek?💬 Czytając te książkę dosłownie co chwilę robiłam wielkie oczy, a w mojej głowie pojawiało się jedno wielkie niedowierzanie. 👉Zima stulecia? Przecież to niezbity dowód na karę prosto z nieba! "A co, nie mówiliśmy że tak będzie, dopóki djabeł będzie do nas po drucie gadał?" 📻 (Rozdz. 3, Rozgłośnia szatana). 👉Najlepszy plan na uleczenie "opętanej" żony? "Szeptano też, że Ewertowska [wróżbitka] kazała przyrodniemu bratu z@bić swoją żonę, po czym zjeść jej serce". 💔 (Rozdz. 4, Sekta Ewertowskiej). ▫️W książce nie znajdziecie popularnego dziś romantyzowania dawnych czasów. To brutalnie szczera lektura - 1️⃣1️⃣ różnych historii opartych na archiwalnych materiałach prasowych. Autorka przedstawia świat pełen ciemnoty, zacofania i przesądów. Brak dostępu do opieki medycznej sprawiał, że ludzie rzucali się w ramiona wróżbitów i szamanów, którzy bezlitośnie wykorzystywali ich naiwność i desperację. ▫️Demoniczne Dwudziestolecie to reportaż historyczny. Jeśli do tej pory słowa "reportaż" i "historia" kojarzyły wam się wyłącznie z nudą - to po tej książce zmienicie zdanie🔥. Każda z opowieści niesamowicie wciąga, napisana jest lekkim, plastycznym językiem. Całość świetnie uzupełniają archiwalne zdjęcia📽, które pozwalają jeszcze bardziej wczuć się w klimat dawnych lat. To nie podręcznik do historii, to opowieść o codziennym życiu zwykłych ludzi; społeczeństwie, w którym samosądy były na porządku dziennym, a strach przed nieznanym wygrywał z logiką i prawem. Na koniec muszę wspomnieć o bibliografii, która zajmuje prawie 100 stron! Ogromny szacunek dla autorki👏, która przekopała się w przez mnóstwo archiwalnych materiałów, aby jak najwierniej przedstawić ten mroczny fragment historii.
Demoniczne dwudziestolecie. Czarownice, znachorzy i zaświaty na usługach zbrodni
„Demoniczne dwudziestolecie” to książka o zbr0dniach, w których dużą rolę odgrywali znachorzy i ludzie, którzy im ufali. Historie sięgają mniej więcej stu lat wstecz. Autorka, opierając się na archiwalnych materiałach prasowych, opisała jedenaście takich przypadków. Dziś te historie opisane w książce mogą wydawać się dziwne, momentami wręcz nie do uwierzenia. Ale kiedy weźmiemy pod uwagę czasy, w jakich to się działo, czyli brak dostępu do edukacji, słabą medycynę, dużo niewiedzy - łatwiej zrozumieć, dlaczego ludzie wierzyli w zabobony i „leczenie” u znachorów. Oddawali się różnym praktykom, a czasem oskarżali innych o rzeczy, które nie miały nic wspólnego z prawdą. Historie pochodzą z różnych części Polski, głównie ze wsi. Pokazują, jak łatwo było zostać uznanym za czarownicę, ale też jak łatwo było manipulować ludźmi i wykorzystywać ich strach. To bardzo ciekawa książka. Napisana prosto, konkretnie, bez zbędnego przeciągania. Do tego mamy zdjęcia i fragmenty dawnych artykułów, co jeszcze bardziej przybliża te historie. Książkę czytało mi się bardzo dobrze. To lektura dla osób, które lubią czytać o przeszłości i o tym, jak kiedyś wyglądało życie. Książka trochę skojarzyła mi się ze znanymi „Chłopkami”, jednak tu nie ma tekstu o typowym życiu i pracy na wsi, ale o tym w co wierzyli ludzie, jak radzono, albo raczej nie radzono sobie z niezrozumiałymi sytuacjami i różnymi ciężkimi chorobami. Bardzo polecam! Ciekawa i momentami dająca do myślenia lektura.
Zaburzenia lękowe. Jak naturalnie przywrócić spokój i harmonię
„Zaburzenia lękowe. Jak naturalnie przywrócić spokój i harmonię” to praktyczny poradnik, który pokazuje, jak radzić sobie z lękiem w codziennym życiu - bez od razu sięgania po leki. Autorka przedstawia naturalne metody obniżania napięcia i budowania wewnętrznej równowagi, łącząc wiedzę z psychologii, dietetyki i ziołolecznictwa, i pokazuje, jak zastosować je krok po kroku. Książka napisana jest przystępnie i nie przytłacza trudnymi terminami. Pokazuje, że lęk nie jest wrogiem, lecz sygnałem ciała, który warto zauważyć i zrozumieć. Dzięki temu łatwiej jest pracować z własnymi emocjami i wprowadzać zmiany w codziennym funkcjonowaniu. W środku znajdziesz praktyczne narzędzia, które można stosować od razu: techniki oddechowe i relaksacyjne, strategie żywieniowe, uspokajające zioła, a także sposoby pracy z umysłem i wsparcie psychologiczne - wszystko w jednym miejscu, w jasnym i zrozumiałym języku. To książka, która pozwala spojrzeć na lęk z innej perspektywy - jako sygnał do zadbania o siebie i swoje nawyki. Daje poczucie, że spokój i harmonia są możliwe do odzyskania, jeśli damy sobie przestrzeń i odpowiednie narzędzia.
Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka
TIME of reveals
"𝑻𝒊𝒎𝒆 𝒐𝒇 𝒓𝒆𝒗𝒆𝒂𝒍𝐬" 5/5⭐ "𝐏𝐞𝐰𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐝𝐧𝐢𝐚 𝐤𝐚𝐳̇𝐝𝐞 𝐳 𝐧𝐚𝐬 𝐰𝐲𝐫𝐮𝐬𝐳𝐲 𝐰 𝐩𝐨𝐝𝐫𝐨́𝐳̇ 𝐝𝐨 𝐰𝐧𝐞̨𝐭𝐫𝐳𝐚 𝐰𝐥𝐚𝐬𝐧𝐞𝐣 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐲, 𝐛𝐲 𝐨𝐝𝐧𝐚𝐥𝐞𝐳́𝐜́ 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐞 𝐧𝐚 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞. 𝐃𝐥𝐚 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐝𝐫𝐲𝐟𝐮𝐣𝐚𝐜𝐲𝐜𝐡 𝐰 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬𝐭𝐰𝐨𝐫𝐳𝐚𝐜𝐡 𝐦𝐨𝐭𝐲𝐥𝐢, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞 𝐛𝐨𝐣𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨𝐝𝐧𝐚𝐥𝐞𝐳́𝐜́ 𝐝𝐫𝐨𝐠𝐞̨ 𝐝𝐨 𝐰𝐨𝐧𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐧𝐞𝐤𝐭𝐚𝐫𝐮 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐚." Do pierwszego tomu nie byłam nastawiona najlepiej. Oceniłam go na 3.5/5 ponieważ się świetnie bawiłam. Ale poza tym? Raczej bez szału. Mimo to z jakiegoś powodu wyczekiwałam drugiego tomu. Byłam ciekawa, jak rozwinie się dalsza akcja. I powiem tak: nie zawiodłam się. Serio. Przysięgam: O.MÓJ.BOŻE.TO.BYLO.CUDOWNE.OKEJ!? Zacznę może od tego, że książka jest bardzo dobrze napisana i, gdybym nie wiedziała, że ta dylogia to debiut autorki, to nigdy w życiu nie przyszłoby mi to do głowy. Wątek ze stowarzyszeniem TIME był tak poprowadzony, że z rosnącą ciekawością przewracałam strony czekając na jego rozwinięcie. Jeśli jeszcze nie wiecie to jestem zakochana w wątku Found family, a każda historia z dużą ilością tego wątku staje się dla mnie automatycznie powieścia, którą powinnam poznać. Podobało mi się to, jak został on poprowadzony w tej książce. Bardzo widoczne było, że pomimo tego ile się kłócili (czyli sporo) to za każdym razem byli gotowi stanąć za sobą murem. Kolejna kwestia: relacja Aurory i Timothego. Byłam do niej bardzo sceptycznie nastawiona. W drugim tomie staje się ona trochę bardziej poprawna, co nie zmienia faktu, iż nadal jej daleko do takiej dobrej, nietoksycznej relacji. Muszę Wam jednak powiedzieć, że ta dylogia to jedne z niewielu książek z taką relacją, jakie akceptuję i jakie mnie zachwyciły🥹🥹😍😍 To zakończenie... czułam po nim niewyobrażalną pustkę, która wypełniała mnie od środka. Nadal nie wiem, co o nim sadzić. Czy polecam? TAK TAK TAK I JESZCZE RAZ TAK