Recenzje
Formuła 1. Niezapomniane chwile. Najlepsi sportowcy świata
Lubicie oglądać Formułę 1? Ja nie ukrywam, że od dłuższego czasu jestem zafascynowana tym sportem. Za każdym razem podziwiam poczynania kierowców na torze wyścigowym, a sam wyścig wywołuje we mnie mnóstwo emocji. Jest to sport, który (jak się wielu osobom może wydawać) nie polega tylko na ściganiu się. Ogromną rolę odgrywa tutaj strategia, wiedza i nerwy ze stali. Od lat podziwiamy ile zmian zaszło w tej dyscyplinie, w bolidach i sposobie jazdy. Poznajemy nowe, młode talenty i jednocześnie towarzyszymy zawodnikom, którzy od lat się ścigają. Wczoraj śledziłam pierwszy wyścig tego sezonu i już nie mogę się doczekać kolejnego. Nowe zespoły, nowi kierowcy i nowe jednostki napędowe. Jestem ogromnie podekscytowana co przyniosą kolejne miesiące. W książce "Formuła 1. Niezapomniane chwile" poznajemy 100 historii, które zapisały się na kartkach tego sportu. Dostajemy tutaj dużo ciekawostek na temat kierowców, którzy odznaczyli się czymś szczególnym, anegdoty i wydarzenia, o których mogliście wcześniej nie słyszeć. Fakty na temat tego jak na przestrzeni tych kilkudziesięciu lat zmieniała się technika, strategia i bezpieczeństwo jazdy. Książka jest pięknie wydana, każdy rozdział zdobi grafika, co nadaje tej książce wyścigowego klimatu. Jest napisana w ciekawy i przystępny sposób, więc będzie odpowiednia zarówno dla dzieci, które dopiero wchodzą w świat tego motosportu, jak i dla dorosłych, którzy mają ochotę na dawkę ciekawostek. Jeżeli u was wyścig w niedzielę to nieodłączną część weekendu wyścigowego to uważam, że ta książka tak samo obowiązkowo powinna znaleźć się na waszych półkach.
Do wesela się zagoi
Sutton Clarke wychowuje swoją siostrzenicę, dla której zrobi kompletnie wszystko - nawet założy strój dinozaura w sylwestra, bo młoda je uwielbia. Kiedy jednak niechcący obrzuca ciastem Hugh, wielbiciela arkusza Excel, wiadomo, że to zwiastuje kłopoty. Dodatkowo okazuje się, że oboje mają zorganizować ślub wspólnym przyjaciołom , będzie więc wesoło. A jeśli jeśli jeszcze w to wtrąci się siedmiolatka, to już wiadomo, że będzie się działo. Opanowany, nieco ekscentryczny mężczyzna, próbuje poznać nieogarnięty świat chaotycznych dziewczyn. Niestety, Hugh ukrywa tajemnicę, która może doprowadzić do tragedii... @ludka_autorka jest autorką "Do wesela są zagoi"..To moje pierwsze spotkanie z autorką, a ja już wiem, że nie ostatnie. Styl autorki jest rewelacyjny, humor przeplata się z grozą, a poruszane problemy takie jak Asperger czy cukrzyca sprawiają, że ta książka trafia do moich ulubionych. A i jeszcze humor - dawno się tak nie ubawiłam.
Do wesela się zagoi
Sylwester, dinozaur i szarlotka - czy te trzy słowa mogą mieć ze sobą coś wspólnego? Otóż mogą. One idealnie opisują pierwsze spotkanie bohaterów nowej książki Ludki Skrzydlewskiej ,,Do wesela się zagoi" Jeśli czytaliście ,,Prędzej piekło zamarznie" to główna bohaterka będzie wam znajoma, ponieważ jest nią Sutton - przyjaciółka Mari, która musi znaleźć wspólny język z pewnym gburem z Denver. I jak się łatwo można domyślić tym gburem jest przyjaciel i wspólnik Sainta. Ich pierwsze spotkanie nie należy do najprzyjemniejszych. Zaczyna się kłótnia, a później - cóż wtedy rozpoczyna się lawina różnych zdarzeń. Jednych lepszych, drugich gorszych. W każdym razie wrażeń nie brakuje. "Do wesela się zagoi,, to historia, która łączy w sobie same moje ulubione motywy. Grumpy x sunshine - obecne Small town - jest One house, single guardian - także Więc czego chcieć więcej. Zostałam kupiona na starcie i było mi z tym faktem bardzo dobrze. Ta książka była wspaniała i miała w sobie wszystko to, co kocham w romansach. Otulająca niczym kocyk, piękna i urocza. Momentami zabawna, pełna humoru, a następnie poważna i poruszająca trudniejsze tematy. Bawiłam się z nią wyśmienicie, do tego stopnia, że dawkowałam sobie strony, tylko dlatego, żeby jak najdłużej móc się nią delektować. A i tak wydaje mi się, że szybko ją pochłonęłam. Wyciągnęłam się po same uszy. Przepadłam i zatraciłam się w niej. Dzięki wszelkim opisom oczyma wyobraźni przenosiłam się do Silver Springs. Czułam się jakbym obserwowała poczynania bohaterów z pierwszej linii. Polubiłam ich od pierwszych stron i nic się nie zmieniło ani przez chwilę. Nawet ta początkowa ,,dupkowatość" Hugh mi nie przeszkadzała. Totalnie zakochałam się w tej historii! Polecam! Mam nadzieję, że powstanie kolejny tom i będzie nam dane jeszcze raz wrócić do Silver Springs 💙
Secret death
Secret Death" to długo wyczekiwany finał trylogii „Secret" i historia, która od pierwszych stron wywołuje ogrom emocji. Czasem wydaje się, że kiedy w końcu poukładamy swoje życie, nic już nie jest w stanie go zburzyć. I właśnie od takiego momentu zaczyna się „Secret Death". Maddy Torricelli ma wszystko - kochającego partnera, syna, dwie dobrze prosperujące firmy i grono oddanych przyjaciół. Po burzliwej przeszłości wreszcie może odetchnąć. Problem w tym, że przeszłość nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa... Po pięciu latach w jej życiu ponownie pojawia się William Blake mężczyzna, który kiedyś był niej całym światem. Jego pojawienie się sprawia, że wszystko zaczyna się walić. Maddy ukrywa przed nim największy sekret - ich wspólnego syna, Aresa. William nie ma pojęcia, że jest ojcem. Maddy jednak zrobi wszystko, żeby chronić dziecko i swoje obecne życie, ale uczucia, które kiedyś ją z nim łączyły, wcale nie zniknęły. I właśnie na tym opiera się cała historia - na emocjach, napięciu, trudnych wyborach, miłości i o tym, że niektórych relacji nie da się tak po prostu wymazać..
To nie Ty. Jak rozpoznać narcystycznych ludzi i uwolnić się od nich
Zawsze ceniłam sobie poradniki psychologiczne, bo mam poczucie, że nawet jeśli nie zgadzam się ze wszystkim, to i tak zwykle wynoszę z nich coś dla siebie. Czasem jest to jedna myśl, czasem sposób spojrzenia na jakąś sytuację, a czasem po prostu lepsze zrozumienie ludzkich zachowań. Dlatego z ciekawością sięgnęłam po książkę "To nie Ty. Jak rozpoznać narcystycznych ludzi i uwolnić się od nich" autorstwa Ramani. W trakcie czytania okazało się jednak, że ta książka skłania do zatrzymania się i pomyślenia o różnych relacjach w swoim życiu. Autorka bardzo trafnie opisuje, jak często zaczyna się relacja z osobą narcystyczną. Na początku wszystko wydaje się niemal idealne. Jest dużo uwagi, czułości, komplementów. Taka osoba potrafi sprawić, że czujemy się naprawdę wyjątkowe. Łatwo się w to zaangażować i uwierzyć, że spotkałyśmy kogoś niezwykłego. Dopiero z czasem coś zaczyna się zmieniać. Pojawia się chłód, krytyka, czasem lekceważenie. I wtedy człowiek zaczyna się zastanawiać, czy zrobił coś nie tak. Podczas czytania miałam też w głowie zacytowane na początku książki afrykańskie przysłowie, które mówi, że dopóki lew nie opowie swojej historii, bohaterem polowania zawsze będzie myśliwy. Ten, kto opowiada historię, ma władzę. W relacjach z narcystycznymi ludźmi często to oni przedstawiają swoją wersję wydarzeń i potrafią sprawić, że inni im wierzą. Osoba, która cierpi w takiej relacji, zaczyna wątpić w siebie. Mam wrażenie, że ta książka jest właśnie próbą oddania głosu tym „lwom”, czyli ludziom, którzy przez długi czas byli przekonywani, że problem leży w nich. Już od pierwszych stron widać, że autorka dobrze zna temat. Od lat pracuje jako psycholożka kliniczna i w książce często odwołuje się do swojej praktyki. Dzięki temu pojawia się tu wiele przykładów z życia ludzi, którzy byli w relacjach z osobami narcystycznymi. Czyta się to momentami jak prawdziwe historie, a nie tylko teorię z podręcznika. Te przykłady pomagają lepiej zrozumieć, jak takie relacje wyglądają w codziennym życiu. Dzięki temu książka nie brzmi jak wykład z psychologii, tylko raczej jak spokojne tłumaczenie pewnych mechanizmów. Dla mnie to była książka, która pomaga spojrzeć na trudne relacje z trochę większym dystansem. Pokazuje, że czasem naprawdę warto zaufać własnym odczuciom, intuicji.