Recenzje
Grenlandia. Ulotny duch Północy. Oblicza świata
Witajcie na Grenlandii, największej wyspie świata, która w ostatnim czasie zyskała na atrakcyjności w oczach niektórych polityków. Do eksploracji tej surowej, fascynującej krainy skutecznie przekonuje nas Paulina Tondos, autorka książki „Grenlandia. Ulotny duch Północy” z oferty Wydawnictwa Bezdroża, wydanej w serii „Oblicza świata”. Podróżniczka, znana z publikacji poświęconych Islandii, tym razem kieruje uwagę jeszcze dalej na północ. Jej reportaż to próba zrozumienia miejsca, które przez lata funkcjonowało w zbiorowej wyobraźni jako kraina wiecznego lodu i milczących myśliwych. Tondos z wyczuciem obala pokutujące mity na temat mieszkańców wyspy. Podkreśla, że są Inuitami, nie Eskimosami, i że ich kultura dynamicznie się zmienia. Szczególnie interesujące są fragmenty poświęcone lokalnym mitom założycielskim, wierzeniom i tradycyjnym zwyczajom. Autorka opisuje rytuały przejścia, w tym męską inicjację, a także obrzędy związane z zamążpójściem czy pogrzebem, osadzając je w szerszym kontekście społecznym. Bazując na rozmowach, tradycyjnych przekazach i własnych obserwacjach, potrafi skonfrontować to, co minione, z tym, co współczesne. Nie bez znaczenia jest także wątek globalizacji. Ta narracja udowadnia, że nawet tak odległy zakątek świata nie ustrzegł się przed jej wpływem. Zmiany klimatyczne, rozwój technologii, nowe aspiracje młodego pokolenia wpływają na kształt dzisiejszej Grenlandii. Muszę przyznać, że przyjemnie czytało mi się o przeszłości i teraźniejszości tej arktycznej wyspy z wygodnego, ustawionego w domowym zaciszu fotela. Autorka pisze barwnie, a jednocześnie rzeczowo, dzięki czemu łatwo wyobrazić sobie bezkresne, lodowe krajobrazy. Momentami zazdrościłam jej tego, co widziała i przeżyła: spotkań z mieszkańcami, ciszy polarnej nocy, surowego piękna natury. „Grenlandia. Ulotny duch Północy” to reportaż, który budzi ciekawość świata i skłania do refleksji nad tym, jak łatwo ulegamy stereotypom. Kto wie, może dzięki tej książce Grenlandia i dla Was przestanie być białą plamą na mapie, a stanie się kierunkiem marzeń?
Formuła 1. Globalny fenomen stworzony przez łobuzów, geniuszy i maniaków prędkości
Szybkie samochody i świat motoryzacji nigdy specjalnie mnie nie fascynowały. Sięgnęłam po tę książkę bez większych oczekiwań — i kompletnie mnie zaskoczyła. Nie zdawałam sobie sprawy, że świat Formuły 1 jest aż tak wielowymiarowy. To nie jest opowieść wyłącznie o wyścigach — to fascynująca historia o eksperymentowaniu na najwyższym poziomie. Tempo, w jakim testuje się tu nowe rozwiązania i zbiera feedback, jest nieporównywalne z żadną inną branżą. Czasem wynik eksperymentu poznaje się w ciągu kilku sekund na torze. Czasem kończy się to tragedią — książka nie unika trudnych momentów, w których przekraczanie granic kosztowało kierowców życie. To również opowieść o nieustannym balansowaniu na krawędzi przepisów — świat, w którym granica między innowacją a naruszeniem reguł bywa bardzo cienka, a zespoły mistrzowsko opanowały sztukę poruszania się tuż przy tej granicy. Przede wszystkim jednak jest to książka o pasji i talencie doprowadzonych do skrajności. O obsesji, która potrafi budować wielkość — i niszczyć ludzi po drodze. Gorąco polecam fanom motoryzacji, a fanom Formuły 1 w szczególności. Ale też — i to chcę podkreślić — osobom zupełnie niezwiązanym z tym tematem. Sama jestem najlepszym dowodem na to, że ta książka ma coś do zaoferowania każdemu.
Do wesela się zagoi
Kolejna cudowna książka ludki. Co tu dużo mówić kocham jej twórczość. Znaczne od szaty graficznej która jest dopracowana w każdym detalu. Od grafik na początku każdego rozdziału które są zależne od tego z czyjej perspektywy jest napisany. Pojawiaja się też przerywnik graficzny w postaci dinozaura, specjalnie dla słodkiej Susi. Jedyne do czego mogę się przyczepić to sposób w jaki zostają oni wargami jest bardzo nadmuchany i w prawdziwym życiu tylko by się pokłócili a chwilę i tyle, a nie opisywali potem jaka to zła nie jest druga osoba, bo ta sprawa jest drobnostką tak naprawdę. Poza tym książka cudowna!!!!
Obietnice pod gwiazdami
⋆. 𐙚 ˚𝑅𝑒𝑐𝑒𝑛𝑧𝑗𝑎 ,,𝑂𝑏𝑖𝑒𝑡𝑛𝑖𝑐𝑒 𝑝𝑜𝑑 𝑔𝑤𝑖𝑎𝑧𝑑𝑎𝑚𝑖''. 𐙚 ˚ ✯✯✯✯,5/5 Po pierwszym tomie wiedziałam, że chcę wrócić do tej historii, ale nie spodziewałam się, że aż tak mnie wciągnie drugi raz. Powrót Amy na obóz ma zupełnie inny klimat niż wcześniej. Niby to samo miejsce i ci sami ludzie, ale czuć, że wszystko się zmieniło, szczególnie ona sama. Jest bardziej dojrzała, ale jednocześnie nadal trochę pogubiona i to naprawdę da się odczuć podczas czytania. Najbardziej interesowała mnie oczywiście relacja Amy i Bostona. I powiem tak, raz mnie irytowali, raz im kibicowałam. Momentami byłam zła, momentami rozczarowana, a chwilę później znowu chciałam, żeby im się udało. Ich relacja nie jest idealna i właśnie dlatego wydaje się taka prawdziwa. Zaskoczyła mnie też Trixi. Na początku totalnie nie wiedziałam, o co jej chodzi, ale z czasem zaczęłam ją coraz lepiej rozumieć i finalnie naprawdę ją polubiłam. Książkę czyta się bardzo szybko, styl jest lekki i przyjemny, więc historia po prostu płynie. To nie jest jakaś ciężka lektura, ale ma swoje momenty i potrafi wywołać emocje. Dla mnie to była idealna książka na wieczór, taka, przy której można się wciągnąć, trochę poirytować bohaterami i jednocześnie naprawdę dobrze się bawić. Jeśli lubicie młodzieżówki z relacjami, które nie są idealne, tylko trochę skomplikowane, to zdecydowanie warto sięgnąć po tę historię.
Ciało wie lepiej. Przewodnik po nowoczesnej nauce o odporności
,,Ciało wie lepiej. Przewodnik po nowoczesnej nauce o odporności" od @wydawnictwo_sensus to książka, która przywraca wiarę w coś, o czym na co dzień zapominamy - w niezwykłą mądrość naszego organizmu. Autor w przystępny i spokojny sposób prowadzi czytelnika przez zawiłości układu odpornościowego, pokazując, że to nie abstrakcyjna teoria, ale żywy, czujny system, który każdego dnia stoi po naszej stronie. To fascynujące uświadomić sobie, że w naszym ciele nieustannie działa niewidzialna armia, gotowa nas chronić, naprawiać i przywracać równowagę. Największą siłą tej książki jest jej podejście - zamiast straszyć chorobami, daje zrozumienie i poczucie sprawczości. Pokazuje, że nawet jeśli czasem organizm się gubi, jak w przypadku chorób autoimmunologicznych, to wciąż działa według określonych mechanizmów, które można poznawać i lepiej rozumieć. Szczególnie poruszające jest zwrócenie uwagi na codzienne wybory - stres, zmęczenie, styl życia. Autor nie moralizuje, ale delikatnie przypomina, że troska o siebie to coś więcej niż chwilowa decyzja. To relacja z własnym ciałem. To książka pełna nadziei. Uczy, że nasze ciało nie jest przeciwko nam - ono nieustannie próbuje nas chronić. A im lepiej je rozumiemy, tym łatwiej możemy je wspierać.