ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Życie. Następny poziom. Coaching transpersonalny

Życie następny poziom” to niezwykle ciekawa książka mówiąca o tym, jak poczuć życie w całej jego jaskrawości i pełni. W moim przekonaniu 99 procent ludzi żyje cudzym życiem, realizują cudze wyobrażenia o sukcesie, osiągają cele wyznaczone przez kogoś innego. Nie są szczęśliwi. Większość swojego czasu poświęcają na życie przeszłością, odnosząc się do starych, zdezaktualizowanych doświadczeń, lub przyszłością, karmiąc się pożądaniem czegoś, czego faktycznie w ogóle nie chcą– pisze autor.

W opinii Jarosława Gibasa czujemy, że możemy żyć lepiej, bardziej świadomie, na WYŻSZYM POZIOMIE. Jednak zazwyczaj nie wiemy co to dla nas znaczy i jak to osiągnąć.

Aby ruszyć w te drogę, człowiek musi najpierw odrzucić to, co go będzie w niej ograniczało – te ograniczenia Jarosław Gibas proponuje odkryć poprzez głęboką podróż do wnętrza samego siebie. Do tego podróżowania potrzebna jest świadomość zasobów, ale też tego, jakie braki musimy uzupełnić, by podróż w ogóle była możliwa. Oczywiście można to robić samemu, ale warto mieć swojego mistrza, kierunkowskaz (np. książkę), potrzebny by zainicjować zmianę.

Jarosław Gibas wyszczególnia w swojej książce zjawiska, rzeczy, które są ważne w drodze do samorozwoju, do życia swoim życiem.
Po pierwsze pisze o OBECNOŚCI, czyli świadomości siebie i swoich potrzeb. Słusznie twierdzi, że życie po swojemu jest trudne, ale to ono powinno być celem. Ukazuje plusy życia według pomysłu innych ludzi, ale również wielki koszt takiej decyzji.

W kolejnym rozdziale pisze o UWAŻNOŚCIjako kluczu do naszej egzystencji. Gibas pokazuje trzy ważne obszary uważności, ale również demonstruje nam tzw. „przeszkadzacze”, które odciągają naszą uwagę. W ciekawy sposób uczy sobie z nimi radzić i podaje gotowe ćwiczenia do doskonalenia uważności. Ciekawy jest np. opis radzenia sobie z obżarstwem z wykorzystaniem uważności.

W książce jest również rozdział poświęcony OSĄDOM – ocenianie, etykietowanie. Pokazuje mechanizm tego zjawiska oraz negatywne skutki etykietowania innych, ale nade wszytko siebie. Ciężko jest wejść na wyższy poziom, jeśli na czoło nakleimy sobie etykietkę „nie dam rady”. Proponuje zastępować ocenę – akceptacją i empatią.

Kolejne rozdziały poruszają temat EMOCJI, MEDYTACJI oraz zjawisku FLOW. Podoba mi się stwierdzenie naukę czerpiemy jedynie z tych czynności, w których pojawia się satysfakcja.

Każdy rozdział autor zaczyna krótką historyjką – opowiadaniem, który ma wizualizować temat. Jest mnóstwo ćwiczeń oraz technik do wykorzystania dla specjalistów. Język, jakim posługuje się autor jest klarowny, lekki. Znajdziemy w książce ciekawe przykłady i opisy pracy autora z klientami.

Książkę gorąco polecam w zasadzie każdemu. Ja osobiście mam swój egzemplarz mocno popodkreślany, bo tyle rzeczy znalazłam ciekawych, inspirujących w niej. Moim zdaniem książka może być wykorzystana przez każdego: do pracy nad sobą, jako źródło technik i ćwiczeń dla coacha do pracy z klientami, jak i skarbnica teorii i technik dla psychologów i terapeutów.
Opsychologii.pl - Porta i centrum praktyków psychologii Krystyna Zelek

Driven. Namiętność silniejsza niż ból

Patrząc na tę seksowną okładkę pomyślałam, że jest to kolejna książka w stylu „Pięćdziesięciu twarzy Grey’a”. Zanim zabrałam się do czytania miałam raczej nietęgą minę. Dlatego że w ostatnim czasie często sięgam po książki o tematyce erotycznej. Jednak po przeczytaniu pierwszego tomu trylogii Driven jestem miło zaskoczona.
 
Rylee Thomas ma 26 lat. Mimo młodego wieku odnosi sukcesy na polu zawodowym. Niezależna, perfekcyjna, uwielbia wszystko kontrolować, szczególnie swoje życie, piękna i atrakcyjna. Na jednej z imprez firmowych poznaje, w dość niezręcznej sytuacji, seksownego i przystojnego Coltona Donovana. Co wyniknie z ich znajomości? Czy jeden pocałunek może połączyć dwie bardzo różne osoby?
 
Czytając erotyki nie potrafię oprzeć się pokusie szukania podobieństw do E. L. James. Nie umiem i już! Znów bohaterem jest seksowny bogacz, biznesmen, z pięknym domem, z szybkim samochodem (dodatkowo Colton jest kierowcą rajdowym co już w ogóle podnosi adrenalinę – ech… te wyścigi!), z szałową blondynką u boku, fajną siostrą, z ego większym niż on sam. Oczywiście stałym punktem jest tajemnicza przeszłość, która tak bardzo go prześladuje, że nie jest zdolny do miłości. Został również adoptowany i miał trudne dzieciństwo. Arogancki, pewny siebie dupek. Rylee w jakimś stopniu przypomina Anę, choć na szczęście nie jest tak niezdarna. Nie posiada wewnętrznej bogini, ale często pada słowo „dziwka”, wiec to samo mówi przez się. Ma też najlepszą przyjaciółkę, z którą mieszka. Widać, że Bromberg  inspirowała się Grey’em, ale zachowała umiar.
 
Skoro książka jest erotykiem nie mogło zabraknąć pikantnych scen. Jednak nie zajmują one ¾ książki. Według mnie autorka wplotła je w bardzo subtelny sposób. I o dziwo, bohaterowie częściej rozmawiają ze sobą. A dialogi są pełne ripost, dowcipu, sarkazmu, a język Rylee jest niesamowicie cięty. Ta dziewczyna nie da sobie w kaszę dmuchać i potrafi nieźle odpysknąć. W powieści bohaterowie komunikują się również przez e-maile, sms-y, ale także przez piosenki! Bardzo pomysłowy zabieg.
 
Summary: Pierwszy tom trylogii Driven pochłonęłam w parę godzin. Książkę czyta się niesamowicie szybko, a jak się zacznie natychmiast chce się skończyć. Fanki literatury erotycznej na pewno się nie rozczarują, bo mamy przystojniaka, namiętne pocałunki, sceny seksu, atmosferę gęstą od pożądania, ale też duchy przeszłości, które ciągle gonią bohaterów. Bo nie tylko Colton skrywa tajemnicę. Czytałam z wypiekami na twarzy i Wam też serdecznie polecam.
reading-mylove.blogspot.com Paulina; 2016-07-09

Fueled. Napędzani pożądaniem

Arogancki, seksowny Colton Donovan, pojawił się w jej życiu nagle, niespodziewanie. Zmieniając wszystko, wywracając do góry nogami, niszcząc porządek i rutynę, zmuszając ją do wyjścia daleko poza strefę komfortu. Jest niemożliwy. Nie do wytrzymania. A jednocześnie kuszący, uzależniający, pochłaniający. Rylee Thomas wie, że wpadła w tarapaty. Wie, że przystojny, narwany kierowca wyścigowy jest zwiastunem kłopotów. Kłopotów jednak, w które Rylee chce się zanurzyć. Których chce posmakować. Kłopotów, które mogą wznieść ją na wyżyny, ale również doszczętnie zniszczyć i zdruzgotać. Jak po pełnych iskrzenia początkach, potoczy się dalej historia tej wybuchowej pary?

"Czasem ktoś, kogo uważasz za nieistotnego, okazuje się być tym, który wszystko zmieni."

Pierwszy tom trylogii opowiadającej o Rylee i Coltonie, był emocjonującym, przesiąkniętym erotyzmem i docinkami wprowadzeniem. Mieliśmy okazję równocześnie pokochać i znienawidzić Coltona, tak naprawdę w ogóle go nie znając. Tom drugi przynosi wyczekiwane przez nas odpowiedzi na pytanie - z czym zmaga się seksowny obiekt westchnień Rylee. Co więcej - przynosi nam rozdziały z jego perspektywy, które stanowią co prawda mniejszość książki, ale wystarczają, byśmy mogli zrozumieć jego punkt widzenia, byśmy mogli zaznać rozdarcia emocjonalnego z jakim się mierzy, byśmy mogli na własnej skórze przekonać się, co kosztuje go relacja z panną Thomas, oraz jak wpływają na niego różne jej zachowania. Uzupełniona o perspektywę Coltona książka, wydaje się pełniejsza, bardziej logiczna.

"Kobiety to złośliwe suki, mężczyźni to zagmatwani dranie, a ty musisz wybrać, której stronie bardziej ufasz."

Co więcej, perspektywa Coltona pozwoli nam poznać nie tylko sekrety, na których temat mężczyzna milczy, ale również zdania, których nie wypowiada. Myśli, których do siebie nie dopuszcza. Emocje, które w sobie tłumi. To wszystko sprawi, że stanie się nam bliższy, a w momentach kulminacyjnych książki, będzie to o tyle istotne, że podczas sporów Rylee i Coltona, będziemy mieli w pełni nakreślony zarys powodu kłótni czy sporu, nawet jeśli jedno z nich nie będzie świadome tego co się dzieje. Z perspektywy dwóch tomów, widać też wyraźnie, jak zmieniła się główna bohaterka. Na początku poukładana i bezproblemowa kobieta, przeistacza się w pewną swoich zalet, świadomą swojego ciała, otwartą na nowe doświadczenia bohaterką, której przyjdzie się mierzyć z nawałnicą tajemnic, jakie niesie ze sobą Colton.

"Pamiętaj o jednym: jesteś niesamowita, Rylee. Jeśli on tego nie widzi... jeśli nie widzi tego wszystkiego, co masz do zaoferowania w łóżku i poza łóżkiem, to niech spierdala razem z rumakiem, na którym przyjechał."

Jeśli ktoś spodziewał się, że po intensywnym pierwszym tomie, w tomie drugim zabraknie emocji, zabraknie napięcia pomiędzy bohaterami i ich docinków - bardzo się mylił. Zamiast zwalniać tempa, autorka udowadnia, że "Driven" było jedynie rozgrzewką przed dramatyczną kontynuacją. W"Fueled" nie zabraknie tragizmu, nie zabraknie złamanych serc, nie zabraknie scen erotycznych, nie zabraknie sporów. Będą wzloty i upadki - miłość przeplatająca się z nienawiścią. A przez fakt, że będziemy mieć rozdziały Coltona, lektura wyda się bardziej sensowna, bardziej... dojrzała nawet. I to wszystko sprawi, że czytelnik zacznie odbierać ją na innym, emocjonalnie i psychicznie, poziomie.

"Nie ma nic złego w tym, że się kogoś potrzebuje, Colton."

Pomimo że książka wciąż pozostaje mało ambitną lekturą, służącą jedynie rozrywce - dla czytelnika, który nie wymaga od lektury zmieniającego życia przesłania, potrafi być emocjonalną, pełną bólu i rozkoszy, pełną demonów podążających za bohaterami, pełną emocji i uczuć, podróżą. Twórczość K. Bromberg polecam zatem czytelniczkom, pragnącym gorącego, tragicznego romansu. Z bohaterami, którzy mogą sprawić, że zapomnicie o całym świecie. Z historią pikantną i delikatną równocześnie. Z walką toczącą się zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Dającą się we znaki nie tylko postaciom, ale i nam.
sherry-stories.blogspot.com Sherry; 2016-06-02

Siła stresu. Jak stresować się mądrze i z pożytkiem dla siebie

Co możecie powiedzieć na temat stresu? Jakie skojarzenia wywołuje w Was samo pojęcie „stres”? Czy w Waszej definicji znajduje się miejsce na pozytywne aspekty z nim związane? Czy może raczej pojmujecie go jako coś szkodliwego, chorobotwórczego i destrukcyjnego? Jeżeli patrzycie przez pryzmat motywacji do działania i wyzwań, świetnie! Jeśli natomiast stres jest czymś, co Was przytłacza, zachęcam do lektury książki Kelly McGonigal „Siła stresu. Jak stresować się mądrze i z pożytkiem dla siebie”.

Od lat badacze atakują nas kolejnymi hucznymi odkryciami dotyczącymi stresu. Niszczy, wywołuje liczne choroby, ewidentnie szkodliwy, należy go unikać. Ale czy na pewno? Czy zastanawialiście się nad tym, jak wielką rolę odgrywa w Waszym życiu stres? Zastanówcie się nad tym: macie wiele na głowie, gonią Was terminy, nie macie chwili wytchnienia. Co robicie? Organizujecie tak czas, aby ze wszystkim zdążyć i… dajecie radę! Super. A teraz druga sytuacja, macie wolny dzień, kilka dni. Wiecie, że jest sporo rzeczy do zrobienia, ale macie na to dużo czasu. Czy robicie to lepiej niż wtedy, gdy macie zajęty cały dzień? Myślę, że nie. Wiele osób odłoży wszystko na ostatni moment, by stres zaczął napędzać do działania.

Z tego miejsca chcę podziękować pewnej pani doktor, która podczas studiów wpajała nam, studentom, jak dużą rolę w życiu człowieka odgrywa eustres, czyli stres pozytywny, motywujący. Jest pewien próg, który jest niezbędny do działania, co książka „Siła stresu” bardzo eksponuje. Opisuje ona wpływ na nastawienie psychiczne. To niesamowite, jak bardzo zmienia się stan naszego organizmu, zachowanie, podejście do problemów, kiedy spojrzymy na coś z zupełnie innej perspektywy!

McGonigal przytacza ogromną ilość badań, która jasno obrazuje, że stres mało tego, że nie musi być szkodliwy, ale może pomóc w dojściu do celu! Można go wykorzystać jako siłę napędową, potraktować jak wyzwanie. Kiedy pojawia się uczucie stresu, zdenerwowania, pierwszym co można zrobić, to odpowiedzieć sobie na pytania: dlaczego się stresuję? Jak mogę to wykorzystać? Jeśli się czymś stresujemy, oznacza to, że jest to dla nas ważne. Przykładowo czeka Was ważne wystąpienie publiczne. Pocą Wam się ręce, w nocy nie śpicie, boli brzuch. Jeżeli zaczniecie powtarzać sobie, jak bardzo się stresujecie albo na siłę będziecie chcieli się uspokoić, jaki będzie tego efekt? Objawy się nasilą, a wystąpienie na pewno nie będzie tak dobre, jak byście chcieli. A teraz spójrzmy na tą samą sytuację z innej perspektywy. Pojawiają się wyżej wymienione objawy stresu. I co dalej? Organizm daje fizjologiczne sygnały, że wystąpienie jest ważne. Co można z tym zrobić? Zastanowić się, dlaczego jest ważne, co chcemy nim osiągnąć, jakie przyniesie korzyści.

Po uświadomieniu sobie tej wiedzy nie pozostaje nic innego, jak odetchnąć głęboko i wykorzystać wzrost pobudzenia do tego, żeby dać z siebie wszystko.

„Dowolna chwila może się stać punktem zwrotnym w tym, jak doświadczasz stresu, jeżeli tylko tak postanowisz.”

Ponieważ „Siła stresu” jest książką dość obszerną, obfitującą w ogromną ilość informacji, nie da się przytoczyć wszystkich ciekawostek. Nie mniej główna jej idea bazuje na tym, by obserwować swój organizm i ingerować w nastawienie psychiczne, aby lepiej wykorzystywać stres. Wtedy zamiast stać się podwaliną choroby, będzie punktem na drodze do sukcesu. Jeżeli chcecie na ten temat wiedzieć więcej, a uważam, że ta wiedza przyda się każdemu, zachęcam do lektury. I jeszcze taka drobna podpowiedź dla przyszłych psychologów, socjologów, pedagogów – jeżeli w swoich pracach licencjackich i magisterskich będziecie poruszać tematy związane ze stresem, gwarantuję, że ta książka wniesie w nie powiew świeżości i może się okazać bardzo pomocna w badaniach.
Kulturantki.pl Ewa; 2016-07-10

Stinger. Żądło namiętności

Zastanawialiście się kiedyś jak wygląda życie prywatne aktorów i aktorek filmów pornograficznych? Czy są singlami, czy wchodzą głównie w związki bez zobowiązań, czy może są w stanie założyć rodzinę? Z pewnością profesja ta rodzi wiele pytań i wątpliwości. Jest to jeden z zawodów, który bardzo ingeruje w intymność i prywatność człowieka, zdecydowanie utrudniając mu prowadzenie spokojnego, zwyczajnego życia rodzinnego i społecznego. Czy da się mimo wszystko pogodzić te dwa odrębne światy? Odpowiedzi na to pytanie szukajcie w genialnej powieści „Stinger. Żądło namiętności” autorstwa Mii Sheridan!
 
Akcja rozpoczyna się w Las Vegas - mieście nazywanym stolicą hazardu, pieniędzy i seksu. Studentka prawa Grace Hamilton melduje się w hotelu Bellagio, gdzie przez cały weekend mają trwać wykłady z okazji Międzynarodowego Zjazdu Studentów Prawa. Na miejscu okazuje się, że w tym samym czasie w hotelu trwa także zjazd fanów porno, na który przybywa między innymi niezwykle przystojny i wzięty aktor heteroseksualny, Carson Stinger. Ta z pozoru zupełnie niepasująca do siebie para przypadkowo wpada na siebie w holu i właśnie tym spotkaniem rozpoczyna się ich gorący weekendowy romans. 
 
Brzmi jak sztampowy erotyk? Na pewno po części tak, lecz nie dajcie się zwieść, bo ten krótki opis fabuły to tylko wierzchołek góry lodowej! Początek powieści to głównie mocny erotyk, pełen namiętnych scen seksu, słownych podtekstów w przekomarzaniach bohaterów i skupiony w dużej mierze na ich łóżkowych relacjach. Wszystko to jest napisane świetnie - z wyczuciem, smakiem, nieprzesadzoną pikanterią. Czyta się fantastycznie, a niektóre sceny naprawdę wywołują rumieńce na twarzy. Opisy są bardzo plastyczne i pełne drobnych szczegółów, które wspaniale oddziałują na wyobraźnię i budują klimat, który jest niezbędny dla dobrego erotyku. 
 
Carson Stinger to postać, która wyróżnia się na tle innych męskich postaci tego typu w literaturze kobiecej, swoją nietypową profesją. Czytelnik ma okazję poznać myśli takiej osoby, tego jak patrzy ona na świat, na osobiste relacje z kobietami, a także na swoją pracę. Dowiaduje się również o przeszłości Carsona, o tym co skłoniło go do podjęcia takiej, a nie innej drogi zawodowej, o jego relacjach z najbliższą rodziną. Wszystko to jest niezwykle interesujące i zmusza do wielu refleksji. Mia Sheridan podjęła się niełatwego tematu i wyszła z niego obronną ręką. Postać Grace może nie jest równie ciekawa sama w sobie jak Stinger, ale bardzo fajnie przedstawiona jest tutaj jej przemiana pod wpływem znajomości z owym aktorem. Autorka udowadnia, że nie warto planować w życiu wszystkiego, że czasami warto postawić na spontaniczność, zaszaleć, złamać schemat. Może właśnie dopiero wtedy odnajdziemy właściwy plan na życie i tym samym szczęście?     
 
„Stinger. Żądło namiętności” to powieść, w której już od pierwszych stron coś się dzieje. Nie ma czasu na powolne wprowadzenie w fabułę, na stopniowe rozwijanie akcji, absolutnie nie! Tutaj cała historia jest poprowadzona szybkim, równomiernym, dynamicznym tempem. Sprawia to, że książkę czyta się niezwykle szybko i z rosnącym zaciekawieniem. Mia Sheridan funduje czytelnikom nie tylko namiętne sceny łóżkowe, ale także masę wątków obyczajowych, a nawet kryminalnych. Przenikają się tutaj naprawdę różnorodne gatunki, a wszystko jest bardzo dopracowane i logicznie domknięte. Polecam serdecznie wszystkim miłośnikom dobrych erotyków, a także po prostu powieści kobiecych. Mia Sheridan trafia na listę moich ulubionych autorów, a ja już przymierzam się do przeczytania innych jej powieści!
Zglowawksiazkach.pl Angela Wonderland; 2016-05-29
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL