ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Prawo Mojżesza

W ostatnim czasie jest dość głośno o tej książce. Jedni ją chwalą, a inni nie. Ja należę do tych osób średnio zadowolonych. Zacznijmy od tego, że głównymi bohaterami są: Mojżesz - jest on synem narkomanki i został porzucony w koszu na śmieci. Ale znalazł on ciepły kąt u babci. I Georgia, która jest wesołą siedemnastolatką mieszkającą na ranchu wraz z rodzicami, którzy prowadzą hipoterapię, a ona jak to dziecko wychowane na wsi, kocha zwierzęta i przede wszystkim konie. Jest to jej pasja i wiąże z nią swoją przyszłość. Obie postacie są bardzo ciekawe i niepowtarzalne i mają w sobie coś przyciągającego, a zarazem odpychającego.

Pewnego dnia Mojżesz zjawia się z babcią u rodziców Georgii i babcia pyta się jej rodziców czy nie mógłby im odpłatnie pomóc w czymś. Babka chce go czymś ciekawym zająć, ale ten wydaje się rodzicom dziewczyny strasznie dziwny, ale ostatecznie się decydują. Georgia próbuje go zagadać nie raz, ale ten jest strasznie niemiły i opryskliwy, ale przyciąga ją jak magnes. Chłopak spławia ją jak może, ale ona co po chwila go męczy, aż w końcu się zaprzyjaźniają, ale czy tylko to?

Mojżesz jest bardzo dziwnym chłopakiem, wielu uważa go za niezrównoważonego psychicznie, ale dziewczyna odkrywa go od środka i się nie poddaje. Chłopak ma pewien dar, którym jest obdarzony, ale nie zdradzę Wam, co to jest za dar. Musicie same przeczytać. Ogólnie cała historia nie jest zła, a zakończenie kończy się happy endem. Jestem pewna, że wielu z was przypadnie ona do gustu. Ja osobiście mam jakoś mieszane uczucia do niej. Nie do końca mi się spodobała, drażniło mnie zachowanie Mojżesza jak i tej rozmarzonej dziewuchy, ale potem mi się ich szkoda zrobiło i jakos ich przetrawiłam. Mam nadzieję, że druga część będzie ciekawsza. Mam Pieśń Dawida i zobaczymy czy będzie lepsza. Ciekawa jestem czy byście sięgnęły po tą lekturę?
kosmetycznieee.blogspot.com Nataleczka; 2016-10-29

TukTukCinema. Czyli rzecz o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku

Pomysł na spędzenie wakacji? Przejechać Indie na skuterze i wyświetlać miejscowym dzieciom (i nie tylko) bajki o Bolku i Lolku. Czy coś takiego może w ogóle się udać? 

Robb Maciąg, pisarz i podróżnik po udanej wyprawie do Nepalu, podczas której wyświetlał dzieciom w szkole kreskówki z Bolkiem i Lolkiem postanowił powtórzyć przygodę. Tym razem ruszył wzdłuż indyjskiego Gangesu i to nie jak typowy turysta – taksówkami czy autobusem. Maciąg już na miejscu kupił wątpliwej jakości skuter i ten właśnie środek transportu stał się jego wiernym przyjacielem podróży.

Poza skuterem było coś jeszcze – stary laptop, projektor i… kreskówki z Bolkiem i Lolkiem. Po co to wszystko? Żeby dzieci z egzotycznego dla nas kraju zaprosić na darmowe kino.

Nie jest to kolejna relacja z podróży dla turystów żądnych atrakcji. Autor pokazuje codzienne życie w Indiach bez ogródek. Mówi wprost jak jest, jednak próżno szukać tu wzniosłych zachwytów nad indyjskimi krajobrazami czy przesadnego pokazywania miejscowej biedy.

Mimo wielu kontrastów, chaosu na indyjskich ulicach i częstego braku organizacji wśród tamtejszych mieszkańców, autor nie krytykuje świata, w którym jest tylko gościem. Nawet więcej, czuje się tam bardzo swobodnie, mimo że zawitał tylko na chwilę.

Okazuje się, że nawet na drugim końcu świata poczucie humoru i reakcje są takie same i że każdy czasem jest małym dzieckiem. Uśmiech i radość mają to samo znaczenie w każdym zakątku globu, a, często już u nas zapomniana, bajka otwiera ludzi na innych, pomaga też poznawać świat.

„Tuk Tuk Cinema” to nie poradnik o podróżach. Książka zwraca uwagę na wiele rzeczy, których na co dzień nie zauważamy lub które uznajemy za zupełnie nieistotne. Warto się czasem zatrzymać i tak po prostu cieszyć się otaczającym nas światem. Bez oceniania i wyciągania pochopnych wniosków.

Cytat otwierający książkę mówi jasno: „Kto nie lubi ludzi, niech do Indii nie jedzie”. Myślę, że jest to doskonałe podsumowanie natury Maciąga, a także całej jego wyprawy. 
dlaLejdis.pl Sandra Wróbel; 2016-10-27

Sesje twórczej pomysłowości dla pedagogów, psychologów i trenerów grupowych

Jeżeli jesteś, lub chcesz być pedagogiem, psychologiem, trenerem grupowym i szukasz inspiracji do pobudzenia grupy odbiorców i do tego aby jeszcze lepiej się zaangażowali i zrozumieli o co Ci chodzi – to ta książka napisana jest właśnie dla Ciebie.

Jak sam autor mówi, na przykładzie szkół, gdyby nauczyciel pozwalał wychodzić uczniowi poza utarty schemat myślenia, pozwalał mu się rozwijać, tworzyć swoje nowe pomysły – to w Polsce mielibyśmy o wiele więcej osób z dobrymi pomysłami na biznes, naukowców, a przede wszystkim osób, które nie boją się wyrażać głośno swoich pomysłów. Nie ważne czy to dobry i udany pomysł, czy jednak mimo dobrych chęci, trochę gorszy.

Trenerzy grupowi! W tej książce znajdziecie inspiracje do szkoleń, zaczerpniecie nowe pomysły, znajdziecie nie tylko nowe ćwiczenia, które pozwolą się Wam samym rozwinąć, ale także Waszej grupie. Ta książka to naprawdę dobra pozycja dla Wszystkich którzy zajmują się pracą z mniejszą lub większą grupą. I szczerze tutaj przyznam, że do tej pory lepszej książki na ten temat na rynku nie spotkałam.

Pomysły…..ważne, że są, czasem mogą okazać się głupie i nieudane, ale czasem mogą zwiastować nam naprawdę wielki sukces. I dlatego warto próbować!

Dla poparcia moich słów pozwolę sobie przytoczyć kilka najgłupszych wynalazków, które autor zamieścił w książce, a stworzył je miesięcznik „Focus”. Będą to m.in.
-Teczka antywłamaniowa
-Robot do odbierania telefonów
-Karabin z zakrzywioną lufą do strzelania zza węgła
I jak, zaskoczeni? Po więcej musicie sięgnąć do książki.

Najważniejszy jest optymizm i nie wolno się zniechęcać.

Oczywiście znajdziecie tutaj też trochę teorii, ale powiedzmy sobie szczerze, że trochę zagadnień teoretycznych musi być abyśmy po pierwsze, mieli słowne poparcie tego o czym autor mówi, a po drugie przecież musimy wiedzieć co jest bardziej ważne a co trochę mniej.

Życzę zatem wszystkim całej masy pomysłów i niezwykle cenionej teraz w obecnych czasach kreatywności.
DobreRecenzje.pl Edyta; 2016-10-26

Oby w piekle podawali piwo

Jeżeli w książkach rażą Was przekleństwa, luźny stosunek do seksu i zamiłowanie do alkoholu różnego gatunku – to zdecydowanie nie jest to odpowiednia książka dla Was.Od razu lojalnie uprzedzam, że autor ma naprawdę bardzo luźny stosunek do wszystkiego, nie przejmuje się wykorzystywaniem i upokarzaniem ludzi, zdecydowanie lubi zabawę i za bardzo nie przejmuje się tym co sądzą o nim inni.

W tej książce znajdziecie wiele historii z życia Tuckera, jak i z życia jego przyjaciół.Trochę z lat studenckich a trochę kiedy jego status był inny niż „student”. Jego życie to ciągła zabawa, alkohol, dobra impreza, dobra zabawa, oraz dobry seks nieważne czy z przypadkowa dziewczyną czy nie. Odmawiać kobiecie zdarza się mu prawie wcale, a gdy raz mu się zdarzyło, to potem wyleciał za to z pracy. No i jak tu być poważnym?

Znajdziecie tutaj m.in. historię o praktykach studenckich, o barze sushi i alkomacie Tuckera, a także o zakładzie kiedy to Max założył się z kolegami, że umówi się z dziewczyną która zgłosi się poprzez jego aplikację randkową. Co z tego wyszło? Cóż, niektóre sytuacje to naprawdę szczęśliwe zakończenia, bo o mały włos, a albo bohater albo jego koledzy mogliby trafić do szpitala, niektóre historie są zabawne, a inne wręcz pouczające.

Książka zdecydowanie będzie dobra  dla tych, którzy chcą się odstresować i zapomnieć o swoim ciężkim codziennym życiu. Dla tych którzy potrzebują właśnie takiego oderwania od rzeczywistości, chcą poczytać o kimś kto przeciwstawia się wszelkim regułom i o tym jakie konsekwencje się z tym wiążą.

Historie są dosyć krótkie, szczegółowo spisane pod względem dat. Kiedy się to zdarzyło, a kiedy zostało napisane – tak dokładnie przed każdą historią (oprócz tytułu) wygląda małe wprowadzenie. Cóż, mimo wszystko, śmiem twierdzić, że chyba nikt z nas nie chciałby być w paczce Tuckera, albo co gorsza – stać się jego ofiarą.

Ja jednak uważam, że zabawa to nie wszystko co liczy się w życiu.
DobreRecenzje.pl Edyta; 2016-10-23

TukTukCinema. Czyli rzecz o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku

... TUK TUK Cinema to pierwsza książka Roberta Robb Maciąga, którą miałam przyjemność przeczytać ...  jestem z tego faktu bardzo zadowolona, ponieważ jest to tekst niezwykły ... zarówno ze względu na intrygującą postać samego autora, jak i czar samej podróży ... bo jest to podróż bardzo nietypowa ... autor książki przemierza swoje ukochane Indie na skuterze i wyświetla napotkanym osobom bajki o Reksiu lub o Bolku i Lolku ... pomysł niezwykły i odważny ... trzeba być bardzo pozytywnie zakręconym człowiekiem, żeby wpaść na coś takiego i niezwykle odważnym oraz charyzmatycznym podróżniki, żeby ten pomysł zrealizować i to z powodzeniem ... książka zachwyca również dlatego, że podróżujemy z jej autorem po prawdziwych Indiach i oczywiście poznajemy prawdziwych ludzi ... ich troski oraz problemy dnia codziennego ... nie jest to polukrowany obrazek z reklamy umieszczonej w biurze podróży ... to prawdziwe życie ...  dzięki temu mamy w rękach autentyczną perełkę wśród książek podróżniczych ...
mufloneks.blogspot.com Monika Starońska-Zych
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności Millennium Ikona płatności mTransfer Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL