ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Korona Polskich Gór. Dziennik młodego zdobywcy

Mamy sporo marzeń podróżniczych. Nie tylko takich „światowych”, ale też takie nasze, lokalne, polskie… Między innymi są nimi góry… Tak, to nasze olbrzymie marzenie, aby pokazać je Żywiołom. Tylko jak dobrze to zaplanować z dziećmi? Oto jest pytanie! Z pomocą może przyjść książka - dziennik „Korona polskich gór. Dziennik młodego zdobywcy” stworzona przez Justynę i Krystiana Zająców. @hasajacezajace To naprawdę wyjątkowa propozycja dla małych odkrywców, ale i ich rodziców. W środku znajdziecie mnóstwo ciekawostek o pasmach górskich leżących w Polsce. Poznacie najwyższe szczyty takie jak Rysy, Babia Góra, Śnieżka, Śnieżnik, Tarnica, Turbacz, Radziejowa, Skrzyczne, Mogielnica, Wysoka Kopa, Rudawiec, Orlica, Wysoka, Wielka Sowa, Lackowa, Kowadło, Jagodna, Skalnik, Waligóra, Czupel, Szczeliniec Wielki, Lubomir, Biskupia Kopa, Chełmiec, Kłodzka Góra, Skopiec, Ślęża oraz Łysica. To właśnie Korona polskich gór składająca się z 28 szczytów. Przy każdym szczycie znajdziecie puste miejsce do wpisania informacji o pokonywanej trasie oraz miejsce na pieczątkę, którą będziecie mogli otrzymać w górskim schronisku, w punkcie informacji turystycznej lub przy wieży widokowej. Warto wcześniej sprawdzić jej lokalizację przez Internet. To będzie niezwykła pamiątka! Przeczytacie ważne informacje praktyczne dotyczące danego szczytu - to znacząco ułatwi przygotowania do wyprawy. Znajdziecie również zadania do wykonania - krzyżówki, wykreślanki czy pytania na zasadzie prawda/fałsz. Udając się na Wielką Sowę zobaczycie rzeźby sów i muflona; na szczycie Orlicy zobaczycie postument, który zdradzi Wam, kto sławny postawił tam stopę przed Wami, a będąc na Wysokiej Kopie macie pewność, że w Chatce Górzystów zjecie najlepsze naleśniki. Już nie mogę się doczekać kiedy uzupełnimy ten dziennik! Dzięki niemu jeszcze bardziej załączył się „tryb podróżnik” i już się chce spakować plecak! Ogromnie gratuluję Autorom pomysłu na wydanie tej publikacji!
Testowane na Żywiołach Denis Marta

Korona Polskich Gór. Dziennik młodego zdobywcy

Wiosna i zbliżające się coraz większymi krokami wakacje to idealny czas na planowanie górskich wędrówek. Polska oferuje wędrowcom naprawdę szeroki wybór w tym zakresie: góry małe, średnie i wysokie, każdy może znaleźć coś, co spełni jego oczekiwania. Wartym uwagi zwieńczeniem albo wręcz przeciwnie - rozpoczęciem górskiego wędrowania jest zdobycie Korony Polskich Gór. A że wędruje się łatwiej, gdy ma cię w głowie konkretny cel, to jest to naprawdę pomysł wart rozważenia. I żeby to wędrowanie nie było tak zwyczajne, to można sięgnąć po „Koronę Polskich Gór. Dziennik Młodego Zdobywcy” Justyny i Krystiana Zająców. To ciekawa książka, która pozwoli zgromadzić wspomnienia z wędrówek na 28 szczytów. I to nie byle jakich, bo najwyższych szczytów 28 pasm górskich! To nie jest tylko książka z nazwą i wysokością szczytu oraz miejscem na pieczątkę potwierdzającą jego zdobycie. To książka, w której znajdziemy ciekawostki o poszczególnych szczytach, miejsce na odnotowanie własnej wyprawy i zagadki. Doskonałe dla utrwalenia wspomnień z wędrówki lub w jej trakcie jako rozrywka odciągająca uwagę od bolących nóg, męczących podejść czy innych trudności. Są miejsca do zaznaczenia tego, co się zaobserwowało, krzyżówki, wykreślanki, kolorowanki, rebusy i nieco więcej. Książka jest cienka i lekka, idealna do zabrania na wyprawę, a sztywna okładka uchroni ją na pewno przed niesprzyjającymi warunkami transportowymi lub pogodowymi. Czarno-białe ilustracje, aż korcą, aby nadać im koloru i to też może być ważne zadanie dla młodego zdobywcy. My co prawda nigdy nie mieliśmy w planach zdobywać Korony, ale teraz to kto wie, gdzie nas nogi poniosą i które górskie szlaki zdepczemy 😉 Chociaż osobiście Rysy z pewnością odpuszczę…
poczytajmy_razem Ewelina Baryła-Zapała

Serce na wodzy. Ranczo Srebrzyste Sosny #1

Mieliście kiedyś taką książkę, która nie tylko opowiada historię miłosną, ale sprawia, że sami zaczynacie tęsknić za miejscem, którego nigdy nie widzieliście? 🥹 🤠 „Serce na wodzy” to jedna z tych książek, które nie próbują być przesadnie skomplikowane - one po prostu mają Cię otulić. I dokładnie to zrobiła ze mną historia CeCe i Nasha. 🐎 Małe miasteczko, rodzinne ranczo, konie, kurz unoszący się w powietrzu, zapach drewna i ten klimat, przez który nagle zaczynasz marzyć o życiu gdzieś pośrodku Kentucky… Paisley Hope naprawdę potrafi stworzyć miejsce, do którego chce się wracać. 🤎 CeCe wraca do rodzinnego domu po relacji, która bardziej ją złamała niż uszczęśliwiła. I chyba właśnie to uderzyło mnie najmocniej - ta jej potrzeba odzyskania siebie. Spokoju. Oddechu. Normalności. Nie dostajemy bohaterki idealnej, tylko kobietę zmęczoną, pogubioną i próbującą poukładać swoje życie od nowa. A obok niej pojawia się Nash… 🐴 Nash to dokładnie ten typ bohatera, który robi chaos w sercu. Z jednej strony pewny siebie, momentami wręcz irytująco opiekuńczy, z tym swoim „golden retriever energy”, a z drugiej noszący w sobie sporo bólu i niewypowiedzianych emocji. I ta chemia między nimi? Ona dosłownie wychodziła poza strony. Czułam ją w spojrzeniach, w dialogach, w tych wszystkich drobnych momentach, kiedy jeszcze nic się nie wydarzyło, ale już wiadomo było, że oni są zgubieni. 🤠 Bardzo podobało mi się też to, że ta historia nie opiera się wyłącznie na romansie. Jasne, jest spicy. I to momentami BARDZO… Ale pod tym wszystkim kryje się opowieść o wracaniu do siebie, o poczuciu bezpieczeństwa i o ludziach, którzy stają się domem. O tym, że czasem trzeba odpuścić kontrolę i wypuścić wodze z ręki. 🐎 Sam tytuł idealnie oddaje klimat tej historii, bo „Serce na wodzy” można rozumieć zarówno dosłownie - przez ranczo i konie - jak i emocjonalnie. Bohaterowie przez większość książki próbują trzymać swoje uczucia pod kontrolą, ale serca bardzo szybko zaczynają im się wymykać. 🤎 I choć fabularnie nie jest to historia, która wywraca świat do góry nogami, to ma w sobie coś niesamowicie komfortowego. Taki vibe książki, którą czytasz wieczorem pod kocemi i wciąż masz ochotę na więcej… 🐴 Do tego ten ranczerski klimat! Małe miasteczko, rodzinna atmosfera, przyjaciel brata, wspólna przeszłość, trochę humoru, trochę bólu, dużo napięcia i bohaterowie, których naprawdę da się polubić. Rozumiem, dlaczego tyle osób porównuje tę serię do książek w stylu Elsie Silver, bo czuć tutaj podobną energię - ciepłą, emocjonalną i bardzo uzależniającą. 🤠 To zdecydowanie jedna z tych historii, które nie muszą być perfekcyjne, żeby skraść serce. Bo czasem wystarczy odpowiedni klimat, emocje i bohater, który patrzy na kobietę tak, jak Nash patrzył na CeCe. A ja kupiłam to całkowicie.
syreny_tez_czytaja Kałędkowska Agnieszka

Śmiertelna królowa

Dawno nie spotkałam się z okładkami takiego typu, jak przy tej książce. Okładka nic nam nie mówi, ewentualnie może się nam wydawać, że to poważna czy stateczna lektura. Po części to prawda, bo przenosimy się na królewski dwór, gdzie królują wampiry, gdzie przestrzega się jakiejś etykiety. Jednak książka to przede wszystkim fantasy, to literatura młodzieżowa, wyważona i jak na mój gust za lekka, choć nie będę ukrywać że mi się podobało. Serania, stolica w której władzę dzierżą wampiry. Po niespodziewanej śmierci rządzącego twardą ręką króla, władza ma przejść na jego syna. Natan, jest niedoświadczony, o wielu sprawach nie ma pojęcia, sytuacja w kraju jest napięta, a on coraz gorzej sobie radzi. Wampirza społeczność zaś domaga się by na tronie zasiadła kobieta. By bronić władzy, nowy król udaje się do wyroczni. Siostrzeństwo nakazuje mu poślubić ludzką kobietę - młodą zielarkę Calvie. Natan chcąc nie chcąc musi spełnić nakaz wyroczni, postanawia działać powoli ale stanowczo, ale jego zadanie nie będzie proste, bo jego przyszła żona, najbardziej na świecie nienawidzi wampirów. Historię swego czasu czytałam na wattpadzie, już chyba nikogo to nie dziwi, bo kiedyś większość tego co czytałam pochodziła właśnie z tej platformy. Gdybym oceniała tą historię wtedy ocena byłaby wyższa. Ja byłam młodsza, nie miałam takiego mocnego rozeznania w świecie fantastyki, a każda nowość była po prostu świetna. Myślę też, że grupa docelowa tej książki, czyli młodzież 14+ będzie mniej lub bardziej zachwycona tą książką. Bo to po prostu coś, co moim zdaniem młodzież lubi. Historia raczej prosta, choć pojawiają się w niej pewne zawiłości. Wkraczamy na wampirzy dwór, początkowo pełni niepewności podążamy śladem młodego władcy, który ma problem, i którego władza zaczyna się chwiać. Kiedy na dwór wkracza Calvia, prosta dziewczyna z ludu, nienawidząca wampirów, już wiemy że lekko nie będzie. Dziewczyna nie walczy, bo wie że nie ma to sensu, jednak swoją postawą, słowami i czynami z każdym dniem udowadnia swoją wartość. Jej postawa robi wrażenie, choć nie każdy jest jej przychylny. Calvia swoim sposobem bycia budzi podziw Natana, oboje starają się ze sobą porozumieć, ale i tak przed nimi długa droga, pełna przeciwności, bólu, niebezpieczeństw, zwłaszcza dla młodej królowej. Ta książka jak już wcześniej wspomniałam, to połączenie fantasy i młodzieżówki. Fabuła jest prosta, ale ciekawa, autorka ma lekkie pióro, przez co czytanie jest naprawdę przyjemne. Akcja powieści jest dość szybka, ale nie za szybka, jest dynamicznie, czasami intensywnie, z pewnością nie można się przy tej lekturze nudzić, bo autorka sięga po oryginalne a nawet nietypowe rozwiązania, przez co fabuła może zaskoczyć. Książka mi się podobała, choć dla mnie było to za lekkie, bo przywykłam do cięższych i bardziej złożonych historii. Niemniej to historia, która jest inna, która wciąga i nie pozwala się od niej oderwać. Przeczytałam za jednym zamachem i jest mi mało, bo końcówka oczywiście zostawiła mnie z huraganem myśli, autorka zrzuciła bombę i kazała czekać na ciąg dalszy, tak się nie robi. Dlatego teraz z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji, a was zachęcam do lektury.

olilovesbooks2 Iwanek Aleksandra

Sztuka życia bez pośpiechu. Zapanuj nad chaosem, odzyskaj spokój umysłu i skup się na tym, co dla Ciebie najważniejsze

„Sztuka życia bez pośpiechu” to książka, która trafia idealnie w moment, kiedy człowiek ma wszystkiego trochę za dużo 🤍 Bardzo podobało mi się to, jak jest napisana - prosto, konkretnie i bez zbędnego gadania. Autor pokazuje, jak bardzo jesteśmy przyzwyczajeni do życia w ciągłym biegu i jak to wpływa na nasze samopoczucie, zmęczenie i ogólnie życie. I serio, dużo rzeczy daje do myślenia. Największy plus to to, że to nie jest tylko teoria. Są konkretne wskazówki, ćwiczenia i takie rzeczy, które można faktycznie wprowadzić w życie - np. jak ograniczyć chaos, jak lepiej zarządzać swoim czasem i jak nauczyć się trochę zwalniać  Książka pokazuje też, że nie wszystko musi być „na już” i że można inaczej podejść do codzienności - spokojniej, bardziej świadomie. I to jest coś, co naprawdę zostaje po przeczytaniu. Dla mnie ogromnym plusem był też bonus na końcu książki - dodatkowy tekst autora, który fajnie dopełnia całość i daje jeszcze coś od siebie. To taka książka, do której można wracać i brać z niej coś dla siebie na różnym etapie. Lekka w czytaniu, ale daje dużo wartości. Dla mnie 5/5 ⭐ - za prostotę, konkrety i ten spokojny vibe, który naprawdę się udziela 🤍

Bookcase_with_Esti Grzybowska Berenika Estera
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL