ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Fever Dream (Emerald Lake #1)

„Fever Dream” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Elsie Silver. Widziałam wiele pozytywnych opinii na temat jej innych tytułów, ale czy po poznaniu historii Emmetta i Julii mam potrzebę poznania innych wykreowanych przez nią bohaterów? Tak pół na pół. Pomysł na fabułę był ciekawy. Od razu wkrada się klimat rancza, małego miasteczka, wiejskiej sielanki a to wszystko połączone zostało z gorącym reality show, pełnym dramatów i emocji dalekich od spokojnego dnia na ranczu 🌅 Było parę momentów, gdzie się nudziłam i musiałam przerwać czytanie by na nowo chcieć poznać finał historii, ale przez większość czasu było okej i autorka starała się napędzać tempo akcji. Bohaterowie stanowili świetną rozrywkę. Julia i Emmett od samego początku pokazali na jakim stopniu są ich przekomarzanki. Ich przepychanki słowne wywoływały u mnie uśmiech, chemię było czuć z daleka, jednak wydaje mi się, że w dużej mierze była to namiętność co średnio mi pasowało. Czasami było też słodko, mężczyzna przy Julii zdejmował maskę playboya i pokazywał, że w środku wciąż tkwi zlękniony chłopiec, któremu trzeba pomóc się otworzyć. Nasz kowboj zyskał moją sympatię przez jego szacunek do kobiet i ogólnie podejście do życia. A za to powinnam być wdzięczna jego świetnej rodzinie, która wielokrotnie wpuszczała ogrom rodzinnego ciepła, który wylewał się kartkami 🤍 Elsie Silver ma miłe dla oka pióro i trzyma się klimatycznej tematyki. Nie była to książka głęboko zapadająca w pamięć, ale była poprawna i mogę ją polecić 🤠

livka.books Krupa Oliwia

Fever Dream (Emerald Lake #1)

Uwielbiam książki Elise, po prostu nie było takiej, która by mi się nie podobała, a przeczytałam wszystkie!! Nie mogłam się doczekać „Fever dream”, bo sama fabuła zapowiadała się bardzo dobrze, ale też bohaterowie bardzo mnie intrygowali, bo siostrę Theo, mieliśmy okazję już poznać, Emmetta zresztą też. Elise już nie raz fajnie łączyła ze sobą różne serię, że i tym razem wyszło świetnie i może ta książka nie zostanie moją ulubioną to podczas czytania bawiłam się naprawdę super! Styl pisania autorki niezmiennie jest jednym z moich ulubionych, nie za długie i nie za krótkie rozdziały, idealnie wyważona cała fabuła, chemia między bohaterami to po prostu się wylewa z kolejnych stron książki, a całość jest też zarazem tak wciągająca, że po prostu nie mogłam się oderwać i czytałam rozdział za rozdziałem, bo byłam tak wciągnięta. Cały zamysł na akcje książki wyszedł naprawdę świetny, reality show, gdzie on ma „znaleźć” miłość, a on w zamiast w kandydatkach, zakochuje się w dziewczynie z produkcji, która w dodatku jest siostrą jego największego przeciwnika, do którego on nie pała sympatią. Elise pisze za każdym razem takich bohaterów, że ich po prostu nie da się nie lubić. Emmett sprawia trochę wrażenie takiego „bad boya”, ale po bliższym poznaniu, okazuje się, że to mężczyzna, który niesie na sobie ciężar wspomnień z przeszłości, zmuszony jest współpracować ze swoimi ojcem, ale też robi wszystko, aby uratować rodzinne ranczo, dlatego też zgadza się na nagrywanie programu. Julia za to dostaje szanse i po studiach, łapie pracę w swoim zawodzie, to tam spotyka po kilku latach Emmetta i chociaż z początku go unika, to póżniej, coś przeskoczyło, oni się do siebie zbliżyli, a napięcie między nimi po prostu dałoby się kroić nożem, a ja właśnie takie historię uwielbiam najbardziej!

studyjulkaaa Szatkowska Julia

Myśl i bogać się: Współczesne przesłanie Napoleona Hilla

Jedna książka potrafi zmienić sposób, w jaki patrzysz na sukces. Ta była jedną z nich. To jedna z tych książek, które naprawdę dają do myślenia. Nie przeczytałam jej po to, żeby znaleźć „sekret na miliony”, ale żeby lepiej zrozumieć, jak ogromny wpływ na nasze życie ma sposób myślenia. To książka o konsekwencji, wytrwałości i wierze w swoje cele. Polecam ją każdemu, kto chce się rozwijać, budować własną markę, biznes albo po prostu zacząć działać zamiast ciągle odkładać marzenia na później. Dla mnie to obowiązkowa pozycja na drodze rozwoju osobistego. #rozwójosobisty #mentalność #książki #czytambolubię  biznesonline  kobietabiznesu  motywacja  napoleonhill

mikusiowe Bielicka Patrycja

SET LIFE

Muszę przyznać, że „Set Life” było jedną z największych niespodzianek mojego czytelniczego miesiąca. Gdybym miała stworzyć swoje TOP 3 przeczytanych książek czerwca, ta historia bez wątpienia znalazłaby się w tym zestawieniu. Początkowo przyciągnęła mnie przepiękna, niepozorna okładka, ale to wnętrze sprawiło, że na długo zapamiętam tę książkę. Poznajemy w niej Emily Jones, która rozpoczyna wymarzone studia w Cambridge. Wyjazd ma być początkiem nowego rozdziału w jej życiu, jednak bardzo szybko okazuje się, że zamiast spokojnego studenckiego życia czekają na nią rodzinne sekrety, kłamstwa, niebezpieczne wydarzenia i ludzie, którym nie zawsze można ufać. W tym wszystkim pojawia się Nigel Hyde - tajemniczy, arogancki chłopak, z którym Emily od pierwszego spotkania toczy słowne potyczki. Ich relacja opiera się na motywach enemies to lovers, a ich uczucie rozwija się powoli i bardzo naturalnie. To, co najbardziej spodobało mi się w tej historii, to fakt, że nie jest ona wyłącznie romansem. Autorka umiejętnie przeplata wątek romantyczny rodzinnymi sekretami, tajemnicami, niebezpieczeństwem i momentami, które naprawdę potrafią zaskoczyć. Szczególnie zaciekawił mnie wątek stalkerski oraz stopniowe odkrywanie kolejnych elementów fabuły, dzięki czemu napięcie stale rosło i trudno było oderwać się od lektury. Emily i Nigel zostali ciekawie wykreowani. Emily jest silną, momentami impulsywną bohaterką, która mimo młodego wieku wiele przeszła. Nigel natomiast początkowo sprawia wrażenie chłodnego i niedostępnego, ale z każdą stroną coraz lepiej poznajemy jego prawdziwe oblicze. Ich słowne przepychanki należały do moich ulubionych momentów w książce, a chemia między nimi była wyczuwalna od samego początku. Bardzo spodobał mi się również styl pisania autorki. Jest lekki, dynamiczny i sprawia, że kolejne rozdziały dosłownie znikają w oczach. Mimo że miałam krótką przerwę od czytania, później pochłonęłam resztę książki w jeden wieczór. Autorka świetnie oddaje emocje bohaterów i skutecznie buduje napięcie, przez co naprawdę trudno oderwać się od tej historii. Nie oznacza to jednak, że książka jest pozbawiona wad. Niektóre dialogi wydały mi się zbyt wulgarne i momentami nienaturalne, a kilka scen można było poprowadzić nieco lepiej. Miałam też wrażenie, że niektóre wątki dopiero się rozkręcają, przez co ten tom jest przede wszystkim wprowadzeniem do większej historii. Mimo tych drobnych zastrzeżeń bawiłam się podczas lektury naprawdę świetnie. „Set Life” dostarczyło mi mnóstwa emocji, zaintrygowało tajemnicami i sprawiło, że z ogromną ciekawością będę wypatrywać kontynuacji. Jeśli lubicie romanse akademickie, motywy slow burn, enemies to lovers, tajemniczych bohaterów oraz historie, w których obok uczucia pojawia się mrok i rodzinne sekrety, zdecydowanie warto dać tej książce szansę.

zakreconezaczytane Ziółkowska Katarzyna

W jego rękach. Iluzja

„To nie ja jestem złym w twojej bajce. Ty natomiast polubiłaś bycie kopciuszkiem i nie zamierzasz tego zmieniać. Usługiwanie innym weszło ci w nawyk.” Ta książka wywołała we mnie całą masę sprzecznych emocji, a z drugiej pochłonęłam ją w błyskawicznym tempie. Od pierwszej strony zostałam wciągnięta w świat pełen niebezpieczeństwa, tajemnic, kłamstw, intryg, nielegalnych interesów, dwulicowych ludzi, napięcia i chaosu. Historia Ayleen pokazuje, jak daleko można się posunąć, gdy los nie daje wyboru. Jej decyzje często wynikają z desperacji, dlatego nie raz było mi jej zwyczajnie żal. Ale również doprowadzała mnie do złości i nie raz jej zachowanie podnosiło mi ciśnienie i irytowało. Została postawiona pod ścianą przez chorobę matki, śmierć brata i problemy finansowe. Dała sobą manipulować oraz pozwoliła się poniżać. Bratowa ją oszukała i załatwiła jej pracę sekretarki, której nigdy nie było. Za to była zupełnie inna praca i szef mafii. Czy iluzja w jakiej żyła nauczy ją walczyć o siebie? Czy w końcu postawi się ludziom, którzy ją tylko wykorzystują? Czy odmieni swoje życie? „W jego rękach. Iluzja” wzbudza w czasie czytania sprzeczne emocje, ale okazuje się to być jej największą siłą. Z jednej strony współczułam Ayleen, a z drugiej to miałam ochotę nią porządnie potrząsnąć by obudziła się z tego letargu i ciągłego poczucia winy w jakie wpędziła ją własna matka i bratowa. Te dwie irytowały mnie, a zwłaszcza bratowa i mam nadzieje, że dostanie za swoje. Klimat jest tu duszny, niepokojący i pełen napięcia, a relacja między głównymi bohaterami cały czas balansuje na granicy strachu, zależności i fascynacji. Od samego początku da się odczuć atmosferę zagrożenia i iluzji jaką autorka zapewnia nam cały czas, bo nic tu nie jest takie na jakie wygląda a kłamstwa i intryga powoli zaczynają się ukazywać. Mimo ciągłego podenerwowania na zachowanie i podejmowane decyzje przez Ayleen, to czytało mi się ją szybko i była wciągająca. Pewnie dlatego, że czytanie jej wywołuje tak wiele sprzecznych emocji i zapewnia niepewność oraz niebezpieczeństwo.

historie_budzące_namiętność Skoczylas Katarzyna
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL