Recenzje
Bliskość
Książka swoją prostotą i autentycznością przyciąga do siebie. Autorka porusza bardzo ważny temat w zakresie zdrowia psychicznego. Dokładnie tłumaczy czym jest bliskość ze sobą jak i w relacji z innymi. Nie możemy o niej zapomnieć, gdyż bliskość jest naszym fundamentem. Szczególnie ważne jest przyjrzenie się lękowi, który się pojawia. Podkreśla również, że potrzeba bliskości jest uniwersalna nie zapominając o tym, że jest dla każdego a nie dla nielicznych. Dzięki tej książce możemy lepiej poznać siebie w różnych obszarach naszego życia. Jako ludzie potrzebujemy kontaktu i nie możemy sobie go ograniczać. Ważnym aspektem, jest to że bliskości można się nauczyć! Dużo można z niej wynieść na przyszłość (do czego zachęcam)! Zdecydowanie ja polecam 🙌🏼
Ciało mówi, umysł słucha. Nowa droga do wolności od przewlekłego bólu i niepokoju
Muza rockmana
Jeśli tak jak ja uwielbiacie historię, które Was zaskoczą to myślę, że “Muza rockmana” spodoba się wam. Jeden przypadek sprawia, że Emily zostaje osobistą asystentką zespołu rockowego i wyjeżdża z nimi w trasę. Dziewczyna niesie w sobie wiele zagadek, ale ma coś co urzeka wokalistę zespołu - Tristana. Między dwójką pojawia się więź, której żadne z nich od dawna nie czuło, ale czy wyznane tajemnice nie przeszkodzą w szczęściu? Powiem szczerze, że ta książka zupełnie mnie zaskoczyła, bo była wszystkim tym czego na pewno po tym tytule oraz autorce się nie spodziewałam. Jest to romans, ale z nutką tajemnicy w tle. Nasza główna dwójka rozwija swoją relację dość szybko a ich więź rozpoczyna się głównie od tego, że nie jest ona kolejną fanką zespołu. Mamy tutaj wiele scen w której nasi bohaterowie szczerze rozmawiają i się poznają. To zdecydowanie zgarnęło u mnie dużego plusa, bo czasem autorka mocno skupia się na fizyczności, a nie na bliskości. Jedyne co mnie dość zdziwiło to fakt, że Emily uznaje praktycznie od razu, że to idealna okazja, żeby wyznać swojemu jakby nie patrzeć szefowi (może nie on ją zatrudnia, ale to jemu dziewczyna usługuje) największe grzechy i rzeczy, które zrobiła. Na miejscu muzyka nie wiem jakbym się zachowała. Największym motywem w całej tej powieści zdecydowanie jest druga szansa. Na szczęście, na nowe życie, na odnalezienie miłości. Ja UWIELBIAM ten motyw, więc pewnie dlatego tą książkę wciągnęłam praktycznie na raz. W połowie książki dowiadujemy się dużej tajemnicy, którą ukrywała Emily i która zmienia lekko bieg całej ich znajomości. Zostawiam Wam ją dalej do odkrycia, ale rzucę klasykiem - spodziewajcie się niespodziewanego. Jeśli chodzi o samych bohaterów to bardzo polubiłam Emily za jej otwartość i szczerość. Natomiast Tristan mimo dużej różnicy wieku napisany był bardzo prosto i w sumie nie wyróżniał się niczym szczególnym. Poza dziwnym tempem rozwoju znajomości tej dwójki muszę przyznać, że historia poruszyła moje serce. Na końcówce czeka Was niesamowicie wzruszająca scena, która bardzo wryła mi się w pamięci. Wyjątkowo jak na autorkę nie ma tutaj zbyt dużo spicy scen, więc książka jest lżejsza w odbiorze. Polecam ją wszystkim, którzy szukają historii o miłości nie tylko romantycznej, o drugiej szansie od losu i znakach, które daje nam wszechświat.
Śmiertelna królowa
Dziś przychodzę opowiedzieć Wam o wyjątkowej i naprawdę ważnej dla mnie książce. Ci, którzy są ze mną dłużej, wiedzą, że „Śmiertelna królowa” jest dla mnie niezwykle ważną historią - miałam przyjemność poznać ją jeszcze na Wattpadzie i już wtedy totalnie skradła moje serce! Rozkochała mnie w sobie i sprawiła, że zakochałam się w historiach, w których główną rolę odgrywają wampiry. Dlatego, gdy patrzę na swój papierowy egzemplarz, jestem niesamowicie dumna z Dagmary i z tego, co udało jej się osiągnąć. Cieszę się, że ta wspaniała, wampirza historia trafiła na papier i zyskuje coraz więcej fanów! Ale... Nie przedłużając już wstępu - pozwólcie, że teraz opowiem Wam trochę więcej o tej historii. Jak zawsze zacznę od klimatu, który jest tu po prostu niesamowity - wręcz oczarowujący. Już od pierwszych kartek wciągamy się w tę historię i wszystkie wydarzenia, czując się, jakbyśmy sami byli częścią tego świata - jednym z mieszkańców krainy, a nawet jednym z głównych bohaterów! Uwielbiam ten zabieg, który zastosowała Dagmara - to coś naprawdę wyjątkowego. Już rok temu, na Wattpadzie, totalnie zakochałam się w klimacie tej historii, a teraz, gdy miałam okazję ponownie do niej wrócić, znów mnie oczarował i zachwycił. Sama fabuła jest po prostu cudowna! Co prawda akcja dzieje się tu dość szybko i momentami przeskakujemy z wydarzenia na wydarzenie, ale jest to tak dobrze poprowadzone, że w ogóle się tego nie odczuwa. Wręcz przeciwnie - tempo tylko bardziej wciąga i sprawia, że jeszcze łatwiej zanurzyć się w to, co się dzieje. Uwierzcie mi naprawdę wszystko jest tu niesamowicie dopracowane - wszystko tu ma sens i ze sobą współgra. Każde działanie bohaterów ma swoje uzasadnienie: dlaczego główny bohater podejmuje takie, a nie inne decyzje, co musi zrobić, by zasiąść na tronie, czy nawet to, dlaczego kobiety są tu silniejsze od mężczyzn. Autorka wszystko nam wyjaśnia, dzięki czemu historia jest spójna, przemyślana i wspaniała! Natomiast najwspanialszym co możecie tu znaleźć są definitywnie bohaterowie. Pozwólcie, że zacznę od postaci niebędącej głównym bohaterem, choć również odgrywa tu bardzo ważną rolę. Dymitr - mój ukochany, ulubiony, najwspanialszy - już na Wattpadzie totalnie skradł moje serce i wszyscy, którzy są ze mną dłużej, wiedzą, że to mój absolutny faworyt ze „Śmiertelnej królowej”. Kocham jego charakter, poczucie humoru i to, jak bardzo nie lubi jednej z bohaterek - i jak bardzo potrafi to pokazywać. Jednocześnie swoją obecnością wspiera głównego bohatera i jest pewnego rodzaju odskocznią dla głównej bohaterki. Uważam, że Dymitr odgrywa w całej historii naprawdę ważną i kluczową rolę, bo tym, co wnosi, po prostu dopełnia cudowność tej historii. Natomiast Calvia i Natan to dwójka równie wspaniałych bohaterów, których kocham całym sercem. Zacznę od Natana - jest po prostu niesamowity, oczarowujący i wspaniały. Trudno mi go nawet do końca opisać, bo to jeden z tych książkowych ideałów, których chciałoby się spotkać w prawdziwym życiu. Nie jest nachalny ani natarczywy, szanuje główną bohaterkę i stara się, aby mimo trudnej dla niej sytuacji czuła się jak najbardziej komfortowo. Calvia, moja słodka, to bohaterka niesamowicie silna. Z dnia na dzień jej życie zmienia się diametralnie - z normalności trafia na zamek, gdzie ma zostać wampirzą królową. Sama do końca nie wie, co się dzieje i dlaczego, ale mimo to stara się robić wszystko, co może, choć wcale nie jest jej łatwo. Jednocześnie potrafi stawiać własne warunki, co tylko pokazuje, jak bardzo jest silna, wytrwała. Cała relacja w tym tomie jest bardzo delikatna i subtelna, tak naprawdę poznajemy dopiero jak oni sami się poznają odkrywają i tak dalej więc tu nie dzieje się za wiele ale uwierzcie mi jest to tak hipnotyzujące że zakochacie się w dynamice tej dwójki. Podsumowując "Śmiertelna Królowa" to obowiązkowa lektura dla wszystkich fanów wampirów! Uwierzcie mi zakochacie się w niej bezgranicznie.
Titek i magia świąt
Titek to nie tylko nowa, bardzo udana seria dla maluchów, która idealnie trafia w ich gusta. To także książki, które wspierają i pomagają mierzyć się z rozmaitymi problemami. Tym razem nastała Wigilia i chociaż jest to niezwykle radosny dzień, to dla dzieci może być pod pewnymi względami ciężki. Wszędzie w około jest mnóstwo bodźców, a wyczekiwanie na wszystkie przyjemności bywa męczące. Titek od rana uczestniczy w przygotowaniach. Mama lepi uszka do barszczu, później rodzina bierze się za pierniczki i dekorowanie choinki. Należy też nakryć do stołu, powitać gości czy wyczekiwać pierwszej gwiazdki. W książce czekają też nas zadania, dzięki czemu czytanie staje się przyjemniejsze. Nie zabraknie też słów dla rodzica, które mogą być cennymi wskazówkami.