ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Zakochaj się w bieganiu!

Porady dotyczące ćwiczeń, a także przepisy co jeść – to wszystko w jednym miejscu. Bardzo rzadko w dzisiejszych czasach trafić na książkę, która została napisana z pasji i czuć to w niej na każdej kartce. Zdarzają się takie historie przy okazji książek podróżniczych, ale jeśli chodzi o poradnik dotyczący sportu to w moim odczuciu trudno szukać takich emocji na księgarskich półkach. A jednak! „Zakochaj się w bieganiu!” autorstwa Anny Szczypczyńskiej to niezwykła publikacja, która jest zdecydowanym wyjątkiem od pozostałych. Ta publikacja to nie tylko świetna pozycja dla początkujących biegaczy, którzy stawiają pierwsze biegowe kroki. Ale i dla tych, którzy z tą pasją są nie od dziś – to niesamowite uczucie, móc czytać tak skomponowane słowem myśli. Myśli nie tylko o bieganiu – specjalistycznym treningu, zdrowym żywieniu, „metamorfozie” młodej mamy czy startach w zawodach. Ta książka to życie, które zmieniło się i rozpoczęło na nowo dzięki bieganiu. Bo wtedy właśnie rodzi się w człowieku przestrzeń, która tworzy piękną codzienność. Pełną niespodzianek, pewniejszych decyzji, a także bardzo silnych przyjaźni. Czasami również miłości, które rozpędzają Twój świat na dobre. Zdecydowanym i chyba największym plusem tej książki jest fakt, że znajdziemy w niej wszystko to czego zwykle szukamy osobno. Mamy rozpisane ćwiczenia, mamy także rozpisane wszelkiego rodzaju przepisy kulinarne, a także cenne wskazówki na co zwracać szczególną uwagę podczas przygotowywania się do biegania. Nie jest to poradnik, w którym znajdziesz ciągłe ciśnienie na wynik i coraz lepszy czas podczas biegania to możesz się rozczarować. Tego tutaj nie ma. Niemniej dzięki nieobecności nastawieniu na wyniki książka jest przystępna dla każdej kobiety. Możesz śmiało i bez obaw sięgnąć po nią nawet jeśli do tej pory nigdy nie biegałaś i nie za bardzo wiesz jak się za to zabrać. Anna Szczypczyńska pokaże Ci wszystko krok po kroku, nauczy Cię biegania do tego stopnia, że sama się w nim zakochasz. Zdecydowanie polecam – na pewno nie będziesz się nudziła zagłębiając się w lekturę „Zakochaj się w bieganiu!”.
portal dlaLejdis.pl (DEPRECATED) Joanna Sieg; 2017-05-29

Zarządzanie treścią. Strategie i narzędzia

Książkę Meghan Casey Zarządzanie treścią, strategie i narzędzia kupiłam w oryginale na Amazonie, chcąc się doszkolić pod kątem prowadzonych przeze mnie zajęć i szkoleń z content marketingu. Jaka była moja radość, gdy niedługo później otrzymałam do recenzji jej polskojęzyczne wydanie, przygotowane przez Onepress.   Meghan Casey w Zarządzanie treścią, strategie i narzędzia proponuje nieco inne spojrzenie na content marketing.Nie przez pryzmat skupiania się na tworzeniu atrakcyjnych i ciekawych treści czy wdrażania kolejnych narzędzi, ale przez pryzmat spojrzenia na tworzenie treści jako ważny element strategii biznesowej przedsiębiorstwa. Innymi słowy, kładzie nacisk nie tylko na treść i jej formę, ale też na organizację przepływu pracy nad treściami i decyzje dotyczące publikowanych materiały. Są one jednym z czterech kluczowych obszarów strategii zarządzania treścią (na samym początku książki znajduje się zresztą model). Książka Meghan Casey Zarządzanie treścią, strategie i narzędzia krok po kroku pokazuje, jak strategię zarządzania treścią wdrożyć we własnej organizacji. Daje wskazówki, jak przeprowadzić audyt dotychczasowych treści, jak zbudować sobie poparcie w organizacji dla wdrożenia strategii zarządzania treściami (polityka jest ważną częścią akceptacji pomysłu), jak ustalić cele dla projektu i jak przygotować się do jego uruchomienia. Podkreśla, jak ważne w tworzeniu treści jest zrozumienie i przekonanie środowiska biznesowego ? nie tylko końcowych odbiorców, ale też innych, kluczowych grup otoczenia. Ich poparcie jest niezbędne we wdrażaniu strategii treści w organizacji. Wskazuje, jak zbudować mapę wszystkich treści w organizacji, jak zarządzać projektem wdrożenia treści, sformułować strategię i jak mierzyć jej powodzenie. To, co jest ogromną zaletą tej książki to przejrzyste tabele i masa przykładów (wydawnictwo przygotowało również gotową stronę, z której można pobierać elektroniczne wersje materiałów uzupełniających). Wymaga też ona dość gruntownego przestudiowania zawartości. To nie jest książka, którą można przeczytać raz i odłożyć, bo jest przeznaczona, jako bieżący, praktyczny poradnik dla wszystkich, którzy mają do czynienia z content marketingiem, a szerzej ? także z marketingiem jako takim i PR.
annamiotk.pl

Making Faces

W Hannah Lake żyje sobie beztrosko piątka młodych przyjaciół, bardzo dobrych zapaśników: Ambrose, Jesse, Beans, Paulie i Grant. Jest jeszcze Bailey, chory na dystrofię mięśniową syn trenera, który trzyma się z chłopakami oraz jego kuzynka a zarazem najlepsza przyjaciółka - Fern, przeciętna rudowłosa dziewczyna, która opiekuje się Baileyem i od najmłodszych lat podkochuje się w Ambrosie Youngu, przystojnym chłopaku, za którym szaleją dziewczyny. Fern cierpi na syndrom brzydkiego kaczątka, wie, że jest mało atrakcyjna, a jej rude kręcone włosy i piegi nigdy nie przyciągnęły uwagi żadnego chłopaka. Kiedy we wrześniu 2001 r ma miejsce zamach na WTC, Ambrose wraz z przyjaciółmi wstępują do wojska i od razu zostają wysłani do Iraku. Jednak z wojny żywy wraca tylko Ambrose. Ciężko ranny, z oszpeconą twarzą, która została zmasakrowana przez bombę nie jest już dawnym Ambrosem - wesołym zapaśnikiem o pięknej twarzy. Teraz przypomina zeszpeconego potwora, który żyje zamknięty we własnej skorupie i zmaga się z poczuciem winy. Fern jest zdeterminowana, by przywrócić chłopakowi dawną wiarę i wyeliminować jego poczucie beznadziejności i brzydoty. Fern chce udowodnić Ambrosowi, że jego twarz wcale nie jest dla niej najważniejsza. Tylko czy chłopak jest gotowy przyjąć uczucie dziewczyny, którą kiedyś odtrącił? Jest we mnie wciąż tyle uczuć i myśli, że nie wiem od czego zacząć. Ileż ja łez wylałam nad tą historią! "Making faces" to prosto, ale genialnie napisana przepiękna powieść, która na bardzo długo zapada w pamięci. Serwuje całą gamę różnorodnych emocji, sprawiając, że z oczu płyną łzy smutku, łzy wzruszenia i łzy radości. A wszystkiemu towarzyszy ogromny podziw i szacunek dla bohaterów. O samych bohaterach można mówić wiele. Autorka wykreowała wspaniałych bohaterów, którzy nie pozostają czytelnikowi obojętnymi. Ich cudowne charaktery sprawiają, że czytelnik chce być tacy, jak bohaterowie - naturalnie piękni i dobrzy. Nie tylko Fern, Ambrose i Bailey, ale także bohaterowie drugoplanowi jak ojciec Ambrosa, rodzice Fern i Baileya oraz ich przyjaciele - wszyscy stali się moją jedną wielką rodziną, której nie chciałam opuszczać zamykając ostatnią stronę książki. Po skończonej lekturze jeszcze długo tuliłam książkę do serca, jakbym wierzyła, że w ten sposób całe jej piękno i ciepło wsiąknie we mnie. "Making faces" to powieść z bogatym przesłaniem, odkrywająca wiele prawd o człowieku, jego skrytych pragnieniach, obawach i radzeniu sobie z trudnymi zmianami w życiu. Uczy pokory, uświadamiając, że wszystko dzieje się po coś a każda tragedia ma również zbawienne skutki. Tak naprawdę dopiero, gdy Ambrose oślepł na jedno oko dostrzegł piękno Fern. Piękno, które wypływało z jej serca. Historia bohaterów ukazuje również jak piękna jest siła bezwarunkowej przyjaźni. Przyjaźni, która zdolna jest do największego poświęcenia - do tego, by oddać życie. "Making faces" to wyjątkowa pod każdym względem książka, która warta jest tego, by poświęcić jej czas. Po jej przeczytaniu czytelnik ma ochotę otworzyć pierwszą stronę i przeżyć tę piękną historię jeszcze raz. To historia, która pomimo wielu tragedii, jakie mają miejsce w życiu bohaterów, koi serce czytelnika. Wypełnia wszystkim, co najlepsze, gwarantując wspaniałe emocje i zapadając w pamięci na bardzo długo. Jestem szczęśliwa, że dane mi było poznać tak wartościowych bohaterów i przeżywać wraz z nimi ich tragedie i radości.
tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com Zuzanna Prochasek; 2017-04-23

Rubinowe oczy Kremla. Tajemnice podziemnej Moskwy

„Moskiewcy diggerzy wiedzą niemal wszystko o sekretach podziemnej Moskwy. Znają tajemnicę Metra-2 i schronów Stalina. Jednak niechętnie dzielą się tą wiedzą z innymi. Na szczęście paru diggerów zna mój przyjaciel i przewodnik (…), który nieraz się z nimi zapuszczał w mroczne korytarze podziemnego labiryntu (…)” – te słowa zachęcające nie tylko do odwiedzin moskiewskich podziemi, ale i do eksplorowania samego miasta i chłonięcia jego specyficznej atmosfery, kieruje do czytelnika Maciej Jastrzębski. Rzutki dziennikarz, wieloletni współpracownik Polskiego Radia i korespondent zagraniczny, jak nikt inny potrafi opowiadać o swojej pracy i miejscu, w którym przyszło mu żyć. Jego Moskwa jest nieoczywista, pełna sprzeczności, osnuta legendami, które po dziś dzień wywierają wpływ na codzienność mieszkańców miasta i na jego rozwój. Wyrazem jego fascynacji miastem z jego bogatą historią i tajemnicami oraz ludźmi, jest opublikowana nakładem Wydawnictwa Helion książka „Rubinowe oczy Kremla. Tajemnice podziemnej Moskwy”. To pozycja dla wszystkich lubiących intrygujące historie o reportażowej formie, choć mocno naznaczonej światem legend. To lektura dla podróżników, socjologów, ludzi kochających Matuszkę Rossiję mimo licznych jej wad. Jastrzębski wprowadza nas w klimat książki, przywołując starą legendę, jedną z wielu dotyczących Moskwy. Ponoć burzliwe dzieje miasta i wszystkie klęski oraz nieszczęścia są wynikiem zuchwałego czynu, jakiego dopuścił się kniaź rostowsko-suzdalski Jurij Dołgorukij, wielki książę kijowski. Z tajemniczej podziemnej świątyni Jariły zabrał leżący na ołtarzu nóż, ściągając na siebie i na Moskwę gniew pradawnych bogów… Patrząc na dzieje miasta można się zastanowić, czy to tylko legenda. Moskwa tętni życiem, ale i zaskakuje swoją różnorodnością i kontrastami. Widać je również na kartach książki Jastrzebskiego, który daleki jest od koloryzowania rzeczywistości. Zgłębia on (dosłownie) ulice miasta, sięgając do fantastycznych, a niekiedy upiornych historii, przygląda się też życiu toczącemu się na powierzchni, choć raczej mowa tu o marnej egzystencji. Razem z autorem poszukiwać będziemy biblioteki Iwana Groźnego, zwanej Liberią, zapuszczamy się do starych schronów, odkrywamy fascynację metrem, które gwarantuje nie tylko szybką podróż, ale niezwykle doznania estetyczne i możliwość podziwiania fresków czy rzeźb. Słuchamy opowieści o Metrze-2, czyli tajnych liniach moskiewskiego metra, poznajemy też legendy o placu Maneżowym i wybuchających na nim pożarach. A wszystko to przesiąknięte jest tajemnicą graniczącą z mistycyzmem. Nie bez przyczyny Rosjanie wydają miliardy dolarów na usługi wróżek, jasnowidzów i znachorów, skoro sama Moskwa spowita jest w niedopowiedzenia, które łatwo można wytłumaczyć działaniem sił nadprzyrodzonych. A może Moskwa jest taka dlatego, że to jej mieszkańcy wciąż czują silną potrzebę odwoływania się do sił wyższych? Odpowiedzi na to pytanie możemy poszukać w znakomitej książce „Rubinowe oczy Kremla”, która pozwala nieco inaczej spojrzeć na miasto, które można albo kochać, albo darzyć nienawiścią. Doskonała kreacja słowa, wspaniale prowadzona opowieść znamionuje rękę mistrza – z tej strony autor dał się już poznać za sprawą wcześniejszych publikacji – i wypada sobie tylko życzyć kolejnej, tak dobrej książki. A zanim znajdzie się na rynku, zawsze możemy wybrać się do Moskwy, powędrować krętymi uliczkami tworzącymi swoisty labirynt miejski, a nawet zwiedzić podziemia wraz z diggerami. I wszystko to w towarzystwie Jastrzębskiego a raczej jego książki.
QulturaSlowa Justyna Gul; 2017-05-19

Przyrodni brat

Elec i Greta to dwójka nastolatków, czujących do siebie pożądanie, ale jest jeden problem - są swoim przyrodnim rodzeństwem. Dlatego też miłość zostaje tępiona przez nienawiść. Ale czy na pewno? Czy będą potrafili to zniszczyć? Czy po latach pozwolą sobie na skosztowanie "zakazanego owocu"? Moim zdaniem książka "Przyrodni brat" jest fascynująca i poruszająca. Zawarta w niej historia pokazuje czytelnikowi jak wiele trzeba poświęcić by zdusić w sobie kiełkujące uczucie, gdyż jest ono zakazane. Zakazana relacja prowadzi nas przez dobre, ale również złe momenty. Prowadzi ona nas w wir emocji, które odczuwamy na własnej skórze, gdyż książka bardzo pobudza czytelniczą wyobraźnię oraz porusza uczuciową nić. Jak dla mnie historie tą powinien przeczytać się każdy, kto nie boi się poczuć jak zakazany owoc oraz każdy, kto zniesie lawinę uczuć, która dopada już od pierwszego rozdziału. Sama nie potrafiłam się zabrać za napisanie natychmiastowej recenzji, gdyż ciągle odczuwam to, co przeżyli bohaterowie. Swoimi wyczynami poruszyli mnie dogłębnie i bardzo żałuję, że ich historia tak szybko się skończyła. Podsumowując Elec i Greta zrobili krok do zniszczenia, ale również krok do oczyszczenia, a także pokazali, że "zakazanego owocu" można spróbować.
rudablondynkarecenzuje.blogspot.com Andżelika Arendarska; 2017-05-19
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL