Recenzje
Egipt. Travelbook. Wydanie 4
Akademia piłkarska #3. Turniej Mistrzów
,,Akademia piłkarska. Turniej Mistrzów. Tom 3" od @czytalisek_wydawnictwo to książka, która spodoba się nie tylko fanom piłki nożnej. To opowieść pełna emocji, napięcia i ważnych życiowych lekcji. Główny bohater, Leo K. Doyle, staje przed ogromnym wyzwaniem. Jego drużyna musi wygrać turniej, aby utrzymać się w najwyższej lidze. Stawka jest więc bardzo wysoka, a każdy mecz może zmienić przyszłość zawodników. Największą siłą tej książki jest to, że pokazuje piłkę nożną od środka. Czytelnik widzi nie tylko gole i piękne akcje, ale też stres, zmęczenie, konflikty i ciężką pracę. Autor dobrze pokazuje, że sam talent nie wystarczy. Potrzebna jest współpraca, zaufanie i walka do końca. Dzięki temu historia wydaje się prawdziwa i łatwo uwierzyć w bohaterów. Bardzo ciekawie przedstawiono też dojrzewanie Leo. Chłopak uczy się radzić sobie z presją, porażkami i odpowiedzialnością za drużynę. Zaczyna rozumieć, że sukces to nie tylko wygrana, ale także charakter i szacunek do innych. To sprawia, że książka ma głębszy sens. Język powieści jest prosty i dynamiczny, więc czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem. Mecze są opisane tak, że można poczuć atmosferę stadionu. „Turniej Mistrzów” to świetna książka o sporcie, marzeniach i sile zespołu. Warto po nią sięgnąć.
555 zagadek o Krakowie
Kraków. Moje miasto. ❤ Byliście tam kiedyś? Z czym Wam się kojarzy? Z Wawelem, smokiem, Sukiennicami, a może z hejnałem z Kościoła Mariackiego? Dziś zabieram Was do Krakowa… ale w trochę innej odsłonie. Bo zamiast klasycznego zwiedzania czeka na Was coś znacznie ciekawszego — aż 555 zagadek o kulturze, miejscach i zwyczajach! Dlaczego mariackie wierzę są nierówne? Czym są wawelskie głowy? Która ulica jest najstarsza w Krakowie? Czym był smatruz? Ile baszt znajdowało się w murach obronnych? Jaką budowle w Krakowie pieszczotliwie nazywano rondlem? W którym lokalu lubiła pić kawę Wisława Szymborska? To nie jest zwykły przewodnik. To podróż przez historię miasta — od dawnych czasów aż po współczesność. Kraków odkrywa się tu na nowo: w filmach, muzyce i literaturze. Każde pytanie to kolejna ciekawostka i mały sekret, który tylko czeka, by go poznać. I powiem Wam jedno — nawet rodowity Krakus znajdzie tu coś, co go zaskoczy i o czym nie miał pojęcia! 😉
Jak robić rzeczy, których nie chcesz robić. Samodyscyplina, która daje wolność
Większość z nas odkłada różne rzeczy na później — i od razu obwinia za to lenistwo. Tymczasem autor pokazuje, że lenistwo to tylko jeden z wielu powodów unikania zadań, i w dodatku jeden z rzadziej występujących. O wiele częściej stoi za tym coś innego — brak odpowiednich umiejętności, niewystarczająca wiedza, albo po prostu brak prawdziwej motywacji, bo dane zadanie jest nam zupełnie obce lub nieważne. Zamiast karcić się za brak dyscypliny, książka zachęca do zadania sobie prostego, ale trudnego pytania — dlaczego właściwie tego nie robię? Odpowiedź bywa zaskakująca i bardzo pouczająca. To, co wyróżnia tę pozycję, to brak moralizowania i pustych haseł. Zamiast tego — konkretna analiza mechanizmów odkładania i praktyczne narzędzia, które można od razu wdrożyć. Samodyscyplina jest tu pokazana nie jako przymus czy wyrzeczenie, ale jako sposób na odzyskanie kontroli i — paradoksalnie — większej wolności. Polecam wszystkim, którzy mają poczucie, że wciąż gonią zaległości i szukają odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak trudno zabrać się za pewne rzeczy. Ta książka nie osądza — pomaga zrozumieć.
Uwięziona. Bez kontroli
Oj takiego zakończenia oczekiwaliśmy! Sylwia Kruk po raz kolejny zaskoczyła mnie tym, że potrafi. Za każdym razem, gdy sięgam po kolejny tom tej trylogii jestem niemal pewna, że to będzie klapa. A potem nie umiem się oderwać, bo to tak wciąga i jest takie dobre! I tym razem, też dałam się zaskoczyć. Już wiem, że trylogię Uwięziona będzie polecała każdej fance dark romansów z wątkiem psychologicznym. Tym razem trzeci tom to zakończenie znanej nam już historii. Nie będzie tam brakowało emocji, plot twistów, momentów, gdzie myślimy, że wiemy wszystko, a potem okazuje się, że nie wiemy nic. Zaskakuje nas zachowanie jednej i drugiej strony, a psychologiczna gra między nimi jest świetna. Luiza próbuje ze wszystkich sił, ale to jednak Dragon okazuje się być lepszym manipulatorem. To chora i popieprzona zabawa w kotka i myszkę, gdzie w końcu przez moment nie wiemy, kto kogo goni. Te lekko ponad czterysta stron to emocjonalny rollercoaster, który zapewni nam niezapomniane przeżycia. W ogóle duży plus za to, że sceny erotyczne nie są wcale jakoś bardzo cringowe, nie ma ich wiele i bohaterowie nie skupiają się na nich aż tak bardzo. A to w darkach jest nieczęste. Jestem zachwycona tym zakończeniem. Przez całą książkę, no dobra od połowy, zakładałam, że wiem jak to się skończy. Potem mamy zakończenie i myślę ,,no miałam rację!”. A potem wjechał ostatni rozdział, a ja zostałam z otwartą buzią i szokiem na twarzy. O mamuniu…. dla tego zakończenia WARTO!!! Uwięziona ( i mówię tu o całej trylogii) to fenomenalny przykład romansu z wątkiem syndromu sztokholmskiego - wciągająca od początku, zaskakująca i pokazująca jak bardzo można zmanipulować i prowadzić drugiego człowieka, który całkowicie jest zależny od nas. Pokazuje jak bardzo plastyczny jest nasz mózg, i w jak wiele możemy uwierzyć jeśli czujemy się zagrożeni, a przede wszystkim to, że nasz umysł jest w stanie przyzwyczaić się i uznać za normę wszystko, co się dzieje, byle przetrwać. Słowem - czytać na zdrowie :D