Recenzje
Hiszpania city break. 20 pomysłów na weekend pełen wrażeń
Kto z nas nie marzył o wyjeździe do słonecznej Hiszpanii, pełnej kolorowych tapas i pokazów flamenco? ☀️ To najlepszy przewodnik, jaki kiedykolwiek miałam w rękach. Najbardziej kolorowy, opisujący w skondensowanej formie wszystko to, co chcecie i potrzebujecie wiedzieć do każdego z przepięknych miejsc. Idealnie się składa, że otrzymałam tę książkę właśnie teraz. Już niedługo kończę jeden z dwóch kierunków studiów i będę miała o wiele więcej wolnych weekendów na takie przygody jak city break! Już nie mogę się doczekać. Dzięki mojej imienniczce Mai, nie muszę już myśleć gdzie polecę ani planować wszystkiego w najdrobniejszych szczegółach. Z pewnością zaoszczędzi mi to wiele czasu i nerwów. 🥰 Oto, co znajdziecie w książce: ➡️praktyczne informacje o każdym z 20 miejsc: kiedy najlepiej jechać, jak wygląda dojazd z lotniska, jak działa komunikacja miejska. Wskazówki dotyczące noclegów, bezpieczeństwa, cen, lokalnej kuchni oraz pomysły na pamiątki. Wszystko w jednym miejscu, jasno i konkretnie.🤩 Jakie to miejsca? ➡️Nie chcę zdradzić Wam wszystkich. Są klasyczne, takie jak Barcelona, Marbella, Sewilla, a także mniej znane i równie intrygujące jak Bilbao, Segowia Toledo… i kilkanaście innych. 😎 Co mi najbardziej się podobało? ➡️Kocham poznawać miejsca, w których jestem jak najlepiej tylko mogę, więc z tego względu chętnie odwiedzam przeróżne muzea. W każdym z miast autorka proponuje fajne miejsca do odwiedzenia, mówi także w jakich porach warto się do nich wybrać i… jakie muzea są darmowe! To bardzo cenna wskazówka, by uczynić wycieczkę tanią i piękną.💸 Dowiedziałam się także, w jakich miejscach kręcono Grę o Tron. Jestem fanką tego serialu i to właśnie te lokalizacje zapisałam sobie do odwiedzenia w pierwszej kolejności.😍 To co, lecicie ze mną? ✈️ PS. Fotki z Hiszpańskiej Teneryfy 🌴
Our Perfect Forever. Historie nieopowiedziane. Wydanie ilustrowane
Recenzja książki Our Perfect Forever. Historie nieopowiedziane - 4/5 ⭐ Our Perfect Forever. Historie nieopowiedziane autorstwa Marta Łabecka to sentymentalny powrót do świata, który czytelnicy pokochali w serii zapoczątkowanej przez Flaw(less), rozwiniętej w All of Your Flaws i domkniętej w Despite Your (im)perfections. Tym razem autorka zaprasza nas do Moreton nie po to, by opowiedzieć zupełnie nową historię, lecz by jeszcze raz - głębiej i bardziej osobiście - zanurzyć się w losach Flawsów. To książka-prezent dla fanów. Zbiór nieopowiedzianych wcześniej scen, dopowiedzeń i kulis powstawania serii pozwala spojrzeć na znane wydarzenia z innej perspektywy. Największą siłą tej publikacji jest jej emocjonalność - czuć, że powstała z potrzeby serca. Autorka dzieli się przemyśleniami, anegdotami i refleksjami, które budują wyjątkową więź między nią a czytelnikami. Motyw wybranej rodziny, przyjaźni silniejszej niż więzy krwi oraz dorastania poprzez błędy wybrzmiewa tu jeszcze mocniej niż w poprzednich częściach. Deinciaki z Moreton znów pokazują, że relacje - choć nieidealne - mogą być trwałe i piękne w swojej niedoskonałości. To właśnie ta autentyczność sprawia, że powrót do bohaterów jest tak satysfakcjonujący. Nie jest to jednak pozycja dla osób, które nie znają wcześniejszych tomów - bez kontekstu seria traci swój emocjonalny ciężar. Momentami książka bywa bardziej nostalgicznym dodatkiem niż pełnoprawną fabułą, dlatego oceniam ją na 4/5⭐ - to świetne uzupełnienie serii, choć niekoniecznie jej najmocniejszy element. Podsumowując, Our Perfect Forever to piękne domknięcie pewnego etapu. Pełne ciepła, wdzięczności i miłości do bohaterów oraz czytelników. Dla fanów Flawsów - pozycja obowiązkowa. Dla innych - zachęta, by dopiero rozpocząć tę emocjonalną podróż.
Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej
Życie pędzi jak szalone. Często czujemy się przeciążeni, przebodźcowani, z nadmiarem emocji. Jeszcze częściej nie mamy czasu na zatrzymanie się, być tu i teraz. Książka Jowity Wowczak to idealne narzędzie do pracy nie tylko z dziećmi ale również z samym sobą. Zajęcia zaproponowane odbywają się poprzez ruch i zabawę co jest ogromnie ważne i bardzo mnie cieszy. Autorka w swoim przewodniku przedstawia krok po kroku jak pracować z dziećmi i uważnością. Zwraca uwagę na to, że rozwijanie uważności to proces, na który często potrzeba czasu. Poprzez ćwiczenia i zabawy skierowane na emocje, dzieci mogą się uczyć zauważania, rozpoznawania, odczuwania ich w ciele, w konsekwencji regulowania. Bardzo podoba mi się ilość ćwiczeń z jakich można skorzystać w pracy z najmłodszymi. Ten poradnik to nie tylko sucha wiedza ale i ogrom propozycji na trening. Przewodnik po uważności dla dzieci uczy samoregulacji i samoświadomości, dokładnie tego co jest nam aktualnie w dzisiejszym czasie najbardziej potrzebne. Ode mnie leci polecajka.
Stoicyzm. Jak zyskać zdrowy dystans, wpływ na własne życie i wewnętrzny spokój. Zeszyt ćwiczeń
Do wesela się zagoi
„Do wesela się zagoi” od Ludki Skrzydlewskiej czytałam w papierze, ale totalnie wpadłam w tę historię prywatnie, sercem, bez kalkulowania. I chyba mam nową Polską autorkę na swojej liście top top. Jej książki niby są lekkie, a potem nagle łapią Cię za gardło emocjami. Sutton to nie jest bohaterka, która tylko „daje radę”. Ona daje radę aż za bardzo. Ogarnia kilka prac, ogarnia życie, ogarnia Susie i jeszcze próbuje nie pęknąć. I w tym wszystkim jest taka ludzka, zmęczona, momentami bezbronna. To nie jest cukierkowa postać, tylko dziewczyna, która nauczyła się stawiać siebie na końcu byleby jej bliscy mieli wszystko. A Hugh, no proszę Was. Niby chłodny jak kostka lodu, a potem topnieje w najmniej spodziewanym momencie. Pan poukładany, pan Excel, pan „nie lubię ludzi”, a wystarczy dinozaur, szarlotka i dwie dziewczyny, żeby świat mu się lekko przesunął pod nogami. I to jak on powoli zaczyna być obecny, uważny, wspierając, no ja to kupuję bez czytania regulaminu. Bardzo podobało mi się, że ta historia jest spokojniejsza w tempie, ale głębsza w emocjach. Relacja buduje się naturalnie, powoli. Bez wielkich fajerwerków, za to z drobnymi gestami, spojrzeniami, rozmowami. To jest taki romans, który bardziej grzeje od środka niż krzyczy na zewnątrz. Zresztą wiecie, że ja lubię slow burn. I jeszcze jedno. Ludka znowu przemyciła coś ważnego. O odpowiedzialności. O stawianiu granic. O tym, że nie zawsze trzeba być silną dla wszystkich. I może dlatego ten tom trafił do mnie jeszcze mocniej niż pierwszy. Śmiałam się. Wzruszałam. Uśmiechałam pod nosem. A kiedy zamknęłam książkę, miałam takie ciche „ojej, już?”. Silver Springs znowu mnie kupiło. Polecam! 🤍🦕🥧