ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Zeszyt łobuza i jego kumpli

Ile to już było podobnych książek – zeszytów, tylko, że przeznaczonych dla dziewczyn, ale czy ktoś pomyślał, że chłopców też warto zachęcić do zabawy z książkami? Przecież wokoło słyszymy, że chłopcy nie lubią książek, nie czytają i pod tym względem są gorsi od dziewczynek.

Ale czy ktoś pomyślał, żeby chłopców zachęcić najpierw zabawą z książką, a później wejść z nim w przygodę z czytaniem? Zacznijmy od zabawy! I właśnie dziś proponuję Wam zeszyt-książkę, która została stworzona specjalnie dla chłopców i z myślą o nich!

Zeszyt zawiera praktycznie same zabawy, jedne wymagają trochę więcej zaangażowania, inne zdecydowanie mniej, jedne są proste, inne zdecydowanie trudniejsze. W końcu od czego ma się przyjaciół i kolegów – ten zeszyt przeznaczony jest dla zgranej paczki kumpli, którzy zechcą się zabawić i zaangażować w zadania tutaj napisane.

Zadania te wykonywać można codziennie, lub raz na jakiś czas, ale gdy zeszyt tak bardzo Was wciągnie, że ciągle będziecie chcieli zobaczyć co jest dalej i dalej, wtedy oczywiście śmiało można zrobić kilka zadań od razu. Znajdziecie tutaj przykładowo takie zadania jak: pokolorowanie i zaprojektowanie stroju ulubionego klubu piłkarskiego, gra w statki, sprawdzian ze znajomości Gwiezdnych Wojen i wiele wiele innych, równie ciekawych i wymagających zaangażowania zabaw.

Zabawy zabawami, książki i zeszyty swoją drogą, a czym innym jest to, że ten zeszyt przede wszystkim angażuje całą grupę chłopców, którzy zdecydują się już go wypełniać. Przede wszystkim uczy odpowiedzialności, bo trzeba się spotkać i wspólnie przystąpić do zabawy i rozwiązywania zadań.

A zatem dużo wrażeń i niech jasna strona mocy będzie z Wami i z Waszym zeszytem łobuza!
DobreRecenzje.pl Edyta; 2016-11-28

Jak zarabiać na blogu i pozostać sobą

Lata spędzone na dodawaniu publikacji, z których każda była dopieszczona na miarę możliwości. Przepaść między pierwszym postem a ostatnim, kasowanie publikacji, których dziś się wstydzę i poprawianie starych. Odrzucone propozycje współpracy w okresie, gdy potrzebowałam pieniędzy, ale nie kosztem spójności i nie kosztem zaufania czytelników. Dorabianie na pisaniu tekstów dla klientów za bardzo różne stawki, w przypływie desperacji nawet po parę złotych, bo kasa musi się zgadzać. Nieregularny i nieprzewidywalny dochód.

Tak wygląda rzeczywistość na rynku blogowym. Jeśli wydaje ci się, że blogowanie to szybki skok na dużą kasę, jesteś w błędzie.

„Istnieją dużo prostsze i pewniejsze sposoby zarabiania pieniędzy niż poprzez prowadzenie bloga. Można znaleźć pracę na pół etatu, założyć małą firmę albo zostać konsultantem sprzedaży bezpośredniej w ulubionej firmie. Gdybym poświęciła tę samą ilość czasu i energii jednej z tych rzeczy zamiast prowadzeniu bloga, prawdopodobnie mój stan konta w banku byłby dużo wyższy.” Ruth Soukup

Dlatego tak ważne jest, by blogować z właściwych powodów. Może jesteś urodzoną pisarką, która potrafi zaangażować czytelników w swoją wizję codzienności, wzbudzić w nich emocje, zmotywować, stać się bodźcem do wprowadzenia w życie pozytywnych zmian? Bardzo trudno wytrwać, jeśli nie otrzymujesz wiadomości od czytelników, że twoja praca jest im pomocna. To właściwa motywacja do blogowania. Jednak pasja to za mało. Do blogowania musisz podejść jak do każdego innego biznesu. Znaleźć odbiorców, którzy potrzebują twoich tekstów i przyciągnąć reklamodawców, którzy chcą zaprezentować swoje usługi twojej grupie docelowej lub klientów chętnych zainwestować w twoje produkty. Każdą sprzedaż poprzedzają miesiące, a czasem lata dodawania atrakcyjnych treści, za co na początku nikt ci nie płaci (wcale nie dlatego, że są słabe, ale dlatego, że nie znalazły jeszcze grona wiernych czytelników). A kiedy już zaczęłaś sprzedawać, nie przyzwyczajaj się, że tak już będzie zawsze…

„Jeżeli zaczniesz polegać na jakimś źródle dochodu, perspektywa jego utraty może być naprawdę przerażająca. (…) Nauczyłam się tego na własnej skórze w pierwszym roku prowadzenia bloga. W maju  2011 roku na kanale TLC pojawił się program „Łowcy promocji”, a wszystko co było związane z kuponami, stało się wielką nowością. (…)Współpraca z Google Adsense była wtedy jedyną formą zarabiania, jaką zajmowałam się na moim blogu. (…) Skończył się pierwszy sezon „Łowcy promocji” i program został zdjęty z anteny na lato. W tym samym czasie blogi o kuponach i oszczędnym stylu życia pojawiały się jak grzyby po deszczu. Ludzie stracili zainteresowanie kuponami i tzw. bańka pękła. Nie było już popytu na miejsce na reklamy, więc ceny spadały, i spadały…” Ruth Soukup

Kiedy w 2012 roku założyłam pierwszego bloga, propozycje komercyjnej współpracy pojawiły się bardzo szybko, a spore kwoty za reklamę (które przy dzisiejszych zasięgach nie mają już miejsca), nikogo nie dziwiły. W branży blogowej do niczego się nie przyzwyczajaj, bo każdy miesiąc, przy zbyt długim milczeniu reklamodawców, wymaga nowego podejścia – gotowości z rezygnacji z dużych stawek, przy wzroście korzyści dla klienta (tak, tak – dajesz z siebie coraz więcej, a zarabiasz mniej i mniej). Dziś rzadkością są propozycje współpracy spływające na maila. Skuteczność sprzedażowa w dużej mierze opiera się na kontaktach, wychodzeniu z inicjatywą na portalach i platformach zrzeszających blogerów i reklamodawców. Ryzykowne jest oparcie rentowności firmy tylko na blogowaniu. Chyba że masz stabilny dochód pasywny.

Co teraz się naprawdę liczy?

„Żyjemy w świecie obfitości, a nie niedostatku, i w internecie nigdy nie będzie za dużo rzeczy niesamowitych, ponieważ mnóstwo rzeczy, które już tam są, wcale nie jest niesamowitych. (…) Niesamowitość wywodzi się z pasji, jeśli ciebie samego nie obchodzi to, co masz do napisania, to dlaczego miałoby obchodzić kogoś innego? (…) Zachowywanie pozorów, że robi się wszystko tak, jak się powinno, brak zaangażowania emocjonalnego, publikowanie czegokolwiek, byle na stronie pojawiło się coś nowego, niesamowite nie jest.” Ruth Soukup

Jaki jest przepis na blogowy sukces? Pisz teksty, w które czytelnicy będą chcieli klikać, gdy tylko zobaczą zajawkę na Facebooku. By byli gotowi rzucić wszystko inne i sprawdzić, co nowego na blogu, by dzielili się tymi treściami z innymi. To treści, które rozsiewają się wirusowo w social mediach są kluczem do sukcesu. Sama rozumiesz, że nie ma tu miejsca na przeciętność. Lepiej napisać jeden post w miesiącu, który wbije czytelników w fotele, niż 3 tygodniowo, które przejdą bez echa.

„Moim prywatnym celem jest napisanie zabójczego posta za każdym razem, gdy się za to zabieram. Po co inaczej miałabym to robić? (…) Jeśli treść nie jest fantastyczna, daj sobie spokój. Lepiej dzielić się jednym wywołującym zachwyt postem raz na miesiąc niż dwudziestoma, o których szybko się zapomina.” Ruth Soukup

Oczywiście, nie zawsze to, co tobie wydaje się niesamowite, podobnie zostanie odebrane przez odbiorców. Jednak dążenie do publikowania tylko niesamowitych treści, zamiast rutyniarskiego odbębniania, powinno być twoim priorytetem. Gdy decydujesz się na działania reklamowe, za które na tym etapie niewiele ci płacą, wczuj się w pisanie, jakbyś była influencerką czytaną przez miliony. Daj z siebie wszystko. Dziś masz średnie statystyki i niskie stawki, ale dobre wrażenie o to nie pyta. I ono pozostanie także wtedy, gdy wartość twojego bloga poszybuje.
 
http://kobietawe-biznesie.pl/ Marta Szyszko; 2016-11-23

Mapy myśli w biznesie. Jak twórczo i efektywnie osiągać cele przy pomocy mind mappingu

Zacznę od faktu, że uwielbiam wszelkiego rodzaju burze mózgów i rozrysowywanie nieuczesanych myśli na kartce papieru. Jestem zwolennikiem przelewania myśli na papier, bo jednak nie sposób (w mojej ocenie) rozważać w głowie wszystkich faktów jednocześnie i dobrze jest się właśnie wspierać tą metodą. Autorka proponuje pokazuje ile zastosowań potrafią mieć mapy myśli – od prostych notatek z egzaminu po złożone planowanie projektów. Początkującym poprowadzi krok po kroku, a bardziej zaawansowanym użytkownikom podpowie kilka fajnych rozwiązań. Dla kogo jest ta książka? Kto PRZEDE WSZYSTKIM powinien korzystać z metod mapy myśli? Zespoły, menadżerowie i osoby, które muszą podjąć trudną, ale bogatą w fakty decyzję. Sprzedawcy do unikania nudnych z perspektywy czasu slajdów. Każdy, kto realizuje złożony projekt.
jakzarabiacpieniadze.com.pl Mateusz Kiszło; 2016-08-03

Mapy myśli w biznesie. Jak twórczo i efektywnie osiągać cele za pomocą mind mappingu

Zacznę od faktu, że uwielbiam wszelkiego rodzaju burze mózgów i rozrysowywanie nieuczesanych myśli na kartce papieru. Jestem zwolennikiem przelewania myśli na papier, bo jednak nie sposób (w mojej ocenie) rozważać w głowie wszystkich faktów jednocześnie i dobrze jest się właśnie wspierać tą metodą. Autorka proponuje pokazuje ile zastosowań potrafią mieć mapy myśli – od prostych notatek z egzaminu po złożone planowanie projektów. Początkującym poprowadzi krok po kroku, a bardziej zaawansowanym użytkownikom podpowie kilka fajnych rozwiązań. Dla kogo jest ta książka? Kto PRZEDE WSZYSTKIM powinien korzystać z metod mapy myśli? Zespoły, menadżerowie i osoby, które muszą podjąć trudną, ale bogatą w fakty decyzję. Sprzedawcy do unikania nudnych z perspektywy czasu slajdów. Każdy, kto realizuje złożony projekt.
jakzarabiacpieniadze.com.pl Mateusz Kiszło; 2016-08-03

Trakcja, czyli złap przyczepność. Jak każdy startup może osiągnąć szybki wzrost

Bawi mnie w światku startupowym propaganda sukcesów i magia liczb. Jeśli zajrzycie na tył okładki tej konkretnej książki to jednym z autorów jest Justin Mares i został opisany następującymi słowami:
Jest założycielem dwóch startupów, a w przeszłości był dyrektorem ds. strumieni przychodów w Exceptional, firmie programistycznej, która została przejęta przez Rackspace (…).
Będę trochę niesprawiedliwie złośliwy, ale możliwe, że należy to czytać w sposób następujący:
Był założycielem dwóch nieudanych firm, a w przeszłości został dyrektorem w nowo powstałym startupie, który ówcześnie liczył sobie kilku pracowników. Firmy, której największym sukcesem było to, że została przejęta, bo sama nie potrafiła generować sensownych zysków
 
Nie zmienia to NIJAK faktu, że książka jest NIESAMOWICIE praktyczna. Traktuje o najważniejszym, a mianowicieskutecznym pozyskiwaniu klientów poprzez testowanie wielu kanałów w celu znalezienia tego, który konwertuje dla nas najlepiej. Bardzo szczegółowo opowiada o tym jak do rozpędu marketingowego wykorzystywać m.in. blogi, rozgłos medialny, SEO, reklamę w social media i kilkunastu innych kanałach. Całość doprawia wypowiedziami osób, które odniosły w konkretnych obszarze największy sukces. Autorzy „Trakcji” słusznie zauważają, że tworząc firmę robimy marketing wszędzie i staramy się być wszędzie, a tymczasem skutecznie działają tylko nieliczne. Czasem jeden kanał robi przynosi 90% klientów, ale nadal utrzymujemy i ponosimy koszt za pozostałe 10%. Co ważne wszystko o czym piszą nie musi dotyczyć wyłącznie startupów – czytając myślałem o blogu i o tym jak te pomysły można przełożyć na pozyskiwanie czytelników. Dla przykładu przestanę skupiać się na Twitterze i uwaga, uwaga, Facebooku. Na portalu z niebieskim ptakiem linki się słabo klikają, Mark z kolei tak tnie zasięgi, że czas szukać sobie lepszego miejsca. Dzięki książce będę eksperymentował z innymi kanałami. Gdyby nie ona dalej tkwiłbym w czymś co dla mnie nie działa, ale uparcie trzymam się w myśl zasady „inni tam są i dają radę”. Polecam książkę KAŻDEMU, kto musi w jakiś sposób pozyskiwać klientów.
jakzarabiacpieniadze.com.pl Mateusz Kiszło; 2016-10-24

Zaczynaj od DLACZEGO. Jak wielcy liderzy inspirują innych do działania

Dlaczego poprosiłem wydawcę z którym współpracuję o tę pozycję? Otóż znałem jej autora i poruszany temat z jego prezentacji na TED, która znajduje się w ścisłej czołówce najczęściej oglądanych. Można powiedzieć, że o ile esencja została w owej prezentacji przekazana, a o tyle książka stanowi już jej rozwinięcie wraz z bogactwem przykładów (z Apple na czele, które sobie nadzwyczaj upodobał). Cały przekaz jest kierowany przede wszystkim do przedsiębiorców i to ich przykłady podaje Simon. Czy do mnie trafił? Choć w wielu momentach całość wydaje się być nieco naciągana tak, by pasowała akurat pod konkretną tezę autora, ale owszem – trafiła do mnie i spowodowała zmiany w sposobie myślenia, bym zadawał sobie owe, pojawiające się w książce dosłownie tysiące razy, słowo dlaczego.
Dlaczego zakładam tę firmę? Dlaczego miałbym być inny? Dlaczego miałbym odnieść sukces? Dlaczego, dlaczego, dlaczego …
Książka mówi, że twoja geneza musi mieć stabilne fundamenty i nie powinieneś zapominać o swoich korzeniach. Bez wątpienia najmocniejszą stroną są właśnie przykłady, które sprawiają, że w trakcie lektury trudno się z autorem nie zgodzić. Którym przedsiębiorcom tę pozycję polecam? Wszystkim, którzy coś długofalowo planują. Na pewno szczególnie przyda się prezesom i członkom zarządu, bo ich decyzje i działania są odzwierciedleniem firmy. Wykorzystaną tu wiedzę, jakże teoretyczną, można łatwo wykorzystać do zmiany naszych działań. Dobra pozycja, warta znalezienia się u każdego na półce.
jakzarabiacpieniadze.com.pl Mateusz Kiszło; 2016-08-03

Zaczynaj od DLACZEGO. Jak wielcy liderzy inspirują innych do działania

Dlaczego poprosiłem wydawcę z którym współpracuję o tę pozycję? Otóż znałem jej autora i poruszany temat z jego prezentacji na TED, która znajduje się w ścisłej czołówce najczęściej oglądanych. Można powiedzieć, że o ile esencja została w owej prezentacji przekazana, a o tyle książka stanowi już jej rozwinięcie wraz z bogactwem przykładów (z Apple na czele, które sobie nadzwyczaj upodobał). Cały przekaz jest kierowany przede wszystkim do przedsiębiorców i to ich przykłady podaje Simon. Czy do mnie trafił? Choć w wielu momentach całość wydaje się być nieco naciągana tak, by pasowała akurat pod konkretną tezę autora, ale owszem – trafiła do mnie i spowodowała zmiany w sposobie myślenia, bym zadawał sobie owe, pojawiające się w książce dosłownie tysiące razy, słowo dlaczego.
Dlaczego zakładam tę firmę? Dlaczego miałbym być inny? Dlaczego miałbym odnieść sukces? Dlaczego, dlaczego, dlaczego …
Książka mówi, że twoja geneza musi mieć stabilne fundamenty i nie powinieneś zapominać o swoich korzeniach. Bez wątpienia najmocniejszą stroną są właśnie przykłady, które sprawiają, że w trakcie lektury trudno się z autorem nie zgodzić. Którym przedsiębiorcom tę pozycję polecam? Wszystkim, którzy coś długofalowo planują. Na pewno szczególnie przyda się prezesom i członkom zarządu, bo ich decyzje i działania są odzwierciedleniem firmy. Wykorzystaną tu wiedzę, jakże teoretyczną, można łatwo wykorzystać do zmiany naszych działań. Dobra pozycja, warta znalezienia się u każdego na półce.
jakzarabiacpieniadze.com.pl Mateusz Kiszło; 2016-08-03

Zaczynaj od DLACZEGO. Jak wielcy liderzy inspirują innych do działania

Dlaczego poprosiłem wydawcę z którym współpracuję o tę pozycję? Otóż znałem jej autora i poruszany temat z jego prezentacji na TED, która znajduje się w ścisłej czołówce najczęściej oglądanych. Można powiedzieć, że o ile esencja została w owej prezentacji przekazana, a o tyle książka stanowi już jej rozwinięcie wraz z bogactwem przykładów (z Apple na czele, które sobie nadzwyczaj upodobał). Cały przekaz jest kierowany przede wszystkim do przedsiębiorców i to ich przykłady podaje Simon. Czy do mnie trafił? Choć w wielu momentach całość wydaje się być nieco naciągana tak, by pasowała akurat pod konkretną tezę autora, ale owszem – trafiła do mnie i spowodowała zmiany w sposobie myślenia, bym zadawał sobie owe, pojawiające się w książce dosłownie tysiące razy, słowo dlaczego.
Dlaczego zakładam tę firmę? Dlaczego miałbym być inny? Dlaczego miałbym odnieść sukces? Dlaczego, dlaczego, dlaczego …
Książka mówi, że twoja geneza musi mieć stabilne fundamenty i nie powinieneś zapominać o swoich korzeniach. Bez wątpienia najmocniejszą stroną są właśnie przykłady, które sprawiają, że w trakcie lektury trudno się z autorem nie zgodzić. Którym przedsiębiorcom tę pozycję polecam? Wszystkim, którzy coś długofalowo planują. Na pewno szczególnie przyda się prezesom i członkom zarządu, bo ich decyzje i działania są odzwierciedleniem firmy. Wykorzystaną tu wiedzę, jakże teoretyczną, można łatwo wykorzystać do zmiany naszych działań. Dobra pozycja, warta znalezienia się u każdego na półce.
jakzarabiacpieniadze.com.pl Mateusz Kiszło; 2016-08-03
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL