Recenzje
Egipt. Travelbook. Wydanie 4
Frenemy. Przyjaciel czy wróg?
Dostałam historię Chase’a i Eriki i nie spodziewałam się po niej zbyt wiele ale mimo wszystko się nie zawiodłam. Zacznijmy od moim zdaniem trochę absurdalnej propozycji dyrektorki którą ta złożyła Erice. Wokół niej toczyła się cała fabuła. Z główną bohaterką łatwo się utożsamić, została wykreowana na osobę która nie wie czego chce, gubi się w emocjach i nie zawsze jest perfekcyjna jednak w niektórych momentach było to troszkę przesadzone. Chase to ten typowy bad boy- narkotyki, wandalizm i te sprawy. Oczywiście jest nieodpowiedni dla dziewczyny, ale ona (jak to w romansach) podtrzymuje tą relację. Książka to naprawdę duża dawka cringu, nawet trochę za bardzo. Same wydarzenia w książce mi się podobały, wątek grupki przyjaciół to jeden z moich ulubionych, przyjemnie mi się czytało i nie mogłam się doczekać co będzie dalej.
I will wait for you
"Dopiero kiedy coś tracimy, dociera do nas, jak ważne to dla nas było". Miłość czy zemsta? O to jest pytanie, na które znajdziemy odpowiedź czytając tę książkę. Angelina wychowuje się pod czujnym okiem dwóch braci. To oni są jej światem, jej przystanią w trakcie sztormu. Wszystko się zmienia gdy na jej drodze pojawia się Xavier - tajemniczy, pociągający, skrywający tajemnice mężczyzna. Gdy dowiaduje, się że Angelina jest siostrą jego wroga, to wszystko się komplikuje. Jest rozdarty między miłością, a zemstą. Główna bohaterka mimo iż dochodzi trzydziestki jest oczkiem w głowie swoich braci, którzy powinni dać jej wolną rękę. Powinni pozwolić jej się usamodzielnić. Trzymana pod kloszem, jest jak dziecko we mgle. Do czasu aż pojawia się Xavier, który coś porusza w jej sercu, przełamuje jej barierę, popycha ją do samodzielności. Ta dwójka krąży wokoło siebie. Tajemnice, które wychodzą na wierzch wszystko niszczą. Czy będą umieli to naprawić? Ta historia może wydawać się banalna, prosta jednak nic bardziej mylnego. To historia o miłości, która może pokonać wszystko. Relacja głównych bohaterów jest pełna napięcia i pikanterii. Jeśli lubicie historie, które rodzą się w cieniu dawnych urazów, a lojalność zostaje wystawiona na ogromną próbę, to ta pozycja jest jak najbardziej dla was. Nie zabraknie tajemnicy, gorącego romansu, namiętności, nienawiści oraz przebaczenia. Czy trzyma w napięciu? Niekoniecznie. Jednak polecam tę powieść gdyż przekonacie się sami, że serce nie sługa, nawet gdy wybór wydaje się najgorszym z możliwych.
Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka
Samoregulacja w praktyce jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka Autor Natalia Fedan Natalia Fedan jest mamą trójki dzieci. Z wykształcenia psychologiem. Dodatkowo jako trenerka Self-Reg (samoregulacji ) opracowała autorską metodę ZUZA na radzenie sobie ze stresem i wspieranie dzieci w prawidłowym rozwoju. Dzisiejszy świat jest pełny wielu bodźców. Wszechobecne ekrany. Życie w ciągłym biegu. Nieprawidłowa dieta, wszystko to wpływa na nasze samopoczucie i emocje. Nie tylko dorośli przeżywają codziennie swoje problemy. Dzieci tak samo przeżywają wszystko jak my. Tylko one nie co w inny sposób pokazują swoje emocje. Często nie potrafią się na czymś skupić lub mają złe zachowanie. Autorka twierdzi, że nie ma niegrzecznych dzieci. Ich zachowania wynikają z fazy rozwojowej, braku umiejętności innego reagowania, trudnościami z samoregulacją, a czasami nieneurotypowymi mózgami (np. ADHD). W książce zostały przedstawione sposoby jak nauczyć ciało i mózg lepiej radzić sobie z lękiem i niepokojem. Książka jest napisana prostym językiem. Myślę że nie jest poradnikiem, który przeczytamy raz i możemy go odłożyć na półkę . To książka do której możemy i powinniśmy wracać. Jest świetna zarówno dla przyszłych rodziców jak i dla osób, które mają już starsze dzieci. Stanowi świetną pomoc w zrozumieniu swoich i naszych najmilszych emocji.
Muza rockmana
Dziś przychodzę do was z recenzją książki „Muza rockmana” Penelope Ward. To bestseller „New York Times” i szczerze? W ogóle mnie to nie dziwi. Bawiłam się przy niej naprawdę świetnie i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Książka opowiada o Emily, która przypadkiem trafia na rozmowę o pracę na stanowisko asystentki podczas trasy koncertowej jednej z najsławniejszych amerykańskich kapel rockowych. Po rozmowie przez przypadek spotyka wokalistę zespołu, jednak dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, kim on jest. Rozmawiają przez chwilę, a Tristan czuje… coś w rodzaju odświeżenia i spokoju. To, że Emily nie zachowuje się jak typowa fanka i traktuje go jak zwykłego człowieka, sprawia, że uznaje ją za idealną kandydatkę do tej pracy. Gdy Emily zaczyna pracę przy trasie koncertowej, Tristan wykorzystuje każdą okazję, żeby spędzić z nią trochę czasu. Uczucia między nimi stopniowo rosną… ale wraz z nimi pojawiają się też problemy, które zmuszają ich do rozłąki. Co się stanie dalej? Czy bohaterowie będą w stanie wszystko sobie wyjaśnić? Od pierwszych rozdziałów widać, że bohaterowie niesamowicie dobrze się rozumieją i że między nimi istnieje jakaś siła, która ich do siebie przyciąga. Mimo różnicy wieku prowadzą wiele poważnych, głębokich, wręcz terapeutycznych rozmów. Emily czuje z jego strony zrozumienie, wsparcie i to, że nie jest oceniana przez pryzmat trudnych wydarzeń. Tristan nigdy nie daje jej odczuć, że jest za cokolwiek winna. Z kolei ona wnosi do jego życia coś, czego mu brakowało: kawałek normalności w jego pokręconym, pełnym sławy świecie. Bardzo spodobało mi się to, jak autorka stworzyła bohaterów, nie tylko tych głównych. Widać, że każdy z nich ma swój własny, wyraźny charakter i nie zlewają się w jedną, bezosobową całość. Zarówno Tristan, jak i Emily zostali pokazani z bardziej wrażliwej strony, dzięki czemu naprawdę łatwo można zrozumieć ich zachowania oraz motywacje. Zaczynając książkę, od razu się wciągnęłam. Wszystko było napisane naprawdę przyjemnie i lekko, jednak w pewnym momencie poczułam, że to, co wcześniej czytałam, w porównaniu z tym, co się wydarzyło, jest „niczym”. Dostajemy taki zwrot akcji, że przysięgam nigdy bym na to nie wpadła. Kolejne strony czytałam już w ogromnym napięciu, bo byłam tak ciekawa, co wydarzy się dalej. Muszę koniecznie zaznaczyć, że wątek trasy koncertowej jest tutaj pierwszoplanowy. Częstym problemem u autorów jest to, że ciekawe i ważne elementy fabuły schodzą na dalszy plan, a tutaj nic takiego się nie wydarzyło. Dzięki temu czytanie było jeszcze bardziej spójne i przyjemne. Nie ma co ukrywać, że cały czas kibicowałam głównym bohaterom. Między nimi jest 16-letnia różnica wieku, co może zaskoczyć, a czasem nawet zostać odebrane jako niesmaczne. Tutaj jednak oboje są przedstawieni jako niezwykle dojrzali, dzięki czemu ta różnica wieku w ogóle nie jest wyczuwalna i nie stanowi dla nich problemu. Na ich drodze pojawia się wiele przeszkód, czasem popełniają błędy, podejmują złe decyzje albo reagują zbyt impulsywnie, ale mimo tego nie uciekają od konsekwencji. Starają się wszystko między sobą wyjaśniać, nawet jeśli jest trudno i emocje biorą górę. Nie zamiatają problemów pod dywan, tylko naprawdę próbują zrozumieć siebie nawzajem i dojść do porozumienia. Naprawdę, świetnie się czytało o rozwoju tej relacji. Dodatkowo poznajemy Atticusa i Ronana, członków zespołu Delirious Jones oraz przyjaciół Tristana. Uwielbiam ich relacje! Kojarzą mi się raczej z rodzeństwem, trochę sobie dokuczają, żartują z siebie nawzajem, ale kiedy przychodzi na to moment, zawsze się wspierają. Wiedzą, że mogą na siebie liczyć i że w trudnych sytuacjach zawsze mają do kogo zwrócić się po pomoc. Mam nadzieję, że dostaniemy również książki o pozostałych członkach zespołu, bo czuję, że oni też będą niesamowici. Jeśli chodzi o styl pisania autorki, jest on lekki, przyjemny i łatwy w odbiorze. Wszystko jest dobrze opisane, więc nie miałam problemu z wyobrażeniem sobie akcji czy bohaterów. Dialogi również są świetne i naturalne. Jednak pojawia się pewien problem z tempem… akcja czasami płynie zbyt szybko. I choć nie przeszkadza to w rozwoju fabuły, bo w ich fikcyjnym świecie wszystko dzieje się stopniowo i powoli, to podczas czytania sceny zmieniają się jednak zbyt gwałtownie. Wolałabym, żeby tempo było trochę wolniejsze, żebym mogła bardziej „wejść” w głowy bohaterów, poznać ich myśli i emocje oraz dostać więcej ich wewnętrznych przeżyć. Podsumowując, jest to naprawdę przyjemna i trzymająca w napięciu lektura o stracie, trudnych wyborach i ciężkiej przeszłości, ale też o przeznaczeniu (co było niesamowicie piękne). Bardzo dobrze mi się ją czytało i szczerze polecam! Sama prawdopodobnie sięgnę po inne książki tej autorki. Dodatkowo totalnie nie spodziewałam się znaczenia tytułu i powiem wam, że niesamowicie się wzruszyłam, gdy zrozumiałam, o co w nim chodzi… Wydawał się oczywisty, a jednak taki nie był.