ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Gen Atlantydzki (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Gen Atlantydzki

    Okładka książki Gen Atlantydzki

    Okładka książki Gen Atlantydzki

    Okładka książki Gen Atlantydzki

    Zajrzyj do książki

    Wydawnictwo:
    Jaguar
    Wydawnictwo:
    Jaguar
    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    560
    Czas nagrania:
    17 godz. 0 min.
    Czyta:
    Mariusz Bonaszewski
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Ebook

    35,01 zł 50%
    17,50 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    47,90 zł 10%
    43,12 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Czas płynie szybko, a Ziemi grozi zagłada

    A.G. Riddle stworzył swoją własną teorię powstania ludzkości, łącząc fakty z fikcją literacką. Autor zafundował czytelnikom niezwykła układankę, masę spisków i historii, a kulminacyjne zwieńczenie wszystkich wątków jest jak bomba zrzucona na ich głowy. Akcja toczy się w ekspresowym tempie, a autor z sensacyjnym zacięciem zadaje nam kolejne zagadki. Gen Atlantydzki to pierwsza cześć trylogii Zagadka pochodzenia. Powieść sprzedała się w ilości ponad miliona egzemplarzy, przetłumaczona została na 20 języków, a wkrótce zostanie zekranizowana.
    Największa tajemnica wszechczasów… HISTORIA pochodzenia człowieka zostanie ujawniona. 70.000 lat temu ludzkość niemal wymarła. Przeżyliśmy, ale nikt nie wie jak.
    Aż do teraz. Odliczanie do następnego etapu ewolucji człowieka właśnie się rozpoczyna. Tym razem ludzkość może tego nie przetrwać… 

    (…) Karl Selig stanął przy relingu i skierował lornetkę na ogromną górę lodową. Kolejny kawał lodu oderwał się i spadł do wody, odsłaniając większy fragment podłużnego czarnego obiektu. Wyglądał jak… okręt podwodny. Ale to przecież niemożliwe.
    – Hej, Steve, spójrz na to.
    Steve Cooper, przyjaciel Karla z czasów studenckich, odwiązał boję i zajął miejsce przy relingu. Przyłożył do oczu lornetkę, omiótł wzrokiem górę lodową.
    – O rany. Co to jest? Okręt podwodny?
    – Może.
    – A pod spodem?
    Karl chwycił lornetkę.
    – Pod spodem… – Skierował lornetkę poniżej tajemniczego obiektu. Rzeczywiście, coś tam było. Okręt, o ile był to okręt, wystawał z innej metalowej konstrukcji, znacznie większej, koloru szarego. Powierzchnia tego obiektu, w odróżnieniu od łodzi, nie odbijała światła. Przypominała raczej migotliwe falujące powietrze, takie jak widuje się w upalne dni nad rozgrzaną autostradą czy pustynią. Jednakże obiekt ten z pewnością nie miał wysokiej temperatury, ponieważ otaczający go lód nie topniał. Tuż powyżej dziwnej konstrukcji Karl zauważył fragment napisu na kadłubie łodzi:U-977 i Kriegsmarine. Niemiecki okręt podwodny z czasów drugiej wojny. Wystający z jakiejś dziwnej konstrukcji… (…)  

                                                                                                  Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności