ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Ofiara bez twarzy (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Wydawnictwo:
    Marginesy
    Ocena:
    3.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    528
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    31,91 zł 20%
    25,53 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Ten, który został skrzywdzony 

    Fabian Risk po wielu latach pracy w sztokholmskiej policji postanawia powrócić do swojej rodzinnej miejscowości Helsinborg, gdzie dorastał. Ma nadzieję, że przeprowadzka do urokliwego miasteczka ułatwi odnowienie relacji z żoną oraz dorastającym synem. Jednak zaraz po przyjeździe zostaje wezwany przez szefową miejscowego wydziału policji. Okazuje się, że w szkolnej pracowni stolarskiej zostaje odnalezione ciało brutalnie zamordowanego nauczyciela. Obok ciała leży stare zdjęcie klasowe z przekreśloną głową zabitego. Zamordowany mężczyzna to dawny kolega z klasy Fabiana. Szybko staje się jasne, że zabójca postępuje zgodnie z drobiazgowym planem. Na liście ma więcej osób. Kto będzie następny?  Policjant wpada w skomplikowane śledztwo, które budzi w nim wspomnienia z czasów szkolnych, pełne obrazów brutalnego znęcania się nad jednym z uczniów. Nie ma powodów do dumy. Wkrótce sprawy przybierają tak nieoczekiwany obrót, że nikt nie potrafi odgadnąć, co tak naprawdę się dzieje. Stefan Anhem to jeden z najlepszych autorów skandynawskich kryminałów. Jednym  z najciekawszych elementów w jego książce jest zręczne manipulowanie odpowiedzialnością za zbrodnie. Autor bardzo realnie opisuje poszczególne wydarzenia, wywołując ciarki na plecach. Ofiara bez twarzy to powieść, w której zemsta, trudności rodzinne i liczne tajemnice mieszają się ze specyficznym klimatem szwedzkiej miejscowości. Dodatkowo intrygujące postacie i przemyślana fabuła sprawiają, że książka trzyma  w napięciu aż do ostatniej strony. 

    (…) Fa­bian Risk nie pa­mię­tał już, ile razy prze­je­chał tę tra­sę. Jed­nak ni­g­dy wcze­śniej nie czuł się tak uskrzy­dlo­ny jak te­raz. Zgod­nie z pla­nem wy­je­cha­li wcze­śnie rano i dzię­ki temu mo­gli so­bie zro­bić dłu­gą prze­rwę na spo­koj­ny lunch w miej­sco­wo­ści Grän­na.
    Już tam za­czę­ły się roz­wie­wać jego oba­wy o po­wo­dze­nie prze­pro­wadz­ki. Son­ja była za­do­wo­lo­na, wła­ści­wie try­ska­ła ener­gią, i za­pro­po­no­wa­ła, że po­pro­wa­dzi przez całą Smålan­dię, żeby Fa­bian mógł na­pić się piwa. At­mos­fe­ra zda­wa­ła się tak sym­pa­tycz­na, że Fa­bian za­czął się oba­wiać, czy to aby nie ci­sza przed bu­rzą. Szcze­rze wąt­pił, że na­praw­dę uda im się uciec przed pro­ble­mem, zwy­czaj­nie się prze­pro­wa­dza­jąc i za­czy­na­jąc wszyst­ko od nowa.
    Na­wet dzie­ci za­cho­wy­wa­ły się tak, jak so­bie wy­ma­rzył. Ma­tyl­da po­strze­ga­ła prze­pro­wadz­kę jako fa­scy­nu­ją­cą przy­go­dę, mimo że mia­ła pójść do czwar­tej kla­sy w in­nym mie­ście i nie­zna­nej szko­le. Teo­dor nie był aż tak ura­do­wa­ny per­spek­ty­wą zmia­ny miej­sca za­miesz­ka­nia, przez chwi­lę na­wet gro­ził, że zo­sta­nie w Sztok­hol­mie. Ale w trak­cie tej prze­rwy w po­dró­ży na­wet on od­zy­skał hu­mor, zu­peł­nie jak­by po­sta­no­wił dać temu po­my­sło­wi szan­sę. Do­szło na­wet do tego, że parę razy wy­jął słu­chaw­ki z uszu i – ku za­sko­cze­niu wszyst­kich – przy­łą­czył się do roz­mo­wy z ro­dzi­ną.
    Naj­cen­niej­sze dla Fa­bia­na było jed­nak to, że wresz­cie usta­ły krzy­ki. Jęki i bła­ga­nia o ży­cie, któ­re prze­śla­do­wa­ły go przez ostat­nie pół roku, za­rów­no we śnie, jak i przez więk­szość cza­su na ja­wie, wresz­cie dały mu spo­kój (…) 

                                                                                Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności