Chór zapomnianych głosów (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Chór zapomnianych głosów

    Okładka książki Chór zapomnianych głosów

    Okładka książki Chór zapomnianych głosów

    Zajrzyj do książki

    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 5
    Stron:
    410
    Czas nagrania:
    0 godz. 0 min.
    Czyta:
    Wojciech Masiak
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Książka

    39,99 zł 23%
    30,85 zł

    Dodaj do koszyka

    Ebook

    24,99 zł 28%
    17,99 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    39,99 zł 28%
    28,79 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Znakomite science fiction polskiego autora

    Astrochemik Håkon Lindberg i nawigator, Dija Udin Alhassan to ostatnie żyjące jednostki na okręcie badawczym Accipiter. Ich kriogeniczny sen kończy się zbyt wcześnie, a pierwsze co widzą po przebudzeniu to rozpłatane ciała swoich towarzyszy. Kto jest odpowiedzialny za fiasko misji? Czy stoi za tym jakaś niewypowiedziana siła? Obca cywilizacja? Nieokreślony byt? Ludzkość podróżuje między gwiazdami, odkrywa miriady światów, ale nigdy nie napotkała żadnych oznak życia. Remigiusz Mróz to jeden z czołowych polskich twórców science fiction. Chór zapomnianych głosów to prawdziwa odyseja kosmiczna. Na kartach powieści znajdziemy również co nieco z innych gatunków. Są elementy powieści sensacyjnej, horroru, a także filozoficzne rozważania na temat miejsca człowieka we wszechświecie. Autor tak wykreował swoje uniwersum, że mimo iż go nie znamy wszystko wydaje się być wiarygodne i logiczne. Jego świat urzeka plastycznością i mądrością, jednocześnie przysparzając czytelnikom wiele literackiej przyjemności.

    (…) Håkon Lindberg z trudem złapał oddech, budząc się z kriogenicznego snu. Przez przerażająco długi moment nie wiedział, gdzie się znajduje. Potem uświadomił sobie, że leży w przeszklonej komorze.
    Nie powinien się wybudzić, jeszcze nie teraz.
    Jak przez mgłę zobaczył pochylającą się nad nim postać. Zamrugał kilkakrotnie, ale obraz pozostał rozmazany. Gdy po szybie zaczęła ściekać krew, Håkon uświadomił sobie, że nikt się nad nim nie pochyla – na osłonie leżało ciało. Strużki czerwonej mazi oplatały szybę jak pajęczyna.
    Lindberg wydał z siebie stłumiony krzyk.
    Nie powinien tego widzieć. Miał pozostawać w diapauzie, aż okręt osiągnie cel podróży. Nawet w przypadku zagrożenia systemy statku nie powinny przerywać sztucznie indukowanego snu, gdyż astrochemik na nic nie przydałby się podczas kryzysu.
    A mimo to był przytomny i z przerażeniem obserwował, jak posoka spływa po kapsule. Po chwili ciało się z niej zsunęło, a Lindberg spróbował się poruszyć. Kończyny ani drgnęły, za to udało mu się językiem wypchnąć z gardła metaliczną rurkę.
    Wyświetlacz nad nim nie działał i Håkon nie wiedział, jak długo pozostawał w diapauzie ani co dzieje się na pokładzie. Oświetlenie przeszło w stan alarmowy, rozświetlając mrok czerwonymi, płomienistymi rozbłyskami (…)

                                                                                                          Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności