Recenzje
Akademia piłkarska #2. Witaj, drużyno!
Spełniacie swoje marzenia? Niekiedy bywa, że samo spełnienie marzenia jest dopiero startem a nie metą. I tak jest w przypadku Leo, chłopca, który chce grać w piłkę nożną. Szybko odkrywa, że talent to nie wszystko. Bardzo ważna jest też systematyczność i umiejętność radzenia sobie z niepowodzeniami. Drugi tom dorównuje pierwszemu. To historia pełna emocji, rywalizacji ale także relacji międzyludzkich. To nie jest zwykła powieść tylko o chłopcu, który gra w piłkę. To piękna historia o dorastaniu. Autor skupia się też na tym co dzieje się poza boiskiem. W tej książce w porównaniu do pierwszego tomu jest więcej presji, więcej trudniejszych- w moim odczuciu emocji. Radzenie sobie z rozłąką, porażkami… Wracają postacie z pierwszego tomu ale poznajemy też dużo nowych bohaterów. Tempo jest dość dynamiczne i dzięki temu ciężko odłożyć książkę na bok bo ciekawość zżera co będzie na kolejnych stronach. Moim zdaniem czyta się ją też bardzo dobrze dzięki temu, że jest bardzo realistyczna. Jest dużo dialogów, które nie są sztucznie napisane. Co ważne - książka jest napisana w formie pierwszoosobowej, dzięki czemu młody czytelnik jeszcze bardziej może wczuć się w tę historię. Na regale czeka na mnie już trzeci tom tej powieści a wy jeśli jeszcze nie poznaliście Leo ale zaciekawiła was jego historia to polecam sięgnąć po pierwszy tom. Książka super sprawdzi się u dzieci 9+. Ja ją czytałam mojemu 5 latkowi i bez problemu nadążał za tym co się dzieje.
Muza rockmana
Motywy: - nietypowy rockman - muzyka - spontaniczna decyzja - trasa koncertowa - trudne sekrety Emily miała swój plan, ale szybko go zmodyfikowała i totalnie przez przypadek dostała pracę jako asystentka w trasie koncertowej znanego zespołu. Ciężka praca sprawiła, że mogła zapomnieć o tym co wydarzyło się w jej życiu. Poznała Tristana i od razu poczuła z nim nić porozumienia. Długie rozmowy o życiu i śmierci oraz poruszenie trudnych tematów sprawiała, że emocjonalnie poczuli się związani. I to ona jako jedna z pierwszych zauważyła, że coś się dzieje złego z głosem Tristana. Bardzo podobało mi się poprowadzenie relacji Emily i Tristana. To co ich połączyło to nie pociąg fizyczny, pożądanie czy namiętność, to długie rozmowy i chęć zobaczenie siebie każdego dnia. Tristan czule narzuca jej dziwne zakupy, tylko po to aby spędzić chwilkę czasu. Widać, że bardzo lubią ze sobą rozmawiać. I co, totalnie mnie ujęło, to brak dystansu i zrozumienia każdej sytuacji. Nie oceniali się, tylko byli dumni z tego, że się otworzyli przed sobą. Piękny przykład relacji o którą warto walczyć. Oczywiście po drodze nie jest już tak kolorowo, bo na światło dzienne wyjdzie wiele spraw, które zaważą na wszystkim. Autorka jak zwykle powaliła mnie na kolana, zarówno przez świetnie poprowdzoną relację między bohaterami jak i totalnie nowy i świeży pomysł na fabułę i tajemnice jak kryją się w czeluściach ludzkiego zachowania. To co wyjdzie na jaw zburzy wszystko co zostało zbudowane. Bohaterowie muszą zmierzyć się konsekwencjami decyzji innych osób i to z zamierzchłych czasów. Autorka pokazała, że wybaczenie jest jednym z kluczowych rzeczy w życiu. Bez niego nie ruszymy dalej, tylko zakręcimy się wokół bólu, cierpienia i ciągłych myśli. Trzeba umieć poradzić sobie z nowymi wyznaniami i spróbować zrozumieć. Takie pogodzenie się z losem może potrwać bardzo długi czas, ale ważne jest przepracowanie. Książka w piękny sposób oddaje delikatną relację, która rodzi się spod wypływu zwykłych rozmów, a przeradza się w coś intensywnego i z perspektywą na przyszłość. Szkoda, że przeszłość tak mocno zamiesza w życiu tych dwojga. A konsekwencje tajemnic będą musieli ponieść niewinni ludzie. Ale o szczegółach dowiecie się gdy przeczytacie. Miłość. Empatia. Zrozumienie. Sekrety. Muzyka. To tylko część tego co tam przeżyjecie razem z bohaterami. A będzie tego naprawdę wiele. Poczujecie również muzykę jak prawdziwą siłę, która łączy ludzie. No musicie ją poznać i zakochać się w niej tak jak ja. 10/10
Milionerka i barman
🍹MILIONERKA I BARMAN🍹 ⭐️RECENZJA⭐️ 🥂Zoe prowadzi wygodne życie. Bogata córeczka tatusia, która dostaje to co chce. Jej zycie wydaje się idealne. Jednak wieczór, kiedy poznaje Oliviera zaczyna zmieniać jej patrzenie na rzeczywistość. Ten przystojny ale skromny barman mie poddaje się jej urokowi. Przy bliższym poznaniu okazuje się ciepłym i opiekuńczym ojcem i wnukiem. Jest kompletnie inny niż wszystko czego do tej pory doświadczyła Zoe. 🥂 Od dawna nie czytalam historii, gdzie to ona jest bogata i ma władzę. Roksana odwróciła motyw Kopciuszka co dało ciekawy efekt. Czemu? Bo Olivier to cudowny ojciec i wnuk. Mężczyzna pod przejściach, który podporzadkowal swoje życie potrzebom innych. Byłam i nadal jestem pod wrażeniem jego emocjonalność i odpowiedzialności jaką sie wskazywał. 🥂Co do Zoe to na początku mnie wkurzała... Nie rozumiała jego odmowy i wręcz była nachalna. Az milo było patrzeć jak ta rozkapryszona kobieta zmienia się pod wpływem spotkania z Olivierem i jego rodzina. 🥂Moją uwagę najbardziej przyciągnęła Babcia Oliviera. Uwielbiam takie rezolutne starsze panie. 🙂🙂 🥂Całość to ciekaw propozycja właśnie poprzez odwrócenie schematu. Dala mi do myślenia w kwestii moich stereotypów. Dopiero w połowie czytania dotarło do mnie,ze jak to facet zachowuje się jak Zoe na początku nie zawsze mi to przeszkadza. A tu?! Niespodzianka. 😅😅 Mam dziwne wrażenie, ze autorka miała właśnie taki zamiar... 🥂Czytaliście juz MILIONERKE I BARMANA??
Śmiertelna królowa
Autorka proponuje nietypowe podejście do wampirów - nie piją krwi, funkcjonują za dnia i bardziej przypominają „ulepszonych” ludzi niż mroczne istoty znane z klasyki. To ciekawa zmiana, choć dla mnie momentami odbiera im to klimat, który najbardziej lubię w tym gatunku. Na plus wyróżnia się świat przedstawiony, zwłaszcza motyw matriarchatu i polityczne napięcia — to zdecydowanie najciekawszy element książki. Relacja głównych bohaterów rozwija się bardzo powoli; doceniam subtelność tego slow burnu, ale chwilami brakowało mi większych emocji i chemii. Nie wszystkie postacie są równie przekonujące, a fabuła rozwija się spokojnie, przez co nie zawsze wciąga tak, jak mogłaby. Mimo to książkę czyta się lekko, a zakończenie sprawia, że jestem ciekawa, co będzie dalej. Dla mnie to przyjemna, choć nieidealna historia — dobra dla fanów spokojniejszej fantastyki, ale raczej nie dla tych, którzy szukają klasycznego, mrocznego wampiryzmu.
Prędzej piekło zamarznie
Ocena: 4/5 ⭐ Recenzja: „Prędzej piekło zamarznie” to książka, która totalnie wpasowuje się w zimowy, świąteczny klimat. Od pierwszych stron czułam, że to będzie coś dla mnie, coś co mnie wciągnie i nie pomyliłam się. Fabuła wydała mi się ciekawa a motywy pomysłowe i intrygujące. Przykładowymi motywami zawartymi w książce są: 🫶🏻 Hate-love 🫶🏻 Rivals to friends to lovers 🫶🏻 przyjaciele z dzieciństwa 🫶🏻second chance I jeszcze kilka innych! Wszystko było dobrze przemyślane i dobrze pokierowane bez zbędnego chaosu. Wręcz płynęłam przez strony! Bohaterowie? Świetnie wykreowani! Podczas czytania czułam ten zimowy / świąteczny vibe, który był dobrze zachowany. Idealna książka na chłodne wieczory pod kocem z kubkiem herbaty lub kakao. Co prawda nie była to historia, która rozwaliła mnie emocjonalnie na milion kawałków, ale zdecydowanie sprawiła, że dobrze się bawiłam podczas czytania. To jedna z tych książek, które czyta się lekko i szybko ale jednocześnie zostają w głowie na jakiś czas. Jeżeli będziecie szukać w zimie świątecznego klimatu warto po nią sięgnąć!