ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Sprzedaż, zarządzanie i efektywność osobista w 101 praktycznych przykładach

Sprzedaż, negocjacje i zarządzanie to tematy obecne w życiu każdego z nas. Niezależnie od tego czy negocjujesz kontrakty warte miliony euro, termin poprawki czy podział obowiązków w domu, w tej książce znajdziesz mnóstwo przydatnych informacji, które pomogą Ci zmaksymalizować prawdopodobieństwo sukcesu. Sprzedaż, zarządzanie i efektywność osobista w 101 praktycznych przykładach to jedna z najnowszych publikacji wydawnictwa Helion, która sprawdzi się zarówno jako podręcznik dla profesjonalistów jak i źródło inspiracji dla każdego, kto chciałby dowiedzieć się czegoś na temat ludzkich zachowań, ich przyczyn oraz metod osiągania pożądanych zmian. Autorzy udowadniają, że czasami wystarczy naprawdę niewiele wysiłku, by w sposób satysfakcjonujący dla wszystkich stron osiągnąć cel, który dotąd wydawał się być poza zasięgiem.

Autorami publikacji są Andrzej Niemczyk i Bartłomiej Sapała. Obaj mogą pochwalić się imponującym doświadczeniem jako trenerzy biznesu i menedżerowie. Należą do Polskiego Towarzystwa Trenerów Biznesu, które zrzesza praktyków bazujących w swojej pracy na rzetelnej wiedzy empirycznej z zakresu psychologii, socjologii, teorii zarządzania i in. Jako studentka psychologii sama spotkałam się z przypadkami prowadzenia szkoleń na podstawie wątpliwej jakości wiedzy, stąd tym bardziej doceniam wagę tej inicjatywy. Towarzystwo promuje również przestrzeganie standardów etycznych zawodu, co wyraźnie przewija się w omawianej publikacji. Jest to bardzo cenna informacja, gdyż na rynku wydawniczym można znaleźć sporo publikacji zachęcających do stosowania manipulacji w sprzedaży czy negocjacjach.

Książka, jak wskazuje tytuł, jest zbiorem 101 praktycznych przykładów przyporządkowanych do trzech rozdziałów: sprzedaż i negocjacje, zarządzanie i efektywność osobista. Wszystkie są od siebie niezależne, dzięki czemu książkę można czytać wybierając tylko działy czy tematy interesujące Czytelnika. Każdy z przykładów zawiera wstęp teoretyczny, wnioski oraz zakres sytuacji, w jakich jest szczególnie przydatny. Wszystko krótko, zwięźle i na temat a przy tym napisane niepozbawionym humoru stylem, który sprawia, że książkę tę bardzo przyjemnie się czyta. W części dotyczącej teorii Czytelnik znajdzie odwołania do literatury i przytaczanych wyników badań, co wpisuje się w ideę bazowania na wiedzy empirycznej, nadając publikacji charakter naukowy. Daje to również konkretne wskazówki co do literatury, do której można sięgnąć by zgłębić wiedzę na interesujące nas tematy.

Jeśli mowa o tematach, to muszę przyznać, że ich zakres jest tak szeroki, że nie wyobrażam sobie osoby, która nie miałaby kontaktu chociaż z jednym ze 101 typów sytuacji opisywanych w książce. Jakie znaczenie dla sprzedaży ma odkrywanie prawdziwych interesów klienta? Dlaczego zjawisko zamrożonej konsekwencji może pozbawić pracy wielu ludzi albo sprawić, że utkniesz w korku na wiele godzin? Jak przekonać nastolatkę do czegoś na czym ci zależy? Na czym polega rola obserwatora w negocjacjach? Co tak naprawdę może kryć się pod złością? Jak Eisenhower może pomóc ci skuteczniej zarządzać swoim czasem? Czy da się szybko i skutecznie rozładować emocje niezadowolonego klienta? To tylko niektóre z pytań, na które znajdziesz tu odpowiedzi.

Książkę panów Niemczyka i Sapały polecam wszystkim. Przede wszystkim sprzedawcom i menedżerom, gdyż znajdą w niej praktyczne wskazówki oparte na rzetelnej wiedzy empirycznej z odniesieniami do literatury pomagającej zgłębić omawiane zagadnienia. Opisywane przykłady łatwo zapadają w pamięć, co zwiększa prawdopodobieństwo aplikacji wspomnianych wskazówek we własnej pracy. Publikację tą z pełnym przekonaniem polecam również osobom spoza branży. Choć większość z nas prawdopodobnie nigdy nie będzie uczestniczyła w negocjowaniu kontraktu na miliony euro czy zarządzała setkami ludzi to zdecydowanie warto ją przeczytać. Jestem przekonana, że każdy odnajdzie się w przynajmniej jednej z przytaczanych sytuacji problemowych, a dzięki wiedzy zdobytej podczas lektury, nie popełni kolejny raz tego samego błędu.
moznaprzeczytac.pl Dorota, 2014-01-17

Macierzyństwo to łatwizna... i inne kłamstwa, które słyszą świeżo upieczone mamy

Można napisać tak: ten poradnik jest inny. Pod wieloma względami wyróżnia się na tle dostępnych książek dla młodych rodziców. Nie znajdziemy tutaj instrukcji pielęgnacji pępka, sposobów na ciemieniuchę czy bolesne ząbkowanie. Autorka koncentruje się wokół zagadnień rodzicielskich, a zwłaszcza zmian, jakie następują po urodzeniu maluszka.

Jednak nie robi tego w taki sposób, w jaki pisane są inne poradniki. Wpisuje się w trend odlukrowania macierzyństwa, ale w oryginalnym tonie: dzieli się wiedzą lekko, z humorem, odsłaniając ciężką kurtynę tajemnic i faktów, do których wielu z nas ciężko się przyznać. Pisząc, że macierzyństwo nie jest łatwe, pokazuje, jak sobie tę trudną rolę ułatwić, by nie zatracać siebie. Claudine Wolk to felietonistka, autorka wielu artykułów poświęconych macierzyństwu, autorka strony dla świeżo upieczonych mam. Aktywna w pomocy matkom wracającym po „odchowaniu dzieci” do pracy zawodowej.

Co się rzuca w oczy podczas lektury to również silna osobowość Autorki, sprzeciwiająca się poświęcaniu się i zapominaniu o sobie w myśl zasady, że matka „powinna”. Opisując różne aspekty opieki nad dzieckiem: karmienie, kładzenie spać, pracę zawodową, Wolk zwraca uwagę na potrzeby młodych mam, które powinny mieć szansę zadbać o siebie. Ciągle podkreślając banalną prawdę, że tylko szczęśliwa matka może wychowywać szczęśliwe dziecko, daje konkretne wskazówki, co zrobić, by macierzyństwo rzeczywiście było łatwiejsze. Najważniejsze to zmiana sposobu myślenia..

„Świat jest pełen kobiet niemile zaskoczonych nieustannymi trudami macierzyństwa, ciągle zdumionych tym, jak ich praca może być wspaniała i męcząca” Anna Quindlen

Wolk pisze o poczucie winy towarzyszącej rodzicom, ciągłej walce dwóch potrzeb: własnych i dzieci, zakłopotaniu wynikającemu z potrzeby powrotu do pracy, problemie z samorozwojem i ciągłym poczuciem, że coś się traci (gdy pozostaje się w domu z dzieckiem i marzy się o rozwoju zawodowym, gdy pracuje się i martwi się, co się dzieje z maluchem, myśląc o tych chwilach, które mijają bezpowrotnie).

Nie jest to jednak kolejny banalny poradnik, z tysiącem uwag i prawd, o których każda matka wie. Jest to naprawdę trzeźwo napisana książka, która stara się wskazać złoty środek, w którym potrzeby każdego członka rodziny są chociaż w podstawowej wersji zaspokajane.

Wolk radzi, jak zajmować się domem, gdy ma się w domu dziecko, które nie daje nam szansy choćby na 5 minut wytchnienia, w jaki sposób gotować, sprzątać czy znaleźć czas na poranny prysznic. Choć wiele z rad przedstawionych w tym poradniku może oburzać, zwłaszcza perfekcyjne mamy, nie sposób nie zauważyć, że ich wdrożenie może ułatwiać życie, bo tak naprawdę wykonując najtrudniejszą pracę pod słońcem, jaką jest wychowanie dzieci, nie sposób być idealnym przez cały czas. Nie da się ciągle dawać z siebie wszystkiego, a nawet więcej, bo w końcu któraś część nas się zbuntuje. Potrzeba zachować choćby podstawową harmonię, bo cytując klasyka, tylko ona jest w stanie nas uratować.

Podsumowując: dobra pozycja dla przyszłych mam, zwłaszcza spodziewających się pierwszego dziecka.
sosrodzice.pl Dorota, 2013-09-10

Procesy biznesowe w praktyce. Projektowanie, testowanie i optymalizacja

Obsługa klienta to proces

Przekonuje o tym Marek Piotrowski, autor książki "Procesy biznesowe w praktyce." W podtytule dodaje: Projektowanie, testowanie i optymalizacja, w polskich warunkach. Ekspert biznesowy na precyzyjnych wykresach tłumaczy, jak optymalizować obieg dokumentów w dużych firmach publicznych, urzędach i korporacjach, aby rozpatrywanie np. wniosku kredytowego było jeszcze szybsze niż dziś. Prezentuje procesy biznesowe jako naukę, która opisuje skomplikowane zjawisko testowania procesów np. metodą ścieżki krytycznej, tworzenia opisów procesów, pomiarem procesu itp. Wyjaśnia, jak sprawdzać nowe produkty, i to od fazy projektowej, jak symulować proces ich powstawania, modelowanie aż po ostatni etap: realizację. Po to, by znaleźć racjonalną strukturę zarządzania procesami biznesowymi. To pozycja ciekawa, zwłaszcza dla bankowego desk office oraz dla działów oceny wniosku kredytowego.
alebank.pl SBW, 2014-01-01

System Białoruś

"Ludzie, którzy latami nie wstawali ze swoich łóżek, starzy, sparaliżowani, prosili swoje dzieci: Przyjeżdżaj, zawieź mnie na głosowanie. Dzieci pytały: Po co? Przecież i tak sfałszują wybory. A ci starzy odpowiadali: Nie, ja chcę na Łukaszenkę głosować. I oto oni, chorzy, z kulami, kijkami szli na mnie głosować. Jak w Piśmie Świętym: Wstań i idź. Tak było"

Białoruś to kraj dla Polski bardzo bliski, ale tylko geograficznie. To ten z naszych sąsiadów, do którego jest nam zdecydowanie najdalej - niewielu z nas tam było i zdaje sobie sprawę z tego, jak przedstawia się tamtejsza rzeczywistość. Pierwsze wrażenie z pobytu w Mińsku może być przyjemnie zaskakujące - nigdzie nie ma kojarzonych z PRL-u pustych sklepów, drogi są ładne, a miasto czyste. Pozory jednak mylą - Białoruś mentalnie w dalszym ciągu osadzona jest bardzo głęboko w realiach Związku Radzieckiego. Obywatel jest bezbronny wobec osaczenia aparatu państwowego, a sami ludzie nie znają nie tylko historii swojego narodu, ale często nie potrafią się nawet posługiwać ojczystym językiem. Tylko w podzielonym społeczeństwie, którego część nie odczuwa własnej tożsamości i najchętniej zostałaby przyłączona do Rosji, po władzę mógł sięgnąć tak skrajny populista jak Aleksander Łukaszenka, który urząd prezydenta sprawuje już od 20 lat.

Nie sposób mówić o Białorusi bez przybliżenia jego postaci. Łukaszenka to centralna postać książki Andrzeja Poczobuta, a fascynujący opis jego dojścia do władzy oraz sposobów jej utrzymania zajmują połowę "Systemu Białoruś". "Baćka" (uciskany naród tak kocha swojego pana, że nazywa go "ojcem") okazał się politycznym kamikaze, który wielokrotnie stawiał całą swoją karierę na jedną kartę i zawsze wygrywał. Mógł być wielokrotnie strącony w niebyt przez znacznie wówczas silniejszych od niego graczy, ale jego wielką siłą było to, że przez długi czas nikt nie traktował poważnie nieokrzesanego i wydawałoby się nieszkodliwego "wujka ze wsi". Pozwalano mu zatem krzyczeć i tym samym zdobywać stopniowo coraz większe poparcie wyjątkowo podatnego na proste hasła ludu. Chorobliwie ambitny Łukaszenka z dyrektora sowchozu szybko wyrósł na cynicznego polityka pełną gębą, który sztukę manipulacji i propagandy opanował do perfekcji. Kiedy już wypłynął na walce z korupcją i paradoksalnie dzięki wolności słowa oraz wolności gospodarczej (sic!) sięgnął po prezydenturę, błyskawicznie zaczął przemieniać kraj w swój autorski i dyktatorski twór, w którym najważniejsze dla utrzymania porządku są uczucie strachu przed władzą i szara stabilizacja, która nie daje nadziei na lepszą przyszłość. To nie tylko opinia międzynarodowych analityków i spejalistów, ale zwykłych mieszkańców Białorusi, którzy są bohaterami przejmujących reportaży drugiej połowy "Systemu".

Poczobut przedstawia całość w sposób doskonały pod względem fabularnym. Represjonowany przez opisywany system dziennikarz polskiej mniejszości na Białorusi nie ma złudzeń wobec stricte mafijnych metod stosowanych przez Łukaszenkę i taką też stosuje narrację. Obok owinięcia sobie wokół palca mediów i biznesowych oligarchów, "Baćka" potrafi być okrutnie bezwględny wobec opozycjonistów, własnych sojuszników politycznych, których samodzielność bez mrugnięcia okiem marginalizował dzięki zastępowi miernych, biernych, ale wiernych, a w skrajnych przypadkach nie miał żadnych skrupułów przed posunięciem się do politycznego mordu. Lud stoi jednak za nim bezwarunkowo i pomimo oczywistych wyborczych fałszerstw jego poparcie w społeczeństwie jest nadal bardzo wysokie. Ale może to nie powinno dziwić - stałym elementem białoruskiej telewizji są rozbudowane i wyreżyserowane show, gdzie wściekły Łukaszenka ruga macią oraz każe wyprowadzać w kajdankach ministrów i urzędników, którzy "nic nie robią i kradną", rozwiązuje problemy schorowanych emerytek, a podstawieni rolnicy i weterani wojenni proszą go, aby rządził do końca życia.

Punkt pierwszy - prezydent ma zawsze rację. Punkt drugi - kiedy prezydent nie ma racji, patrz punkt pierwszy. To twarda ręka Łukaszenki doprowadziła do tego, że Białoruś nigdy nie dała sobie samej szansy, a demokracja i kapitalizm to tam wciąż pojęcia nieznane. Dziękujmy Bogu, że taki facet nigdy nie rządził Polską, bo tak daleko od tego wcale znowu nie było.

"Łukaszenka: Czy poradzicie sobie ze żniwami?
Gubernator obwodu brzeskiego Sumar: Nie chciałbym się z Bogiem sprzeczać Aleksandrze Ryhorawiczu, przecież widzicie, jaka jest pogoda.
- Przecież ja nie jestem Bogiem.
- Wy jesteście trochę wyżej.
- Dziękuję"
PORTAL INTERNETOWY dlaStudenta.pl Jerzy Ślusarski, 2014-01-07

Barszcz ukraiński

Polakom wydaje się, że znają Ukrainę i jej mieszkańców jak siebie. Przez wiele stuleci ziemie te należały do Rzeczpospolitej, w jej drugim wydaniu Ukraińcy stanowili duży odsetek polskiego społeczeństwa. Wreszcie, po II wojnie światowej znaleźliśmy się po jednej stronie „żelaznej kurtyn” z drobną różnicą – oni byli częścią ZSRR my nie. Niby nieistotny szczegół, jednak…

Jednak ma znaczenie zwłaszcza przy ostatnich wyborach Ukrainy, które na bieżąco śledzi cały świat. Chodzi o manifestacje w Kijowie związane z partnerstwem europejskim (lub Rosyjskim). Dokąd zmierza Ukraina i czego chcą jej mieszkańcy? Bez znajomości kultury i mentalności tego kraju nie da się udzielić prawidłowej odpowiedzi. Jako pomoc w tych dociekaniach może posłużyć książka Piotra Pogorzelskiego, pt. Barszcz Ukraiński. Pogorzelski wieloletni korespondent polskiego radia pracujący m. in. w Mińsku i Moskwie, ostatecznie jako miejsce zamieszkania wybrał Kijów, skąd przesyła do kraju swoje sprawozdania. Polskie Radio wyszkoliło wielu świetnych dziennikarzy, do których niewątpliwie zaliczyć można Pogorzelskiego. Barszcz Ukraiński nie czyta się. Jego się jak zupę łyka i to wielkimi łychami. Książka napisana jest prostym językiem. Jej układ jest logiczny dzięki temu Czytelnik wie, w którym miejscu rozważań autora jest i dokąd zmierza narracja (co niestety nie u wszystkich da się równie łatwo określić). Zaczynając od ogólnego opisu państwa autor przechodzi do bardziej szczegółowych kwestii mogących zainteresować Czytelnika z Polski: język i kulturę ukraińską, muzykę, pieniądze i miejsce oligarchów w systemie władzy, kobiety, alkohol i kulturę picia, historię i pamięć czy wrażenia z ostatnich Mistrzostw Europy.

Każda z tych kwestii omawiana jest z punktu widzenia obserwatora z zewnątrz, dzięki czemu Czytelnik, który nigdy nie zetknął się z przedstawicielami tego narodu łatwo zrozumie aspekty kultury odmienne od polskich wzorców. Autor, nieukrywając fascynacji Ukrainą (dzięki stylowi pisania ten nastrój udziela się Czytelnikowi), nie poprzestaje na jasnych jej stronach. Wiele miejsca (można zaryzykować nawet słowo większość), poświęca jej nie tak kolorowemu obliczu. Nie psuje to jednak ogólnego przesłania książki, za które należy się autorowi duży plus. Obraz naszego wschodniego sąsiada rysuje się bardzo pozytywnie. Tak zarysowanego mieszkańca Ukrainy po prostu nie da się nie lubić. Zaczynając od historycznych uwarunkowań, omawiając dzień dzisiejszy Pogorzelski stara się spojrzeć w przyszłość tego kraju i jego mieszkańców. Pomagają mu w tym wywiady z różnymi Ukraińcami, przeprowadzone przy różnych okazjach a zamieszczone na końcu każdego z rozdziału. Stanowią one niejako podsumowanie konkretnego zagadnienia. I tu pojawia się jedyny minus tej książki. Każdy rozdział może stanowić oddzielną całość, jest wewnętrznie spójny i kończą się podsumowaniem. Takiego podsumowania nie ma książka jako całość. Poruszane w książce wątki zarysowują obraz typowego mieszkańca Ukrainy, jednak brakuje połączenia wszystkich elementów w całość. Bardzo trudno jest stworzyć obraz typowego Ukraińca. Występują zasadnicze różnice w postrzeganiu wielu kwestii (nieraz kluczowych) pomiędzy mieszkańcem wschodniej a zachodniej części kraju – co wyraźnie widać w książce. Taki obraz (z zastrzeżeniem powyższych kwestii) można by jednak, dla dopełnienia książki, stworzyć. Dzięki temu taki obraz typowego Ukraińca – według Piotra Pogorzelskiego mógłby zastąpić stereotypy dotyczące naszych wschodnich sąsiadów.
moznaprzeczytac.pl Jarek Szlązak, 2014-01-16
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL