ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

    Niewygodny Polak (ebook)(audiobook)(audiobook)

    Ocena:
    5.0/6  Opinie: 1
    Stron:
    592
    2w1 w pakiecie:
    ePub
    Mobi

    Ebook

    31,90 zł 20%
    25,52 zł

    Dodaj do koszyka lub Kup na prezent Kup 1-kliknięciem

    Przenieś na półkę

    Do przechowalni

    Wnikliwy reportaż historyczny

    Półkownik Aleksander Stanisław Reszczyński, herbu Rawicz był komendantem tzw. granatowej policji będącej na służbie niemieckiej władzy okupacyjnej. Podejmując kolaborację z Niemcami, równocześnie współpracował z Armią Krajową, dostarczając jej szeregu bezcennych informacji. W listopadzie 1918 roku uczestniczył w rozbrajaniu Niemców. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przystąpił do Straży Narodowej stworzonej przez Narodową Demokrację. W 1943 roku ginie w zamachu. Dochodzenie prowadzą równolegle policja niemiecka i podziemie niepodległościowe. Podejrzenie szybko pada na polskich komunistów. Po wielu latach wnuk pułkownika Reszczyńskiego rozpoczyna własne dziennikarskie śledztwo, bo sprawa sprzed lat wcale nie jest tak oczywista.

    (…) KSIĘŻYC BYŁ W NOWIU, A MIASTO ZACIEMNIONE.Łoskot czarnej limuzyny na śliskim bruku wbijał się w ciszę opustoszałych ulic i odbijał złowrogim echem od ścian pogrążonych w mroku kamienic. W jednej z nich, ostrożnie, żeby nie wypuścić najmniejszej strużki światła na ulicę, ktoś uchylił roletę z czarnego papieru, ujrzał znikającą za rogiem maszynę i odetchnął z ulgą. Nigdy nie wiadomo, po kogo jadą.

    Pomimo że blade wiązki światła z przesłoniętych reflektorów ledwie muskały rozpościerające się przed nim ciemności, chevrolet jechał dosyć szybko. Był jedynym pojazdem na drodze, a umundurowany kierowca znał trasę na pamięć. Pasażer też znał tu każdy kamień. Za szybą zamajaczył mu przechodzący ulicą niemiecki patrol. Śledził ich wzrokiem. Żandarmi też odwrócili głowy za chevroletem z umundurowanym mężczyzną, wyprostowanym jak struna na tylnym siedzeniu. Ani myśleli go zatrzymywać. Odprowadzili tylko limuzynę zazdrosnymi spojrzeniami. Każdy z nich rad by się rozparł w cieple, na miękkim siedzeniu, i bujał na resorach. Do głowy by im nie przyszło, że pasażer czarnej limuzyny bynajmniej nie czuł się wybrańcem losu. Wręcz przeciwnie (…)

                                                                                                  Fragment książki

    Zamknij

    Wybierz metodę płatności

    Zamknij Pobierz aplikację mobilną Ebookpoint