Stryjeńska. Diabli nadali (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Okładka książki/ebooka Stryjeńska. Diabli nadali

    Okładka książki Stryjeńska. Diabli nadali

    Okładka książki Stryjeńska. Diabli nadali

    Zajrzyj do książki

    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Wydawnictwo:
    Wydawnictwo Czarne
    Ocena:
    Bądź pierwszym, który oceni tę książkę
    Stron:
    344
    Czas nagrania:
    10 godz. 50 min.
    Czyta:
    Dorota Segda
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi
     
    Audiobook w mp3

    Ebook

    36,90 zł 20%
    29,52 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Audiobook w mp3

    41,90 zł 20%
    33,52 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Dodaj do listy życzeń Poleć tę książkę znajomemu Poleć tę książkę znajomemu!!

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Do przechowalni

    Wielka artystka w trudnych czasach

    Zofia Stryjeńska była artystką z prawdziwego zdarzenia, nie uznawała półśrodków. Obdarzona wielkim talentem malarskim budziła zarówno podziw jak i zawiść. Z wielkiej miłości wyszła za Karola Stryjeńskiego, któremu urodziła troje dzieci. Zaznała wielkiej sławy i straszliwej nędzy. Podróżowała po świecie zdobywając malarskie szlify, poznając ważne osobistości i zawierając nowe przyjaźnie. W tle jej życia trwała krótka niepodległość, przewijały się elity kulturalne międzywojennej Polski - Iwaszkiewicz, Tuwim, Pawlikowska, Boy, Witkacy, a zaraz potem Hitler i Stalin. O czym rozmawiała cyganeria warszawska, krakowska, zakopiańska, paryska? Co ich łączyło z Zofią Stryjeńską? Z kim się artystka przyjaźniła? Czego się bała? Jak wyglądał jej związek z wybitnym architektem Karolem Stryjeńskim? Gdzie piła wódkę i jakie wznosiła toasty? O czym milczała? Jak na jej decyzje wpływało macierzyństwo?  Angelika Kuźniak przybliżyła czytelnikom sylwetkę niezwykle barwnej postaci. Dzięki jej książce pełna życia, humoru, świadoma swojej wartości, rozpieszczana przez krytyków, ale również dotkliwe doświadczona przez los Zofia Stryjeńska wychodzi z cienia zapomnienia, staje się postacią z krwi i kości, którą koniecznie trzeba poznać. 

    (…) Dziwne to.
    Przecież mógł na spacer wyjść zwyczajnie.
    A on nie.
    Zrywał się o świcie, kiedy cały dom jeszcze spał. (Spała służąca, spała jego żona Anna i pięcioro dzieci: Tadek – lat czternaście, młodsze o rok bliźnięta Stefcio i Stefania, zwana Pufcią, dziesięcioletnia Maria-Maryla oraz siedmioletnia Janina-Jańcia). Po ciemku, ostrożnie, bo podłoga skrzypiała, szedł w kierunku kuchni. Tam robił najpierw kilka przysiadów, zgodnie z zaleceniami doktora J. P. Müllera z broszury Mój system. 15 minut dziennie dla zdrowia, mył się i ubierał. Potem na kwadrans zakładał bindę na wąsy. W końcu stawał w korytarzu i chrząkał, ale nie za głośno. Wtedy w drzwiach drugiego pokoju pokazywała się jego najstarsza córka Zosia, szesnastoletnia. Już gotowa, jakby spała w ubraniu. Z domu wychodzili bez słowa.
    Jest rok 1907. Kraków.
    Droga na Rynek zajmuje im dwadzieścia minut. Wystarczy, że ze Świętej Gertrudy, gdzie mieszkają, pójdą prosto, wzdłuż Plant. Na ulicach leżą jeszcze zwały węgla, służba od świtu znosi go koszami do piwnicy. Na Siennej gęsto od ludzi. Robotnice biegną do Cygarfabryki na Dolnych Młynów, syrena ogłosi zaraz początek dnia pracy. Furmanki z podkrakowskich wsi, chyba z trzydzieści tych furmanek, przeciskają się w stronę pomnika Mickiewicza (…)  

                                                                                                         Fragment książki
    Selling ebookpoint.pl