Facebook
    ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Cudowny chłopak (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Cudowny chłopak

    Okładka książki Cudowny chłopak

    Okładka książki Cudowny chłopak

    Okładka książki Cudowny chłopak

    Zajrzyj do książki

    Wydawnictwo:
    Albatros
    Wydawnictwo:
    Albatros
    Wydawnictwo:
    Albatros
    Ocena:
    6.0/6  Opinie: 2
    Stron:
    317
    Czas nagrania:
    0 godz. 10 min.
    Czyta:
    Maria Olejniczak-Skarsgard, Anna Dereszowska
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Książka

    35,89 zł 24%
    27,34 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    30,50 zł 20%
    24,40 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    34,90 zł 20%
    27,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Prawdziwego piękno jest niedostępne dla oczu

    Poznajcie Augusta, który w swoim domu jest zupełnie normalnym, bystrym, ciekawym świata chłopcem, którego najbliżsi otaczają murem miłości i troski. Wszystko zmienia się, gdy przekracza próg domu rodzinnego i wkracza w świat ludzi, którzy go nie znają. Tam staje się prawdziwą osobliwością. Wszystko to za sprawą pewnej mutacji genu, z powodu której August ma zdeformowaną twarz. Do tej poru musiał przejść 27 operacji. Chłopiec idzie do szkoły od razu do piątej klasy.  – przyjdzie mu się zmierzyć ze światem rówieśników i starszych uczniów, z ostracyzmem, uprzedzeniami, a czasem ze zwykłym chamstwem i podłością. Spotka się jednak również z dobrocią, przyjaźnią i wspaniałomyślnością. Kontakt z rówieśnikami odmieni Augusta. Ale czy tylko jego? Cudowny chłopak to wzruszająca, przepiękna a także zabawna opowieść, która chwyta za serce i pozwala stawać się lepszym człowiekiem.

    (…) Wiem, że nie jestem zwykłym dziesięciolatkiem. To znaczy, oczywiście, robię zwykłe rzeczy. Jem lody, jeżdżę na rowerze, gram w piłkę, mam xboxa. Pod tym względem jestem całkiem zwyczajny. Tak mi się wydaje. I tak czuję. W środku. Ale gdy zwykły dzieciak spojrzy na drugiego zwykłego dzieciaka, to przecież nie ucieka z wrzaskiem z placu zabaw. I ludzie nie wlepiają w niego wzroku, gdziekolwiek się pojawi.

    Gdybym znalazł czarodziejską lampę i mógł wypowiedzieć jedno życzenie, chciałbym mieć normalną twarz, na którą nikt nigdy nie rzuci okiem. Kiedy idę ulicą, wolałbym, żeby przechodnie nie spoglądali na mnie i nie odwracali głów. Moim zdaniem sprawa przedstawia się tak: nie jestem zwykłym dzieckiem tylko dlatego, że nikt nie patrzy na mnie jak na zwykłe dziecko.

    Właściwie już się przyzwyczaiłem do swojego wyglądu. Umiem udawać, że nie widzę, jakie ludzie robią miny. Wszyscy nabraliśmy w tym dużej wprawy – mama, tato i Via. Chociaż nie – odwołuję to, co powiedziałem – nie wszyscy. Vii nie wychodzi to najlepiej. Potrafi się porządnie wkurzyć, jeśli ktoś zachowa się po chamsku. Na przykład któregoś dnia kilku starszych chłopaków coś tam wygadywało na placu zabaw. Nawet nie wiem co, bo nie słyszałem, ale usłyszała ich Via i natychmiast zaczęła się wydzierać. Taka już jest. Ja tak nie robię (…)

    Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności