ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy PWN
    Wydawnictwo:
    Dom Wydawniczy PWN
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    184
    Druk:
    oprawa miękka
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Książka

    niedostępna

    Powiadom mnie, gdy książka będzie dostępna

    Ebook

    29,90 zł 20%
    23,92 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Życie jest cudem

    Małgorzata Rigamonti dziennikarka Wprost rozmawia z profesorem medycyny Romualdem Dębskim i doktorem nauk medycznych Marzeną Dębską. Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek to wywiad rzeka z małżeństwem, które od wielu lat zajmuje się ginekologią oraz położnictwem. Dwoje niezwykłych ludzi opowiada o tajemnicach życia płodowego, kobietach i ich nienarodzonych dzieciach, a także o najtrudniejszych wyborach, które pokazują niejednoznaczność ludzkiego życia. Mimo rozwoju medycyny i metodom, dzięki którym jesteśmy w stanie uratować wiele dzieci, każdego dnia lekarze staja przed ogromnymi wyzwaniami i dylematami. Ogromne doświadczenie małżeństwa Dębskich, poruszające, niekiedy wręcz wstrząsające historie kobiet sprawiają, że książka jest fascynującą lekturą. Bez znieczulenia to opowieść o pasji, odpowiedzialności, poświęceniu i wielkiej wartości jaką jest ludzkie życie.  

    (…) A serce? Kiedy zaczyna bić serce?
    R.D.: Trudno określić precyzyjnie ten moment. Najpierw jest rureczka i ona się skręca, a potem się robią różne dziwne połączenia. I zaczyna bić. Tak gdzieś między piątym a siódmym tygodniem. Mówię między piątym a siódmym, bo to zależy od tego, o jakich tygodniach mówimy, czy tygodniach od zapłodnienia, czy od dnia ostatniej miesiączki. Przyjęto, że wiek ciążowy liczony jest od pierwszego dnia ostatniej miesiączki, bo najczęściej kobieta zachodzi w ciążę w okresie dwóch tygodni po rozpoczęciu krwawienia. Naukowcy wyszli z prostego założenia, że jednak więcej kobiet wie, kiedy miało ostatnią miesiączkę, niż kiedy zaszło w ciążę. Kiedyś zrobiłem eksperyment na zajęciach, które prowadziłem, tuż przed egzaminem specjalizacyjnym z zakresu położnictwa i ginekologii. Zapytałem sto kobiet, kiedy miały ostatnią miesiączkę. Pamiętało dwadzieścia. Mówię swoim pacjentkom, że całe życie wspólnie się oszukujemy, dodając dwa tygodnie do rzeczywistego czasu trwania ciąży. Dodaje się nawet wtedy, kiedy ciąża jest wynikiem zapłodnienia pozaustrojowego, czyli wiadomo dokładnie, kiedy komórka została zapłodniona. Czyli, o paradoksie, pacjentka cztery tygodnie po transferze wie, że jest w szóstym tygodniu ciąży! I pod koniec tego szóstego tygodnia serce już powinno bić. I bicie widać podczas badania USG. Zarodek mierzy wówczas pięć–sześć milimetrów i bardzo szybko rośnie, a sercu jeszcze daleko do skomplikowanej konstrukcji z komorami i przedsionkami (…) 

                                                                                                         Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności