Recenzje
Akademia piłkarska #3. Turniej Mistrzów
,,Akademia piłkarska. Turniej Mistrzów. Tom 3" od @czytalisek_wydawnictwo to książka, która spodoba się nie tylko fanom piłki nożnej. To opowieść pełna emocji, napięcia i ważnych życiowych lekcji. Główny bohater, Leo K. Doyle, staje przed ogromnym wyzwaniem. Jego drużyna musi wygrać turniej, aby utrzymać się w najwyższej lidze. Stawka jest więc bardzo wysoka, a każdy mecz może zmienić przyszłość zawodników. Największą siłą tej książki jest to, że pokazuje piłkę nożną od środka. Czytelnik widzi nie tylko gole i piękne akcje, ale też stres, zmęczenie, konflikty i ciężką pracę. Autor dobrze pokazuje, że sam talent nie wystarczy. Potrzebna jest współpraca, zaufanie i walka do końca. Dzięki temu historia wydaje się prawdziwa i łatwo uwierzyć w bohaterów. Bardzo ciekawie przedstawiono też dojrzewanie Leo. Chłopak uczy się radzić sobie z presją, porażkami i odpowiedzialnością za drużynę. Zaczyna rozumieć, że sukces to nie tylko wygrana, ale także charakter i szacunek do innych. To sprawia, że książka ma głębszy sens. Język powieści jest prosty i dynamiczny, więc czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem. Mecze są opisane tak, że można poczuć atmosferę stadionu. „Turniej Mistrzów” to świetna książka o sporcie, marzeniach i sile zespołu. Warto po nią sięgnąć.
Ciało mówi, umysł słucha. Nowa droga do wolności od przewlekłego bólu i niepokoju
Są książki, które czyta się dla wiedzy. I są takie, które zostają w głowie na dłużej… bo zaczynasz patrzeć na swoje ciało trochę inaczej. „Ciało mówi, umysł słucha” to coś więcej niż kolejny poradnik. To spojrzenie na ból i napięcie z zupełnie innej strony. Takiej, która nie zaczyna się od tabletek, tylko od… zrozumienia siebie. Autorka pokazuje, jak bardzo nasze ciało reaguje na to, co dzieje się w głowie. Przewlekły ból, napięcia, lęk - to często nie tylko problem fizyczny, ale sygnał, że coś w środku woła o uwagę. Bardzo ciekawa była dla mnie metoda JournalSpeak - czyli pisanie bez filtrów, bez oceniania, takie totalnie szczere wyrzucenie z siebie emocji. Niby proste, a daje do myślenia. W środku znajdziecie też konkretne narzędzia: - 28-dniowe wyzwanie - pracę z emocjami i wewnętrznym dzieckiem - techniki, które pomagają oswoić napięcie i stres To książka, która nie daje szybkich rozwiązań, ale daje coś ważniejszego - świadomość i poczucie, że można zacząć od małych kroków. I chyba właśnie to zostaje najbardziej.
I will wait for you
Zemsta czy miłość? Co wygra? Co zagra pierwsze skrzypce? Co się stanie kiedy chęć zemsty zacznie się mieszać z miłością? I will wait for you, to książka, która zapowiadała się wspaniale, jednak to jednocześnie historia w której wszystko się dzieje niebywale i zbyt szybko. Wyznania miłości, związek do grobowej deski i obietnice, które może być zbyt trudno spełnić, ale poza tym to historia, która zapada w pamięć. Dwie rodziny, które walczą o pozycję tej z największymi i największa ilością kasyn Motier i Lafayette. Ich drogi przecinają się również prywatnie, kiedy Angelina Motier poznaje zupełnie przypadkiem Xaviera Lafayette. Tylko czy to był naprawdę przypadek czy skrywany przez wiele lat żal i chęć zemsty? Angelina to 26 letnia kobieta, wychowywana przez dwóch braci, która żyje niczym w idealnej bańce i otoczce że wszystko jest w porządku, jak jest i niczego więcej jej do życia i szczęścia nie potrzeba. Xavier to kawaler, który zaplanował że w ramach zemsty rozkocha w sobie Angelinę, by jej brat cierpiał, tak jak on cierpiał wiele lat wcześniej. Jednak czy da się poznać anioła i nie zwariować? To bardzo dobre i kluczowe pytanie. Spotykają się po raz pierwszy i oboje wariują na swoim punkcie, ich relacja mimo że niemal się nie widują pikuje do przodu i znacznie pogłębia uczucia, którymi siebie darzą. Wyjeżdżają razem i to zmienia wszystko, ona wyznaje mu miłość, a on orientuje się że jest między młotem a kowadłem. Wie że obrał złą drogę. Wie że to zabrnęło za daleko. Wie że nie ma dobrego rozwiązania. Jak potoczą się ich losy? Co wygra? Miłość czy nienawiść i zemsta?
Muza rockmana
To bardzo przyjemna, emocjonalna historia, która wciąga swoją autentycznością. Relacje między bohaterami są naturalne i wiarygodne, bez przesady czy sztuczności, co sprawia, że łatwo się w to wszystko zaangażować. Książka ma spokojny, lekko romantyczny klimat z nutą refleksji i muzycznej atmosfery. Czyta się ją lekko, ale zostawia po sobie coś więcej - takie ciepłe, trochę nostalgiczne wrażenie. Idealna, jeśli ktoś szuka czegoś o emocjach i relacjach, bez zbędnego dramatu.
Nowa klauzula. Kontrakt #2
„To tylko jeden z etapów naszej wspólnej podróży, a nie koniec drogi” Katharine - szlachetna mama oraz Richard - rodzinny biznesmen branży reklamowej. Życie Katharine i Richarda zarówno prywatnie, jak i zawodowo jest idealne. Są szczęśliwym małżeństwem z dwoma zdrowymi córkami, a w pracy odnoszą sukcesy. Jednak pewien wypadek wszystko zmienia. Richard już nie jest tym zimnym i obojętnym mężczyzną z początku znajomości z Katy. Ma on ogromne pokłady cierpliwości i odkąd otworzył się na miłość jest bardzo czuły. Życie Katy także się odmieniło, a ona czuła się nie tylko szczęśliwa, ale i spełniona. Ta książka pokazuje prawdziwe życie, problemy, codzienność i nie jest w żaden sposób przesłodzona. Jednego dnia możesz mieć wszystko, dostać awans, zostać mentorem, by innego to stracić. Wypadek Richarda okazał się bardzo poważny, a łzy w oczach Katy wywołały praktycznie i moje. Cała droga bohaterów była trudna, a rekonwalescencja pełna bólu i cierpnia. Nie dziwił mnie stan psychiczny Richarda, który niestety wpłynął na najbliższe otoczenie. To była batalia i choć czasem chciałam nim potrząsnąć, sama nie wiem, czy miałabym tyle siły, ile on i Katy. Bo to ona i jego córki były powodem, dla którego pragnął walczyć, musiał to sobie tylko ponownie uświadomić. Obydwoje toczyli wojnę pomiędzy jasnością, a mrokiem. To wspaniałe, jak mieli wokoło siebie lojalnych i kochających ich ludzi, którzy w każdej chwili służyli pomocą. Takich osób to tylko ze świecą szukać. Bardzo podoba mi się, jak szczegółowo zostało to opisane i spory czas został poświęcony walce Katy, kiedy Richard był w śpiączce, pobycie w szpitalu i jego rehabilitacji o odzyskanie sprawności. Kocham te rodzinę i niesamowicie została poprowadzona ich droga i mam nadzieję, że jedyne czego doznają, to samego dobra. Cieszę się też, że dostaliśmy więcej rozdziałów z perspektywy Katy. A to wszystko dopełniały dwie słodkie córki. Paplanie Gracie było ujmujące, a istotą ich życia była rodzina. Katharine i Richard w walce o siebie i rodzinę byli przepełnieni miłością.