ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recenzje

Szkocja i Szetlandy. Travelbook. Wydanie 3

"Szkocja i Szetlandy" to nowa książka z serii Travelbook wydawnictwa Bezdroża. To niezastąpiony, kieszonkowy przewodnik, który będzie skarbnicą wiedzy w podróży. Pokieruje was do najciekawszych atrakcji turystycznych. Tych najbardziej popularnych oraz tych bardziej skrytych. Przybliży wam charakterystykę regionu, społeczeństwo oraz lokalne obyczaje. Jednak największym atutem są praktyczne informacje, które pomogą zaplanować podróż oraz odnaleźć się w każdej sytuacji. Już same piękne fotografie zachęcają by udać się w podróż do tej niezwykłej krainy zamków, wrzosowisk i potwora z Loch Ness.

Gra_o_ksiazke Sugalska Weronika

Dług Josephine. W kajdanach lojalności

Moja ocena 4/5 ⭐ Liczba stron 418 Sugerowany wiek 18+ " To nie odwaga. To samotność w przebraniu rozsądku. Kto cię nauczył, że milczenie jest bezpieczniejsze niż prawda? Ile osób spało spokojnie, kiedy ty byłaś rozsądna?" Każdy, kto zna pióro Moniki Rutki, wie, że ona nie pisze łatwych książek. Nigdy do końca nie wiadomo, czego można się po nich spodziewać, bo potrafi w jednej historii połączyć ból, nadzieję, trudne decyzje i bohaterów, którzy zostają w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. Seria Pozorów po raz kolejny pokazuje, jak wygląda rzeczywistość wielu kobiet i ile ciężaru potrafią dźwigać od najmłodszych lat, często w całkowitym milczeniu. Josephine to bohaterka, która przeszła zdecydowanie więcej, niż powinna. Na swoich barkach nosi odpowiedzialność za wszystko i wszystkich, próbując za wszelką cenę utrzymać resztki swojego świata na powierzchni. Czuć od niej ogromne ciepło, troskę i siłę. Po skazaniu jej brata wszystko rozsypuje się jak domek z kart. Traci rodzinny dom, zostaje z długami i odpowiedzialnością za dwóch młodszych braci. Kiedy pod domem Josephine pojawia się człowiek, james syn człowieka odpowiedzialnego za wyrok jej brata, to proponuję dziewczynie układ, ma zostać jego tymczasowa partnerką w zamian, za to, że jeżeli Josephine chce, by jego ojciec cofnął fałszywe oskarżenia. Relacja między josephine i jamesa rozwijała się bardzo spokojnie, ich rozmowy między sobą, gesty oraz ta chemia, love IT! A każdą kolejną stroną można było zauważyć, jak zmienia się ich podejście do siebie. Jestem totalnie ich fanką. Historia nie skupia się jedynie na romansie, a też na uczuciach, relacjach czy też na innych bohaterach. Kilka scen mocno ścisnęło mnie za serce i sprawiło, że na chwilę musiałam odłożyć książkę, żeby je przetrawić.

Readbynikola Skrudlik Nikola

Wielkie przygody jedzonka. Z buzi do żołądka (i dalej)

Ostatnio mam niesamowite szczęście do książek, które w prosty i mega zaskakujący sposób tłumaczą dzieciom świat nauki, ekologii czy historii. Ta książka to absolutne cudo jeśli chodzi o pokazanie dzieciom tego, jak działa nasz układ pokarmowy. Główną bohaterką jest Kociokanapka, czyli kanapka, która wygląda jak pyszczek kota. Nie dziwi wiec fakt, że Tosia zjada kanapkę ze smakiem. Ale, ale co się dzieje dalej? Bo chyba to nie jest tragiczny koniec losów głównej bohaterki? A no nie, to właśnie teraz zaczyna się pełna przygód podróż, w której krok po kroku sprawdzimy, co dzieje się z jedzeniem podczas TRAWIENIA oh oh. Książka prowadzi nas od jamy ustnej, przez gardło, aż po jelito grube. Dowiadujemy się z niej m.in.: co dzieje się z jedzonkiem na każdym etapie, do czego potrzebne są migdałki, czym jest alergia, jakie są rodzaje kupy (i które powinny nas zaniepokoić). A na koniec są jeszcze kolorowanki na utrwalenie wiedzy. ​Co mnie totalnie urzekło? Wizualizacja całego procesu 🤗 @pawelgierlinski zrobił kawał genialnej roboty. Rysunki są po prostu pierwszorzędne. Mało kto potrafiłby dać tyle życia organom wewnętrznym, które są humorystyczne, kreskówkowe i sprawiają, że "ciężkie" czy wstydliwe tematy, jak chociażby kupa (ok, umówmy się ciężkie dla rodzica, bo dzieciaki mają fun) przestają być jakimkolwiek tabu. Szykujcie się na fajne oswojenie tych spraw w domu 🫡 Mamy tu mnóstwo wiedzy połączonej z rysunkami, wyróżnieniami i kolorami, co mega ułatwia dzieciakom zapamiętywanie. Język jest bardzo przystępny i podany na luzie. Pojawiają się wprawdzie profesjonalne pojęcia, takie jak amylaza czy lipaza, ale są wplecione tak naturalnie, że mały czytelnik nie czuje się jak na lekcji biologii. Masa ciekawostek przeplata się tu z praktycznymi radami (rodzice będą wdzięczni) dotyczącymi higieny i zasadami zdrowego talerza. Najfajniejsze jest to, że autorka potraktowała małego czytelnika z szacunkiem, stawiając na jego ciekawość, mądrość i dbałość o detale. ​Nam tak bardzo spodobała się ta książka, że na pewno sięgniemy po resztę tytułów z tej serii.

Psychologrysuje Stanienda Daria

Victor. Tylko moja

Julia traci kogoś ważnego w swoim życiu - ukochanego narzeczonego. Ginie on w wypadku. Dziewczyna nie potrafi się otrząsnąć. Żyje, ale jakby wcale nie żyła. Zatapia się w żałobie, która pochłania ją z każdym dniem coraz bardziej. Z odsieczą przychodzi jej kuzynka/przyjaciółka Nina. Udają się one do ulubionej restauracji Julii. Co może się stać podczas niewinnego wyjścia dwóch przyjaciółek? Nie wiem, może wpadniecie na nieznajomego i przyjmiecie kulkę, która była wycelowana w niego? Victor jest rosyjskim mafiozo, mieszkającym w Stanach. Jest on bezwzględny. Gdy w jego szeregach, ktoś dopuścił się zdrady. Robi wszystko, aby znaleźć zdrajcę i rozliczyć się z nim tak jak należy. Wiecie tak jak na gangstera przystało. Wraz ze swoją prawą ręką Sergeiem, a przy okazji kuzynem, udaje się do tej samej restauracji, w której są dziewczyny. Victor od razu zauważył Julię. Jej urodę, uśmiech, który nie był prawdziwy. W jej oczach dostrzegał smutek. Nikt nie spodziewał się, że wyjście z restauracji zakończy się strzelaniną, która połączy losy Victoria i Julii. Kobieta osłania mężczyznę swoim ciałem, przez co zostaje ranna. Mężczyzna porusza wszystkich w mieście, aby zapewnić jej jak najlepszą opiekę. Zamyka ją i jej kuzynkę w swojej posiadłości. Chce dowiedzieć się, czemu nieznajoma chciała poświęcić dla niego swoje życie. Przez co popada w lekką obsesję na punkcie Julii… Czy dziewczyna też okaże się nim zainteresowana? Musicie sprawdzić sami! Styl pisania autorki jest dobry. Miejscami miałam wrażenie tylko, że niektóre sceny mogły być bardziej rozpisane, bo byłam po prostu ciekawa, co myśleli, że podjęli takie decyzje. Czułam jakby ich emocje i myśli mi uciekały. Bohaterowie nie są idealni, ale razem poznają jedno ważne uczucie - miłość. Jeżeli lubicie motyw mafii w książkach to zdecydowanie musicie sięgnąć po Victor. Tylko Moja.

PaulinkaPysiabook Dloniak Paulina

The STEM (Smart-Tempting-Entirely-Mine)

Czy Ludka Skrzydlewska może w końcu napisać książkę, której nie pokocham? Bo zaczynam dochodzić do wniosku, że chyba nie. A tym razem razem z Magdaleną stworzyły historię, przy której przepadłam już od pierwszej sceny! Naprawdę, ja już nawet nie jestem zaskoczona i sięgając po „The STEM” wiedziałam, że to będzie dobre. I oczywiście, że się nie pomyliłam. Było słodko, ciepło, zabawnie, momentami gorąco i wszystko fajnie wyważone, że przez tę książkę po prostu się płynęło. I zacznijmy może od tego, że mamy tutaj STRAŻAKA. Dzięki temu mogłabym wziąć te książkę w ciemno, a kiedy do strażaka dorzucamy jeszcze samotnego tatuśka i chodzącą green flagę w postaci Cassidy’ego, to ja właściwie nie miałam żadnych szans, żeby tego nie pokochać. Cassidy jest opiekuńczy, troskliwy, odpowiedzialny i taki, który częściej pokazuje czynami niż tylko gadaniem. A sceny z jego córką w momencie gdy sama jestem mamą? Kocham. Mała Zara skradła mi serce tak samo jak jej tata. Uwielbiałam to, jak fajnie została wpleciona w relację Jordan i Cassidy’ego, a nie jak piąte koło u wozu. Dostała tyle uwagi na ile zasługiwała. A Jordan? No chodząca katastrofa. Z jednej strony zabawna, inteligentna i zakochana w nauce, a przy tym przyciąga kłopoty jak magnes. A ten motyw naukowy świetnie się tu wkomponował i był dla mnie dość nowy, bo niewiele takich książek czytałam. Chemii między nimi nie brakowało, a to jak Cas nazywał ją „mała katastrofa” patrząc na ich wspólną przeszłość, było mega cute. Tu po prostu wszystko grało - humor nie był przesadzony, słodycz nie była przesłodzona, a kiedy robiło się emocjonalnie czy gorąco, też było ze smakiem. I jeszcze ten jesienny, małomiasteczkowy klimat, sąsiedzi, rodzinka, swatające mamuśki.. no ja naprawdę nie mam do czego się tutaj przyczepić - chapeau bas! Ludka, ja naprawdę nie wiem, co Ty robisz, ale rób tak dalej, a co do twórczości Magdy - zdecydowanie muszą ją nadrobić!

Adrianna’s books Klimiszyn Adrianna