Recenzje
Egipt. Travelbook. Wydanie 4
Korona Polskich Gór. Dziennik młodego zdobywcy
Frenemy. Przyjaciel czy wróg?
Erica to ambitna dziewczyna, która ma jasno określone plany na przyszłość i marzy o studiach na Stanfordzie. Niestety wysokie czesne sprawia, że jedyną realną szansą na spełnienie tego marzenia jest zdobycie stypendium. Kiedy dostaje propozycję jednego z nich, dlugo nie mysli nad zdobyciem czego pragnie. Na początku Erica czuje ogromną niechęć do chłopaka, którego musi wyrzucić ze szkoły, jednak z czasem ta relacja zaczyna przeradzać się w coś znacznie głębszego. Ich historia rozwija się w naprawdę przyjemnym tempie, spokojnie i naturalnie, bez przesadnego pośpiechu. Czytało mi się o tym bardzo lekko, często z uśmiechem na twarzy, bo całość miała w sobie dużo uroku. . Chase Thatcher początkowo jest przedstawiany jako typowy chuligan i wandal, zarówno w oczach dyrekcji, jak i samej Ericki. Z czasem jednak poznajemy go bliżej i okazuje się, że za jego zachowaniem stoi trudny charakter, który później mozemy pokochać. To bohater, którego naprawdę da się pokochać, a jego przemiana w trakcie książki była dla mnie jednym z największych plusów. Szczególnie urocza była jego potrzeba chronienia Ericki i to, jak powoli zaczynał się otwierać. . Ich relacja nie była planowana i właśnie to było w niej najpiękniejsze. Dwie osoby z zupełnie różnych światów, o całkowicie innych charakterach, zaczynają się do siebie zbliżać w sposób, który wypada bardzo naturalnie i wiarygodnie. Styl pisania Lauren Prince jest lekki i przyjemny. Akcja prowadzona jest spokojnie, bez nagłych skoków czasowych, ale jednocześnie nie brakuje w niej delikatnego napięcia, które sprawia, że chce się czytać dalej. Zdecydowanie spodobał mi się sposób, w jaki autorka buduje emocje i rozwija relację bohaterów. Na pewno sięgnę po inne książki autorki, bo ta historia ogromnie mi się spodobała.
Serce na wodzy. Ranczo Srebrzyste Sosny #1
Śmiertelna królowa
Dawno nie spotkałam się z okładkami takiego typu, jak przy tej książce. Okładka nic nam nie mówi, ewentualnie może się nam wydawać, że to poważna czy stateczna lektura. Po części to prawda, bo przenosimy się na królewski dwór, gdzie królują wampiry, gdzie przestrzega się jakiejś etykiety. Jednak książka to przede wszystkim fantasy, to literatura młodzieżowa, wyważona i jak na mój gust za lekka, choć nie będę ukrywać że mi się podobało. Serania, stolica w której władzę dzierżą wampiry. Po niespodziewanej śmierci rządzącego twardą ręką króla, władza ma przejść na jego syna. Natan, jest niedoświadczony, o wielu sprawach nie ma pojęcia, sytuacja w kraju jest napięta, a on coraz gorzej sobie radzi. Wampirza społeczność zaś domaga się by na tronie zasiadła kobieta. By bronić władzy, nowy król udaje się do wyroczni. Siostrzeństwo nakazuje mu poślubić ludzką kobietę - młodą zielarkę Calvie. Natan chcąc nie chcąc musi spełnić nakaz wyroczni, postanawia działać powoli ale stanowczo, ale jego zadanie nie będzie proste, bo jego przyszła żona, najbardziej na świecie nienawidzi wampirów. Historię swego czasu czytałam na wattpadzie, już chyba nikogo to nie dziwi, bo kiedyś większość tego co czytałam pochodziła właśnie z tej platformy. Gdybym oceniała tą historię wtedy ocena byłaby wyższa. Ja byłam młodsza, nie miałam takiego mocnego rozeznania w świecie fantastyki, a każda nowość była po prostu świetna. Myślę też, że grupa docelowa tej książki, czyli młodzież 14+ będzie mniej lub bardziej zachwycona tą książką. Bo to po prostu coś, co moim zdaniem młodzież lubi. Historia raczej prosta, choć pojawiają się w niej pewne zawiłości. Wkraczamy na wampirzy dwór, początkowo pełni niepewności podążamy śladem młodego władcy, który ma problem, i którego władza zaczyna się chwiać. Kiedy na dwór wkracza Calvia, prosta dziewczyna z ludu, nienawidząca wampirów, już wiemy że lekko nie będzie. Dziewczyna nie walczy, bo wie że nie ma to sensu, jednak swoją postawą, słowami i czynami z każdym dniem udowadnia swoją wartość. Jej postawa robi wrażenie, choć nie każdy jest jej przychylny. Calvia swoim sposobem bycia budzi podziw Natana, oboje starają się ze sobą porozumieć, ale i tak przed nimi długa droga, pełna przeciwności, bólu, niebezpieczeństw, zwłaszcza dla młodej królowej. Ta książka jak już wcześniej wspomniałam, to połączenie fantasy i młodzieżówki. Fabuła jest prosta, ale ciekawa, autorka ma lekkie pióro, przez co czytanie jest naprawdę przyjemne. Akcja powieści jest dość szybka, ale nie za szybka, jest dynamicznie, czasami intensywnie, z pewnością nie można się przy tej lekturze nudzić, bo autorka sięga po oryginalne a nawet nietypowe rozwiązania, przez co fabuła może zaskoczyć. Książka mi się podobała, choć dla mnie było to za lekkie, bo przywykłam do cięższych i bardziej złożonych historii. Niemniej to historia, która jest inna, która wciąga i nie pozwala się od niej oderwać. Przeczytałam za jednym zamachem i jest mi mało, bo końcówka oczywiście zostawiła mnie z huraganem myśli, autorka zrzuciła bombę i kazała czekać na ciąg dalszy, tak się nie robi. Dlatego teraz z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji, a was zachęcam do lektury.