Recenzje
Making Faces
Ostatnio w moje ręce wpadła nowa książka autorki głośnego "Prawa Mojżesza" i "Pieśni Dawida". Tak naprawdę nie wiedziałem, że jest to książka tej samej autorki, a więc liczyłem na lekturę lekką, która nic nie wniesie do mojego życia. Może dostałem i lekką książkę, ale jeśli chodzi o ten drugi "podpunkt" to ciężko się nie zgodzić z tym, że coś można wynieść z tej lektury.
Już od dawna chciałem przeczytać lekturę z gatunku new adult. Ostatnio było o niej bardzo głośno, a więc zachęciło mnie to jeszcze bardziej. Po przeczytaniu "Making Faces" stwierdzam, że muszę czytać więcej książek z tego gatunku. Te książki nie są jakieś grube, są napisane lekkim językiem i wciągają. Tak słyszałem no i co? Sprawdziło się. Podczas czytania odkładałem tę książkę jakieś cztery razy. Nie dlatego, że była słaba, tylko przychodziły do mnie nowe pozycje, na które miałem większą ochotę. Jednak ten dzień nadszedł i tydzień temu skończyłem czytać "Making Faces". Bohaterowie? Hmm.. O tym napiszę za chwilę. Chcę jeszcze wspomnieć, że lektura jest pisana momentami tak jakby w formie pamiętnika co też jest na plus bo możemy dowiedzieć się co działo się przed tym co dzieje się teraz. Masło maślane, ale pewnie wiecie o co chodzi. No dobrze przejdźmy do tych bohaterów czyli najprawdopodobniej do jedynego minusa tej lektury.
Byli oni naprawdę bardzo schematyczni. Dziewczyna, która wmawia sobie, że jest brzydka chociaż tak nie jest, zakochuję się w chłopaku "chuliganie". Z tego co wiem to mimo wszystko o to chodzi w new adult, a więc po prostu będę musiał się do tego przyzwyczaić.
"Making Faces" to książka, która przypomina mi "Gwiazd Naszych Wina". Pewnie dlatego, że jeden z bohaterów jest niepełnosprawny i paru innych rzeczy, o których nie wypada mi napisać, ponieważ wiecie (spoilery!). Zachęcam do zapoznania się z tą lekturą. Szczególnie teraz kiedy te dni są ciepłe itd. chociaż tak naprawdę w przyszłym tygodniu możemy zobaczyć za oknem śnieg. Oby to się nie sprawdziło haha. Tak w ogóle to zauważyliście, że ostatnio praktycznie w każdej recenzji piszę, że "jest to idealna książka na ciepłe dni"? Po prostu aktualnie takie teraz wpadają mi w ręce. To takie drobne wytłumaczenie. Widzimy się za dwa dni!
http://maasonpl.blogspot.com/ Hubert Szewczyk; 2017-04-17
Opowiadania drewnianego stołu. 125 przepisów, jak sprawić przyjemność sobie i bliskim
Książka Moniki Waleckiej to naprawdę perełka wśród książek kulinarnych. Ten magiczny tytuł przywołuje najwspanialsze wspomnienia z dzieciństwa. Zapachy, smaki i kolory. Wszystko w tej książce jest świeże i oryginalne. Fantastyczna okładka oraz smakowity tytuł zachęcają czytelnika do gotowania i eksperymentowania, same przepisy natomiast są gwarancją uczy kulinarnej na najwyższym poziomie. Najlepiej ucztować oczywiście przy dużym, drewnianym stole, przy którym zmieszczą się wszyscy najbliżsi - rodzina i przyjaciele. Taki stół to przecież miejsce wspaniałych spotkań, cudownych chwil, serdecznych toastów i temperamentnych dyskusji. Taki stół to serce każdego domu :-) To przy nim spotykają się kolejne pokolenia, aby poczuć ciepło domowego ogniska i zakosztować samych wspaniałości. Taki stół mógłby nam niejedno opowiedzieć ;-) :-) Opowiadania drewnianego stołu. 125 przepisów, jak sprawić przyjemność sobie i bliskim to zbiór fantastycznych przepisów na potrawy przygotowane z uczuciem i troską. To książka, w której odnajdziemy przepyszne potrawy na każdą porę roku. Wszystkie są wymyślone i sprawdzone przez wspaniała kucharkę, która nie ogranicza swoich czytelników, a wręcz zachęca do eksperymentowania. Dodatkowo kusi wszystkich swoich czytelników świetnymi zdjęciami i mobilizuje do wyczarowania przez nas samych wspaniałości. Tak, aby te spotkania przy rodzinnym stole nabrały intensywnych koloru i smaków. Monika Walecka nie tylko dzieli się z czytelniami swoimi przepisami, ale również zdradza czym gotować, jak robić zakupy i co najlepiej mieć zawsze pod ręką w lodówce i szafkach :-) To przepięknie wydana książka, która stanie się ozdobą każdej kuchennej półki, ale co najważniejsze nie będzie ona na niej stała i zbierała kurz ;-) Przypuszczam bowiem, że każdy kto po nią sięgnie będzie chciał do niej wracać jak najczęściej :-) Serdecznie polecam :-)
mufloneks.blogspot.com Monika Starońska - Zych; 2017-04-16
Pokusy i łakocie. Kochanie, jeszcze tu jestem!
Drew i Jenny to małżeństwo, które od zawsze posiadało dość dużą namiętność w swoim związku. Ich seksualne fantazje i erotyczne ekscesy od lat stanowiły temat do rozmów w okolicy. Lecz przy dwójce dzieci i ogromem codziennych obowiązków ich nienasycona miłość przygasła. Przestali się dogadywać w swoim azylu zwanym sypialnią.
On- za wszelką cenę pragnie na nowo odrodzić namiętność żony i harmonie w sypialni.
Ona-marzy o długim śnie.
Carter i Claire wraz z Jim i Liz chcą pomóc, przywrócić harmonie w szczęśliwym życiu swoich przyjaciół, lecz to nie jest takie łatwe. Czy Jenny i Drew ponownie odnajdą swoją namiętność ?
Czy zakończą się ich kłopoty ?
Ta część serii Pokusy i Łakocie jest jeszcze słodsza od poprzednich. Również wzbudza spore emocje, lecz pokazuje jak ważne jest pielęgnowanie stale naszych uczuć oraz żaru miłości do bliskiej nam osoby.
Książka Jeszcze tu jestem kochanie zaskakuje swojego czytelnika pozytywnymi emocjami. Sprawia także że czytelnik się uśmiecha, gdy ją czyta, również możemy zobaczyć jak wiele możemy zrobić dla drugiej osoby, by polepszyć relacje. Czytając książkę spotkać grono dość zwariowanych przyjaciół, którzy potrafią rozbawić największych ponuraków. Wokół roztacza się zapach nie tylko słodkiej czekoaldy, ale dużo innych słodkości. Bardzo miło spędziłam przy niej czas. Załuje, że to niestety było moje ostatnie spotkanie z bohaterami i miejmy nadzieje, że jeszcze kiedyś się z nimi spotkam.
Cała seria przypadła mi do gustu i pewnie nie raz jeszcze do niej powrócę. Gorąco polecam cała serie, przy bohaterach każdej części na pewno nie będziesz się nudzić. Ta słodka seria na pewno sprawi, że będziesz chciała / chciał by zagościła w twoim domu.
zaczytanaksiazholiczka.blogspot.com Claudia Sobańska; 2016-11-25
Pokusy i łakocie. Niezbyt grzeczna rzecz o miłości
Książka jest bardzo dobra, przyjemnie się ją czyta. Pochłania swojego czytelnika tak bardzo, że nawet nie wiedziałam, kiedy ją skończyłam tak szybko zleciał mi czas .
To pierwszy tom niezwykłej historii Claire i powiem wam, że mnie zachwycił . Historia jest słodko -gorzka , a także odnajdziemy w niej sporą dawkę romantycznego humoru . Ja spędziłam przy niej idealny wieczór przy piecu , z gorącym kubkiem czekolady . I wchodziłam bardziej w historię głównej bohaterki , czasami byłam zła za jej kroki , a czasami byłam szczęśliwa .
Uwielbiam czytać książki, które mają swój ciąg dalszy jako seria czy nawet trylogia , wtedy pytania, które mi się tworzą w głowie i może czasami nie są odpowiedzią od razu zawsze w którejś części zostaną odpowiedziane . Dobrze, że mam na półce drugi tom, bo nie wiem, czy udałoby mi się wytrzymać dopóki by był wydany .
Zachęcam was do sięgnięcia po tą niezwykłą serie, bo nie tylko się nią zauroczycie, ale także poznacie też jej słodki smak.
zaczytanaksiazholiczka.blogspot.com Claudia Sobańska; 2016-11-15
Slow Burn. Kropla drąży skałę. Seria Driven
Dzisiaj chciałabym jeszcze wam przedstawić kolejną książkę z Serii Driven .
Slow Burn opowiada nam nową historie i głównymi bohateami tym razem są przyjaciele Rylee i Caltona . Gdy siostra Haddie , Lexi umiera na raka dziewczyna stara się funkcjonować po jej śmierci . Stara również opiekować się nad córeczką siostry i szwagrem lecz rozczarowanie , strach , ból z jakim się zmaga ją paraliżuje.Nie chce żadnej miłości oraz związku ponieważ uważa że to prowadzi tylko do cierpienia .
Chwile spokoju znajduje w przypadkowym sexie , noc spędzona z Beckettem nie daje o sobie zapomnieć . Pożądanie oraz namiętność na każdym kroku dają o sobie znać.
Męźczyzna doprowadza Haddie do skrajnych emocji z którymi jej trudno walczyć .
Czy Haddie otworzy się na miłość ? Poradzi sobie z śmiercią bliskiej jej siostry ?
Zabierając się za tą książkę miałam dziwne uczucia . Bałam się że będzie się dużo różnić ood książek z Serii Driven . Ale zostałam bardzo mile zaskoczona . Książka nie należy do łatwych ponieważ znajduje się w niej śmierć , ból , cierpienie , znajdują się w niej również dobre chwile , miłość , namiętność , pożądanie ale nie należą również do tych łatwych i prostych chwil . Sytuacja w jakiej znajduje się ta para również tego nie ułatwia . Czytając tą ksiażkę szczerze to ryczałam jak głupia , nie mogłam sie opanować w nie których momentach . Po przeczytaniu tej książki postanowiłam że zrobie sobie kilka dni przerwy od pozostałych dwóch książek z serii ponieważ moje emocje nie należą do tych łatwych książka jest dobra nawet bardziej niż dobra . Emocje są dobre jak również i nie należace do dobrych , mam mieszane uczucia a także mieszane emocje .Książke zdecydowanie polecam ,cała serie również , lecz przy tej konkretnej książce bez wina i chusteczek (multum chusteczek) swojego czytania nie objedziecie .
zaczytanaksiazholiczka.blogspot.com Claudia Sobańska; 2016-08-21