ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

CO-DZIENNIK

„Co-Dziennik” to publikacja do codziennej pracy przez 365 dni w roku, a właściwie jest też przewidziany i ten 366 dzień, który czasami występuje.
 
W książce tej to właściwie osoba, która ją zakupiła - „czytelnik” jest jej głównym autorem. Odnaleźć tu można różne zadania na poszczególnych stronach pozycji, jest ich właściwie 366 jeśli uznać za jedno z nich kontakt z „pomysłodawczynią” książki, jej „autorką”.
 
Pozycja przyciąga wzrok, już sama jej okładka to robi, do tego jest ona bardzo kolorowa.
 
Zadania? Różne. Bywają to pytania innym razem dotyczą one tego by wymienić pewne rzeczy bądź na przykład tyczą się wystawienia sobie pewnego dyplomu. Czasem „należy” coś wymienić, innym razem coś trzeba samemu „zdefiniować”. Są więc różnorodne.
 
Nie ma tu nad czym dużo pisać, bo i samej treści jest niewiele. By przekonać się jakie to są zadania warto zajrzeć do środka i wówczas podjąć decyzję, odpowiedzieć sobie na pytanie ‘czy to coś dla mnie?’
 
Autorka miała ciekawy pomysł na publikację, to trzeba przyznać. Osobiście mam mieszane uczucia co do tego dzieła. Zawsze to jednak jakiś pomysł na przyjrzenie się sobie a także chociażby swojemu życiu i różnym jego aspektom.
swiatairi.blogspot.com Marta Tomczak

CO-DZIENNIK

„Co-Dziennik” to publikacja do codziennej pracy przez 365 dni w roku, a właściwie jest też przewidziany i ten 366 dzień, który czasami występuje.
 
W książce tej to właściwie osoba, która ją zakupiła - „czytelnik” jest jej głównym autorem. Odnaleźć tu można różne zadania na poszczególnych stronach pozycji, jest ich właściwie 366 jeśli uznać za jedno z nich kontakt z „pomysłodawczynią” książki, jej „autorką”.
 
Pozycja przyciąga wzrok, już sama jej okładka to robi, do tego jest ona bardzo kolorowa.
 
Zadania? Różne. Bywają to pytania innym razem dotyczą one tego by wymienić pewne rzeczy bądź na przykład tyczą się wystawienia sobie pewnego dyplomu. Czasem „należy” coś wymienić, innym razem coś trzeba samemu „zdefiniować”. Są więc różnorodne.
 
Nie ma tu nad czym dużo pisać, bo i samej treści jest niewiele. By przekonać się jakie to są zadania warto zajrzeć do środka i wówczas podjąć decyzję, odpowiedzieć sobie na pytanie ‘czy to coś dla mnie?’
 
Autorka miała ciekawy pomysł na publikację, to trzeba przyznać. Osobiście mam mieszane uczucia co do tego dzieła. Zawsze to jednak jakiś pomysł na przyjrzenie się sobie a także chociażby swojemu życiu i różnym jego aspektom.
swiatairi.blogspot.com Marta Tomczak

Psychologia Zmiany - najskuteczniejsze narzędzia pracy z ludzkimi emocjami, zachowaniami i myśleniem

Zawiera najskuteczniejsze techniki pracy z ludzkim myśleniem, zachowaniem, które są połączeniem sposobów wykorzystywanych podczas terapii czy coachingu. 

„Psychologia zmiany” zawiera przede wszystkim określenie roli people helpera. Według Mateusza Grzesiaka może to być psycholog, terapeuta, osoba interesująca się psychologią, menedżer.... każdy, kogo interesuje psychologia zmiany opierająca się na modyfikacji sposobu myślenia i postępowania. Dla autora poradnika najważniejsze jest czerpanie z wielu źródeł wiedzy, z różnych dyscyplin. Wiele z nich pomaga diagnozować problemy, motywuje, zmienia przekonania. 

Tak naprawdę książek proponujących wewnętrzną zmianę jest bardzo wiele. „Psychologia zmiany” jest niestety jedną z nich. Mateusz Grzesiak proponuje wzorce oparte na wielu źródłach, pojawia się jednak odczucie, że jest to bardziej zapis przemyśleń mówcy motywacyjnego niż trenera. Niestety Mateusz Grzesiak pomimo wielu swoich osiągnięć nie jest certyfikowany przez organizacje coachów w Polsce, zatem książkę można odbierać jako zapis poglądów, a nie przykładowe metody diagnozowania i rozwiązywania problemów. 

Ponadto w odniesieniu do ostatnich kontrowersji wokół Mateusza Grzesiaka, szczególnie dotyczących braku stałych poglądów w głoszonych tezach niestety nie polecam „Psychologii zmiany” jako jedynego i właściwego źródła. 
dlaLejdis.pl Sylwia Wasin; 2017-02-09

Koszmar Morfeusza

Kolejna część przygód Adama i Cassandry. Wiele wydarzeń, które ciągle trwają jak koszmar. Jednak żadne z nich nie jest w stanie temu zapobiec. Co będzie dalej? Tego żadne z nich nie przewidzi i liczą tylko na los, który im raczej nie sprzyja. Wszędzie niestety tylko kłamstwa i intrygi. 
Moim zdaniem książka ciekawa, ale również i straszna, co doprowadza do wielu załamań. Jednak w kontekście do pierwszego tomu ten akurat wypada o niebo lepiej niż jego poprzednik, co tylko pokazuje, że klątwa drugiego tomu potrafi być złamana. 
Lekturę tą mogę polecić każdej odważnej osobie oraz tym którzy uwielbiają świat mafii. 
 
Moja ocena: 8/10
rudablondynkarecenzuje.blogspot.com Andżelika Arendarska

Opowiadania drewnianego stołu. 125 przepisów, jak sprawić przyjemność sobie i bliskim

Gotowanie na nowo, czyli mieszanina smaków i inspiracji z różnych stron świata, która zagwarantuje niebywałą ucztę. 

W poszukiwaniu idealnych smaków warto czasem zasięgnąć opinii kogoś bardziej doświadczonego od nas. Najlepiej kogoś, kto tak samo czerpał wiedzę od najlepszych, rodziców, dziadków. Kuchnia wielu smaków to kuchnia, która łączy inspiracje kulinarne z całego świata. Czytając książkę Moniki Waleckiej odkryłam na nowo wiele potraw, które nieraz sama przyrządzałam, ale w zupełnie innym wydaniu. Amarantus, dotąd jedzony przeze mnie na słono, nagle oczarował mnie w swojej słodkiej miodowej wersji z jagodami goja. A śniadaniowa wersja kaszy gryczanej z kawą i kakao to zupełne zaskoczenie. Kto by przypuszczał, że tak wiele dań można przygotować w zupełnie innej wariacji niż te, do których przywykliśmy. Czasem warto zerwać z przyzwyczajeniami, które wynieśliśmy z domu i poeksperymentować. „Opowiadania drewnianego stołu” to dania, które autorka doskonaliła i testowała przez lata, które poznawała w Polsce, w domu swojej babci jak i za granicą. Autorka dzieli się z nami swoimi ulubionymi przepisami, które najczęściej goszczą na jej drewnianym stole (jej nowatorskie przepisy przenika sentymentalna nuta – stary drewniany stół, który autorka dosłownie znalazła na ulicy i odtąd, to na nim wyprawia swoje kulinarne uczty).

Krótko o zawartości książki. Autorka dzieli swoje przepisy na śniadania, obiady i desery. Kuchnia Moniki Waleckiej to zdrowe kasze w wielu wydaniach: mlecznych, sałatkowych, na słono, na słodko. Coś dla siebie odnajdą tu miłośnicy mięsa, ale także weganie, wiele przepisów można w dość łatwy sposób zmodyfikować na wersje wegańską i odwrotnie. Znajdziemy tu amerykańskie bajgle oraz azjatyckie falafele. Istna mieszanka smaków. Podoba mi się, że do każdego przepisu opatrzonego pięknym dużym zdjęciem, znajdziemy także krótką notkę od autorki na temat dania, skąd inspiracja, dlaczego właśnie ono tak często gości u niej na stole, z czym najlepiej podać. Czasem te notatki to naprawdę wciągające historyjki. Dowód, że książka kucharska nie musi być nudna i monotonna. „Opowiadania drewnianego stołu” Moniki Waleckiej to wciągająca kulinarna przygoda na wiele smakowitych i uroczych wieczorów z mężem, rodziną, przyjaciółmi, przy świecach, przy każdym stole, a nawet babcinej ceracie. aby i babcie czasem zaskoczyć.
dlaLejdis.pl Aneta Nowak; 2017-02-09

Twórcze wyzwania. Projektuj, eksperymentuj, testuj, buduj, wymyślaj, twórz, inspiruj i uwolnij swój geniusz

Ostatnimi czasy funkcjonuję jak robot: wstaję, ogarniam się, idę do pracy, wracam z pracy, padam na twarz i powtarzam te czynności od poniedziałku do piątku. Potrzebowałam więc książki, która pobudzi moje szare komórki do myślenia po godzinie 16, z czym ostatnio było ciężko. Postanowiłam podjąć twórcze wyzwania. Co z tego wyszło?
 
Książka zawiera 150 różnych twórczych wyzwań. Nie będę ich omawiać, nie ma to większego sensu. Wykonanie niektórych zadań może tylko nieco zaboleć, zwłaszcza wstanie 30 minut wcześniej, ale oprócz tego autor jest dla nas dość łaskawy. Dzięki niemu możemy sobie zrobić mini wakacje, tańczyć i bazgrać. Jedno z wyzwań każe nam wymyślić 100 zastosowań książki trzymanej w ręku. To dość trudne. Ja spasowałam po tym, jak w punkcie 32 padło hasło "karma dla chomika". W sumie po tym, jak Logan by ją zjadł, niewiele bym z nią zrobiła.
 
To publikacja przeznaczona przede wszystkim dla osób z dużym poczuciem humoru i dystansem do siebie. Przy Twórczych wyzwaniach na chwilę zapomniałam o stresie w pracy i miałam niezły ubaw, robiąc rysunki obiema rękami. Nie myślałam, że starej, 26-letniej dupie sprawi to taką radochę. Podobnie jak bazgranie.
 
Plusem książki jest to, że każde wyzwanie w dowolnej chwili można porzucić lub po prostu się go nie podjąć, jeśli uważa się, że to ponad nasze siły. Autor prosi tylko o jedną rzecz, mianowicie o to, by zaznaczyć w jakiś sposób zadania, które zostały wykonane. Ne ma też przeciwwskazań, by robić je z kimś. Może to sprawić nawet więcej frajdy. I jeszcze jedna sprawa. Lepiej uprzedźcie domowników, czym się zajmujecie. W innym przypadku może stanąć nad Wami mama/tata/brat/siostra czy ktokolwiek inny, patrząc się dziwnie na to, jak z pasją bazgrzecie po kartkach. Polecam na odstresowanie i pobudzenie szarych komórek do życia.
http://czytelnia-mola-ksiazkowego.pl Zaczytana bez pamięci; 2017-02-08
Płatności obsługuje:
Ikona płatności Alior Bank Ikona płatności Apple Pay Ikona płatności Bank PEKAO S.A. Ikona płatności Bank Pocztowy Ikona płatności Banki Spółdzielcze Ikona płatności BLIK Ikona płatności Crédit Agricole e-przelew Ikona płatności dawny BNP Paribas Bank Ikona płatności Google Pay Ikona płatności ING Bank Śląski Ikona płatności Inteligo Ikona płatności iPKO Ikona płatności mBank Ikona płatności Millennium Ikona płatności Nest Bank Ikona płatności Paypal Ikona płatności PayPo | PayU Płacę później Ikona płatności PayU Płacę później Ikona płatności Plus Bank Ikona płatności Płacę z Citi Handlowy Ikona płatności Płacę z Getin Bank Ikona płatności Płać z BOŚ Ikona płatności Płatność online kartą płatniczą Ikona płatności Santander Ikona płatności Visa Mobile
Bezpieczne płatności szyfrowane SSL