ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Getting Things Programmed. Droga do efektywności

Pierwszy raz o tym, że praca programisty polega nie tylko na programowaniu, przekonałem się w trakcie _ lektury legendarnego Pragmatycznego Programisty autorstwa Andy Hunta i Da-ve'a Thomasa. Byłem wtedy na czwartym roku studiów i choć teraz wydaje mi się to dość niedorzeczne - wówczas było to dla mnie nie lada odkryciem. Inna sprawa, że rzeczywistość była wtedy nieco odmienna od teraźniejszej, ale to temat na oddzielną dyskusję...
Dziś na łamach tej kolumny chciałbym przedstawić pozycję, która w moje ręce trafiła dość przypadkowo - pierwszy raz usłyszałem o niej kilka tygodni temu od kolegi z projektu, a było to w trakcie poobiedniej dyskusji na temat podnoszenia efektywności pracy programisty. W trakcie tej rozmowy kolega opowiadał o tym, jak wdrożył zawarte w tej książce porady w swojej codziennej pracy. Zaintrygowany tą dyskusją rzeczoną książkę niezwłocznie zdobyłem i zatopiłem się w jej lekturze.
O czym jest więc książka Getting Things Programmed? Otóż, dość niespodziewanie, nie jest ona wcale o programowaniu. A przynajmniej nie bezpośrednio. W skrócie traktuje ona o tych wszystkich rzeczach, które robi się dookoła programowania, a które w szalenie istotny sposób wpływają na jakość i ilość pracy związanej z samym programowaniem. Cel książki jest prosty: pomóc programiście (Tobie!) zorganizować sobie pracę tak, aby uzyskać jak najwyższy poziom efektywności oraz zadowolenia.
Aby przejść do konkretów, zapraszam na szybki przegląd zawartości opracowania:
- Pierwszy rozdział: Podstawy. Tutaj autor przedstawia ideę książki oraz omawia szereg podstawowych pojęć wykorzystywanych w kolejnych jej rozdziałach.
- Rozdział drugi: Zbieranie tematów. W tej części autor zapoznaje czytelnika z koncepcją rejestru, czyli osobistej listy zadań, proponując przy tym szereg porad odnośnie wdrażania, przetwarzania i utrzymywania takiej listy.
- Rozdział trzeci: Burze mózgu (zauważ liczbę pojedynczą w tytule tego rozdziału: mózgu, nie mózgów). W rozdziale tym autor szuka odpowiedzi na pytnie: od czego zacząć pracę, mając gotowy (i zapewne przepełniony) rejestr zadań?, jak się w nim odnaleźć?
- Rodział czwarty: Wyodrębnianie zadań - to ciąg dalszy dyskusji na temat zarządzania zadaniami, tym razem w nieco szerszym kontekście. Mowa tutaj o takich zagadnieniach, jak określanie celu czy dekompozycja zadań złożonych.
- Rozdział piąty: Szacowanie zadań programistycznych - tego tematu nie mogło zabraknąć w książce o technikach podnoszenia efektywności pracy programisty! Autor skupia się tutaj przede wszystkim na szukaniu optymalnych metod szacowania własnych zadań.
- Rozdział szósty: Planowanie pracy. Wreszcie - mając wszystkie potrzebne fragmenty układanki (opisane w poprzednich rozdziałach), autor omawia techniki planowania codziennej pracy programisty. Pilnie czytając ten rozdział, dowiesz się również, jak odróżnić zadania pilne od ważnych, i zrozumiesz, dlaczego te drugie bywają... ważniejsze:)
- Rozdział siódmy: Wykonywanie zadań. Planowanie planowaniem, ale zadania same się nie zrobią. W tym rozdziale autor doradza, jak efektywnie je wykonywać. Dwa słowa kluczowe przewijające się w tym rozdziale to skupienie i rozpraszacz. Jak uzyskać (i utrzymać) to pierwsze i jak walczyć z tym drugim - o tym opowiada autor w tej części książki.
- Rozdział ósmy (i ostatni): Indywidualna retrospektywa. W tym rozdziale autor przedstawia szereg argumentów za tym, aby zainwestować czas w przeprowadzanie pisemnych auto-re-trospektyw. Pokazuje też sposoby na wdrożenie tej praktyki w Twojej codziennej pracy.

Patrząc przez pryzmat kilkunastu książek omawiających miękkie apekty związane z pracą programisty (np. Pragmatycznego Programisty, serii książek Roberta C. Martina, czy pozycji Jak stać się lepszym programistą autorstwa Pete Goodliffe'a), muszę powiedzieć, że Getting Things Programmed broni się całkiem nieźle. Przede wszystkim autorowi udało się znaleźć konkretną niszę tematyczną (jego opracowanie skupia się przede wszystkim na indywidualnych technikach podnoszenia efektywności pracy, pomijając aspekty związane z pracą w większym zespole itp.). W ramach tej niszy tytuł autorstwa Michała Bartyzela jest bardzo konkretny i wyczerpujący. Czytając tę lekturę, po raz kolejny przekonałem się, że książki pisane w języku polskim czyta się znacznie płynniej i przyjemniej od tłumaczeń (przy czym piszę to, mając wielki szacunek dla tłumaczy!). Biorąc pod uwagę, że książka Getting Things Programmed ma jedynie 184 strony - da się ją pochłonąć w ekspresowym tempie - co dla wiecznie przeciążonych pracą programistów będzie zapewne zaletą. Ja osobiście wyniosłem z jej lektury bardzo dużo praktycznej wiedzy (szczególnie podobał mi się rozdział na temat indywidualnej retrospektywy). Myślę, że każdy programista znajdzie tutaj coś, co pomoże mu usprawnić i poukładać swoją pracę. Dlatego też z czystym sumieniem polecam książkę pana Michała.
Programista Magazyn RAFAŁ KOCISZ; 2016-12-01

Dolina Białej Wody. Wydanie II

Podziel się Tagi Piotr Korczak Nakładem Wydawnictwa Bezdroża ukazało się drugie wydanie kultowej w środowisku wspinaczkowym książki pt. "Dolina Białej Wody". Autor Piotr Narwaniec jest pionierem wspinaczki sportowej w Polsce, autorem wielu przełomowych dróg wspinaczkowych w skałkach podkrakowskich i w Tatrach ...Podziel się Tagi Piotr Korczak Nakładem Wydawnictwa Bezdroża ukazało się drugie wydanie kultowej w środowisku wspinaczkowym książki pt. "Dolina Białej Wody". Autor Piotr Narwaniec jest pionierem wspinaczki sportowej w Polsce, autorem wielu przełomowych dróg wspinaczkowych w skałkach podkrakowskich i w Tatrach, a także bohaterem filmu Marcina Koszałki "Deklaracja nieśmiertelności".

Jak pisze Dariusz Król we wstępie Doliny Białej Wody "Opowiadanie ma ogromną wartość historyczną, ponieważ odzwierciedla doskonale, mało już znany młodemu pokoleniu wspinaczy, świat skalny z epoki "konfliktu szkół". To kawał historii".

Wydanie książki jest częścią akcji charytatywnej dla Ani Starosolskiej, autor przekaże całe należne honorarium na jej leczenie. Ania jest cudownym, wesołym, spontanicznym dzieckiem cierpiącym na zespół Cockayne'a - neurodegeneracyjną chorobę genetyczną, z powodu której lekarze dają jej jeszcze tylko 5 lat życia, o ile nie będzie kontynuować drogiej terapii w Stanach. Już teraz koszt leczenia i rehabilitacji dziewczynki to 200 000 złotych rocznie.
wspinanie.pl Piotr Korczak; 2016-11-29

Zeszyt łobuza i jego kumpli

Drodzy Rodzice, uwaga! Książka stanowi realne zagrożenie dla miru domowego, świętego spokoju oraz porządku. Treści w niej zawarte nadają się do samodzielnego stosowania przez dzieci, co może skutkować bałaganem oraz wybuchowymi reakcjami otoczenia.

Gdy tylko książka 
„Zeszyt łobuza i jego kumpli” pojawiła się w naszym domu, natychmiast została zauważona przez czujne oko nastolatka i jego długą, dalekosiężną rękę: Dla łobuza? O, to coś dla mnie! No tak, trudno zaprzeczyć. Jednak jego siostra od razu wystosowała sprzeciw: Co to znaczy – tylko chłopak może być łobuzem? A ja!? Też chcę być łobuzem!

“Zeszyt łobuza…” już samą okładką wywołuje zainteresowanie adresatów książki. Podział na jasną i ciemną stronę mocy zdecydowanie przypadł obojgu do gustu i zaintrygował: To ja będę hodował pleśń (ciemna strona), a ty możesz rzeżuchę (jasna strona).

W środku można znaleźć dużo różnych zadań do samodzielnego wykonania: pokolorowania, dorysowania czy wycięcia. Ale są też przestrzenie do pracy wspólnej, gry znane rodzicom z dzieciństwa (państwa miasta czy okręty), które dla niektórych dzieciaków mogą być swego rodzaju odkryciem (tak, można w coś zagrać bez użycia komputera!), quizy czy rankingi najlepszych i najgorszych gier komputerowych (do stworzenia z kolegami). A przy okazji kto nie ucieszyłby się z kuponu na dodatkową godzinę grania na komputerze lub zwalniającego z pytania przy tablicy (o ile tylko dorośli dadzą się zaprosić do łobuzerskiej zabawy).

Publikacja jakby przypadkiem przemyca też treści edukacyjne: daje okazję do wspólnych eksperymentów, zachęcając do „produkcji prądu z ziemniaka” czy wybuchu wulkanu z octu, sody oczyszczonej i płynu do naczyń. A nie ma to jak laboratorium we własnym domu! Może dzieciaki odkryją w sobie potencjał małego naukowca?


Dlaczego “Zeszyt łobuza…” tak bardzo podoba się dzieciakom?

Po pierwsze to książka, po której można pisać. Po drugie można ją też wycinać. Po trzecie daje przepisy na śmieszne zabawy, wygłupy i gry. Po czwarte inspiruje do dalszych wygłupów. U nas trwają już negocjacje, kto zdominuje jasną, a kto ciemną stronę mocy. Jedyny mankament zauważony już na początku przeglądania książki to jej częściowa jednorazowość (rysowanki i wycinanki), jednak spora liczba stron to propozycje wielokrotnego użytku. Ciekawe, po ilu sprzątaniach kuchennego stołu znudzi się towarzystwu wybuch wulkanu albo ile jajek przerobią na gumową piłkę.

“Zeszyt łobuza i jego kumpli” to świetna propozycja na prezent dla dzieciaków w wieku 7–11 lat (ale osobiste doświadczenia pokazują, że i starsze znajdą w niej coś dla siebie). Wciąga jak chodzenie po bagnach, odrywa od innych zajęć, więc niesie za sobą ryzyko zaniechania codziennych obowiązków na rzecz lektury. A zatem jeśli nie boicie się, że pewnego dnia wasza kawa zamiast słodka będzie słona, a ponadto macie mocne nerwy (ciemna strona mocy dostarczy wam wielu straszliwych wrażeń), to koniecznie dołączcie tę pozycję do listy św. Mikołaja.
Alicja Szwinta-Dyrda

Analiza danych w biznesie. Sztuka podejmowania skutecznych decyzji

ANALIZA DANYCH W BIZNESIE, FOSTER PROVOST I TOM FAWCETT – zaczniemy to zestawienie od najgrubszej rury jaką miałem pod ręką. Pozycja (znana też jako ogromna kobyła) dotyczy badania związków przyczynowo – skutkowych w biznesie. Dla przykładu takich jak badanie wpływu nadchodzące huraganu na sprzedaż w sieci sklepów, aby przewidzieć jak zatowarować magazyn na tę okazję. Mało? To co powiecie na pomysł, by na podstawie określonych kryteriów takich jak konkretne zachowania, zażywane witaminy, zmiany w garderobie i wiek dochodzić do wniosku, że pewna grupa osób planuje dziecko, więc warto przygotować pod ich kątem kampanię marketingową? Książka zawiera tak szczegółowe metody, że wielu odpadnie w przebiegach widząc wykresy, które każdemu skojarzą się z lekcją matematyki. Jest to lektura dla osób, które chcą pracować w branży analizy biznesowej i w dobie startupów może stanowić fundament czyjejś kariery. Jeśli jednak jesteś zwykłym kowalskim z alergią do liczb i bogato ilustrowanych wykresów – odstąp.
jakzarabiacpieniadze.com.pl Mateusz Kiszło; 2016-08-03

Tworzenie modeli biznesowych. Podręcznik wizjonera

Na pierwszy rzut oka wygląda jak naukowa pozycja skierowana do bardzo wąskiej niszy takich biznesowych wariatów jak ja. Kto inny czytałby książkę poświęconą tworzeniu INNOWACYJNYCH modeli biznesowych? Są dwie kategorie osób, które mogą z czystym sumieniem po nią sięgnąć. Ludzie, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z własnym przedsięwzięciem, albo już takowe prowadzą, ale wiedzą, że ten kto stoi w miejscu ten w rzeczywistości się cofa. Uczy dostosowywania się do rynku, a nie tworzenia czegoś z nadzieją, że rynek to zaakceptuje. Przeprowadza proces tworzenia modelu biznesowego od A do Z bez pominięcia ŻADNEGO szczegółu. Z informacji w książce można korzystać wybiórczo lub stosować wszystko. Pod tym względem jest bardzo uniwersalna. Szczerze mówiąc niewielka część populacji kuli ziemskiej zdoła wykorzystać w 100% jej potencjał. Na koniec dodam tylko, że ze względu na niewygodny format (książka ma miękką okładkę i jest prostokątna) czyta się ją szalenie niewygodnie. Nie sposób trzymać ją dwiema rękami przed sobą, więc lepiej ją na czymś położyć. Poza tym świetna pozycja, która już zdążyła obrosnąć (nie bez powodu) w kult.
jakzarabiacpieniadze.com.pl Mateusz Kiszło; 2016-08-03
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL