Poezja - ebooki, książki online
Książki, ebooki, audiobooki z kategorii: Poezja dostępne w księgarni Ebookpoint
-
Promocja
"eleWator" jest pismem, w którym oprócz najnowszej prozy i poezji uznanych i debiutujących autorów, mieszkających w Polsce oraz za granicą, znaleźć można teksty literackie przetłumaczone na język polski, szkice o literaturze i jej najwybitniejszych twórcach, a także eseje, felietony i recenzje. Kwartalnik jest miejscem dyskusji, polemik i platformą-
ebook
18 pkt
(22,50 zł najniższa cena z 30 dni)
18.00 zł
22.50 zł (-20%) -
-
Julian Tuwim Do prostego człowieka Gdy znów do murów klajstrem świeżym Przylepiać zaczną obwieszczenia, Gdy do ludności, do żołnierzy Na alarm czarny druk uderzy I byle drab, i byle szczeniak W odwieczne kłamstwo ich uwierzy, Że trzeba iść i z armat walić, Mordować, grabić, truć i palić; Gdy zaczną na tysiączną modłę Ojczyznę szarpać deklinacją-
ebook
3 pkt
-
-
Promocja
Nie szukaj tu znanego nazwiska-
ebook
4 pkt
(5,05 zł najniższa cena z 30 dni)
4.19 zł
5.05 zł (-17%) -
-
Promocja
"eleWator" jest pismem, w którym oprócz najnowszej prozy i poezji uznanych i debiutujących autorów, mieszkających w Polsce oraz za granicą, znaleźć można teksty literackie przetłumaczone na język polski, szkice o literaturze i jej najwybitniejszych twórcach, a także eseje, felietony i recenzje. Kwartalnik jest miejscem dyskusji, polemik i platformą-
ebook
18 pkt
(22,50 zł najniższa cena z 30 dni)
18.00 zł
22.50 zł (-20%) -
-
Promocja
Księżyc Astygmaty to drugi tomik Kacpra Ryszarda Kanieckiego, w jego zanadrzu znajdują się satyry, groteski, wiersze i piosenki-
ebook
4 pkt
(5,05 zł najniższa cena z 30 dni)
4.19 zł
5.05 zł (-17%) -
-
Promocja
A word to you-
-
ebook
37 pkt
(44,87 zł najniższa cena z 30 dni)
37.24 zł
44.87 zł (-17%) -
-
Promocja
To już piąty tomik w literackim dorobku Adama Kuchty, który po raz kolejny zabiera nas do krainy poezji (łagodności), gdzie każdy chwila jest ważna i "trwa" w nas na wieki zatopiona, niczym owad w bursztynie, w naszych sercach. Adam Kuchta (ur. 1976) ukończył polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim oraz ekonomię w Szkole Głównej Handlowej w-
ebook
8 pkt
(10,00 zł najniższa cena z 30 dni)
8.49 zł
10.00 zł (-15%) -
-
Promocja
Tomik wierszy" Kobieta" jest moim kolejnym zbiorem wierszy dotykającym kobiecej natury i duszy, miłości, czasu i przemijania, poszukiwania samych siebie, a j jednocześnie uczenia się miłości własnej-
ebook
8 pkt
(10,10 zł najniższa cena z 30 dni)
8.38 zł
10.10 zł (-17%) -
-
Promocja
W tych tekstach autor, przedstawia w obrazach swoje przesłania dla każdego człowieka-
ebook
5 pkt
(6,06 zł najniższa cena z 30 dni)
5.03 zł
6.06 zł (-17%) -
-
Wanda Ewa Brzeska Niech nam się zdaje (Opowieść o kuczymuni czyli o schronie podziemnym) Siedzieliśmy pięć miesięcy w kuczymuni to był dół po wyrwanym korzeniu. Nie było już naszej mamy. Był kot Tobiasz, była siostra i mały brat Henio. Na działkę koło cmentarza wychodził otwór naszego pieca. Myśmy mieli wszystko, co potrzeba: była woda, był-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Wanda Ewa Brzeska Szyby ze starych sztychów To okno od podwórza dyktą się zasłoni, Nie dlatego, by getta nie widzieć z tej strony, Ale na cóż się dręczyć, że to właśnie oni Przyjaciele czekają na znak umówiony. Już nic nie pomożemy Getto się dopali Na placu przed murami widać karuzelę: Ludzie w czółnach fruwają jakoś dziwnie mali, Poza tym-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Wanda Ewa Brzeska Wrosłam w podłogę przy oknie Wrosłam w podłogę przy oknie, Czy mnie kto trzyma przemocą? Zielone maski falują Jak w morzu odbite nocą. Zielone maski upiorów, W wodzie odbite głębokiej Te usta z kneblem gipsowym! Czy matki pozna je oko? Plunęła salwa! I druga! Choć wszyscy chłopcy spokojni Szept warg odmawia przysięgę, Od kt-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Wanda Ewa Brzeska W Wielkim Tygodniu Już się z dachów, tarasów, wnęk Podrywały w górę gołębie Już ziemię w małym ogródku Przekopywaliśmy głębiej. Żółtą konewką dziecinną Ktoś z piętra grządki polewał Świeżo uprany trykocik Zawiesił pomiędzy drzewa. Z furki znajomy badylarz Sprzedawał pierwsze warzywa, W krąg cicho tylko z południa Czarny k-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
e_3frv/e_3frv.mp3 e_3frvŁaja Cudna Dziewczynka z chlebem Miała pięć lat (mniej więcej), powiem wam, na pewno lubiłaby się bawić piłką i laleczką między krasnoludkami być śpiącą królewną tym łobuzem tatusia mamusi córeczką zajadać czekoladki i pić słodkie mleczko i czasem być niegrzeczna, a nawet i psotna. Miała pięć lat (mniej więcej) i mieszkała w getcie rejestro-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Melania Fogelbaum [Trzewie trawią próżnię] Trzewie trawią próżnię ślepe głodu pijawy świt nie dla nas, przez oczy otwarte głód targnie próżnię trzewi i jelit fioletowe kwiaty zadrżą sino pode sercem jak dzikie peonie ślepe bólu pijawy w ciepło wnętrza się wessą ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stronie wolnelek-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Melania Fogelbaum [W skorupach ruder] W skorupach ruder owiniętych drutem życie czka smród spleśniałej zupy w zawszonym sitowiu włosów nie zapomnij dziecięcych oczu bawią się mrokiem kołowaty głód przylepia strupy snów do bagniska podłóg (za oknami raz, dziesięć, sto na dzień wypełzły po życie trupy) ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące i-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Zuzanna Ginczanka Maj 1939 Raz wzbiera we mnie nadzieja, raz jestem niespokojna. Zbyt wiele rzeczy się dzieje coś przyjdzie: miłość lub wojna. Są znaki, że przyjdzie wojna: komety, orędzia, mowy. Są znaki, że przyjdzie miłość: serce, zawroty głowy. Kometa błysnęła nocna, gazeta nadbiegła dzienna. O wiosno, wiosno miłosna! Nie, nie miłosna. W-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Irena Goldblum Piosenka Żydów o getcie Piosenka Żydów o getcie Nigdy nieodśpiewana. Melodii zapewne nie wiecie, Treść jej każdemu jest znana. Melodią jej niewinnych jęki, A słowa jej to morze krwi, To mordowanych okrutne męki, To getta ciał, krew i łzy. Czarne getta kamienice otoczone mrokiem, Patrzą w dół poprzez ulice Ślepe oczy ich okien.-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Lidia Goldszlag Żydówka Kraków, lipiec 1943 Bita, gnębiona, szczuta jak ten pies, Tułam się po świecie sama jedna, A przecież nie chcę w ziemi gnić, Chcę żyć, żyć, żyć! Wchodzę do sklepu, Sprzedawczyń rój Do której skierować swój krok? Jedna mruga do drugiej, Znam dobrze ten wzrok, Rumienię się aż po białka I patrzę, jak by tu wyjść. Wtem sły-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Renata Marciniak Mord o świcie Pamięci nocą wywleczonych i pomordowanych przez gestapowców na ulicach getta w Warszawie 17 kwietnia 1942 Przyszli po północy Grzeczni z jaszczurczym spojrzeniem Papieros zgnieciony w ustach I szept syczący: Paaan z nami I gest znaczący Odpowiedź dano milczeniem. Na ulicy granat lakieru samochodu Pokłócił s-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Autor nieznany W godzinę śmierci O, wiersze me nienapisane! O, moje lata nieprzeżyte! Radości jeszcze niezaznane! O, szczęście szczęście niezdobyte! O, śmierci, śmierci ty zdradziecka! O, serce me niezabliźnione! O niespełniony śnie o dziecku! O, życie przedwcześnie stracone! Wrogowie moi niepomszczeni Kołyszą mnie strzałami do snu. Nie doc-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Lili Rodał Getto Oświęcim 1940 Zginęła w 1944 Ludzie mówią, że wiosna już, Słychać deszcz wiosennych burz, Tylko ja nic nie widziałam, Przez czarne getta mury, Przez szubieniczne sznury, Nie widziałam Cię, wiosno że jesteś tak blisko, Bo widzisz, zmieniło się wszystko, Przewrócił się świata porządek, Początek to koniec, koniec to początek, T-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Hadassa Estera Weiss Dwie Żydówki Jak te ćmy po nocach Błądzą dwie postacie, Skulone, zmęczone, Które dobrze znacie. Żyją one sobie O znoju i głodzie, Wędrują wciąż po wsi O zmroku i chłodzie. Przez dzieci, przez starców, Przez lud, wieś nękane, Jak duchy upiorne Wciąż gnane i gnane ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Hadassa Estera Weiss Ich pięcioro Jedzie Wasyl koniem, wywija batogiem I pędzi dziewczęta, co nie są mu wrogiem. Pędzi je przed siebie, do gminy wprowadza I uradowany krzyczy: gdzie jest władza? Posłuszny wezwaniu swego bohatera Przybył wójt-zastępca i w swych aktach szpera. Znajduje paragraf, który głosi światu, Że spotkanych Żydów trzeba-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Hezjod Prace i dnie tłum. Kazimierz Kaszewski Słowo wstępne Kto był Hezjod? Tyle wiemy o nim, ile z odnośnych ustępów w dziełach, jakie pozostawił, a mianowicie z Prac i dni dowiedzieć się możemy. Kiedy żył? Niektórzy, zwłaszcza ze starożytnych, czynili go poetą współczesnym Homerowi, a nawet przedhomerowym, lecz mniemanie takie ostać się-
ebook
3 pkt
-
-
Bolesław Leśmian Dziejba leśna Powrót II Wracam, wracam po długiej rozłące Dłonie twoje, niecierpliwie lgnące! Wszystko dawne, a niby na nowo Drogi oddech znajomy ruch głową Znów prowadzisz przez wszystkie pokoje, I idziemy, idziemy oboje Nowej sukni nie postrzegłem wcale Śmiech twój dzwoni, że patrzę niedbale. Pokazujesz dłonią ni-
ebook
3 pkt
-
-
Bolesław Leśmian Trzy róże Powrót Gwiazdo coś spadła, śnij mi się, śnij! W progu-m wędrowny porzucił kij, Byłem ja leśny, Byłem bezkreśny. A dzisiaj czyj? Dziś twój, dziewczyno! Dzwoń-że mi, dzwoń, Wichrze zszarpany o wonną błoń! Jedną pieszczotą Znuży się oto Dusza i dłoń. W ogniu, dziewczyno, spal mi się, spal! Jedna... Bolesław Leś-
ebook
3 pkt
-
-
Promocja
Книжка "Стаміци" поета Юрія Матевощука. Юрій Матево-
-
ebook
24 pkt
(24,79 zł najniższa cena z 30 dni)
24.79 zł
30.60 zł (-19%) -
-
Promocja
Юрій Матевощук пише згідно із диктатом свого часу,-
-
ebook
24 pkt
(24,79 zł najniższa cena z 30 dni)
24.79 zł
30.60 zł (-19%) -
-
Autorka nieznana Żydówki Tkwiły tak do południa od samego rana Na klęczkach, czarne cienie, z rękami wzniesionymi. W oczach niemy jęk prośby bezrozumnie szeptanej, Choć bat świstał w powietrzu i przybijał do ziemi. Trupy raczej niż ludzie, kości obciągnięte Suchą, kruchą, strzępiastą, zranioną skórą. W oczach cały lęk śmierci, cały ból zaklęty-
ebook
3 pkt
-
-
Wanda Ewa Brzeska Gdyby Przed snu godziną wciąż porządkujesz Wypadki w myślach splątane, Dziś je rozwikłać darmo próbujesz Jak gąszcza są cmentarniane. Pragniesz naruszyć ich nieodmienność, Odwrócić zdarzeń przyczyny, Wciąż nieuchronną zmieniasz kolejność, Przestawiasz tamte terminy. Klisza tych wspomnień pełna jest cienia, A tak wyraźna i o-
ebook
3 pkt
-
-
Wanda Ewa Brzeska Pochwała Niemca Ballada dwugłosowa Panu Arkadiuszowi Mirkowiczowi Zwiń swe szkice, mistrzu budowlany, Rzesza ceni wysiłki twe szczere! Nie czas na spoczynek! Na rano Ma być gotów baraków szereg! Gdzież on stanie? Gruz ledwie zwalono, Garść popiołu z polskich kamienic! Już pracują więźniowie z Fordonu! Z Montelupich-
ebook
3 pkt
-
-
Wanda Ewa Brzeska Ślepego króla litościwa córka Już trzeci dzień czekają tłumy na wagony. Taki był plan. To leżą przyszli podróżnicy Śmierci. O, siostro smutna, z jakiej przyszłaś strony? Wśród kanonady przybiegłaś z ulicy? Ta siostra tu przyniosła skarb nieodkupiony, Dla starców niecierpliwych, dla łkających dzieci, Dla wszystkich z czyich o-
ebook
3 pkt
-
-
Wanda Ewa Brzeska Świat im się przeinaczył I. Caruso Cóż robić nie pamięta przedwojennych czasów, Gdy jako młody leśnik mieszkał w ciszy lasu. Cóż robić ani słowa powiedzieć nie umie O tym, jak był żołnierzem w saperskiej kolumnie. A potem na północy. Los się przeinaczył. Ach, przypomnijże sobie! Byłeś szyn spawaczem! W mgle została r-
ebook
3 pkt
-
-
Wanda Ewa Brzeska To było dobre miejsce Raz ktoś spytał, czy dawniej mieszkał na Bałutach, Ale on nie pamiętał, skąd znalazł się tutaj. Skołtuniony i chudy obok Zmartwychwstanek Siedział z puszką od konserw i w wieczór, i w ranek. To było dobre miejsce. Klasztor taki ciemny, Brama tylko podobna do bramy więziennej, A że czarna to była nie na-
ebook
3 pkt
-
-
Wanda Ewa Brzeska Tylko tamten strzał z karabinu Pamięci Janusza Już nigdy się, synu, nie dowiem, Co z tobą wtedy się stało, Powiedzieli ludzie nad Wisłą: Tutaj rzucili to ciało Przyjechali żelazną budą. Przez most z Radziwia do miasta. Nic nie wiem. Już tydzień? Wiek minął? Brzeg rdzawe ziele porasta. Ile *dni* już mogło upłynąć Od bezli-
ebook
3 pkt
-
-
Wanda Ewa Brzeska Wyrzut sumienia Znowu jest ciepło Do bzu się uśmiecham, Zarosłą ścieżką po badylach depczę, Głosów znad Wisły łowię bliskie echa I wybacz! szepczę. Znowu jest ciepło Głosu wilgi słucham, Mówię rozsądnie bo tak przecież trzeba Gdy ptak mnie cieszy i roślina krucha, Powtarzam: Przebacz. Żyję, wędruję po łąkach dalekich, Któ-
ebook
3 pkt
-
-
Melania Fogelbaum Wieczór wiosenny Szklany błękitny wiatr Zwracając jeszcze oczy w zimę [] już młode, rzęsiście oddycha gwiazdami W czarnym pokoju księżyc zimna pusta łza za którą nie ma bólu nie chce spłynąć w szary, stężały kwiat serca ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stronie wolnelektury.pl. Wersja lektury-
ebook
3 pkt
-
-
Promocja
Tomik wierszy został napisany dla wyjątkowej osoby-
-
ebook
18 pkt
(18,88 zł najniższa cena z 30 dni)
18.43 zł
22.21 zł (-17%) -
-
Aleksander Fredro Damy i huzary Komedia w trzech aktach, prozą ISBN 978-83-288-7345-2 Pochlebstwo ma w sobie osobliwy przysmak, chociaż je kto rzekomo odrzuca, przecież ono smakuje. And. Max. Fredro. OSOBY: * MAJOR pułku huzarów, na urlopie * ROTMISTRZ pułku huzarów, na urlopie * EDMUND, PORUCZNIK pułku huzarów, na urlopie * KAPELAN-
ebook
3 pkt
-
-
Konstanty Ildefons Gałczyński Zaczarowana dorożka ISBN 978-83-288-7383-4 Natalii która jest latarnią zaczarowanej dorożki I Allegro Zapytajcie Artura, daję słowo: nie kłamię, ale było jak ulał sześć słów w tym telegramie: ZACZAROWANA DOROŻKA ZACZAROWANY DOROŻKARZ ZACZAROWANY KOŃ. Cóż, według Ben Alego, czarnomistrza Krakowa, to nie jes-
ebook
3 pkt
-
-
Zosia Szpigelman Ulica żydowska Hej schyliły się brzuchy balkonów Ciężarem niedoli spłakały się szyby okienne nad nędzą, co boli. Pod czapy dachów skrył mur lica Pędzi, łka, krzyczy ulica Ulica żydowska! rozkrzyczy się nagle z krzykliwym szwargotem furgonów by zamknąć twarz bladą, wtuliwszy w mur domów. Lokal Anzeiger Lokal Anzeiger.. Mróz kle-
ebook
3 pkt
-
-
Julian Tuwim Abecadło Abecadło z pieca spadło, O ziemię się hukło, Rozsypało się po kątach, Strasznie się potłukło: I zgubiło kropeczkę, H złamało kładeczkę, B zbiło sobie brzuszki, A zwichnęło nóżki, O jak balon pękło, aż się P przelękło, T daszek zgubiło, L do U wskoczyło, S się wyprostowało, R prawą nogę złamało, ... Julian Tuwim-
ebook
3 pkt
-
-
Julian Tuwim Dyzio marzyciel Położył się Dyzio na łące, Przygląda się niebu błękitnemu I marzy: Jaka szkoda, że te obłoczki płynące Nie są z waniliowego kremu A te różowe Że to nie lody malinowe A te złociste, pierzaste Że to nie stosy ciastek I szkoda, że całe niebo Nie jest z tortu czekoladowego Jaki piękny byłby wtedy świat... Ju-
ebook
3 pkt
-
-
Julian Tuwim Lokomotywa Stoi na stacji lokomotywa, Ciężka, ogromna i pot z niej spływa: Tłusta oliwa. Stoi i sapie, dyszy i dmucha, Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha: Buch jak gorąco! Uch jak gorąco! Puff jak gorąco! Uff jak gorąco! Wagony do niej podoczepiali Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali, I pełno ludzi w każdym wagonie, A w jednym-
ebook
3 pkt
-
-
Julian Tuwim Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny public-
ebook
3 pkt
-
-
Julian Tuwim Okulary Biega, krzyczy pan Hilary: Gdzie są moje okulary? Szuka w spodniach i w surducie, W prawym bucie, w lewym bucie. Wszystko w szafach poprzewracał, Maca szlafrok, palto maca. Skandal! krzyczy nie do wiary! Ktoś mi ukradł okulary! Pod kanapą, na kanapie, Wszędzie szuka, parska, sapie! Szuka w piecu i w kominie, W mysiej-
ebook
3 pkt
-
-
Julian Tuwim Pstryk! Sterczy w ścianie taki pstryczek, Mały pstryczek-elektryczek, Jak tym pstryczkiem zrobić pstryk, To się widno robi w mig. Bardzo łatwo: Pstryk i światło! Pstrykniesz potem jeszcze raz Zaraz mrok otoczy nas. A jak pstryknąć trzeci raz Znowu świeci blask, co zgasł! Taką siłę ma tajemną Ten ukryty w ścianie smyk! Ciemno wi-
ebook
3 pkt
-
-
Julian Tuwim Ptasie radio Halo, halo! Tutaj ptasie radio w brzozowym gaju, Nadajemy audycję z ptasiego kraju. Proszę, niech każdy nastawi aparat, Bo sfrunęły się ptaszki dla odbycia narad: Po pierwsze w sprawie, Co świtem piszczy w trawie? Po drugie gdzie się Ukrywa echo w lesie? Po trzecie kto się Ma pierwszy kąpać w rosie? Po czwarte jak-
ebook
3 pkt
-
-
Julian Tuwim Rzepka Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie, Chodził tę rzepkę oglądać co dzień. Wyrosła rzepka jędrna i krzepka, Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka! Więc ciągnie rzepkę dziadek niebożę, Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może. Zawołał dziadek na pomoc babcię: Ja złapię rzepkę, ty za mnie złap się! I biedny dziadek z babcią niebog-
ebook
3 pkt
-
-
Julian Tuwim Słoń Trabalski Był sobie słoń, wielki jak słoń. Zwał się ten słoń Tomasz Trąbalski. Wszystko, co miał, było jak słoń! Lecz straszny był zapominalski. Słoniową miał głowę I nogi słoniowe, I kły z prawdziwej kości słoniowej, I trąbę, którą wspaniale kręcił, Wszystko słoniowe oprócz pamięci. Zaprosił kolegów słoni na karty Na wpó-
ebook
3 pkt
-
-
Julian Tuwim Spóźniony słowik Płacze pani Słowikowa w gniazdku na akacji, Bo pan Słowik przed dziewiątą miał być na kolacji, Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma, A tu już po jedenastej i Słowika nie ma! Wszystko stygnie: zupka z muszek na wieczornej rosie, Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie, Motyl z rożna, przyprawion-
ebook
3 pkt
-
-
Wszyscy dla wszystkich Murarz domy buduje, Krawiec szyje ubrania, Ale gdzieżby co uszył, Gdyby nie miał mieszkania? A i murarz by przecie Na robotę nie ruszył, Gdyby krawiec mu spodni I fartucha nie uszył. Piekarz musi mieć buty, Więc do szewca iść trzeba, No, a gdyby nie piekarz, Toby szewc nie miał chleba. Tak dla wspólnej korz... Julian Tu-
ebook
3 pkt
-
-
Wanda Ewa Brzeska Pasaż Coraz się staje boleśniej i ciemniej Od tego życia, co uchodzi ze mnie. Od słów upartych, twardych niby kamień, Od niespełnionych, fałszywych omamień, Od spojrzeń, które już się nie spotkają: Łodzie co w czarnej nocy się mijają. Nocą, w 1942 r. ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stron-
ebook
3 pkt
-
-
Aleksander Fredro Mąż i żona Komedia w trzech aktach, wierszem ISBN 978-83-288-7423-7 Cudzego nabywając, swoje często tracim; kto po cudzą stawkę idzie, trzeba, żeby swoję stawił, czasem i zapłacił. Andrzej Maksymilian Fredro OSOBY: * Hrabia Wacław * Elwira, jego żona * Alfred * Justysia Scena w mieście, w domu hrabiego Wacława.-
ebook
3 pkt
-
-
Bolesław Leśmian Łąka Łąka ISBN 978-83-288-7418-3 Miriamowi I Czy pamiętasz, jak głowę wynurzyłeś z boru, Aby nazwać mnie Łąką pewnego wieczoru? Zawołana po imieniu Raz przejrzałam się w strumieniu I odtąd poznam siebie wśród reszty przestworu. Przyszły do mnie motyle, utrudzone lotem, Przyszły pszczoły z kadzidłem i mirrą, i złotem,-
ebook
3 pkt
-
-
Promocja
"eleWator" jest pismem, w którym oprócz najnowszej prozy i poezji uznanych i debiutujących autorów, mieszkających w Polsce oraz za granicą, znaleźć można teksty literackie przetłumaczone na język polski, szkice o literaturze i jej najwybitniejszych twórcach, a także eseje, felietony i recenzje. Kwartalnik jest miejscem dyskusji, polemik i platformą-
ebook
18 pkt
(15,90 zł najniższa cena z 30 dni)
18.00 zł
22.50 zł (-20%) -
-
Franciszek Karpiński Do Justyny (Tęskność na wiosnę) Już tyle razy słońce wracało I blaskiem swoim dzień szczyci; A memu światłu cóż to się stało, Że mi dotychczas nie świéci? Już się i zboże do góry wzbiło, I ledwie nie kłos chce wydać; Całe się pole zazieleniło; Mojej pszenicy nie widać! Już słowik w sadzie zaczął swe pieśni, Gaj mu się cał-
ebook
3 pkt
-
-
Promocja
Його диктаторство вчувається у кожному рядку «Пей-
-
ebook
24 pkt
(24,79 zł najniższa cena z 30 dni)
24.79 zł
30.60 zł (-19%) -
-
Percy Bysshe Shelley Ozymandias tłum. Adam Asnyk Podróżnik wracający z starożytnej ziemi Rzekł do mnie: Nóg olbrzymich z głazu dwoje sterczy Wśród puszczy bez tułowia. W pobliżu za niemi Tonie w piasku strzaskana twarz. Jej wzrok szyderczy, Zacięte usta, wyraz zimnego rozkazu Świadczą, iż rzeźbiarz dobrze na tej bryle głazu Odtworzył skryte żą-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Do majstrów A jak to się, tramwajarzu, korbą kręci? A jak to się, motorniczy, włącza prąd? Hej, po szynach twa maszyna dalej pędzi, Ale dokąd, przyjacielu, ale skąd? A jak to się wątek łapie, panie majstrze? Gdy czółenko po osnowie błyska w krąg? Przy warsztacie stoję, patrzę, jak w teatrze, A ile tu kółek ząbk-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Do reportera Reporterze, Węszący sensację W tłumie rojnym Na ulicy gwarnej, Lubisz spadające samoloty Kochasz katastrofy pociągów, Upaja się dech niespokojny, Pośpiech serc bijących, jak młoty, Wypadki dnia, Przeżycia miasta, Wszystko przed tobą urasta Jak niewidziane potwory Z samego dna, Wypuszczone z klatki historj-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Drwale Twarde życie, twarde życie trwa, Toporami, siekierami rąbią drwa! Świstem ostrza rozłupują tęgi pień, Zachłyśnięci znojną pracą cały dzień. Wyschła gardziel, oczy krwawe, chrypły głos, Bije w korę uporczywie cios. Toporzyska, siekierzyska sieką drwa, Sypią drzazgi raz rozmachem, raz i dwa! A czasami na z-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Duma o Słowackim Za porohem, hen po Dnieprze Płynie czajka w wodnym wietrze, Pluszcze fala, szepce trzcinie: A jakaż to czajka płynie? Kto na niskiej usiadł burcie, Szuka bezdna w krętym nurcie, Po niezmierzy, po roztoczy Oczy smutne sennie toczy? Tratwy spławne, huczne promy Mija obcy, nieznajomy, Z wiewem siewnym-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Dzień powszedni Na zawiasach poranku do wieczornej pory, Otwarty ścieżaj, stoisz, jak wrota obory, Z której woły robocze pędzą ludzie biedni Witaj, pachnący pracą, świeży dniu powszedni! Już słońce, nad wysokim sufitem ukryte, Przez szybę, dzwoniąc, ranną składa ci wizytę, I po nocnej niewiedzy płynnych marzeń sennyc-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Gdynia Płyną kupieckie korabie po gęsiach morza spienionych. Na ciemnobławej powłoce ryją koryta dziobami. Skarby zasobne przywożą, zdobyte w odległych stronach, Ciężkie rzucają kotwice w prostej, głębokiej przystani. Ciżba robocza w pośpiechu, ludzie biegnący, zdyszani, Krany chwytliwe podnoszą, brzemię zdejmują lew-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Golgota Błądząc po mieście tym czarnym wieczorem, Jak nad brzegami oślepłej czeluści, Wołam cię sercem osłabłem i chorem: Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Mury kamienne stłoczyły się przy mnie, Domy nieżywe, milczące, jak groby, Może w śmiertelnym wysławi cię hymnie Parasol sztandar deszczowej żałoby? W głębi-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Górny Śląsk Słoje czarnych pokładów, grube żyły kamienne, Wylęgłe w szybach mrocznej kopalni na Śląsku, Stężałe knieje leśne! paprocie tęgopienne! Torfowiska przed wiekami jeziorne i grzązkie! Tajemnicze drążone weny podziemne, Czarny antracyt słońca, łupany w korytarzach, Krany żelazne w murach wonnych i ciemnych,-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Inżynier i poeta INŻYNIER: Poeto! wreszcie się zastanów, Za własną duszę pacierz zmów Już bliski szum aeroplanów Zagłusza dźwięki twoich słów. Kto zechce z tobą w górę gnać Na skrzydłach marzeń i Pegaza, Kiedy ten z glinu i z żelaza, Mój rumak nie chce w miejscu stać? Na wichrze lecę śmigłą racą, Piję ocean, łykam-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Jak pracują warsztaty Fabryka, fabryka wre, wielki obraca się krąg! Równy, miarowy stuk. Dygoce i dudni dom. Cicho rozbrzmiewa śpiew, i grają tysiące rąk, Z szelestem spieszy się pas, spływa w rozpędzie jak prom. Skłębia się, wije się nić, wypruta nocami snom, W blasku ziejących lamp rozkwita na wzorach pąk, Błąka si-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Krajobraz polski Krzywa wierzba przy płocie, krzywy płot na rozstaju, Mokra zieleń w sitowiu, w sinym gaju bugaju, A przy łące jałowce, białe owce na łące, Jarzębiny, jedliny, niebo ziemią pachnące. W koleinach drożyna, wronie gniazda na drzewie, Pośród świerków ćwierkanie, modrodrzewie modrzewie Wiatrak łapie obło-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Łódź fabryczna Warkocze dymów kłębami nad Łodzią czarną płyną, Robocza kurzawa ulic w niebo uderza ofiarnie, Czeszą je w górze szczerbate grzebienie wzniosłych kominów, Wszystkie warsztaty turkocą, palą się wszystkie latarnie. W kościołach czerwonych fabryk krążą pospiesznie i gwarnie Pasy szumiące i dźwignie i dyszą-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Moja mistrzyni Ani Sokrates mądry i wesoły, Ni Platon wzniosły, ni Arystoteles, Ani prorocy, ani apostoły, Ani Faust chytry, ni Mefistofeles. Ani Dant cudny, ani Heine błogi, Ani Mickiewicz wielkością wspaniały, Nie stali przy mnie na początku drogi, Którą mi burza i cisza owiały. Ale jednegom obrał przewodnika, By-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Mokre światło Mokre światło leży na ziemi W trawie, w liściach, w świeżej zieleni. Ziemią, sokiem, ziołem nabrzmiewa, Ciepłym wiatrem wzdycha do nieba. A na niebie jeziornem pływa Słońce żywe błyszcząca ryba. Złote łuski iskrzą się mokro, Pryska woda w otwarte okno! Światło chlusta... Mieczysław Braun Ur. 29 maja-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Na zakończenie książki Czytelniku, jeżeliś do końca przeczytał Tę książkę, która długo i powoli rosła, Jeśli cię w niej wzruszyło słowo lub myśl wzniosła, Jeżeliś trudne strofy radośnie powitał, Wiedz: jak lichwiarz, co skrzętnie gromadzi kapitał, Zbierałem wszelką wartość, służąc ci za posła, Pragnąc, by książka s-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Nowi bogowie Witajcie, nowi bogowie! witajcie nowemi czasy! Apollo przy tkackim warsztacie, Zeus w elektrowni zaklęty, Atene wielkich przemysłów, sił świeżych pełna i krasy, Hefajstos w piecach fabrycznych, Neptun pędzący okręty! Nowy Prometej górników, ogniem podziemnym objęty, Skały rozdziera torpedą, straszliwe ws-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły O budowaniu domu Gdy szpadle w piach uderzą, w twarde zwarte grudy, Śpiewaj, muzo, dom nowy! Śpiewaj przyszłe trudy! Z głębi ziemi garbatej, z pod smugi ziarnistej Wyrośnie drzewo ludzkie, pion pięter strzelisty. Wystawi bloki boków na wiatrów okręty, Korzeniem sięgnie w glebne głębne fundamenty. Rozpędem architekta i-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Oda do wolności Uciska mnie łapa ciężka, jak dom, Wrastają we mnie potworne korzenie, Gdzie jest, ażeby uderzył, grom W przestrzenie, w wolne przestrzenie? Kiedy mi słówka zdejmują z warg, Kleszczami ściskają, wtłaczają do skrzyń, Nie umiem powstrzymać klątwy i skarg: O, zmoro straszliwa, zgiń! Wszystko mi jedno k-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły O Mickiewiczu I Przepaść Sto lat Tak wielkim odcięci ogromem, Ale z Tobą złączeni, jak z rodzinnym domem, Tu, na ziemi tej samej, pod tem samem niebem Żyjemy Twojem słowem, jak powszednim chlebem. Tacy sami jesteśmy, choć tak bardzo inni: Bardziej chłodni i obcy, ale mniej niewinni, Mniej mocni, mniej szaleni, tak-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły O rodzeniu chleba, czyli o pisaniu wiersza Przy stodołach zasobnych wiatr wysoki śpiewa I od plew ziarna gęste powiewem przesiewa. W cepami bite garnce dyszą wiatru usta, Nim na chustę powietrzną sfrunie próżna łuska. Oraczu! już ci pracy twój wiatr nie przysparza: Wór pękaty na wozie ciągnie koń młynarza Nad brzeg r-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Pieśń o kuli ziemskiej Stara ziemio, bryło garbata, Porośnięta lasami, brodata, Wyłysiała na stepach, zapłakana wodami, Dokąd pędzisz pomiędzy gwiazdami? Kulo pękata, nabrzmiała Tętnicami gorącego ciała, Pulsująca drgawkami, roztańczona szeroko, Ziemio twarda, cierpliwa opoko! Czyim popchnięta oddechem Spadasz w otc-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Piotr Kiedy nad brzegiem ciemnego jeziora, Które mnie głębią nęciło ogromną, Rzucałem sieci onego wieczora, Światłość ujrzałem straszną i cudowną. On śród obłoków i płomieni wieńca Stąpał po wodzie kłębiącej się wrzątkiem. Twarz moja ślady straciła rumieńca, Gwiazdy pogasły, jak przed dnia początkiem. I naglem słow-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Przemysły Chwała nafcie źródlistej płynącej w cysterny, I węglom, wyciąganym z łona czarnej gleby, Młynarzowym strumieniom, siłom miłosiernym, Smugom rodnym, płodzącym zbożne gęste chleby! Chwała rzeczom, czynionym dla ludzkiej potrzeby, Maszynom, pełnym trudu, pilnej pracy wiernym, Tratwie spławnej, okrętom śród noc-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Radjo W takiej ciszy tak ucho natężam ciekawie, Że słyszałbym głos z Litwy Jedźmy! Nikt nie woła Mickiewicz Śród zielonego suchej trawy oceanu, Jak łódź samotna, tonąc na dalekim Krymie, Mijając koralowe ostrowy burzanu, Słuchaj fali: ktoś woła na Litwie twe imię! Już iskra elektryczna niewidzialną drogą Glob o-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Rzecz o poezji Jeśli nie można patrzeć obojętną twarzą, Czy płakać? łez już niema i więcej nie parzą, Nie rozczulę westchnieniem i jękiem nie zbudzę, Już westchnienia są obce i łzy wszystkie cudze. Pierś tłumi łoskot serca, ból usta zaciska, W otchłanie oddalenia spada ziemia bliska, I tylko oczy, błędną skierowane w-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Wiersz z powodu przelotu nad oceanem Nad wód ogromem, nad lądami Jest mroźne szczęście samotności, Burzy się, pieni pod skrzydłami Szumny ocean wolności! Nadmorski wicher gniew przestworza Siecze nawprost i usta parzy. Nie łzy te słone krople morza, Które ściekają po twarzy Wyżej! radością krwi gorącą Nad-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Wiosną Rozkwitłe bazie, witki wiosenne, Zieleńce jasne, trawy soczyste, Brzozy wyniosłe, wysokopienne, Krzaki wilgotne, plamy srebrzyste! Gąszcze puszyste, spowite we mchy, Zapachy leśne, świerki żywiczne, Liściem leszczyny, kwieciem czeremchy W dno wzielenione wody krynicznej! Trznadle, wiwilgi, pliszki ćwierkliw.-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Wisła O, spracowana szara silna robotnico, O, pluszcząca falami powszedniemi Wisło! Śniade brzegi omywasz, sprawnym służysz przemysłom Dysząca tonią modrą, pienną tajemnicą! Poorana wiosłami, kręcisz turbiny wodne, I czarna woda kipi przy młynach skrzydlatych. Na grzbiecie dźwigasz statki żaglowne, ładowne, I krętą w-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Wspomnienie o Żeromskim W kawiarni, przy stoliku, w światku literackim, Gdzie drobna muza pije szklanki czarnej kawy, Pamiętam, rozmawiano kiedyś o Słowackim I powszednie złośliwie poruszano sprawy. Niespodzianie wszedł cichy, wielki i dostojny, Spojrzał ku nam milczącą, pełną troski twarzą, Ucichliśmy, jak dzieci,-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Wynalazki O, tajemnicze ręce, palce niewidzialne, Obracające motory, krany, dźwignie, okręty! Pieśni powietrzne! hymny śpiewne i pochwalne, O, natchnienia, zaklęte w proste mądre sprzęty! Aparaty codziennie rodzą rzeczy zachwytne, Promienie przenikają mury, serca i domy! Holendry latające w żywiołach błękitnych, Kłęb-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Zaczarowana karczma Pędzi wiater po ściernisku, krzyczy wrona w gnieździe, Spotkali się na rozstaju w czartowskim zajeździe Czapy czupryn wiater czochra, strzechy izbom ścina, Wytoczyli cztery beczki czerwonego wina! Dno w szklenicach czeskich łyska łezką-centką krwistą, Karmazynem przezroczystym i delją złocistą Hu-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Zdrada Przybiegła zdyszana, krzycząc wniebogłosy, Palacz na dworcu całował białe ręce Tysiąc katastrof, szarpanych za włosy, Włóczył semafor i zabijał w męce. O, patrz, jak cierpi! płacze i rozpacza, Klęcząc, upada na ramiona szynom Lokomotywo! Kochanko palacza! Te... Mieczysław Braun Ur. 29 maja 1902 w Łodzi Zm. 1-
ebook
3 pkt
-
-
Mieczysław Braun Przemysły Ziemia marcowa Niecierpliwie smakując gorzkie zioła wiosny I pieszcząc zieleń liścia rozcieraną w ręce, Nozdrzami chłonę zapach wilgotny i ostry, A panna ziemia chodzi w zielonej sukience. Smak piersi odsłoniętych na słońce nad ranem I słone krople rosy na wzburzonej trawie Już w sadach poszły wieści, już plusn... Mi-
ebook
3 pkt
-
-
Maria Konopnicka Burek i Janka Pójdźno, Burku! Masz tu sianka! Znasz mnie przecież! Jestem Janka Wyszłam sobie w pole sama, Bo otwarta była brama. Już nie jestem taka mała, By mnie niania pilnowała, I wodziła wciąż na pasku! Trafię nawet i do lasku, Wyjdę sama i na pole A tam bociek na stodole Zaś pod dachem to znów rada Jaskółeczka czarna si-
ebook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce But w butonierce Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach, Teraz jestem słoneczny, siebiepewny i rad. Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach, Stawiam kroki milowe, zamaszyste, jak świat. Nie zatrzymam się nigdzie na rozstajach, na wiorstach, Bo mnie niesie coś wiecznie, motorycznie i przed. Mi-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Cafe Motto: Pan kapelmistrz zwariował widocznie Tuwim Karasiński i Verdi, i Strauss, i Bizet, Filiżanki, łyżeczki i obłęd, i chichot. Kapelmajster zziajany w skrzywionym pince-nez Jeden z całą orkiestrą walczy, jak Don Kichot. Ci się pchają! Ratunku!! Jeszcze jeden gość! Powiedzcież niech raz na klucz drz-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce [Dedykacja] Brunonowi Jasieńskiemu genialnemu twórcy Buta w butonierce tę książkę zielonych możliwości poświęcam ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stronie wolnelektury.pl. Wersja le... Bruno Jasieński Ur. 17 lipca 1901 r. w Klimontowie pod Sandomierzem Zm. 17 września 1938 r.-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Deszcz Motto: Oh, le bruits de la pluie Verlaine Pada deszcz. Pada deszcz. Tańczą cienie na firance Biały Pierrot, nocny wieszcz, Deklamuje lilii stance. Nocą Cśśścho Wszystko śpi Jacyś w kryzach Mrok rozpływa Wynosili coś przez drzwi Miękkie kroki wchodzą w dywan Krzywy pajac, biedny kl... Bruno Jasieńs-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce [Intermezzo] Czy widzieliście oczy małego, wystraszonego psa, rozgniecionego przez automobil ciężarowy, duże okrągłe śliwki, maczane w tomatach? ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stronie wolne... Bruno Jasieński Ur. 17 lipca 1901 r. w Klimontowie pod Sandomierzem Zm. 17 wrześn-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce [Intermezzo] Zielone są ręce moje, i zielone są oczy moje, i zielone są rzęsy moje, jak peperment Biała nuda usiadła w kucki na czarnym dywanie i podaje mi fajkę nabitą antypiryną. A z ściany vis-a-vis łysy, wyuzdany zegar uśmiecha się do mnie z wyrazem na... Bruno Jasieński Ur. 17 lipca 1901 r. w Klimontowie po-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Ipecacuana Na pierwszym moim koncercie, (A może mi tylko śni się) Siedziała w trzecim rzędzie Pani w niebieskim lisie. I miała oczy wklęsłe, Takie ogromnie dalekie. I długie błękitne rzęsy. I białe, zamszowe powieki. Czytałem strofy rytmiczne. Po myślach tłukł się Skriabin. Siedziały w krzesłach damy Z welwetu-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce [Jak introdukcja] Całując owrzodzone palce syfilitycznej kochanki dobrze jest słuchać ostrego śpiewu mijających tramwajów, kiedy muzyka w sąsiednim szpitalu wariatów gra dreaming, a w kinie na vis-a-vis, onestepiąc czerwone walce pod niebem water-sky w ... Bruno Jasieński Ur. 17 lipca 1901 r. w Klimontowie po-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Lili nudzi się Na kuszetce, przykrytej skórą jaguara, Słomianowłosa Lili Z oczami fiołkowo-czarnymi, jak chinka, Zwinięta w kłębek czyta Maeterlincka, Cedząc przez białe zęby srebrny dym cygara. U jej nóg, na szerokiej, śniegopłatej kozie, Olbrzymi ryżobiały Saint-Bernard Napoleon W wyczekującej pozie Drzemie.-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Marsz Siostrom od św. Samki Tra-ta-ta-ta-tam. Tra-ta-ta-ta-tam. Tutaj. I tu. I tu. I tam. Jeden. Siedm. Czterysta-cztery. Panie. Na głowach. Mają. Rajery. Damy. Damy. Tyle tych. Dam. Tam. Ta. To tu. To tu. To tam. W willi. Nad morzem. Płacze. Skriabin. Obcas. Karabin. Obcas. Karabin. Ludzie. Ludzie. Ludzie. D-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
e_1hvg/e_1hvg.mp3 e_1hvgBruno Jasieński But w butonierce Miasto Syntezja 1. Noc zimna. Zła. Przejmująca. Czarniawa. Chłodnista. Nie widać ani źdźbła. Deszcz leje, jak z cebra. Na rogu policjant-statysta Pod połę karabin podebrał, Otulił się ceratowym płaszczem Chodzi wolno, błyszczący, jak widmo, Deszcz mu spływa z kaptura na oczy. Po twarzy go chlaszcze. Moczy. B-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Miłość na aucie Było złote, letnie rano w szumie kolnych heksametrów. Auto szło po równej szosie, zostawiając w tyle kurz. Zbity licznik pokazywał 160 kilometrów. Koło nas leciały pola rozpluskanych, żółtych zbóż. Koło nas leciały lasy, i zagaja, i mokradła, Jakaś łąka, jakaś rzeka, jakaś w drzewach skryta wieś-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Morga Przyjechali czarną, zamkniętą karetką. (Był wieczór jesienny wieczór Błoto spleen zapatrzenie) Wynieśli coś ciężkiego, nakrytego płachtą. Postawili nosze na kamienie. Robili rzecz zwinnie. Lampa oświetlała ich jasno, biało. Było cicho Deszcz śpiewał w rynnie Konie cłapały kopytami ( Coś się stało Coś się-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Na bis Czytały mnie białe panienki Z podkrążonymi oczyma I podkreślały ołówkiem Pornograficzne stroniczki Ja jestem małym lift-boyem, Którego nikt nie trzyma Ja jestem małym lift-boyem W domu pąsowej księżniczki. Na 120 piętro Wożę jej bladych kochanków. Wożę naiwnych kochanków Do zamku Chryzolindy. A potem cze-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Nic ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stronie wolnelektury.pl. Wersja lektury w opracowaniu merytorycznym i krytycznym (przypisy i motywy) dostępna jest na stron... Bruno Jasieński Ur. 17 lipca 1901 r. w Klimontowie pod Sandomierzem Zm. 17 września 1938 r. w Moskwie Najważniejs-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Panienki w lesie Zalistowiał cichosennie w cichopłaczu cicholas, Jak chodziły nim panienki, pierwiośnianki, ekstazerki, Kołysały się, schylały, rwały grzyby w bombonierki, Atłasowe, żółte grzyby, te, co rosną tylko raz. Opadały pierwsze liście na sukienki crpe de chine, Kołysały się rytmicznie u falbanek walans-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Perche? Mary Dlaczego nie przyszłaś wczoraj? Czekałem Czekałem Mówiłaś że spotkamy się w naszej kawiarni. Obiecałaś Cały wieczór siedziałem. Wypiłem 4 czarne kawy. Wchodzili różni ludzie, głośni, ordynarni. Mówili. Pili. Gestykulowali. Przy mnie siadł jakiś szlagon wąsaty w węgierce A ja byłem taki smutny, sm-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Podróżniczki Towarzyszkom podróży na wszystkich kolejach świata poświęcam O podróże jednostajne na strzyżonym miękkim pluszu Wczoraj Marna, dzisiaj Wołga, jutro może Jan-Tze-Kiang Patrzę w oczy smutnej pani w fiołkowym kapeluszu I już kocham się, jak sztubak, taki duży, sławny pan. O wytarty plusz poduszki-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Prozowierszem Od zielonej lampy na białym obrusie kładą się półkola ekstatyczne. Chryzantemy milczą. Pianino słucha. Biały mops na pomarańczowym taburecie. Granatowe niebo jest usiane gwiazdami, jak sztandar amerykański. Z okna trzeciego piętra wyjrzał lunatyk i nie spotkawszy księżyca wrócił w łoże małżeńskie,-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Przejechali Kinematograf Piegowata służąca w białej bluzce w groszki. Ktoś wysmukły, z rajerem. Przyjedziesz? Nie mogę Hooop!! Samochody. Platformy. Dorożki. Kinematograf szprych Z kółłomotem gruchotał po wyschłym asfalcie. Poczekaj Nie, nie, nie proś, bo mogłabym ulec. Dzyn! Dzyn!! Tramwaj cz... Bruno Jasie-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
e_1hvq/e_1hvq.mp3 e_1hvqBruno Jasieński But w butonierce Śmierć Pana Premiera Rapsod Eleganckie, otwarte landau Z fantazyjnie filmową szybkością Elastycznie tańczyło po nierównym bruku Zaprzężone w dwa białe, rasowe ogiery. Pan Premier z wysokości pluszowej poduszki, Oddając z lekka-grzecznie ukłony en gros, Jak ktoś, kto ma cylinder i dobre maniery, Myśli z przyjemn-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Śnieg Białe kwiaty gdzieś na korsie może w Nizzy. Kołowieje Cichopada Białośnieży. Chodzą ludzie miękkostopi po ulicy, Końca nosa im nie widać zza kołnierzy. Uśmiechnęły się panienki w białych lisach I podniosły wąskie palce aż ku ustom Był ktoś biały, co niebieskie listy pisał Było cicho. Było dobrze. Było p-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Spacer Śpiew propellera do słów Heredii, Kiedyś zgubionych w smaltowej mgle.. Grałem jej jedną z moich komedii W ekstrapowietrznym tylko-en-deux. Słońce do głowy biło ekstazą. Słowa spływały w jeden refrain. Obserwowała mnie bezwyrazo Spod tangoszalu przez face--main. Nie w... Bruno Jasieński Ur. 17 lipca 1901-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Tango jesienne Z. K. Jest chłodny dzień pąsowy i olive. Po rżyskach węszy wiatr i ryży ceter. Aleją brzóz przez klonów leitmotiv Przechodzisz ty, ubrana w bury sweter. Od ściernisk ciągnie ostry, chłodny wiatr. Jest jesień, szara, smutna polska jesień Po drogach liście tańczą pas-de-quatre I po kałużach zimn-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Trupy z kawiorem p. Jance Grudzińskiej Pani palce są chłodne i pachną, jak opium, Takie małe pół-trupki anemiczne i blond, Marzą o kimś, co by ich w pocałunkach utopił, Jak w odymce błękitnej papierosa Piedmont. Na nietkniętą serwetę coś bezgłośnie opadnie (Białe astry w flakonach umierają przez sen) Pani mi-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-
-
Bruno Jasieński But w butonierce Wiosna Jarosławowi Iwaszkiewiczowi Okrągli gentlemani w zielonych szapoklakach Na okarynach grają lisztowskie Funérailles. Na brudnym płocie wisi mój jasnożółty plakat. W kawiarni na werandzie kakao pije Maj. Ulicą idą wolno dwa długie sznury pensji. Na płytach trotuar... Bruno Jasieński Ur. 17 lipca 1901 r-
ebook
-
audiobook
3 pkt
-

