Recenzje
Dziki Beskid Niski. 50 nieoczywistych miejsc blisko natury
Dzika natura, nieprzemierzone szlaki, pustkowia… Brzmi strasznie czy może ekscytująco? Kochamy przyrodę. Uwielbiamy podglądać zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Podziwiamy przepiękne rośliny i poznajemy ich nazwy oraz nadzwyczajne właściwości lecznicze. A co gdyby tak po prostu spakować plecak i wyruszyć na południe Polski? Tak by zanurzyć się w Dziki Beskid Niski? Podoba Wam się taki plan? Jeśli tak to Krzysztof Bzowski jeszcze bardziej udowodni Wam, że te tereny są warte odwiedzenia. Zaznaczę tu tylko, że czcionka jest bardzo drobniutka, jednak przy tak ogromnej ilości wiedzy - wybaczam ❤ Autor przeprowadzi Was po przepięknym terenie, odkrywając tajemnice, wskazując miejsca warte zobaczenia, zwracając uwagę i opisując florę oraz faunę. Cała publikacja została bogato ozdobiona cudownymi fotografiami. Książkę czyta się i ogląda z zachwytem. Krzysztof Bzowski da Wam dowody na to, że Beskid Niski wcale nie jest gorszy od Bieszczad. Opisywane tereny mają za sobą bardzo trudną historię - dwie wojny światowe zrobiły swoje. Następnie akcje wysiedleńcze Łemków. To wszystko sprawiło, że obecnie Beskid Niski jest niemalże niezamieszkany. Ślady po dawnych domostwach, przydrożne krzyże i kapliczki… Przez to, że teren ten nie jest gęsto zamieszkany przez człowieka - w lasach, na łąkach i polach można spotkać wiele gatunków zwierząt i roślin, które w innych rejonach są rzadkimi gośćmi. Jeśli na ten moment nie jest pisana Wam osobista wycieczka - weźcie w dłoń „Dziki Beskid Niski. 50 nieoczywistych miejsc blisko natury”, aby choć na chwilę przenieść się w tę przepiękne tereny.
Kłamstwa medycyny. Wszystko, o czym musisz wiedzieć, aby zadbać o zdrowie i żyć długo
„Kłamstwa medycyny. Wszystko, o czym musisz wiedzieć, aby zadbać o zdrowie i żyć długo” to rewolucyjny, dość prowokacyjny poradnik medyczny, który kwestionuje przestarzałe przekonania na temat chorób przewlekłych. Ta odważna publikacja aktualizuje zacofane przekonania, otwiera oczy i w niebywale błyskotliwy sposób prezentuje najnowsze odkrycia medycyny. Autor nie tylko obnaża nieaktualne przekonania i obala kłamstwa dotyczące zdrowia, zasad odżywiania i procesów starzenia się, ale także przedstawia przystępny, łatwo dostępny plan działania, który ma służyć zdrowiu. Bezsprzecznie, jest to pozycja warta uwagi, szczególnie, dla osób, które interesują się najnowszymi odkryciami medycyny i świeżym podejściem. Książka dowodzi, że większość współczesnych chorób przewlekłych ma wspólny mianownik, którym jest zły stan metaboliczny organizmu. Autor szczegółowo wyjaśnia, w jaki sposób nadmiar cukru i ciągłe stymulowanie insuliny niszczą ludzkie zdrowie. Co ważne, bardzo starannie zostały tu omówione najważniejsze, najpopularniejsze przewlekłe choroby cywilizacyjne. Począwszy od otyłości, poprzez cukrzycę typu 2, nadciśnienie tętnicze, choroby układu krążenia i serca, chorobę Alzheimera, nowotwory, niealkoholowe stłuszczenie wątroby, aż do zaburzeń zdrowia psychicznego. Zdaniem Autora, wszystkie te dolegliwości można wyleczyć naprawiając metabolizm, to on stanowi fundament zdrowia człowieka. „Kłamstwa medycyny. Wszystko, o czym musisz wiedzieć, aby zadbać o zdrowie i żyć długo” to kontrowersyjna, nieszablonowa publikacja, która odbiega od aktualnej wiedzy medycznej, otwiera oczy i wieloma przykładami udowadnia, iż wiele chorób można skutecznie cofnąć odpowiednią dietą. Książka prezentuje odżywianie jako najpotężniejszą terapię, wyjaśnia także, które z dość popularnych zaleceń żywieniowych realnie szkodzą naszemu zdrowiu. Pozycja obowiązkowa dla osób, które szukają konkretnych, popartych badaniami metod na zachowanie zdrowia i witalności na długie lata.
Malbat znaczy grzech
Powiem Wam, że z każdym kolejnym tomem kocham tę serię coraz bardziej. W tej części od początku dużo się dzieje. Strach i niepewność znów zapukały do drzwi Malbatu, lecz tym razem nie są sami. Wrócił ktoś, kto jest w stanie zaryzykować dla nich wszystko. Mowa tu o nowym szefie Malbatu, czyli Alberto. Podoba mi się to, że tu nie skupiamy się tylko na historii głównych bohaterów, czyli Christiana i Alice, ale i całej paczki. Każdy z nich przeżywa własne trudne chwile, własne historie, lecz zawsze trzymają się razem, nieważne, jak trudno by było. Oczywiście cieszę się, że wróciłam do tego specyficznego vibu mafii. Kto czytał poprzednie tomy, ten wie, o co mi chodzi. Mimo wszystkich zabawnych tekstów wszystkie akcje i zagrożenia, które są bliżej, niż może się wydawać, sprawiają, że podczas czytania miałam ciarki. Wkręciłam się w tę książkę od pierwszych stron, a napięcie trzyma do ostatnich. Jeśli chodzi o wątek found family, to co tu mówić? To w końcu Malbat. Osoby, które są zupełnie inne, lecz gdy wymaga tego sytuacja, nie patrząc na konsekwencje, są w stanie zrobić dla siebie wszystko. A jeśli chodzi o Alice i Christiana, to przez to, co ostatnio się dzieje, i ciągłe bycie w czujności mają dla siebie coraz mniej czasu. Lecz gdy taki się znajdzie, nie marnują go. Gdy pojawia się ta jedna osoba, która mocno stara się zamieszać w ich związku, starają się do tego nie dopuścić, lecz nie zawsze jest łatwo. Mimo wielu problemów i przeciwności losu obydwoje doskonale wiedzą, że nie są w stanie z siebie zrezygnować. To właśnie przy sobie mogą odetchnąć i poczuć bezpieczeństwo w świecie, gdzie takie chwile są cenne i umacniają ich rodzinę. Nie da się ich nie kochać. Uwielbiam ich reakcje i to, że w tym związku czuć też przyjaźń. Ta dwójka jest dla siebie największym wsparciem w trudnych chwilach. Nawet gdy są na siebie źli, troska przychodzi im naturalnie. Kłótnie czy nieporozumienia są, bo nikt nie jest idealny, ale czy jest sens skupiać się na tym, gdy nigdy nie wiemy, ile czasu nam zostało z tą osobą? Czy pewnego dnia nie stracimy jej na zawsze? Co, jeśli życie, które do tej pory znałeś, straci sens? Na te pytania znajdziecie odpowiedź, czytając tę książkę. Ten tom pokazuje nam, że przyjaźń i miłość są największą siłą w chwilach, gdy jest źle, bo mając u boku swoich ludzi, wszystko wydaje się prostsze. A spędzając czas z osobą, bez której nie widzisz życia, korzystaj z niego w 100%, bo nigdy nie wiesz, co czeka was następnego dnia.
Miłość w galopie. Ranczo Srebrzyste Sosny #3
Miłość w galopie” pokazuje, że czasem wystarczy jedna noc, by runął mur budowany przez lata. Ginger jest córką kongresmana i najlepszą przyjaciółką młodszej siostry Cole'a. Od dawna skrycie się w nim podkochuje, choć on wydaje się zupełnie tego nie dostrzegać. Cole to lokalny szeryf, samotny ojciec i mężczyzna, który po bolesnym rozpadzie małżeństwa nie szuka już stałych relacji. Zamiast wikłać się w romanse we własnym miasteczku, wybiera przelotne znajomości poza jego granicami, nie chcąc mieszać życia prywatnego z codziennością i pracą. Mimo to Ginger zawsze była przy nim. Wspierała go, gdy rozpadało się jego małżeństwo, była obok w najtrudniejszych chwilach. Łączy ich szczera przyjaźń, pod którą od dawna kryje się coś znacznie głębszego. Wszyscy zdawali się to dostrzegać tylko nie oni sami🤭Uwielbiam ich oglądających razem Brooklyn 99😅 Podczas wyjazdu na wieczór kawalerski i panieński jego siostry wszystko wymyka się spod kontroli. Chwila zazdrości, kilka kieliszków za dużo i spontaniczna decyzja sprawiają, że budzą się... jako małżeństwo. To jednak dopiero początek problemów. Cole dopiero rozpoczął pracę jako szeryf i nie może pozwolić sobie na żaden skandal, a ojciec Ginger prowadzi kampanię wyborczą. Oboje postanawiają więc zachować ślub w tajemnicy. Ginger wprowadza się do domu Cole'a jako opiekunka jego córki, a wspólne życie sprawia, że coraz trudniej udawać, że łączy ich wyłącznie przyjaźń. Jeśli lubicie motywy friends to lovers, sekretnego małżeństwa, samotnego ojca, wspólnego mieszkania i klimat małego miasteczka, to ta historia zdecydowanie jest dla Was. 🤍🐎 Mimo, że pojawiło się kilka crindżowych określeń w scenach zbliżeń to ta książka naprawdę mi się podobała 😍
SET LIFE
💗 Nie dajcie się zwieść tej uroczej, różowej okładce... Bo choć wygląda jak lekki romans, w środku czeka historia pełna tajemnic, bólu, rodzinnych sekretów i walki o siebie. Emily jest przekonana, że wreszcie wszystko zaczyna układać się po jej myśli. Dostaje się na wymarzone studia i wyjeżdża do siostry, którą od zawsze podziwiała za siłę i samodzielność. Wydaje się, że to początek nowego, lepszego rozdziału. Niestety już od pierwszych dni okazuje się, że nic nie jest takie, jak myślała. Kłamstwa wychodzą na jaw, przeszłość wraca ze zdwojoną siłą, a Emily zostaje zmuszona do podejmowania decyzji, których nigdy nie chciała podejmować - tylko po to, by chronić najbliższych. To, co najbardziej urzekło mnie w tej historii, to bohaterowie. Emily jest dziewczyną, która musi bardzo szybko dorosnąć i zmierzyć się z rzeczywistością, która nie ma dla niej taryfy ulgowej. Z kolei Nigel... no cóż. To właśnie tacy bohaterowie najczęściej kradną moje serce. Zamknięty w sobie, sarkastyczny, oschły i sprawiający wrażenie, że ocenił Emily jeszcze zanim zdążył ją poznać Ich pierwsze spotkania to nieustanne docinki i wzajemne irytowanie się. Ale właśnie za takie relacje kocham romanse! Bo z czasem okazuje się, że każde z nich nosi na barkach własne rany, a mury, które zbudowali wokół siebie, nie wzięły się znikąd. Jeśli lubicie slow burn, to tutaj dostaniecie go w najlepszym wydaniu. Nic nie dzieje się za szybko, uczucia rodzą się stopniowo, a każda wspólna scena sprawia, że jeszcze mocniej kibicowałam tej dwójce. Ta relacja rozwija się naturalnie i właśnie dlatego wypada tak wiarygodnie. Ogromnym plusem są również dodatkowe wątki. Stalker, rodzinne sekrety, przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć, półświatek, trudne relacje rodzinne, lojalność i przyjaźń - wszystko to sprawia, że przez książkę dosłownie się płynie. Nie ma miejsca na nudę, bo autorka co chwilę dokłada kolejny element układanki. Spotkałam się z opiniami, że język jest bardzo prosty. I wiecie co? Dla mnie to był atut. Czytało mi się niezwykle lekko, dialogi brzmiały naturalnie, a historia wciągnęła mnie na tyle, że kolejne rozdziały znikały w ekspresowym tempie. Czasem właśnie taka swoboda sprawia, że jeszcze łatwiej zanurzyć się w opowieści i poczuć bliskość bohaterów. „Set Life” to historia, która pokazuje, że pozory naprawdę potrafią mylić. To nie tylko romans, ale również opowieść o zaufaniu, odnajdywaniu własnej siły, przyjaźni i walce z demonami przeszłości. Było romantycznie, momentami niebezpiecznie, czasem zabawnie, a chwilami naprawdę emocjonalnie. Jeżeli lubicie: 🩷 enemies to lovers, 🩷 powolnie rozwijający się romans, 🩷 tajemnice i rodzinne sekrety, 🩷 sarkastycznych bohaterów, 🩷 wątki stalkera i niebezpieczeństwa, 🩷 oraz paczkę przyjaciół, która staje się prawdziwą rodziną... ...to „Set Life” zdecydowanie powinno znaleźć się na Waszej liście. 💕 To bardzo udany debiut, po którym z przyjemnością sięgnę po kolejne książki autorki. 📚✨ „