ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Stinger. Żądło namiętności

Pewnie po zobaczeniu oceny doskonale spodziewacie się mojej opinii. No niestety, tym razem Mia Sheridan nie zachwyciła mnie, a wręcz odwrotnie. Po wspaniałym "Calderze" i troszkę gorszej "Eden" spodziewałam się czegoś chociażby równie dobrego, a nawet lepszego. Jednak nie! Czytając ją miałam cichą nadzieję, że w końcu mi się spodoba, wciągnie mnie. Niestety w tym jest też trochę mojej winy. Widząc autorkę nawet nie czytałam opisu książki i błędnie ją z góry oceniłam. Nie jest ona zdecydowanie dla mnie i też dlatego nie spodobała mi się. "Stinger"to historia mało spotykana, bardziej powiedziałabym jak z fanfiction. Bohaterowie również nie byli wybitni. Grace strasznie mnie irytowała już od pierwszych stron i była dla mnie za bardzo idealna, a co do Carsona, to miałam wrażenie, że trafiłam na najgłupszą postać. Mimo tych dużych wad książkę czyta się szybko, nie męczy i jest dość lekka. Z jednej strony była w kilku momentach typowa dla autorki ale w niektórych zastanawiałam się czy to aby na pewno wyszło spod pióra pani Sheridan. Również podoba mi się w książkach tej autorki nawiązanie np. do mitologii. Sprawia to, że powieści są tajemnicze, dość intrygujące i po prostu inne od pozostałych. Chciałabym bardzo napisać jeszcze coś dobrego ale już chyba plusy się skończyły. Zdecydowanie nie mój typ, nie ten gatunek i nie ten czas. Myślę, że znajdzie ona swoich fanów zdecydowanie w gronie osób starszych ode mnie. Przejrzałam inne recenzje książki i trafiłam głównie na zachwyty, więc wszystko zależy od gustów. Nie mogę wam jej polecić ani odradzić więc wybór zależy już tylko od was :). Mimo to zamierzam dalej sięgać po książki tej pisarki, tylko już bardziej uważnie. 
Onlybooks-jdb.blogspot.com

Supergeny. Uwolnij potencjał swojego DNA, by cieszyć się dobrym zdrowiem i samopoczuciem

W książce „Supergeny” doktorzy Deepak Chopra i Rudolph Tanzi wyjaśniają jak zmiana stylu życia może zwiększyć szanse na pokonanie negatywnych skłonności odziedziczonych po przodkach. 

Autorzy książki, terapeuci i pionierzy badań w dziedzinie genetyki, dzielą się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Pokazują jak przejąć kontrolę nad własnym zdrowiem dzięki prostym, niekosztownym zmianom stylu życia, które udoskonalą Twój genom i przyniosą doskonałe zdrowie.

320 stron podzielono na trzy części, w których obalane są sztywne przekonania dotyczące genów i udowadniane, że ich aktywność znajduje się pod naszą kontrolą.

Pierwsza część „Nauka transformacji” napisana jest dość naukowym językiem, jednak w przystępny sposób przedstawia podstawową wiedzę z zakresu genetyki. Prezentowane są w niej najnowsze odkrycia dotyczące dziedziczenia, ewolucji i samego ludzkiego organizmu. Warto wiedzieć, że wiele teorii medycznych nie zawsze sprawdza się w dzisiejszym świecie ponieważ ewolucja jest procesem ciągłym, a ludzkie DNA skrywa jeszcze wiele sekretów i badania nad nim wciąż trwają.

W części „Zmiany stylu życia, które pomogą Ci osiągnąć absolutnie doskonałe samopoczucie” autorzy proponują praktyczne i łatwe sposoby wprowadzające zmiany w naszym życiu. Omawiane są tu: dieta, stres, aktywność fizyczna, medytacja, sen i emocje, a zmiany w każdej z poszczególnych dziedzin podzielono na trzy stopnie - proste, trudniejsze i eksperymentalne. Zmian jest 52 – po jednej na każdy tydzień roku. Nie trzeba jednak wybierać wszystkich, można skupić się tylko na kilku, ważne jednak by wprowadzić je na stałe do swojego stylu życia – aby móc cieszyć się absolutnie doskonałym samopoczuciem.

Trzecia, ostatnia część „Wpływanie na kierunek własnej ewolucji” to powrót do świadomości, czyli do źródła rozwoju i zmian. Zmiana w Twoim stylu życia będzie możliwa tylko wtedy, gdy będziesz w pełni jej świadomy.

Dodatkowo autorzy książki dzielą się z czytelnikami kilkoma ekscytującymi odkryciami naukowymi dotyczącymi mutacji oraz dziedziczenia. A także próbują obalić powszechne przekonania o istnieniu tzw. dobrych i złych genów.

Książka „Supergeny. Uwolnij potencjał swojego DNA, by cieszyć się dobrym zdrowiem i samopoczuciem” to książka, którą powinien przeczytać każdy, kto jest zainteresowany poprawą swojego zdrowia, szczęściem i długowiecznością swoich genów. Terapia przedstawiona przez doktorów Chopra i Tanzi udowadnia, że nie tylko geny decydują o naszym przeznaczeniu, że nie są one czymś danym raz na zawsze, ale ulegają ciągłej przemianie pod wpływem sposobu naszego życia. Dzięki tej lekturze możemy nauczyć się jak na nie wpływać, aby cieszyć się optymalnym zdrowiem i idealnym samopoczuciem.
dlaLejdis.pl Agnieszka Głowacka; 2017-01-25

TukTukCinema. Czyli rzecz o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku

Pan Tomek Michniewicz napisał o panu Robercie Maciągu, że ma niesamowitą zdolność zanurzania się w świecie z szeroko otwartymi oczami. Kiedy wzięłam książkę "Tuk Tuk Cinema" do ręki i przeczytałam dosłownie klika zdań automatycznie zgodziłam się ze słowami pana Michniewicza. Wprost rewelacyjna zdolność przeniesienia czytelnika  poprzez słowa do zupełnie innego, egzotycznego, barwnego kraju jakim są Indie.  A autor nie pojechał tam tylko podziwiać kolory i wąchać przyprawy. Pojechał z konkretnym i szczytny celem i o tym jest ta książka. Książka pięknie wydana przez Wydawnictwo Bezdroża.  Ornamenty, zdobienia poszczególnych stron i zdjęcia są uzupełnieniem bogatej treści. (...)
Książka jest dla każdego, kto zafascynowany jest Indiami, ale nie takimi z folderów lub ociekających stereotypowym tokiem myślenia. W "Tuk Tuk Cinema" ukazany jest prawdziwy obraz Indii, codzienny. Dowiemy się między innymi, że święta krowa nie do końca jest świętą,  a jak świat światem te same przeszkody na całym globie pod nogi rzucane w realizacji planów  i jeszcze jeśli coś może pójść nie tak, to pewnie pójdzie. Czasem jednak warto się zatrzymać  chociaż na chwilę i podziwiać, zachłysnąć się  pięknem jakie nas otacza. Indie, niby kraj daleki i egzotyczny, a w gruncie rzeczy bardzo podobny do Polski. Ten sam uśmiech z tych samych rzeczy, te same łzy, te same troski, radości i problemy.
Czytając "Tuk Tuk Cinema" pewne zdania, słowa dosłownie wbijały mi się do głowy i już na zawsze pozostawały. Krążyły wśród codziennych myśli. Jakie to zdania? Na przykład te, że z podróży można przywieźć prawie wszystko, bo nie przywiezie się zapachu, który zostaje i pozostaje typowy dla danego miejsca, albo że Indie są jak lustro, w którym odbija się wszystko bardziej i mocniej. (...)
 
Magnes z podróży jadwiga.jot

Biblia e-biznesu 2. Nowy Testament

Chwile to trwało, zanim przeczytałem pozycję „Biblia e-biznesu 2. Nowy Testament”, ale w końcu się udało. Nie piszę tego, żeby powiedzieć, że książka jest nudna, bo tak nie jest. Po prostu ilość informacji jaka tam jest i to, że czytam po jakieś 15 minut dziennie przed spaniem sprawiło, że proces czytania trwał dość długo. Ale przejdźmy do sedna.
Książkę czyta się przyjemnie, choć muszę przyznać, że po przeczytaniu pierwszej Biblii mam trochę mieszane uczucia co do niektórych rozdziałów. Nie sprawdzałem tego kropka w kropkę, ale niestety w niektórych miejscach przeżyłem istne dejavu, gdyż treść wyglądała jakby była przekopiowana z poprzedniej książki.
Rozdział, który napisali chłopaki z Brand24 wg mnie był za krótki, przez co po przeczytaniu czułem lekki niedosyt i miałem odczucie lekkiego braku informacji.
Oczywiście nie wszystko należy krytykować, jak chociażby rozdział dotyczący płatności i bitcoinów. Bardzo ciekawie napisany, choć rozległy, czytało się szybko i przyjemnie, a informacje tam zawarte wyjaśniły mi wiele rzeczy, o których do tej pory nie wiedziałem.
W tej edycji książki muszę przyznać, że rozdział dotyczący aukcji (co prawda nadal pozostawia wiele do życzenia) był napisany lepiej niż w poprzedniej książce. W końcu nie wyglądał jak reklama pracownika Allegro tylko tekst w miarę niezależnej osoby.
Pomimo, iż książka posiada kilka minusów, oceniając całokształt publikacji trzeba ją pochwalić. Zawiera sporo przydatnych informacji i na pewno stanowi dobry punkt wyjścia dla osób, które zaczynają swoją przygodę z e-biznesem lub „wchodzą” w jakiś nowy obszar, o którym wcześniej nie wiedzieli lub nie byli nim zainteresowani.
motocyklowylifestyle.pl Dawid Baruch

Pokusy i łakocie. Rodzina nie do końca idealna

Kilka dni temu na blogu pojawiła się moja recenzja książki "Pokusy i łakocie. Niezbyt grzeczna rzecz o miłości", stanowiącej pierwszy tom trylogii Chocolate Lovers. Tym razem chciałabym pokrótce omówić kolejne części tejże serii, a mianowicie: "Pokusy i łakocie. Rodzina nie do końca idealna" oraz "Pokusy i łakocie. Kochanie, jeszcze tu jestem!", które mnie w pewnym sensie rozczarowały.  Zdecydowałam, że opinie o tychże pozycjach zamieszczę w jednym poście, bowiem, gdybym miała recenzować poszczególne z nich, to wówczas nie tylko takowe oceny składałaby się z zaledwie paru zdań, ale też musiałabym wiele informacji powtórzyć. Zapraszam zatem na moją - niekoniecznie - pozytywną opinię o serii :)
 
Tara Sivec - amerykańska pisarka, żona, matka. Mieszka w Ohio z mężem i dwójką dzieci. Po kilkunastu latach pracy jako broker chwyciła za pióro z postanowieniem napisania pierwszej powieści. Jest autorką kilku światowych bestsellerów, między innymi serii Chocolate Lovers, której pierwszy tom "Pokusy i łakocie. Niezbyt grzeczna rzecz o miłości" zyskał uznanie czytelników i zdobył wiele nagród literackich. (źródło: okładka książki "Pokusy i łakocie. Niezbyt grzeczna rzecz o miłości")

"Pokusy i łakocie. Rodzina nie do końca idealna" (tom II)
Mija kilka lat, odkąd Claire i Carter spotkali się przypadkowo na imprezie i spędzili namiętną, upojną noc. Claire, będąc wówczas młodą studentką zaszła w ciążę, a po dziewięciu miesiącach na świat przyszedł jej synek - Gavin. Niestety, pomimo wszelkich starań, kobieta nie mogła odnaleźć nieznajomego - ojca ich dziecka. Jednak po kilku latach dostrzegają siebie w barze, w którym Claire pracowała. Od tamtej pory stają się nierozłączni, spędzają ze sobą mnóstwo czasu. Carter okazuje się być wspaniałym i odpowiedzialnym ojcem oraz idealnym partnerem. Podejmują decyzję o wspólnym zamieszkaniu, Claire z synkiem przeprowadzają się do Cartera. On nadal pracuje w branży samochodowej, a Claire skupia się na wymyślaniu i przygotowywaniu słodkości do swojego niedawno otwartego sklepu ze smakołykami. Wydawałoby się, że wszystko między nimi cudownie się układa, że bardzo się kochają. Aczkolwiek każde z nich odnosi wrażenie, że łączące ich uczucie traci na sile. Carter coraz częściej myśli o oświadczeniu się swojej partnerce i nieustannie wpada na ciekawe (według niego) pomysły i koncepcje, ale niestety za każdym razem ponosi klęskę. Natomiast Claire zaczyna wątpić w to, że kiedykolwiek otrzyma od ukochanego mężczyzny pierścionek zaręczynowy i stanie przed ołtarzem...
 
"Pokusy i łakocie. Kochanie, jeszcze tu jestem!" (tom III)
Drew i Jenny (najlepsi przyjaciele Cartera i Claire) są rodzicami dwójki małych dzieci: kilkuletniej córki (Veronica) i oraz niespełna trzymiesięcznego synka (Billy). Mężczyzna sporo czasu spędza w pracy, głównie na nocnych zmianach. A po powrocie do domu przesypia kilka godzin. Zatem opieka nad dziećmi i wszystkie obowiązki domowe spadają na Jenny, która ponadto pomaga swojej przyjaciółce w promocji sklepu "Pokusy i łakocie". Kobieta jest zmęczona, wyczerpana, a jej jedynym pragnieniem każdego dnia jest sen. Poza tym czuje się nieatrakcyjna i poniekąd samotna. Twierdzi, że Drew w ogóle jej nie docenia, nie stara się jej pomóc, a ją zwyczajnie przytłaczają codzienne obowiązki i problemy. Dodatkowo mężczyzna nieustannie namawia ją na intymne igraszki, a ona bynajmniej nie ma na to ochoty. Woli ten czas przeznaczyć na odpoczynek i wpaść w objęcia Morfeusza... 
 
Bohaterami wszystkich tomów trylogii jest grupa przyjaciół: Claire, Carter, Liz, Jim, Jenny i Drew oraz ich urocze, niesforne, ciekawe i pomysłowe dzieci. Claire i Liz są współwłaścicielkami firmy "Pokusy i łakocie" - sklepu składającego się z dwóch pomieszczeń: w jednym z nich serwowane są same słodkie pyszności, a w drugim oferowane są gadżety erotyczne. W prowadzeniu biznesu, który z każdym dniem zyskuje coraz to nowych klientów i sympatyków, kobietom pomaga Jenny, zajmująca się marketingiem i promocją. Przyjaciółki uwielbiają spędzać ze sobą czas, prowadzą długie rozmowy na każdy temat, dzielą się doświadczeniami (głównie w kwestiach intymnych), poddają się wielu szaleństwom, pomagają sobie nawzajem i okazują wsparcie w trudnych momentach, a także uwielbiają popadać w tarapaty. Natomiast mężczyźni pracują w przedsiębiorstwie samochodowym, często na nocnych zmianach. Wtedy zazwyczaj wpadają na dziwne pomysły, przedstawiają swoje przemyślenia i spostrzeżenia oraz wysnuwają dość ciekawe wnioski, przede wszystkim dotyczące zachowań kobiet. Ponadto zdarza im się przejmować opiekę nad dziećmi, kiedy kobiety postanawiają wyjść na imprezę czy po prostu spotkać się na kawkę. Tworzą zgraną paczkę przyjaciół, których od początku poniekąd obdarzyłam sympatią, w szczególności ze względu na to, iż każda z tych osób charakteryzuje się ogromnym poczuciem humoru, dystansem do wielu spraw, otwartością, swobodnym stylem bycia oraz lekkim podejściem do życia. Aczkolwiek chwilami  miałam wrażenie, jakbym miała do czynienia z nastolatkami, a nie dojrzałymi, dorosłymi ludźmi, a tym bardziej rodzicami małych dzieci. Bywali lekkomyślni, infantylni, wulgarni, a poza tym dosłownie wszystko zaczęło im się kojarzyć z seksem, co w pewnym momencie zaczęło mnie irytować, bowiem ileż można nawijać o ekscesach łóżkowych i opowiadać o działaniu wszelakich przyrządów do zaspokajania intymnych potrzeb. Praktycznie na każdej przewracanej kartce nawiązywano do seksu i każda strona urozmaicana była słownictwem do niego nawiązującym. 

Fabuła ukazana w każdym z tomów jest banalna, nieskomplikowana i przewidywalna. Owszem bywały fragmenty wywołujące zaskoczenie i zaszokowanie, jednak były to raczej sceny z udziałem dzieci w roli głównej (np. malowanie twarzy czarnym niezmywalnym markerem). Oczywiście pojawiało się mnóstwo wydarzeń, które wywoływały lekki uśmiech na twarzy, a nawet doprowadzały do tego, że płakałam ze śmiechu i musiałam przerwać lekturę, ażeby dojść do normalnego stanu i kontynuować czytanie. Takich sytuacji było wiele, m.in.: wieczór panieński jednej z bohaterek, zastosowanie gazu łzawiącego i paralizatora, śledztwo prowadzone przez ojca Drew, korzystanie z poradnika "Jak sprawić, by w twoim małżeństwie znów zapłonął ogień", poród widziany oczami mężczyzny, sposób na chrapiącego faceta czy zawody z użyciem pewnego erotycznego gadżetu. Brakowało mi natomiast fragmentów, skupiających się na przygotowywaniu wypieków serwowanych w sklepie jednej z bohaterek. Jeżeli już pojawiały się jakiekolwiek sceny właśnie w tymże miejscu, to na pewno nie dotyczyły one przyrządzania słodkości. Niestety odnotowałam też momenty znudzenia i znużenia (już pod koniec drugiego tomu). Wówczas zaczęłam się zastanawiać, co mnie podkusiło, aby sięgnąć po tę trylogię. A w trakcie lektury trzeciego tomu pragnęłam tylko jednego, aby po prostu jak najszybciej dotrzeć do ostatniej strony i zwyczajnie odłożyć książkę na półkę.

Każda z powieści napisana jest prostym, lekkim i zrozumiałym, a chwilami wręcz trywialnym i prymitywnym językiem. Dialogi są z reguły zabawne, ale w wielu przypadkach również wulgarne i pozbawione jakiegokolwiek sensu. Zastosowano narracje pierwszoosobowe. Historie ukazane zostały zarówno z perspektywy kobiet (Claire - II tom, Jenny - III tom), jak i mężczyzn (Carter - II tom, Drew - III tom). Dzięki tym zabiegom możemy bardzo dokładnie poznać problemy, rozterki oraz refleksje poszczególnych postaci. Dodatkowo duża czcionka oraz krótkie kilkustronicowe rozdziały zdecydowanie wpływały na szybkość czytania (na szczęście). Niewątpliwie atutem trylogii są ekspresyjne, jaskrawe, przyciągające wzrok okładki (pomijając oprawę pierwszego tomu, która moim zdaniem jest najsłabsza i kompletnie odbiega od pozostałych dwóch).

Podsumowując, "Pokusy i łakocie. Rodzina nie do końca idealna" oraz "Pokusy i łakocie. Kochanie, jeszcze tu jestem!" to czytadła idealne na leniwe i ponure dni, mogące zapewnić dobrą rozrywkę i dostarczyć mnóstwo pozytywnej energii. To też jedne z tych niewymagających i niewnoszących nic wartościowego do życia książek, o których się zapomina po odłożeniu ich na półkę
Wielbicielka-ksiazek.blogspot.com
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL